Ujarzmienie Jeff VanderMeer Książka
| Wydawnictwo: | Otwarte |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 130 x 205 mm |
| Rok wydania: | 2014 |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Podobne do Ujarzmienie
O książce Ujarzmienie
Nie wierz zmysłom. Strefa X zmienia każdego Strefa X nadal broni swoich tajemnic. Southern Reach, podupadająca rządowa agencja, do kolejnej próby zbadania terenu przydziela Kontrolera. Dla Johna Rodriqueza, śledczego po przejściach, to ostatnia zawodowa szansa. Poczynania nowego szefa nadzoruje tajemniczy Głos domagający się regularnych raportów. Okazuje się, że nie tylko w Strefie X działają siły zmieniające ludzki umysł. Czy mężczyzna będzie w stanie je ujarzmić? Nie wierz zmysłom. Strefa X zmienia każdego. „Ujarzmienie” to druga część bestsellerowej trylogii Jeffa VanderMeera. Literatura grozy i klasyczna fantastyka najwyższej próby. Już pierwszy tom – „Unicestwienie” – został doceniony przez fanów i zyskał entuzjastyczne recenzje krytyków na całym świecie.Szczegółowe informacje na temat książki Ujarzmienie
| Wydawnictwo: | Otwarte |
| EAN: | 9788375153002 |
| Autor: | Jeff VanderMeer |
| Tłumaczenie: | Anna Gralak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 130 x 205 mm |
| Rok wydania: | 2014 |
| Data premiery: | 2014-07-02 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Otwarte Sp. z o.o. Smolki 5 lok. 302 30-513 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Inni klienci wybierają również
Inne książki Jeff VanderMeer
Oceny i recenzje książki Ujarzmienie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Subtelne, acz dosadne w skutkach granie na ludzkich emocjach. Wyszukane rozwiązania i niezwykła atmosfera wywołująca niepokój. Świetna muzyka skomponowana na potrzeby powieści, a raczej nią inspirowana. Ta książka to klasa sama w sobie, której oddziaływanie nie przemija tuż po skończonej lekturze, a pozostaje na długo, wciąż pozostawiając uczucie niedosytu.
Wśród znajomych słynę z wnikliwości i umiejętności rozwiązywania nawet najbardziej skomplikowanych zagadek. Czytając książki nie mogę wyzbyć się tych umiejętności, dlatego zazwyczaj już w pierwszych rozdziałach rozgryzam całą historię. W tym przypadku pochłonąłem już drugi tom i w dalszym ciągu nie mam pojęcia, jak skończy się ta trylogia. To świadczy o niezwykłych umiejętnościach autora i jego nieskończonej wyobraźni. Wybitna opowieść na granicy science-fiction i filozoficznej rozprawy o ludzkości.
Dla wielu science fiction kojarzy się z bajkami o przyszłości. Niezwykłymi robotami i ufo atakującym ziemię. Wszyscy Ci, którzy tak twierdzą są zwykłymi ignorantami, którzy kompletnie nie znają gatunku, bo dobre science-fiction, to uczta wyobraźni i refleksji nad życiem człowieka. Nieczęsto zdarzają się dziś dobre lektury tego gatunku. Autorzy, tak jak czytelniczy zdają się zapominać o fundamentach fantastyki popularnonaukowej, która ma nie tylko opowiadać, ale też uczyć, a nawet wychowywać. To wszystko znajdziemy U Vandermeera, w jego znakomitej trylogii opowiadającej o obłudzie jaką karmimy się każdego dnia i manipulacji, jakiej się poddajemy. Ta książka stała mi się bardzo bliska, dlatego z przyjemnością rekomenduję ją wszystkim fanom gatunku science fiction.
Ta książka to istny eksperyment na czytelnikach. Czytając ją czułem się osaczony przez historię, której bieg zupełnie mnie pochłonął. Strefa X to nie tylko niezbadana powierzchnia wytworzona na potrzeby książki... Myślę, że to analogia do naszych sfer umysłu, których nie jesteśmy w stanie zgłębić choć bardzo byśmy chcieli. Takich zależności jest w tej książce więcej i wszystkie wpływają jednocześnie terapeutycznie i refleksyjnie oraz fanatycznie - obsesyjnie. Autor jednak zachował odpowiednią harmonię i nie da się zwariować przy jej czytaniu, także spokojnie proszę brać i czytać, zachwycać się i myśleć!
