Zrób zakupy za 150 zł i odbierz 10 zł na kolejne zamówienie od 100 zł!
Konto
29,26 zł
54,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy 2026-10-27
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Książka
Frania Zyta Różańska

Wydawnictwo: Filia
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 512
Format: 135x205
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej

Kup w zestawie

+
=
59,26 zł
+
=
61,26 zł
+
=
64,26 zł
+
=
64,26 zł
+
=
61,26 zł
+
=
41,26 zł
+
=
60,26 zł
+
=
64,26 zł
+
=
60,26 zł
+
=
60,26 zł
+
=
62,26 zł
+
=
62,26 zł
Frania
29,26 zł

Inni klienci wybierają również

O książce Frania

Lubelszczyzna, rok 1943.

Frania Leszczyńska stara się przetrwać wojenny chaos. Gdy na jej drodze pojawia się Andrzej Strauss — folksdojcz współpracujący z okupantem – dziewczyna nie przypuszcza, że ich losy splotą się w sposób, który odmieni jej życie.

Nazwisko Andrzeja szybko staje się symbolem zdrady, a on sam budzi w mieszkańcach strach i pogardę. Nikt nie podejrzewa jednak, że za maską zdrajcy kryje się człowiek pełen sprzeczności i bolesnych tajemnic. Spotkanie z Franią sprawia, że Andrzej zaczyna kwestionować własne wybory i ryzykować coraz więcej, by chronić dziewczynę przed niebezpieczeństwem. Tylko czy można zaufać człowiekowi, który współpracuje z wrogiem?

Kontakty z konfidentem sprawiają, że Frania staje się napiętnowana. Mieszkańcy widzą w niej zdrajczynię, a zainteresowanie partyzantów i natarczywego żołnierza SS-Galizien tylko pogłębia jej problemy.

Dziewczyna musi walczyć nie tylko o własne bezpieczeństwo, lecz także o zachowanie godności i wierności swoim wartościom.

Podobne do Frania

Szczegółowe informacje na temat książki Frania

Wydawnictwo: Filia
EAN: 9788384414477
Autor: Zyta Różańska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 512
Format: 135x205
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-07-29
Podmiot odpowiedzialny: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o
Kleeberga 2
61-615 Poznań
PL
e-mail: [email protected]

Warto przeczytać również

Zainspiruj się podobnymi wyborami

Oceny i recenzje książki Frania

Średnia ocen:
8.31 /10
Liczba ocen:
32
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

czytanie.na.platanie 11/08/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Gdybym nie sprawdziła, nigdy nie powiedziałabym, że ta dojrzała, pod każdym względem dopracowana, pełna emocji, wielowymiarowa powieść z wojenną zawieruchą w tle, jest debiutem Zyty Różańskiej. Tym bardziej że książek z wątkiem wojny przeczytałam już sporo, więc nie spodziewałam się zaskoczeń, a tytuł „Frania”, nie obudził we mnie większych emocji i skojarzeń. Można powiedzieć, że zaczynałam czytać z czystą kartą, a autorka wypełniła ją po brzegi. Przenosimy się na Lubelszczyznę w 1943 rok, do niewielkiej społeczności, którą dotyka wojenna codzienność. Dla młodej, łagodnej dziewczyny, Frani, życie z dnia na dzień staje się walką o przetrwanie, a od jej wyborów zależy nie tylko jej los. Poznajemy również Andrzeja, Polaka współpracującego z Niemcami, okrutnego i pozbawionego skrupułów względem swoich rodaków. To ich losy w pewnym momencie się łączą, a mężczyzna ze znanych tylko sobie motywów pragnie zapewnić dziewczynie ochronę. I nie obawiajcie się, bo w tej życiowej, bezpretensjonalnej i poruszająco szczerej powieści nie znajdziecie romantyzowania wojny, zakłamywania rzeczywistości ani szukania usprawiedliwień dla czynów bohaterów. Autorka nie narzuca nam też oceny, pozwalając, byśmy sami mierzyli się z tą trudną historią. I choć możemy pomyśleć w trakcie lektury niejeden raz, że nigdy byśmy nie postąpili tak, jak jej bohaterowie, to musimy pamiętać, że podążając za słowami Wisławy Szymborskiej „tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono”. W tej powieści zarówno Frania, jak i Andrzej są postaciami tragicznymi, wielowymiarowymi, których burzliwe czasy doświadczają stratą najbliższych, stawiając przed trudnymi wyborami, a czasem im je odbierając. Pozbawiają ich też godności, dając w zamian społeczny ostracyzm i napiętnowanie. Powody są różne, ale ból, osamotnienie i łaknienie choć odrobiny życzliwości ze strony drugiego człowieka takie samo. Naprzemienna, trzecioosobowa narracja pozwala wejść nam głębiej w myśli i motywacje bohaterów skłaniając do refleksji nad okrucieństwem wojny i zmuszając do zadania sobie trudnych pytań. Choćby o to, czy to wojna czyni z nas potwory, czy tylko budzi demony, które uśpione czekają na okazję? Albo o to, czy w sercu człowieka, który dopuścił się zdrady własnego narodu, wciąż może tlić się odrobina dobra? I czy jeden akt dobroci wystarczy, by odkupić morze krzywd? Jeśli macie odwagę sięgać po historie trudnych ludzkich losów naznaczonych wojną, to tę powieść szczerze Wam polecam.

