Mistrz i Małgorzata Michaił Bułhakow Książka
| Wydawnictwo: | Rebis |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | szóste |
| Liczba stron: | 528 |
| Format: | 128x197mm |
| Rok wydania: | 2012 |
Podobne do Mistrz i Małgorzata
O książce Mistrz i Małgorzata
Słynne dzieło Michaiła Bułhakowa – jedna z najważniejszych powieści XX wieku. W tłumaczeniu Andrzeja Drawicza Mistrz i Małgorzata – jak wiele genialnych utworów – wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, bogata w odniesienia do literatury światowej, wciąż zadziwia bogactwem tematyki. Znaleźć w niej można rozważania na temat kondycji sztuki, echa nieustannego konfliktu twórcy z otoczeniem, klasyczny filozoficzny motyw walki dobra ze złem, ale także ciętą satyrę oraz ironiczne odniesienia do ocierającej się wielokrotnie o absurd radzieckiej rzeczywistości lat trzydziestych. A także – rzecz jasna – cudowny wątek miłosny tytułowych Mistrza i Małgorzaty, który dla wielu czytelników jest jedną z największych zalet tej książki. Michaił Bułhakow (1891-1940) to wybitny rosyjski prozaik i dramaturg. Z wykształcenia lekarz, po kilku latach rzucił praktykę i poświęcił się literaturze. Współpracował z wieloma pismami, ale znane są głównie jego opowiadania i powieści (Notatki na mankietach, Fatalne jaja, Psie serce, Biała Gwardia) oraz dramaty (Dni Turbinów, Ucieczka, Ostatnie dni, Zmowa świętoszków). Ukoronowaniem twórczości Bułhakowa jest powstała w latach 1928-1940, zaliczona już do światowej klasyki powieść Mistrz i Małgorzata.Szczegółowe informacje na temat książki Mistrz i Małgorzata
| Wydawnictwo: | Rebis |
| EAN: | 9788375108545 |
| Autor: | Michaił Bułhakow |
| Tłumaczenie: | Andrzej Drawicz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | szóste |
| Liczba stron: | 528 |
| Format: | 128x197mm |
| Rok wydania: | 2012 |
| Data premiery: | 2012-04-10 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Dom Wydawniczy REBIS Żmigrodzka 41/49 60-171 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Michaił Bułhakow
Oceny i recenzje książki Mistrz i Małgorzata
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Tłumaczenie Państwa Przebindów(3 osoby o tym nazwisku,)- jest, mówiąc kolokwialnie "do kitu". Ani współczesne autorowi, ani współczesne pierwszym tłumaczeniom - język wówczas był prostszy, wierniejszy oryginałowi ( Lewnadowska , Dąbrowski) - ani współczesne obecnym czasom ( ugrzecznione , poprawnie ortograficznie i kompletnie " bez duszy" , a o duszę tu chodzi , nieprawdaż?). Dlaczego na wstępie już- na Patriarszych Prudach pojawia się "dwóch" ( Przebindowie) a nie "dwu " ( Lewand.Dąbr) - obywateli . Itd. Spójrzcie na okaleczony z tamtych czasów i ( także polskich ) język. Może w moim ulubionym egzemplarzu z 1995r ( ": Czytelnik") jest dużo tzw "literówek" . Ale to jest znak czasu i i wartość tych drobiazgów jest także nie do przecenienie dla miłośników i fascynatów powieścią. A propos " ZNAK". Wydawnictwo - wydając tę książkę nie wzięło pod uwagę realiów tamtych i obecnych , oryginału ( grażdanka)- a czytałem kilka wersji) i innych tłumaczeń. Niestety ,zaniedbanie to spowoduje,że ta książka w tłumaczeniu pp. Przebindów chwały Wydawnictwu i pieniędzy nie przyniesie. Mam niemal wszystkie wydania różnych oficyn i w kilku tłumaczeniach - brakuje mi pierwszego wydania z 1969 roku ( wyd,. Czytelnik) i mogę z przekonaniem stwierdzić ,że silenie się na oryginalność i uwspółcześnianie języka oraz treści nie zawsze pozostaje z korzyścią, zwłaszcza dla takiego dzieła ( to samo dotyczy wersji Teatru Lubelskiego , czy , skąd indziej przeze mnie lubianego , W.Zborowskiego. To jest po prostu robota nie dla nich. " Już nigdy nie będę ich pisał ( wierszy) . Przysięgam". Pamiętacie ?. Zróbcie to także Wy. A swoją drogą - chętnie kupie I pilskie wydanie" M i M")- pozdrawiam , R. Kabarowski , lekarz ( podobnie jak M. Bułhakow).
Tłumaczenie Państwa Przebindów(3 osoby o tym nazwisku,)- jest, mówiąc kolokwialnie "do kitu". Ani współczesne autorowi, ani współczesne pierwszym tłumaczeniom - język wówczas był prostszy, wierniejszy oryginałowi ( Lewnadowska , Dąbrowski) - ani współczesne obecnym czasom ( ugrzecznione , poprawnie ortograficznie i kompletnie " bez duszy" , a o duszę tu chodzi , nieprawdaż?). Dlaczego na wstępie już- na Patriarszych Prudach pojawia się "dwóch" ( Przebindowie) a nie "dwu " ( Lewand.Dąbr) - obywateli . Itd. Spójrzcie na okaleczony z tamtych czasów i ( także polskich ) język. Może w moim ulubionym egzemplarzu z 1995r ( ": Czytelnik") jest dużo tzw "literówek" . Ale to jest znak czasu i i wartość tych drobiazgów jest także nie do przecenienie dla miłośników i fascynatów powieścią. A propos " ZNAK". Wydawnictwo - wydając tę książkę nie wzięło pod uwagę realiów tamtych i obecnych , oryginału ( grażdanka)- a czytałem kilka wersji) i innych tłumaczeń. Niestety ,zaniedbanie to spowoduje,że ta książka w tłumaczeniu pp. Przebindów chwały Wydawnictwu i pieniędzy nie przyniesie. Mam niemal wszystkie wydania różnych oficyn i w kilku tłumaczeniach - brakuje mi pierwszego wydania z 1969 roku ( wyd,. Czytelnik) i mogę z przekonaniem stwierdzić ,że silenie się na oryginalność i uwspółcześnianie języka oraz treści nie zawsze pozostaje z korzyścią, zwłaszcza dla takiego dzieła ( to samo dotyczy wersji Teatru Lubelskiego , czy , skąd indziej przeze mnie lubianego , W.Zborowskiego. To jest po prostu robota nie dla nich. " Już nigdy nie będę ich pisał ( wierszy) . Przysięgam". Pamiętacie ?. Zróbcie to także Wy. A swoją drogą - chętnie kupie I pilskie wydanie" M i M")- pozdrawiam , R. Kabarowski , lekarz ( podobnie jak M. Bułhakow).