Moja rodzina na piętrze
Magda Louis
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Horyzont |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 496 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Moja rodzina na piętrze
WEJDŹ NA PIĘTRO, ZOSTAŃ NA DŁUŻEJPOZNAJ SEKRETY, KTÓRE NIE MIESZCZĄ SIĘ W JEDNYM POKOJU
Tosia Pogorzelska wie, że wszystko już było: miłości i rozczarowania, bieda i dostatek, burze i cisza, która przychodzi na końcu.
Dlatego u schyłku życia postanawia już nigdy nie wychodzić z domu, za to chętnie przyjmuje gości. Częstuje ich najlepszymi nalewkami, herbatą i bezcennym darem uważności. Nie poucza, nie moralizuje – ale cierpliwie słucha o tym, co świat serwuje innym.
W życiu Tosi ogromną rolę odegrała jej ciotka Pola. To dzięki niej po wojnie jako młoda dziewczyna wyrwała się z zapadłej wsi, losy obu kobiet splotły się na wiele lat, a rodzinne tajemnice zaczęły wychodzić na jaw.
Moja rodzina na piętrze jest ciepłą, pełną humoru opowieścią starszej kobiety o życiu jej najbliższych, w gorszych i lepszych czasach, w obliczu tragedii i podczas spokojnych dni. Tutaj wspomnienia przeplatają się z codziennością – z pozoru zwyczajną, ale zawsze niezwykle ciekawą.
To doskonała lektura dla tych, którzy tęsknią za tym, co było i cieszą tym, co jest.
Szczegółowe informacje na temat książki Moja rodzina na piętrze
| Wydawnictwo: | Znak Horyzont |
| EAN: | 9788384275382 |
| Autor: | Magda Louis |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 496 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-03 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Moja rodzina na piętrze
Inne książki z kategorii Literatura obyczajowa
Oceny i recenzje książki Moja rodzina na piętrze
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zupełnie się nie spodziewałam, że tak się zżyję z bohaterkami. Tosia ma w sobie taką życiową mądrość, której często nam dzisiaj brakuje. Magda Louis napisała to w taki sposób, że podczas czytania czujesz zapach tej herbaty i domowe ciepło. To opowieść o losach, które splotły się w sposób nieoczywisty, o powojennych trudach i o tym, jak znaleźć swoje miejsce na ziemi. Jeśli szukasz czegoś, co sprawi, że zatrzymasz się na chwilę i spojrzysz na własne życie z większą czułością, to ta książka jest właśnie dla ciebie.
Moja rodzina na piętrze Magda Louis to dokładnie taki typ powieści obyczajowej, który jako fanka tego gatunku po prostu lubię najbardziej – ciepły, rodzinny i taki, który wciąga nie przez wielkie dramaty, tylko przez ludzkie historie. Od razu poczułam ten klimat „opowieści przy herbacie”, gdzie starsza bohaterka wspomina życie swoje i swojej rodziny, a każda historia ma w sobie coś znajomego. Najbardziej kupiło mnie to spokojne tempo i ta nostalgia, która przewija się przez całą książkę. To nie jest nic spektakularnego, raczej taka literacka codzienność – ale właśnie w tym tkwi jej urok. Jeśli ktoś lubi sagowe, rodzinne historie z emocjami, ale bez przesadnego dramatyzmu, to Moja rodzina na piętrze naprawdę fajnie siada i zostaje w głowie na dłużej.
„Moja rodzina na piętrze” to dla mnie bardzo ciepła, spokojna opowieść o życiu, które składa się z małych i dużych historii :) Podoba mi się, że książka nie pędzi, tylko pozwala zatrzymać się przy codzienności i wspomnieniach Tosi Pogorzelskiej. To trochę taki klimat rodzinnych opowieści, gdzie dużo dzieje się między wierszami, mam na myśli w relacjach, emocjach i wspomnieniach. Czyta się to jak rozmowę z kimś, kto ma za sobą długie życie i potrafi o nim opowiadać bez moralizowania. Myślę, że to dobra książka dla osób, które lubią spokojne, refleksyjne historie o rodzinie i przeszłości. Idealna, jeśli ktoś szuka czegoś ciepłego i po prostu „ludzkiego”. Ode mnie leci dycha i czekam na więcej!
