Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Mariusz Samp
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Horyzont |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 368 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Bezwzględni tyrani, przebiegli spiskowcy, nieokiełznani okrutnicy – oto ojcowie państwa polskiegoW czasach, gdy politykę uprawiało się mieczem, nie było miejsca na skrupuły. Brat występował przeciw bratu, syn przeciw ojcu, mąż przeciw żonie – w walce o władzę nie ma żadnych świętości.
Piastowie byli najkrwawszą dynastią w naszej historii. Swoje pomniki wznieśli na kościach przeciwników. Jedni odważnie i otwarcie siekali biskupów, inni skrycie knuli i truli konkurentów. Likwidowali tych, którzy ośmielili im się przeciwstawić. Albo tych, którzy rozpuszczali plotki. Każdy powód był dobry, by wrzucić kogoś do lochu lub zamknąć w wieży, ewentualnie oślepić.
Co – i kogo – ma na sumieniu dynastia, którą maluje się jako cnotliwych ojców narodu? Królów będących przecież zwykłymi ludźmi, kierowanymi żądzami i targanymi silnymi uczuciami, których korona na głowie zmieniła w tyranów.
Ale historia bywa przewrotna. Raz trzymasz miecz, a raz znajdujesz się na jego końcu. Dziś spiskujesz, jutro sam padasz ofiarą spisków. Bo w krwawej grze o tron role oprawcy i ofiary zmieniają się bardzo szybko.
Podobne do Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Inne książki Mariusz Samp
Szczegółowe informacje na temat książki Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
| Wydawnictwo: | Znak Horyzont |
| EAN: | 9788384275832 |
| Autor: | Mariusz Samp |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 368 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-08-12 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Oceny i recenzje książki Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Historia bez pomnika. Piastowie od ciemnej strony Historia lubi pomniki. Ustawia na piedestale wielkich władców, buduje wokół nich legendy i uczy nas zapamiętywać daty, zwycięstwa oraz nazwiska. Znacznie rzadziej pokazuje to, co działo się za zamkniętymi drzwiami książęcych komnat. Mariusz Samp zagląda właśnie tam, gdzie historia przestaje być podniosłą opowieścią o początkach państwa, a zaczyna przypominać mroczny kryminał. Spiski, zdrady, brutalne rozprawianie się z przeciwnikami, więzienia, oślepienia, trucizny i polityczne mordy nie są tu sensacyjnym dodatkiem. Są częścią świata, w którym władza miała swoją cenę, a więzy krwi wcale nie gwarantowały lojalności. Brat mógł stanąć przeciw bratu, syn przeciw ojcu, a małżonek przeciw małżonce. Korona nie tylko dawała potęgę – często odbierała skrupuły. I właśnie to podobało mi się najbardziej – Samp nie próbuje na siłę wybielać historii. Nie buduje kolejnego pomnika Piastów, tylko pokazuje ich ludzką, znacznie bardziej skomplikowaną twarz. Za wielkimi decyzjami stoją ambicje, lęki, urażona duma, zazdrość i żądza dominacji. Historia przestaje być zbiorem dat, a zaczyna być opowieścią o emocjach, które – choć zmieniły się epoki – wcale nie są nam obce. „Kryminalne dzieje Piastów” czyta się momentami jak kronikę rodzinnego dramatu, momentami jak polityczny thriller, a momentami jak historię kryminalną. I być może właśnie dlatego książka działa tak dobrze. Zmusza do spojrzenia na znane wydarzenia z innej perspektywy i pokazuje, że historia nie zawsze jest taka, jakiej uczono nas w szkole. Najciekawsze w tej książce jest jednak to, że Samp nie próbuje jedynie szokować. Zdejmuje z Piastów warstwę narodowego patosu i przypomina, że byli przede wszystkim ludźmi: ambitnymi, porywczymi, zazdrosnymi, przestraszonymi i żądnymi wpływów. W świecie, w którym politykę uprawiano mieczem, moralność często przegrywała z interesem dynastii. To książka dla tych, którzy lubią historię pozbawioną lukru. Dla czytelników, którzy chcą zobaczyć nie tylko, jak powstawało państwo polskie, ale także jaką cenę płacono za władzę. Samp pokazuje, że za wielkimi wydarzeniami często stoją bardzo małe ludzkie słabości – ambicja, strach, żądza dominacji i pragnienie zemsty. I chyba właśnie dlatego ta historia, choć wydarzyła się setki lat temu, momentami wydaje się zaskakująco współczesna. Piastowie bez aureoli. Historia, która miała być święta, a jest kryminalna To zdecydowanie nie jest lektura dla tych, którzy potrzebują historii wygładzonej i bezpiecznej. To książka dla czytelników ciekawych tego, co naprawdę mogło dziać się za kulisami wielkiej polityki. Bo historia ma swoje pomniki. Ale ma też piwnice. I Samp zdecydowanie woli zabrać nas do tych drugich.
