Koszyk 0
Opis:
W okolicznych lasach bez wieści znikają ludzie. Według ludowej legendy stoją za tym diabelskie moce, ale może to sprawka pewnej sekretnej okultystycznej organizacji, której agenci o paranormalnych zdolnościach tropią każdego, kto zetknął się z tajemnicą starego domu… Łukasz Stańczuk, świeżo upieczony absolwent socjologii, dziedziczy położony w leśnych ostępach dom. Pełen nadziei na lepszą przyszłość udaje się w rejon Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Samochód grzęźnie jednak w rowie ... a on sam błądzi po lesie w zapadającej ciemności. Nie może oprzeć się wrażeniu, że ktoś go obserwuje. Szybko przekona się, że na pozór zbawienny spadek posiada swoją mroczną stronę – stojąca samotnie w lesie stara chata staje się centrum nadnaturalnych wydarzeń związanych ze starym okultystycznym rytuałem przywoływania potężnego demona… Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Łukasz Henel
  • 2013
  • 1
  • 310
  • 205
  • 140
  • *, 9788377852323
  • 9788377852323
  • ZB534

Recenzje czytelników

Mroczna powieść grozy

Ocena:
Autor:
Data:
Wiele osób pasjonuje się rozmaitymi tajemniczymi, niewyjaśnionymi zjawiskami, które pobudzają ich wyobraźnię, skłaniają do poszukiwań, inspirują. Do takich osób należy Łukasz Henel.
Łukasz Henel, z wykształcenia magister filozofii i informatyk, jest autorem powieści grozy On oraz książek o filozofii dla młodzieży: "Lekcja filozofii" i "Wśród mędrców starożytności". Publikował również opowiadania w magazynach "Nowa Fantastyka", "Esensja" i " ... Qfant". Obecnie pracuje jako nauczyciel oraz copywriter. Prowadzi także bloga poświęconego popularyzacji nauczania filozofii w szkołach. Jego fascynacja tym, co tajemnicze i niewytłumaczalne, zaowocowała napisaniem kolejnej powieści grozy, jaką jest "Szkarłatny blask".
Jakiś czas temu miałam okazję zapoznać się z wcześniejszą książką Łukasza Henela "On". Powieść ta wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Dlatego z niecierpliwością czekałam na wydanie "Szkarłatnego blasku", mając nadzieję na równie udaną lekturę. Czy taka właśnie była? Czy spełniła moje oczekiwania? Postaram podzielić się z Wami moimi wrażeniami i odczuciami. Ale najpierw kilka słów wprowadzenia na temat treści książki.
Głównym bohaterem jest Łukasz Stańczuk, magister socjologii. Nie mogąc znaleźć pracy zgodnej ze swoim wykształceniem, zatrudnia się jako sprzedawca na stacji benzynowej. Wkrótce jednak wydaje się, że los się do niego uśmiechnął. Mężczyzna dziedziczy położony w leśnej głuszy dom. Ma nadzieję, że uda mu się go sprzedać, a za uzyskane pieniądze otworzyć jakiś dochodowy interes, dzięki któremu nie będzie musiał martwić się o swoją przyszłość. Nie domyśla się jednak nawet, co go tu czeka.
Okazuje się, że całą okolicą zawładnęły złe moce. Znikający bez śladu ludzie, przerażające zjawiska, pojawiający się w sytuacjach zagrożenia szkarłatny blask – to właśnie efekt działania mocy piekielnych. Na szczęście Łukasz ma sprzymierzeńców w postaci swojego przyjaciela Witka oraz poznanej niedawno dziewczyny, Marty. Udaje im się dowiedzieć, że za całą sprawą stoi tajemnicza organizacja o nazwie Nowa Synagoga. Wkrótce trójce bohaterów zaczyna zagrażać śmiertelne niebezpieczeństwo…
Powieść grozy to jeden z moich ulubionych gatunków literackich. O ile jednak nie przepadam za horrorami pełnymi krwawych scen, o tyle lubię czytać książki, w których zło jest czymś nieuchwytnym, a przez to przerażającym. Do mojej wyobraźni przemawiają powieści o mrocznym klimacie, pełne tajemniczych zjawisk. Taką powieścią jest z całą pewnością "Szkarłatny blask" Łukasza Henela, dlatego książka ta świetnie trafiła w mój gust.
Przeczytałam ją dosłownie z zapartym tchem. Już od samego początku rozbudziła ona moją ciekawość, która trwała nieprzerwanie aż do ostatniej strony.
