Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą? Vadim Makarenko Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 224 |
| Format: | 144 x 205 mm |
| Rok wydania: | 2008 |
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Podobne do Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą?
O książce Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą?
Czy to możliwe, że Służba Bezpieczeństwa była prekursorem współczesnych badań rynkowych? Tajne służby kapitalizmu to książka poświęcona służbom wywiadowczym firm i stosowanym przez nie metodom. Tytułowe tajne służby kapitalizmu to działy badań i marketingu dużych firm, a także pracujące dla nich firmy badawcze, agencje reklamowe i domy mediowe. To one zbierają i przetwarzają coraz bardziej cenne informacje na nasz temat. W zbieraniu informacji uciekają się one do coraz bardziej wyrafinowanych metod, nierzadko przypominających te, którymi niecałe dwadzieścia lat temu posługiwały się służby specjalne PRL-u. Tajne służby kapitalizmu nie stawiają nas wprawdzie przed tak dramatycznymi wyborami, jak kiedyś służby specjalne, ale w gruncie rzeczy są one podobne. Stworzenie portretu klienta pozwala specom od marketingu dokładnie go sobie wyobrazić: jego język, motywacje zakupowe, ulubione gazety, stacje telewizyjne itp. Ważne jest wszystko: w jakiej dzielnicy mieszkamy, jakie mamy wykształcenie, jak często i gdzie robimy zakupy, czy mamy w domu zwierzęta i gdzie jeździmy na wakacje. Makarenko wyróżnił więc w książce trzy główne obszary zbierania informacji, strefy, w których jesteśmy obserwowani: dom, poza domem, pracę. Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą? to książka, która uświadamia nam, że inwigilacja może mieć różne oblicza. Więcej o książce i jej autorze na www.tajnesluzbykapitalizmu.plSzczegółowe informacje na temat książki Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą?
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324009404 |
| Autor: | Vadim Makarenko |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 224 |
| Format: | 144 x 205 mm |
| Rok wydania: | 2008 |
| Data premiery: | 2008-02-28 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Inni klienci wybierają również
Oceny i recenzje książki Tajne służby kapitalizmu. Skąd firmy tyle o nas wiedzą?
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Wróciłem do domu i przeczytałem w dwa wieczory. Z prawdziwą przyjemnością.
Książkę tę można śmiało postawić obok „No logo" Naomi Klein oraz „Mcdonaldyzacji świata" George'a Ritzera. Jest jedną z tych pozycji wyrywających ze snu, w którym świat jest pełen miłych ludzi, przyjaznych firm i kolorowej rzeczywistości dostępnej na wyciągnięcie ręki. Przewodnim i głównym tematem jest próba zajrzenia, co kryje się za pięknymi, kolorowymi obrazkami znanymi z reklam. Analizy współczesnych socjologów, filozofów i kulturoznawców coraz częściej dostrzegają osłabienie struktur narodowych, państwowych oraz interpersonalnych na rzecz ekspansji wielkich, międzynarodowych korporacji.
"Tajne służby kapitalizmu" to kolejna, po „Nielegalnych" Vincenta Severskiego, książka, która wylądowała na mojej elektronicznej półce dzięki sprytnym promocjom księgarni (a raczej: platformy) Woblink. I tak, jak w przypadku poprzedniej, nie spodziewałem się niczego super specjalnego po pozycji za 1 PLN - i miło się zdziwiłem. Vadim Makarenko, białoruskiego pochodzenia dziennikarz "Gazety Wyborczej" prezentuje tu serię artykułów opowiadających o mechanizmach, na których opiera się działanie marketingu, zdobywanie wiedzy o konsumentach tak, by jak najefektywniej zareklamować towar i dzięki temu sprzedać go w jak największej ilości.
"Tajne służby kapitalizmu" to kolejna, po „Nielegalnych" Vincenta Severskiego, książka, która wylądowała na mojej elektronicznej półce dzięki sprytnym promocjom księgarni (a raczej: platformy) Woblink. I tak, jak w przypadku poprzedniej, nie spodziewałem się niczego super specjalnego po pozycji za 1 PLN - i miło się zdziwiłem. Vadim Makarenko, białoruskiego pochodzenia dziennikarz "Gazety Wyborczej" prezentuje tu serię artykułów opowiadających o mechanizmach, na których opiera się działanie marketingu, zdobywanie wiedzy o konsumentach tak, by jak najefektywniej zareklamować towar i dzięki temu sprzedać go w jak największej ilości.
Książkę tę można śmiało postawić obok „No logo" Naomi Klein oraz „Mcdonaldyzacji świata" George'a Ritzera. Jest jedną z tych pozycji wyrywających ze snu, w którym świat jest pełen miłych ludzi, przyjaznych firm i kolorowej rzeczywistości dostępnej na wyciągnięcie ręki. Przewodnim i głównym tematem jest próba zajrzenia, co kryje się za pięknymi, kolorowymi obrazkami znanymi z reklam. Analizy współczesnych socjologów, filozofów i kulturoznawców coraz częściej dostrzegają osłabienie struktur narodowych, państwowych oraz interpersonalnych na rzecz ekspansji wielkich, międzynarodowych korporacji.
Wróciłem do domu i przeczytałem w dwa wieczory. Z prawdziwą przyjemnością.