Książka
Divortium
Natalia Kruzer
| Wydawnictwo: | Crime Books |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 356 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Divortium
Mroźny styczeń, zaginięcie dziewięcioletniej Heleny i rodzice, którzy w obliczu tragedii zamiast współpracować, toczą brudną wojnę rozwodową. W samym środku tego chaosu staje prokurator Paulina Wilczyńska. Czy intuicja wystarczy, by odnaleźć dziecko, zanim będzie za późno? A może rutyna i zmęczenie okażą się jej największym wrogiem?Podobne do Divortium
Inne książki Natalia Kruzer
Szczegółowe informacje na temat książki Divortium
| Wydawnictwo: | Crime Books |
| EAN: | 9788395497162 |
| Autor: | Natalia Kruzer |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 356 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-06 |
| Podmiot odpowiedzialny: | DETEKTYW PIOTR KOŚCIELNY ul. Armii Krajowej 1C/10 67-200 Głogów PL |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Divortium
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Nie wiem, czy można tę książkę nazwać przyjemną lekturą. Na pewno można powiedzieć, że jest mocna. I że po jej przeczytaniu trudno tak po prostu przejść do kolejnej historii. Natalia Kruzer wrzuca czytelnika w sam środek bardzo trudnej sprawy – znika dziewięcioletnia Helena, a jej rodzice, zamiast skupić się na odnalezieniu córki, są uwikłani w konflikt, który z każdym krokiem odsłania kolejne problemy. Nad wszystkim pracuje Paulina Wilczyńska, prokurator, która musi poradzić sobie nie tylko ze śledztwem, ale również z własnym życiem. I właśnie ta warstwa obyczajowa zrobiła na mnie największe wrażenie. Bo „Divortium” to nie tylko historia o poszukiwaniu zaginionego dziecka. To książka o przemocy, zależności, wykorzystywaniu słabszych i o tym, jak łatwo dzieci mogą zostać zakładnikami konfliktu dorosłych. Autorka pokazuje kobiety, które długo tkwią w złych relacjach, bo nie mają pieniędzy, zaplecza ani przekonania, że poradzą sobie same. Pokazuje też sytuacje, w których dziecko staje się kartą przetargową podczas rozwodu. Niektóre historie przedstawione w powieści są naprawdę trudne. Pedofilia, molestowanie nieletnich, przemoc domowa czy zachowania osób wykorzystujących swoją pozycję do krzywdzenia innych sprawiają, że podczas czytania niejednokrotnie pojawia się złość. Szczególnie mocno zapamiętałam postać księdza, który próbuje tłumaczyć swoje skłonności i zachowanie. Są momenty, kiedy naprawdę trudno uwierzyć w to, co się czyta. A jednak najbardziej przerażające jest to, że te sytuacje nie wydają się całkowicie oderwane od rzeczywistości. Bardzo ciekawie wypadła dla mnie również sama Paulina. Kobieta, która zawodowo zajmuje się ludzkimi dramatami, potrafi dostrzec problemy innych, a jednocześnie nie umie uporządkować własnego życia. Jej rodzina jest wyjątkowo trudna i toksyczna. Czytając o ich relacjach, miałam momentami wrażenie, że największe emocje wcale nie pojawiają się podczas śledztwa, ale właśnie wtedy, gdy zaglądamy do domu Wilczyńskiej. Ta książka jest ciężka. Momentami wręcz przytłacza. Jest w niej tak dużo bólu, bezsilności i ludzkich tragedii, że trudno czytać ją bez emocji. Ale jednocześnie właśnie dzięki temu nie jest kolejnym kryminałem, który dostarcza zagadki, napięcia i rozwiązania, a potem szybko znika z pamięci. „Divortium” zostawia ślad. Zaczęłam tę książkę jak kryminał, a skończyłam z głową pełną pytań o ludzi, relacje i rzeczy, których często nie widzimy, choć mogą dziać się bardzo blisko nas. O kobiety, które według najbliższych same sobie nie poradzą. O dzieci, które płacą za decyzje swoich rodziców. O ludzi, którzy potrafią krzywdzić innych, a potem szukać dla siebie usprawiedliwienia. I chyba właśnie ta bliskość prawdziwego życia zrobiła na mnie największe wrażenie. To nie była łatwa lektura, ale była potrzebna. Mroczna, momentami brutalna i bardzo emocjonalna. Taka, po której człowiek zamyka książkę, odkłada ją na bok i jeszcze przez jakiś czas myśli o tym, co właśnie przeczytał. „Divortium” zdecydowanie zostaje w głowie. I nie pozwala zbyt szybko o sobie zapomnieć.