(...) Tosia Pogorzelska po swoich osiemdziesiątych urodzinach informuje rodzinę o swej niecodziennej decyzji. Kobieta postanowiła nie wychodzić z domu i tak trwać aż do śmierci. Wcześniej już poczyniła pewne przygotowania, aby odciążyć dzieci. Teraz już tylko przyjmuje gości i wspomina... "Moja rodzina na piętrze" autorstwa Magdy Louis to niezwykła opowieść łącząca w sobie humor, refleksję nad życiem i przemijaniem, wzruszenie. Autorka stworzyła fabułę dającą poczucie ciepła i ukojenia, przypominającą o wartości wspomnień oraz sile więzi rodzinnych. Główna bohaterka, starsza pani, która odrazu zdobyła moją sympatię, ma nieprzeciętny charakter, wielkie serce i jeszcze większy dystans do świata. Jej codzienność choć spokojna, wcale nie jest monotonna. Czułam się momentami jakbym była na herbatce u ulubionej sąsiadki i słuchała jej wspomnień. To właśnie one zdają się być siłą tej powieści. Wraz z Tosią przenosimy się do przeszłości, podróżując przez historię jej życia. Wielką rolę odegrała w nim ciotka Pola, nietuzinkowa, pełna charyzmy kobieta. Książka dzięki lekkości pióra autorki, sama się czyta. Pomimo znacznej objętości, wogóle nie czułam znużenia, a wręcz ciężko było mi się od niej oderwać. Uwielbiam takie wielopokoleniowe historie z tajemnicą, pełne emocji, życiowej mądrości i ciepła. A gdy są jeszcze okraszone humorem, to już niczego więcej nie potrzeba. Ta opowieść z pewnością nie pozwoli mi długo o sobie zapomnieć. Ogromnie wam polecam!!
„Moja rodzina na piętrze” – Magda Louis Są takie książki, które czyta się dla fabuły, i takie, które zostają z człowiekiem na dłużej. Dla mnie „Moja rodzina na piętrze” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Towarzyszyła mi podczas pobytu w Chorwacji. Czytałam ją na tarasie z widokiem na morze, przy porannej kawie i w chwilach, kiedy chciałam po prostu zwolnić. I właśnie wtedy historia Tosi Pogorzelskiej wciągnęła mnie bez reszty. To opowieść o rodzinie, wspomnieniach, sekretach i relacjach, które kształtują nas przez całe życie. Autorka pokazuje, że za zamkniętymi drzwiami każdego domu kryją się historie pełne miłości, poświęceń, rozczarowań, strat i nadziei. Bardzo podobało mi się to, że książka porusza wiele ważnych i często trudnych tematów. Nie jest to jednak ciężka lektura. Wręcz przeciwnie – mimo życiowych zakrętów bohaterów, znajdziemy tu również ciepło, humor, wzruszenie i ogromną uważność na drugiego człowieka. Tosia jest bohaterką, której po prostu chce się słuchać. Nie ocenia, nie moralizuje, a jej spojrzenie na życie sprawia, że sama zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak wiele historii noszą w sobie ludzie wokół nas. „Moja rodzina na piętrze” to książka o tym, że życie nigdy nie jest tylko czarne albo białe. O rodzinnych więziach, pamięci, przebaczeniu i o tym, że czasem warto zatrzymać się na chwilę i wysłuchać drugiego człowieka. Jeśli lubicie mądre, pełne emocji powieści obyczajowe, które skłaniają do refleksji i zostawiają po sobie coś więcej niż tylko przeczytaną historię, bardzo Wam ją polecam.
Poznajemy Antoninę Pogorzelską osiemdziesięcioletnią kobietę, która pewnego dnia postanawia, że już nigdy nie wyjdzie ze swojego domu. Nie dlatego, że zamyka się przed ludźmi. Wręcz przeciwnie jej drzwi są zawsze otwarte dla rodziny, sąsiadów i wszystkich, którzy chcą z nią usiąść, porozmawiać albo po prostu pobyć. Tosia uważa, że świat nie ma już jej nic nowego do zaoferowania, dlatego nie czuje potrzeby, by go dalej zdobywać. Sama jednak wciąż ma bardzo wiele do ofiarowania innym swój czas, troskę, uważność, życiowe doświadczenie i mądrość, którymi chętnie się dzieli. To właśnie z jej wspomnień poznajemy historię życia, która prowadzi nas od powojennej Polski, przez lata komunizmu, aż do współczesności. Wspomnienia przeplatają się z codziennością, a przez pryzmat doświadczeń Antoniny poznajemy rodzinne historie, trudne wybory, porywy serca i wydarzenia, które ukształtowały ją jako człowieka. Tosia nie jest stereotypową dobroduszną staruszką, kobieta ma ogromny dystans do siebie i świata, świetne poczucie humoru, cięty język i błyskotliwe riposty. Potrafi rozbawić do łez, ale też jednym zdaniem skłonić do refleksji. Co ważne, jej życiowe mądrości nigdy nie brzmią jak moralizowanie. Są naturalne, wynikają z doświadczeń i dlatego trafiają prosto do serca. To ciepła opowieść o rodzinie, bliskości, pamięci i o tym, że życie składa się zarówno ze słodkich, jak i gorzkich chwil. Pokazuje, jak ważne są więzi międzyludzkie i jak bardzo kształtują nas osoby, które kochamy. Jest pełna prawdziwych emocji i bohaterów, których bez problemu można odnaleźć we własnym otoczeniu.