Życie w trzech wymiarach: Jak ciekawość...
Shigehiro Oishi
Książka
| Wydawnictwo: | Albatros |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 210x135 mm |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Życie w trzech wymiarach: Jak ciekawość...
Przez lata wmawiano nam, że dobre życie wygląda prosto: spokój, stabilność, komfort i pozytywne emocje.
Ale jeśli to prawda Dlaczego tak wielu ludzi, którzy mają wszystko, czuje pustkę?
Uznany psycholog Shigehiro Oishi pokazuje, że szczęście i sens to tylko dwa wymiary dobrego życia.
Istnieje jeszcze trzeci.
To właśnie on sprawia, że codzienność staje się pełna, intensywna i warta zapamiętania.
BOGACTWO PSYCHOLOGICZNE
Czyli życie oparte na ciekawości, nowych doświadczeniach, zmianie, odkrywaniu, odwadze wychodzenia poza schemat.
Ta książka pokaże ci, dlaczego:
- rutyna może odbierać poczucie bycia żywym,
- komfort nie zawsze daje spełnienie,
- ludzie najbardziej żałują nie porażek, lecz nieprzeżytego życia,
- różnorodność doświadczeń rozwija lepiej niż stabilność.
Dr Oishi łączy psychologię, neuronaukę, filozofię i historie ludzi, którzy odważyli się żyć inaczej, i proponuje nową definicję dobrego życia.
Podobne do Życie w trzech wymiarach: Jak ciekawość...
Szczegółowe informacje na temat książki Życie w trzech wymiarach: Jak ciekawość...
| Wydawnictwo: | Albatros |
| EAN: | 9788384392058 |
| Autor: | Shigehiro Oishi |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 210x135 mm |
| Rok wydania: | 2026 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o Hlonda 2a/25 02-972 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Życie w trzech wymiarach: Jak ciekawość...
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Czy istnieje jeden przepis na szczęście, a może jest do niego tyle dróg, ilu ludzi na świecie? Czy wpadliśmy w pułapkę ciągłego bycia „happy”, każdą chwilę smutku czy nieszczęścia traktując jak porażkę? I wreszcie, czy myślicie, że da się naukowo udowodnić, co daje nam szczęście, a co nie? I jakie właściwie życie można nazwać naprawdę dobrym? Na te pytania w swoim poradniku „Życie w trzech wymiarach” próbuje odpowiedzieć Shigehiro Oishi, opierając się na badaniach naukowych, ale też sięgając do klasyki literatury, rozważań filozofów i przykładów z życia. Autor udowadnia, że nie wystarczy wieść szczęśliwe, mające sens życie, by można je nazwać naprawdę dobrym. Ukazuje trzeci, równie istotny według niego wymiar, czyli „bogactwo psychologiczne”. Co zawiera się w tej definicji? Życie obfitujące w różnorodne, często nieprzewidywalne doświadczenia, które wywierają na nas duży wpływ i zmieniają nasz sposób patrzenia na świat. Opierające się na przedkładaniu ciekawości nad wygodę i otwarciu nie tylko na pozytywne, ale również i trudne emocje. To wszystko ostatecznie prowadzi do tego, że kiedyś na łożu śmierci z czystym sumieniem powiemy: „Ależ to była szalona i fascynująca jazda!”. Jak twierdzi autor, nie jest to droga dla każdego, a raczej dla tych, którzy „przedkładają ciekawość nad zadowolenie” i są w stanie zaakceptować idącą za tym niewiadomą. Na szczęście możemy wybrać różne drogi do dobrego życia, które najbardziej będą odpowiadać naszym oczekiwaniom, charakterowi i potrzebom. Książka ma świetny, osobisty wstęp, w którym autor porównuje swoje życie do życia swojego ojca, pokazując, jak drastycznie różnią się ich definicje szczęścia. Jednak co do formy książki pojawia się moje małe „ale”. Bo mimo że wyniki niektórych badań są naprawdę fascynujące, to momentami mnie nużyły i wolałabym dostać od autora więcej konkretnych porad, a mniej naukowych analiz. Na duży plus zasługuje jednak finał, bo książkę kończy 10 punktów, które bardzo trafnie, krótko i przejrzyście podsumowują temat. Autor formułuje wniosek, że również czytanie książek budzących w nas duże emocje wzbogaca nas psychologicznie i choćby dla tego jednego argumentu (kiedy mąż będzie narzekał, że za dużo czytam) warto było sięgnąć po ten poradnik. Więc czytajmy!
„Życie w trzech wymiarach. Jak ciekawość, odkrywanie i nowe doświadczenia tworzą pełniejsze, lepsze życie” dr. Shigehiro Oishi (Wydawnictwo Albatros) Książka otrzymana w ramach współpracy barterowej. Sens, szczęście i bogactwo psychologiczne. O tym, jak różnorodność może uczynić nasze życie ciekawszym. I w zasadzie po tym zdaniu moglibyśmy zakończyć. Wydaje się to uniwersalną prawdą, która jest chyba powszechnie rozumiana: życie jest lepsze, gdy pojawiają się w nim różnorodne, nowe doświadczenia, ciekawość, odkrywanie i wychodzenie ze strefy komfortu. A udało się ten temat rozpisać na ponad 300 stron! „Życie w trzech wymiarach” jest ważną i interesującą pozycją, która jednak w głównej mierze leje wodę. To smaczna i zdrowa woda, wszyscy wiemy, że wodę trzeba pić i w ogóle. No ale całość kręci się non stop wokół tego samego: różnorodność wspiera bogactwo psychologiczne. I rozwija ten temat w różnych aspektach. Nie trzeba wyszczególniać, że chodzi nie tylko o życie zawodowe, ale też prywatne, hobby, a nawet o tak prozaiczną rzecz jak pójście do pracy inną drogą. Nadal sens jest ten sam, a wszystko, czego się dowiedziałem, było już właściwie w pierwszym rozdziale. Niemniej te powtarzające się wywody nie są jedyną zawartością lektury. To, co najbardziej mi się podobało i co było unikalne dla tego doświadczenia czytelniczego, to wszelkie intrygujące badania statystyczne. Oczywiście badane grupy to przede wszystkim Amerykanie, co trzeba przełożyć na własne warunki i okoliczności. Poziom życia w różnych aspektach jest inny w Polsce i USA, średnie zarobki i procent pensji przeznaczany na podstawowe opłaty również się różnią. Ale te drobne niuanse i ciekawostki można wydobyć i przełożyć na własne życie. „Życie w trzech wymiarach” przypomina szukanie złota w rzece wypływającej z kopalni złota. Wiemy, że złoto tam jest, ale i tak większość to lejąca się woda. Dlatego ciężko mi jednoznacznie polecić tak jałową lekturę. Przekazane treści są istotne, ale raczej ogólne, powszechnie znane lub często maglowane. Nie czuję, żeby lektura cokolwiek wniosła w moje życie, oprócz nieco większej świadomości istnienia terminu „bogactwa psychologicznego”. Jako audiobook może być nienudnym urozmaiceniem codziennych obowiązków i chyba w takiej formie mogę go polecić.