Część pierwsza trylogii Southern Reach skupiała się na losach dwunastej ekspedycji, w której uczestniczyła wyjątkowa kobieta - biolożka. To jej udało się wytrwać w Strefie X najdłużej. Doznała niebywałych rzeczy, których w sposób jasny i zrozumiały nie da się przekazać komukolwiek. Pasję, z jaką badała ten nietypowy ekosystem, można porównać tylko do ekstazy poznawczej. Jej historia kończy się dramatycznym wyruszeniem ku unicestwieniu, bowiem tym, co najniebezpieczniejsze w Strefie X, okazuje się wiedza i świadomość.
Część pierwsza trylogii Southern Reach skupiała się na losach dwunastej ekspedycji, w której uczestniczyła wyjątkowa kobieta - biolożka. To jej udało się wytrwać w Strefie X najdłużej. Doznała niebywałych rzeczy, których w sposób jasny i zrozumiały nie da się przekazać komukolwiek. Pasję, z jaką badała ten nietypowy ekosystem, można porównać tylko do ekstazy poznawczej. Jej historia kończy się dramatycznym wyruszeniem ku unicestwieniu, bowiem tym, co najniebezpieczniejsze w Strefie X, okazuje się wiedza i świadomość.
Ta książka to istny eksperyment na czytelnikach. Czytając ją czułem się osaczony przez historię, której bieg zupełnie mnie pochłonął. Strefa X to nie tylko niezbadana powierzchnia wytworzona na potrzeby książki... Myślę, że to analogia do naszych sfer umysłu, których nie jesteśmy w stanie zgłębić choć bardzo byśmy chcieli. Takich zależności jest w tej książce więcej i wszystkie wpływają jednocześnie terapeutycznie i refleksyjnie oraz fanatycznie - obsesyjnie. Autor jednak zachował odpowiednią harmonię i nie da się zwariować przy jej czytaniu, także spokojnie proszę brać i czytać, zachwycać się i myśleć!
Dla wielu science fiction kojarzy się z bajkami o przyszłości. Niezwykłymi robotami i ufo atakującym ziemię. Wszyscy Ci, którzy tak twierdzą są zwykłymi ignorantami, którzy kompletnie nie znają gatunku, bo dobre science-fiction, to uczta wyobraźni i refleksji nad życiem człowieka. Nieczęsto zdarzają się dziś dobre lektury tego gatunku. Autorzy, tak jak czytelniczy zdają się zapominać o fundamentach fantastyki popularnonaukowej, która ma nie tylko opowiadać, ale też uczyć, a nawet wychowywać. To wszystko znajdziemy U Vandermeera, w jego znakomitej trylogii opowiadającej o obłudzie jaką karmimy się każdego dnia i manipulacji, jakiej się poddajemy. Ta książka stała mi się bardzo bliska, dlatego z przyjemnością rekomenduję ją wszystkim fanom gatunku science fiction.
Wśród znajomych słynę z wnikliwości i umiejętności rozwiązywania nawet najbardziej skomplikowanych zagadek. Czytając książki nie mogę wyzbyć się tych umiejętności, dlatego zazwyczaj już w pierwszych rozdziałach rozgryzam całą historię. W tym przypadku pochłonąłem już drugi tom i w dalszym ciągu nie mam pojęcia, jak skończy się ta trylogia. To świadczy o niezwykłych umiejętnościach autora i jego nieskończonej wyobraźni. Wybitna opowieść na granicy science-fiction i filozoficznej rozprawy o ludzkości.
Subtelne, acz dosadne w skutkach granie na ludzkich emocjach. Wyszukane rozwiązania i niezwykła atmosfera wywołująca niepokój. Świetna muzyka skomponowana na potrzeby powieści, a raczej nią inspirowana. Ta książka to klasa sama w sobie, której oddziaływanie nie przemija tuż po skończonej lekturze, a pozostaje na długo, wciąż pozostawiając uczucie niedosytu.