Book matula 22/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Dzisiejsza recenzja dotyczy debiutu „Frania” autorstwa Zyty Różańskiej, wydanego przez Wydawnictwo Filia. Wojna nie była i nie będzie łatwym tematem, o którym z łatwością można pisać, która spłynęła po nas jak po kaczce. Tutaj macie napchane wszystkiego, co potrzeba, żeby zakręciło się w głowie, ale tak pozytywnie. Mam ochotę powiedzieć/napisać „No dobra, kto mi teraz poskłada głowę”? Skończyłam czytać na przemian ze słuchaniem audiobooka, a emocje najwyraźniej nie dostały informacji, że mogą już sobie pójść. Autorka napisała książkę, którą mam ochotę wciskać znajomym do rąk, a potem zagadywać: „I jak? Czytasz? Na którym jesteś etapie? Dobra, nic nie mówię, ale CZYTAJ!”. Tak, bywam tą nieznośną książkarą. Przyznajcie się, kto z was choć raz miał ochotę spojlerować, żeby sprawdzić, czy innych też tak zachwyca? Jestem ogromnie wdzięczna, że „Frania” od Wydawnictwa Filia trafiła w moje ręce do recenzji. Naprawdę. Bo mogłabym przejść obok niej, dołożyć coś innego do stosu i nawet nie wiedzieć, jaka historia właśnie mnie ominęła. A tego byłoby mi zwyczajnie szkoda. Lubelszczyzna, 1943 rok. Frania Leszczyńska stara się przetrwać wojnę. Już samo to wystarczyłoby, żeby człowiek miał dość, ale na jej drodze pojawia się jeszcze Andrzej Strauss. Folksdojcz współpracujący z okupantem. Nazwisko, które wywołuje strach, niechęć i bardzo konkretne skojarzenia. Pierwsza myśl? Dziewczyno, trzymaj się od niego daleko! Tylko że z każdą kolejną informacją coraz trudniej tak po prostu wskazać jej bezpieczny kierunek. Andrzej skrywa tajemnice, zaczyna kwestionować własne wybory i ryzykować, żeby ją chronić. A ja siedzę z tą książką i zastanawiam się, czy mu zaufać, czy zaraz będę żałować, że w ogóle przyszło mi to do głowy. Zdecydowanie za dużo myślę podczas czytania. Frania za tę znajomość płaci opinią. Ludzie widzą w niej zdrajczynię, a do tego dochodzą partyzanci i natarczywy żołnierz SS-Galizien. Miałam ochotę, choć na chwilę, wyciągnąć tę dziewczynę z książki i dać jej odetchnąć. Bo ile można znieść? Ile strachu, cudzych żądań i ocen jest w stanie udźwignąć jeden człowiek? Ona musi zadbać o swoje bezpieczeństwo, zachować godność i jakoś żyć z decyzjami, których podejmowania nikomu nie życzę. Najbardziej podobało mi się między innymi to, co ta historia robi z moją pewnością siebie. Wiecie, tą czytelniczą mądrością, kiedy człowiek siedzi sobie wygodnie i doskonale wie jak bohater powinien postąpić. „Ja bym mu nie uwierzyła”. „Ja bym stamtąd uciekła”. No pewnie, Aniu. Ty czasami przez kwadrans nie umiesz wybrać kolejnej lektury, ale w cudzym życiu już wszystko pięknie poukładałaś. To jest świetny temat do czytelniczej dyskusji. Takiej, przy której kawa stygnie, ktoś mówi: „Ale posłuchaj…”, a pół godziny później nadal próbujecie dojść do porozumienia. „Frania” przypomniała mi też, żeby czasem ugryźć się w język, zanim ocenię kogoś po kawałku zasłyszanej historii. Bo my bardzo lubimy wiedzieć lepiej. Wystarczy cudza opinia, jedno zdanie wyrwane z kontekstu, a już mamy gotowy osąd. A co było wcześniej? Czego ktoś się bał? Jakie miał możliwości? Z tym bywa gorzej, a z wydawaniem wyroków naprawdę warto poczekać. Nawet jeśli powieści wojenne nie są waszym pierwszym wyborem, dajcie jej szansę. Mnie ogromnie poruszyła i najchętniej już teraz znalazłabym kogoś, z kim mogłabym ją przegadać bez pilnowania spoilerów. A stos nieprzeczytanych książek? Cóż, u mnie też stoi i patrzy z wyrzutem. Ale dla „Frani” warto trochę namieszać w kolejce. Potem możecie powiedzieć, że to przeze mnie. Biorę odpowiedzialność. Jest też coś, co na koniec muszę napisać, napisać o jednym tyni minusiku, który mi osobiście nie podobał się. Chodzi o lektorkę audiobooka. Uważam, że takie osoby jak Pani Agnieszka Postrzygacz czy Pani Joanna Domańska lepiej pasowałyby do tej historii. Oczywiście podkreślam, że to nie umniejsza wartości książki. Sami pewnie macie swoich ulubionych lektorów, których chcielibyście słyszeć w każdej książce, za którą się zabieracie.

Z tego samego wydawnictwa

Zyskaj bon o wartości 10 zł
za zapis do newslettera!
Nie przegap nowości, promocji i unikalnych ofert.

minimalna wartość koszyka to 150 zł