Uważam, że autor potrafi znakomicie stopniować napięcie, które początkowo powoli, delikatnie, ale systematycznie wzrasta. Nawet gdy jeszcze niby nic nie wskazuje na to, że stanie się coś przerażającego, mroczna atmosfera jest mocno wyczuwalna, a groza jakby czai się w tle wydarzeń i nieubłaganie zbliża się, by w którymś momencie uderzyć z całą siłą.
Fabuła powieści, przemyślana i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, obfituje w wiele zaskakujących zwrotów akcji, przyprawiających o szybsze bicie serca. Wartka, dynamiczna akcja nie pozwala niemal na zaczerpnięcie oddechu, gdyż kolejne zdarzenia wzbudzają lęk i wywołują prawdziwe dreszcze strachu.
Cechą tej książki są plastyczne, niezwykle sugestywne opisy, pozwalające wyobrazić sobie miejsca, w których rozgrywają się wydarzenia, a jednocześnie wyczuć narastającą w trakcie rozwoju akcji grozę. Szczególnie moją uwagę zwróciły opisy okolicznej przyrody, która nie jest tylko tłem rozgrywających się wydarzeń, ale współtworzy w moim odczuciu mroczny klimat powieści.
Dużym według mnie atutem tej książki jest to, co lubię w tego typu powieściach: otwarte, niejednoznaczne zakończenie, jeszcze bardziej pobudzające wyobraźnię, która podpowiada, co mogłoby wydarzyć się później.
Na uznanie zasługuje kreacja bohaterów oraz obdarzenie ich takimi cechami charakteru, dzięki którymi nie są to papierowe postaci, lecz żywe i wiarygodne. Podczas lektury mogłam dokładnie wczuć się w położenie głównego bohatera i jego przyjaciół oraz postawić się w ich sytuacji, a także poczuć ich emocje: strach, przerażenie, lęk, determinację popychającą ich do działania.
Lekkie pióro, bogaty język, swobodny, naturalny styl, wielka fantazja oraz umiejętność oddziaływania na czytelników – to wszystko, co zaobserwowałam u Łukasza Henela w trakcie lektury "Szkarłatnego blasku", pozwala mi na stwierdzenie, iż jego warsztat literacki jest znakomity i stoi na wysokim poziomie. Widać, iż autorowi wyobraźni nie brakuje, co pozwala mu tworzyć zaskakujące obrazy i zdarzenia. Po raz kolejny przekonałam się, że obdarzony został prawdziwym talentem pisarskim.
Jak już wspomniałam wcześniej, Łukasz Henel interesuje się i fascynuje tajemniczymi, niewytłumaczalnymi w racjonalny sposób zjawiskami. Ta jego fascynacja wyczuwalna jest w powieści. Przede wszystkim widać perfekcyjne przygotowanie autora w dziedzinie poruszanej w książce tematyki.
Fabuła osadzona została w okolicach Kurska, wsi położonej w województwie lubuskim na zachodzie Polski. Właśnie te okolice, nieco tajemnicze i mroczne, zainspirowały autora do umiejscowienia w nich wydarzeń ukazanych w powieści. Jako ciekawostkę dodam, iż na autorskiej stronie internetowej Łukasza Henela obejrzeć można wykonane przez niego ciekawe zdjęcia z okolic, w których rozgrywa się akcja książki. Warto zajrzeć przed lekturą powieści, z pewnością zdjęcia te dodatkowo zaintrygują przyszłych czytelników i rozbudzą ich wyobraźnię oraz ciekawość.
Powracam do pytania, które postawiłam na początku: czy lektura książki "Szkarłatny blask" spełniła moje oczekiwania? Jak najbardziej tak! To świetna, moim zdaniem, napisana z polotem i rozmachem powieść grozy z elementami sensacji i fantasy, gwarantując niezwykle intensywne doznania. Mnie pochłonęła ona bez reszty. Bardzo trudno było mi się od niej oderwać, bo choć opisywane zdarzenia wzbudzały lęk, jednocześnie ciekawość kazała mi czytać dalej.
Dzięki tej książce utwierdziłam się w przekonaniu, iż polska literatura grozy w niczym nie ustępuje prozie zagranicznej. "Szkarłatny blask" Łukasza Henela jest tego najlepszym dowodem.
Jeżeli więc lubicie mroczne, niepokojące, przerażające opowieści, jeżeli jesteście miłośnikami horrorów i powieści grozy, jeżeli od lektury oczekujecie mocnych doznań, to ta książka adresowana jest właśnie do Was. Myślę, że się na niej nie zawiedziecie. Opisana w niej historia będzie w Was żyła jeszcze długo po przeczytaniu ostatnich słów. Szczerze polecam, zapewniając, że naprawdę warto sięgnąć po tę książkę. Przekonajcie się sami: ta powieść to przepustka do świata, w którym wszystko może się zdarzyć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

