Dziwne losy Jane Eyre
Charlotte Bronte
Książka
| Wydawnictwo: | MG |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 608 |
| Format: | 15.0x21.0cm |
| Rok wydania: | 2023 |
Kup w zestawie
Inni klienci wybierają również
O książce Dziwne losy Jane Eyre
Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë, która przyniosła jej międzynarodową sławę. Historia młodej dziewczyny, która po stracie obojga rodziców, trafia do domu brata swojej matki. Nie potrafi jednak obudzić uczuć u ciotki, która – gdy tylko nadarza się okazja – pozbywa się dziewczynki, wysyłając ją do szkoły dla sierot, słynącej z surowego rygoru. Jane jednak udaje się przeżyć, zdobywa wykształcenie i wreszcie znajduje pracę jako guwernantka, w domu Edwarda Rochestera, samotnie wychowującego przysposobioną córkę. Wydawałoby się, że tu wreszcie znajdzie prawdziwe szczęście. Jednak los upomni się o zadośćuczynienie za winy z przeszłości jej ukochanego pana. Jane nocą ucieka szukać swojej własnej drogi… Jane Eyre to powieść, o której wnet po jej opublikowaniu gazety angielskie pisały codziennie, do tego – niemal w samych superlatywach, a taki publiczny zachwyt nie zdarza się często. Książka Charlotte Brontë porwała tłumy i nadal pozostaje powieścią kultową. W czym tkwi jej fenomen? Wydaje się, że w wierności samemu życiu. Bez względu na epokę samotność, tęsknota i cierpienie są zawsze te same i zawsze tak samo przeżywane. Zwłaszcza jeśli jest to samotność wśród ludzi, tęsknota za zwykłym ciepłem drugiego człowieka i cierpienie wynikające z odtrącenia przez innych. Czy działo się to dawno temu, czy działo się wczoraj – trauma odrzucenia pozostaje ta sama, a lekcja miłości do odrobienia. Jane Eyre ukazała tę drogę nie tylko jako możliwą do przezwyciężenia, ale pewną, przykładem własnej osoby ręcząc, że sprawiedliwość istnieje, a cierpienie zostaje wynagrodzone.Podobne do Dziwne losy Jane Eyre
Inne książki Charlotte Bronte
Szczegółowe informacje na temat książki Dziwne losy Jane Eyre
| Wydawnictwo: | MG |
| EAN: | 9788377798829 |
| Autor: | Charlotte Bronte |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 608 |
| Format: | 15.0x21.0cm |
| Rok wydania: | 2023 |
| Data premiery: | 2023-03-08 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo MG Ewa Malinowska-Grupińska Pruszkowska 29/188 02-119 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Oceny i recenzje książki Dziwne losy Jane Eyre
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kilkanaście lat temu młodsza wersja mnie miała swoje pierwsze wrażenie związane z książką. Siadasz sobie spokojnie z „Dziwnymi losami Jane Eyre”, myślisz: Charlotte Brontë, XIX wiek, klasyka, pewnie będzie elegancko, spokojnie i dostojnie… NO TO SIĘ GRUBO POMYLIŁAM. I tak moja miłość do Jane Eyre trwa nieprzerwanie. Jeszcze dziś pamiętam, z jakim entuzjazmem siadałam do niej. Tutaj od pierwszych stron życie Jane mówi mniej więcej: „Dzień dobry, przyszłam Ci trochę skomplikować życie”. Dziewczyna traci rodziców, trafia do rodziny, która traktuje ją jak piąte koło u wozu, później ląduje w szkole, gdzie warunki są takie, że współczesny człowiek po pięciu minutach szukałby numeru do sanepidu, a kiedy wreszcie dorasta i zaczyna pracować jako guwernantka, trafia do Thornfield Hall. Tutaj pojawia się Edward Rochester. No i zaczyna się zabawa. Bo Rochester, to jest osobna historia. Człowiek tajemniczy, momentami irytujący, momentami fascynujący, a momentami, aż chce się powiedzieć: „PANIE ROCHESTER, CZY PAN MOŻE PRZESTAĆ KOMBINOWAĆ I POWIEDZIEĆ W KOŃCU, O CO PANU CHODZI?!”, Ale Jane? Patrzy na niego i najwyraźniej stwierdza: „Spokojnie, Edward. Nie jestem kolejną osobą, którą możesz ustawić w kącie.” I ZA TO JĄ UWIELBIAM. Jane nie jest bohaterką, która czeka, aż ktoś ją uratuje. Nie ma wielkiego majątku, nie ma potężnego nazwiska, nie ma wyglądu księżniczki z bajki, nie ma też zamiaru całe życie siedzieć cicho i mówić „tak, oczywiście”, tylko dlatego, że ktoś ma więcej pieniędzy albo wyższą pozycję społeczną. Ona ma charakter. Momentami taki, że naprawdę chciałabym ją zobaczyć w dzisiejszych czasach. Teraz mam coś rewelacyjnego, bo wyobrażacie sobie Jane w 2026 roku? LinkedIn: Własne pieniądze: Granice: Asertywność: Rochester robi dramę: Jane: „Nie mam czasu na takie cyrki.” Właśnie tutaj ta książka robi się zaskakująco aktualna, bo można zmienić epokę, ubrania, sposób komunikacji i całe otoczenie, ale pewne problemy człowieka pozostają takie same. Potrzeba miłości, szacunku, niezależności, do podejmowania własnych decyzji i do mówienia „nie”. Przede wszystkim zaś świadomość, że miłość nie powinna kosztować nas utraty własnej tożsamości. Dziewczyna pragnie kochać, ale nie chce przy tym przestać być sobą. Chce być blisko drugiego człowieka, ale nie zamierza zostać jego własnością. Chce mieć uczucia, ale nie zamierza wyrzucić rozsądku przez okno. I CHWAŁA JEJ ZA TO. Jeśli miałabym podsumować, co można wynieść z tej książki, to stwierdzam, że całkiem sporo. Pieniądze nie określają wartości człowieka, edukacja i praca mogą dać niezależność, można być delikatnym, wrażliwym człowiekiem i jednocześnie mieć kręgosłup ze stali, nie każda relacja, która daje ogrom emocji, jest automatycznie zdrowa, że czasami trzeba odejść od czegoś, czego bardzo pragniemy, żeby nie zdradzić samego siebie. A TO JUŻ JEST LEKCJA, KTÓRA NIE MA DATY WAŻNOŚCI. Czy polecam? Jeśli lubicie książki, w których wszyscy siedzą w pięknych domach, wyglądają elegancko, mówią niezwykle poprawnie, a pod spodem każdy ma emocjonalny bałagan wielkości Thornfield Hall… BIERZCIE. Jeżeli lubicie tajemnice, gotycki klimat, romans, dramaty, silne bohaterki i historie, które pokazują coś więcej niż tylko „żyli długo i szczęśliwie” też bierzcie. A jeśli ktoś mówi: „Klasyka jest nudna”, to chyba trzeba mu po prostu wręczyć „Jane Eyre”. Niech człowiek zobaczy, jak wygląda XIX-wieczna wersja dramy. „Dziwne losy Jane Eyre” to nie jest grzeczna, zakurzona książeczka stojąca na półce tylko po to, żeby ładnie wyglądać. To historia kobiety, która mimo wszystkiego, co zgotował jej los, nie pozwala światu wmówić sobie, że jest mniej ważna. I chyba najbardziej podoba mi się to, że Jane nie musi stać się kimś innym, aby zasłużyć na szczęście. Nie musi być bogatsza. Nie musi być piękniejsza. Nie musi być potulniejsza. Nie musi nikomu udowadniać swojej wartości. Ona po prostu wie, że ją ma. A Rochester? Panie Edwardzie… usiądź Pan. Napij się kawy. Musimy sobie kilka rzeczy wyjaśnić. Klasyka? Tak. Romans? Owszem. Tajemnice? Są. Drama? O MATKO, JEST. Niezależna bohaterka? Jak najbardziej. Nuda? No chyba żartujemy.
Kilkanaście lat temu młodsza wersja mnie miała swoje pierwsze wrażenie związane z książką. Siadasz sobie spokojnie z „Dziwnymi losami Jane Eyre”, myślisz: Charlotte Brontë, XIX wiek, klasyka, pewnie będzie elegancko, spokojnie i dostojnie… NO TO SIĘ GRUBO POMYLIŁAM. I tak moja miłość do Jane Eyre trwa nieprzerwanie. Jeszcze dziś pamiętam, z jakim entuzjazmem siadałam do niej. Tutaj od pierwszych stron życie Jane mówi mniej więcej: „Dzień dobry, przyszłam Ci trochę skomplikować życie”. Dziewczyna traci rodziców, trafia do rodziny, która traktuje ją jak piąte koło u wozu, później ląduje w szkole, gdzie warunki są takie, że współczesny człowiek po pięciu minutach szukałby numeru do sanepidu, a kiedy wreszcie dorasta i zaczyna pracować jako guwernantka, trafia do Thornfield Hall. Tutaj pojawia się Edward Rochester. No i zaczyna się zabawa. Bo Rochester, to jest osobna historia. Człowiek tajemniczy, momentami irytujący, momentami fascynujący, a momentami, aż chce się powiedzieć: „PANIE ROCHESTER, CZY PAN MOŻE PRZESTAĆ KOMBINOWAĆ I POWIEDZIEĆ W KOŃCU, O CO PANU CHODZI?!”, Ale Jane? Patrzy na niego i najwyraźniej stwierdza: „Spokojnie, Edward. Nie jestem kolejną osobą, którą możesz ustawić w kącie.” I ZA TO JĄ UWIELBIAM.
Kilkanaście lat temu młodsza wersja mnie miała swoje pierwsze wrażenie związane z książką. Siadasz sobie spokojnie z „Dziwnymi losami Jane Eyre”, myślisz: Charlotte Brontë, XIX wiek, klasyka, pewnie będzie elegancko, spokojnie i dostojnie… NO TO SIĘ GRUBO POMYLIŁAM. I tak moja miłość do Jane Eyre trwa nieprzerwanie. Jeszcze dziś pamiętam, z jakim entuzjazmem siadałam do niej. Tutaj od pierwszych stron życie Jane mówi mniej więcej: „Dzień dobry, przyszłam Ci trochę skomplikować życie”. Dziewczyna traci rodziców, trafia do rodziny, która traktuje ją jak piąte koło u wozu, później ląduje w szkole, gdzie warunki są takie, że współczesny człowiek po pięciu minutach szukałby numeru do sanepidu, a kiedy wreszcie dorasta i zaczyna pracować jako guwernantka, trafia do Thornfield Hall. Tutaj pojawia się Edward Rochester. No i zaczyna się zabawa. Bo Rochester, to jest osobna historia. Człowiek tajemniczy, momentami irytujący, momentami fascynujący, a momentami, aż chce się powiedzieć: „PANIE ROCHESTER, CZY PAN MOŻE PRZESTAĆ KOMBINOWAĆ I POWIEDZIEĆ W KOŃCU, O CO PANU CHODZI?!”, Ale Jane? Patrzy na niego i najwyraźniej stwierdza: „Spokojnie, Edward. Nie jestem kolejną osobą, którą możesz ustawić w kącie.” I ZA TO JĄ UWIELBIAM.