Ależ to była pasjonująca lektura! Zawsze lubiłem historię, ale kiedy ktoś podaje ją w tak bezkompromisowym, mrocznym stylu, to człowiek pochłania strony jedną po drugiej. Zamiast spiżowych pomników z podręczników, autor wyciąga na światło dzienne całą tę brudną, skrywawaną przez wieki kuchnię pierwszych polskich władców. Mamy tu pełen wachlarz ludzkich obsesji: od zdrady, przez krwawe spiski, bratobójcze walki o tron, aż po obyczajowe skandale, o których w szkole raczej się nie wspominało. Co najważniejsze, nie jest to tania sensacja, ale solidnie udokumentowana historyczna opowieść, która pokazuje, że nasi rodzimi władcy bywali przerażająco ludzcy w swoich najgorszych odruchach.
Kupiłam tę książkę, bo od dawna interesuje mnie historia Polski, ale przyznam, że takiej strony Piastów się nie spodziewałam. Czyta się ją naprawdę dobrze, zwłaszcza jeśli ktoś lubi intrygi, spiski i mroczne historie z przeszłości. Autor pokazuje, że za królewskimi koronami kryli się przede wszystkim ludzie z ambicjami, emocjami i często bardzo brutalnymi metodami działania. Dla mnie to ciekawa i zdecydowanie mniej „pomnikowa” opowieść o początkach polskiej dynastii. Polecam
A gdyby tak spojrzeć na historię przez pryzmat gatunków literackich? Mariusz Samp postanowił postawić na kryminał! Swoim obiektem badań uczynił pierwszą dynastę Polski, która panowała lub próbowała panować w czasach średniowiecza i renesansu - jej zbrodnie zamknął na niewielu ponad trzystu stronach publikacji o tytule “Kryminalne dzieje Piastów”. To coś pomiędzy historycznym true crime a książką popularnonaukową - zarówno fani historii, jak i zbrodni prawdziwych znajdą tu coś dla siebie. To dawka ogromnej wiedzy, w której autor zebrał wszystko to, co najistotniejsze - zbadał pierwsze przekazy i dokumenty, przeanalizował sytuacje polityczne i społeczne, by dojść do sedna sprawy. Niektóre zbrodnie, choć teraz wzbudzają przerażenie, kiedyś praktykowane były na porządku dziennym, inne szokowały społeczeństwo równie mocno, co teraz i nas. Mariusz Samp zawsze dba, by czytelnik wiedział, co było dopuszczalne a co nie, by rozumiał dlaczego, po co i jakie to wszystko przyniosło konsekwencje. To ciekawe jak wiele zbrodni zostało bezkarnych, a jak wiele oparto po prostu na pieniądzach i władzy - choć to może nie powinno dziwić? A jednak mnie samą mocno uderza fakt, że w tamtych czasach brat brata dla władzy i ważności mógł zwyczajnie zabić. Książka ma jasny podział, a rzecz przedstawiona jest w miarę chronologicznie, a choć styl, w jakim jest pisana, jest bardzo rzeczowy, skupiony po prostu na przekazaniu jak największej ilości wiedzy, to jednak, kiedy autor kusi się o własne komentarze, pozwala sobie na subtelną ironię. Bo czy los nie bywa właśnie taki? Jak się okazuje, wielu władców, ich krewnych zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej, się o tym przekonało, jak wyczytać możemy w tylko zbiorze… To dobra inspiracja dla autorów powieści historyczno-kryminalnych, jak i czytelników żądnych historii, jakiej nikt nas w szkole nie uczył!
„Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii” Mariusza Sampa to książka, po którą sięgnęłam z ciekawością, ponieważ niezbyt często czytam publikacje dotyczące tego okresu historii Polski. Była to więc dla mnie okazja zarówno do przypomnienia sobie znanych wydarzeń, jak i poznania nowych informacji. Autor przedstawia dzieje Piastów od 967 do ok. 1588 roku, dzieląc książkę na trzy okresy: wczesne średniowiecze, rozbicie dzielnicowe oraz późne średniowiecze i nowożytność. Korzysta przy tym z przekazów dawnych kronikarzy, m.in. Galla Anonima, Thietmara z Merseburga, Wincentego Kadłubka czy Jana Długosza. Nie brakuje tutaj morderstw, spisków, zamachów, porwań, otruć, tortur czy brutalnych egzekucji. Poznajemy mroczniejszą stronę historii Piastów - okrucieństwo niektórych władców, ale także ich własne tragiczne zakończenie żywota. Poznajemy losy m.in. Bolesława Chrobrego, Konrada Mazowieckiego, Kazimierza Wielkiego czy Władysława Łokietka. Autor słusznie zwraca jednak uwagę, że wydarzeń z epoki średniowiecza nie można oceniać wyłącznie przez pryzmat współczesnych standardów. Dużym atutem książki są liczne ilustracje przedstawiające opisywane postacie i wydarzenia. Znajdziemy tu m.in. prace Jana Matejki, Aleksandra Lessera czy Stanisława Wyspiańskiego. Muszę jednak przyznać, że po tytule i zapowiedzi spodziewałam się nieco więcej wątku kryminalnego. Książka jest przede wszystkim opowieścią o historii rodu Piastów i realiach epoki, a element kryminalny stanowi jej interesujące uzupełnienie. Mimo tego lektura była dla mnie ciekawą podróżą w przeszłość. Jeśli interesujecie się historią Polski i chcecie poznać jej bardziej brutalne, nie zawsze pomnikowe oblicze, warto po nią sięgnąć.
Gdyby takie podręczniki były w szkole, już nie upierałabym się przy podstawówce, ale choć w liceum czy na studiach, to zostałabym absolutną pasjonatką historii. I pewnie byłby to mój sposób na życie. Ja, która do tej pory traktowałam tych wszystkich królów i książąt, ich potomków od pierwszej, drugiej, piątej żony, którzy dziedziczyli, walczyli, ginęli i dzielili ziemie, trochę jak jeden wielki, kompletnie nieogarnięty ciąg imion i dat, nagle zrozumiałam kto, kogo i dlaczego, a także gdzie i kiedy. Niesamowite! Autor potrafi w bardzo prosty sposób wytłumaczyć te wszystkie zawiłości historii, która przecież prosta nie była. I nagle wszystko zaczyna się układać. Kto z kim, przeciw komu, po co ten ślub, dlaczego ta wojna, skąd ten konflikt i właściwie o co wszystkim chodziło. A przy okazji okazało się, że ci nasi wielcy Piastowie mieli tyle za uszami, że czytałam z wypiekami na twarzy. To najlepszy kryminał, a gdyby jakiś autor poszukiwał weny, bo zabrakło mu pomysłu na morderstwo, to tutaj znajdzie ich całe mnóstwo. Trucizny, spiski, zdrady, walki o władzę, lochy, oślepianie przeciwników… czego tu nie ma? I chyba właśnie to kupiło mnie w tej książce najbardziej, że nagle ci wszyscy królowie i książęta z podręczników przestali być tylko imionami i datami. Zobaczyłam w nich ludzi — z ambicjami, namiętnościami, słabościami, zazdrością i ogromną żądzą władzy. Ludzi, którzy potrafili zrobić naprawdę wiele, żeby utrzymać się na tronie. Brat występował przeciw bratu, syn przeciw ojcu, mąż przeciw żonie. Dzisiaj ktoś knuł przeciwko komuś, a jutro sam mógł stać się ofiarą spisku. Raz trzymasz miecz, a za chwilę możesz znaleźć się na jego końcu. I chyba właśnie ta przewrotność historii sprawiała, że ciągle chciałam czytać dalej. Bardzo podziwiam wiedzę autora i przygotowanie do napisania tej książki. Widać ogrom pracy, przeszukane źródła i mnóstwo informacji. A przy tym autor potrafi opisać nawet niełatwe wydarzenia w taki sposób, że czytelnik się w tym wszystkim nie gubi. Nawet wtedy, kiedy źródła nie dają nam pewnej odpowiedzi i wiele rzeczy pozostaje tajemnicą. Zawsze miałam wrażenie, że historia to przede wszystkim daty, nazwiska i wydarzenia, które trzeba zapamiętać. Tutaj nagle zaczęłam rozumieć zależności. Kto, z kim, dlaczego i co z tego wynikło. I okazało się, że historia naprawdę może być fascynująca. No i to gawędziarskie pióro! Dzięki niemu tę książkę naprawdę chłonie się jak najlepszy thriller. Czytałam i momentami miałam wrażenie, że ktoś wymyślił niesamowicie pokręconą fabułę kryminalną. Tylko że tutaj wszystko wydarzyło się naprawdę. Po przeczytaniu „Kryminalnych dziejów Piastów” zaczęłam się więc zastanawiać, czy ja rzeczywiście nie lubiłam historii, czy po prostu nikt wcześniej nie opowiedział mi jej w taki sposób. Gdyby takie książki były moimi podręcznikami w szkole, to kto wie… może zamiast prowadzić profil o książkach, prowadziłabym dziś wykłady z historii.