***

Ocena:
Autor:
Data:
Powieść grozy należy do grona moich ulubionych odmian prozy i od lat stanowi główne źródło literackiej rozrywki. Zwykle sięgałam po klasyczne powieści gotyckie, twórczość Edgara Allana Poe czy horrory autorstwa cenionych i popularnych pisarzy zagranicznych. Ostatnio jednak odkryłam, że i na rodzimym rynku wydawniczym pojawiają się książki z interesującego mnie nurtu, które - osadzone w swojskich klimatach - znacznie bardziej przemawiają do wyobraźni ... a niejednokrotnie dorównują poziomem tym zagranicznym; wystarczy wymienić chociażby twórczość Stefana Dardy czy mojego najnowszego odkrycia, Łukasza Henela. Z prozą Henela po raz pierwszy spotkałam się na kartach jego debiutanckiej powieści grozy "On", która - mimo paru zastrzeżeń - bardzo przypadła mi do gustu i zapewniła kilka godzin dobrej rozrywki. Lektura pozwoliła mi dostrzec drzemiący w autorze potencjał i sprawiła, że z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej jego powieści. "Szkarłatny blask" zaintrygował mnie swoim opisem, który zapowiadał dobrą, emocjonującą lekturę.

Łukasz Stańczuk, absolwent socjologii, marzyciel zagubiony w bezwzględnej rzeczywistości, dziedziczy dom położony w leśnej głuszy Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Licząc na pozytywną odmianę losu i poprawę sytuacji finansowej planuje sprzedanie chaty - w tym celu postanawia natychmiast wyjechać, by zorientować się w sytuacji. Na miejscu okazuje się, że w sąsiedniej wsi krążą pogłoski o nadprzyrodzonych siłach i niewyjaśnionych zdarzeniach, jakie od lat dzieją się w okolicznych lasach, Łukasz jednak nie daje im wiary i postanawia zatrzymać się w starej, ale zaskakująco dobrze utrzymanej chacie. Kiedy jednak znajduje w niej ukryte, niepokojące zapiski swego wuja, dziwaka i samotnika, i na własnej skórze przekonuje się, że trafił w miejsce będące centrum nadnaturalnych zdarzeń, postanawia zgłębić tajemnicę leśnej chaty i nawiedzanej okolicy. Pomaga mu w tym nowo poznana pracownica miejscowej agencji nieruchomości, Marta, oraz Witek - przyjaciel piszący pracę magisterską z zakresu okultyzmu. Razem stawiają czoła nadprzyrodzonym mocom oraz działającej w ich imieniu tajemniczej Organizacji.

Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy w przypadku "Szkarłatnego blasku", to od samego początku konsekwentnie i zgodnie z wymaganiami gatunku budowany nastrój grozy; mroczny klimat stopniowo narasta, atmosfera zagęszcza się, zaś prowadzona w przemyślany sposób fabuła utwierdza czytelnika w przekonaniu, że to, co spotyka głównego bohatera i dzieje się w jego bezpośrednim otoczeniu, nie jest działaniem przypadkowym, lecz misternie zaplanowanym przez potężne, nadprzyrodzone siły. Osobiście bardzo lubię, kiedy między wierszami pojawiają się tego typu sugestie dodatkowo podkręcające klimat i przygotowujące czytelnika na rozwój wydarzeń. Bohater powieści został tak wymyślony, że charakteryzujące go cechy niemal z miejsca predestynują go do roli ofiary, a przynajmniej postaci bezwiednie wpadającej w sam środek niebezpiecznych zdarzeń - tak zresztą jest w większości powieści grozy i horrorów, że czytelnik już na sam widok bohatera wikłającego się w konkretną sytuację ma ochotę krzyczeć: "nie idź tam!", "nie rób tego!"
"Szkarłatny blask" powiela ten schemat, jednak w żadnym wypadku nie jest to zastrzeżenie - wątpliwości mogą jedynie budzić uproszczenia fabularne wpływające na wiarygodność działań bohatera i jego przyjaciół, którzy bez najmniejszych problemów odnajdują się w niecodziennej przecież sytuacji i brawurowo stawiają czoła wyzwaniu. Jeśli już mowa o bohaterach - poza pewną dozą nierealności cechującą ich poczynania, właściwie nie ma się do czego przyczepić: fakt, szczególnie rozbudowanych portretów psychologicznych tu nie znajdziecie, ale moim zdaniem wyraziście i konkretnie nakreślone sylwetki znacznie lepiej wpisują się w dynamiczne i niesamowite tło powieści niż pogłębione analizy osobowościowe. Z całą pewnością nie jest to kwestia, o którą można by kruszyć kopie. Jeśli jednak w "Szkarłatnym blasku" jest coś, co może budzić jakiekolwiek wątpliwości, to moim zdaniem jest to rozwinięcie powieści. O ile początkowe rozdziały utrzymane były w klimacie tajemnicy, niedopowiedzeń i nieubłaganie nadciągającej grozy, co stawiało poprzeczkę oczekiwań dość wysoko, o tyle rozwinięcie akcji przywodzi na myśl zbyt szybkie wyłożenie kart na stół. Wydarzenia następują po sobie co prawda dynamicznie, w tempie nieustannie trzymającym w napięciu, ale odbywa się to kosztem wiarygodności fabuły. Nagle przyspieszająca akcja odbija się negatywnie nie tyle na poczynaniach trójki bohaterów, ale obrazie ich antagonistów - tajemniczej i potężnej Organizacji, której działania wypadają dość nieporadnie i niegroźnie jak na bractwo o międzynarodowym zasięgu i kilkusetletniej tradycji. Podobnie rzecz się ma z siłami nadprzyrodzonymi - efekty ich działania są zaskakująco słabe, towarzyszącym im opisom brakuje grozy i emocji, których można by oczekiwać po fantastycznie budującym klimat początku powieści. Jednakże, choć są to zastrzeżenia, na które należy zwrócić uwagę, całość wypada zupełnie zadowalająco. Zaletą "Szkarłatnego blasku" - motywem, który po prostu uwielbiam w tego typu powieściach - jest otwarte zakończenie, które po odprężeniu wywołanym rozwiązaniem akcji jest jak grom z jasnego nieba: to uczucie nie pozwala szybko zapomnieć o lekturze i na nowo generuje podskórny niepokój. Kolejnym intrygującym zabiegiem było osadzenie fabuły w jednym z ciekawszych miejsc naszego kraju - lasach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, co wprowadziło przyjemny powiew świeżości w nieco ograne schematy wykorzystywane w horrorach i powieściach grozy, a więc motywy czarnej magii, działania sił nadprzyrodzonych, samotnej chaty położonej w głębi lasu skrywającej mroczny sekret. Książka Łukasza Henela to powieść, która - podobnie jak debiutancki "On" - mimo kilku zastrzeżeń wypada całkiem nieźle i może stanowić dobre źródło kilkugodzinnej, lekkiej i niewymagającej, ale za to pochłaniającej bez reszty rozrywki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.