Ale z naszymi umarłymi Jacek Dehnel Książka
zamówień od 99 zł
InPost Paczkomat 24/7
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Literackie |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Format: | 14.3x20.5cm |
O książce Ale z naszymi umarłymi
„Do Europy — tak, ale razem z naszymi umarłymi”, pisała Maria Janion. Ta myśl stała się punktem wyjścia powieści, w której trochę śmieszno, trochę straszno, a na pewno bardzo aktualnie. W pewnej krakowskiej kamienicy mieszka cały przekrój polskiego społeczeństwa. W tym Kuba i jego chłopak, Tomek. Kuba jest dziennikarzem. Wraz z ekipą telewizyjną trafia na cmentarz w Cikowicach pod Bochnią, skąd napływają informacje o napadach na groby i wykradzionych ciałach. Nie byłoby w tym może nic aż tak niezwykłego, gdyby nie jeden zagadkowy szczegół — nagrobne płyty zostały rozbite… od środka. Wtedy właśnie zaczyna się prawdziwe literackie szaleństwo! Kolejny cud nad Wisłą? Próba mająca zjednoczyć naród? Polska w ferworze! Medialna gorączka, polityczne oskarżenia i społeczne nastroje- od paniki aż po euforię. Z biegiem czasu sytuacja stopniowo wymyka się spod kontroli…bo są na świecie rzeczy, o których nie śniło się czytelnikom.Szczegółowe informacje na temat książki Ale z naszymi umarłymi
| Wydawnictwo: | Literackie |
| EAN: | 9788308068960 |
| Autor: | Jacek Dehnel |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Format: | 14.3x20.5cm |
| Data premiery: | 2019-06-19 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o. Długa 1 31-147 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Ale z naszymi umarłymi
Inne książki Jacek Dehnel
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Ale z naszymi umarłymi
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Pana Jacka przedstawiać nie trzeba. Jest to postać, która jest powszechnie znana w środowisku literackim. Tematyka, jakiej podjął się w swojej nowej książce "Ale z naszymi umarłymi" to na pierwszy rzut oka bardzo rzadki i intrygujący temat. Po zapoznaniu się z treścią wnioski nadal są takie same. Kuba, krakowski dziennikarz staje oko w oko z nietypową sprawą-nagrobkami rozbitymi od środka. Brzmi niecodziennie i nie do końca możliwie, a jednak! Przyznam szczerze, że słysząc jak autor zapowiada nadhcodzącą książkę słowami "powieść o zombie" byłem trochę zdezorientowany...Trzeba to potraktować trochę z przymrużeniem oka i dać Dehnelowi szansę na zaprezentowanie swojej wizji.
Po tej książce inaczej patrzy się na małopolskę, a już w szczególności na Kraków i jego najbliższe okolice. A już na pewno na cmentarze;) Czytanie o znajomych rejonach, w szczególności w takim kontekście...przyprawia o ciarki. Są one jednak przełamane błyskotliwym językiem autora, który perfekcyjnie łączy wątki i zapoznaje czytelnika ze swoją wizją historii. Medialna gorączka to coś, co towarzyszy nam na co dzień, ale ta opisana przez Dehnela to prawdziwe szaleństwo. Jedno jest pewne- jeśli zaczniecie czytać w sobotni wieczór...nie ominie was gorączka sobotniej nocy!!
Temat, który podejmuje Jacek Dehnel w swojej najnowszej powieści to wbrew pozorom bardzo aktualna sprawa. Podobało mi się, że nie był to przykład sytuacji, którą zamiata się jak dywan. Kiedy informacje o rozkopanych od środka nagrobkach dostały się do mediów, nie było już szansy na uciszenie sprawy. Jak rozwiązuje się AŻ TAK skomplikowane sytaucje? Jak wytłumaczyć to, co się stało? Już sam opis jest bardzo intrygujący i wywołuje dużo pytań. Podczas lektury większość moich wątpliwości zostało rozwianych. Nie jest to ksiązka, o której się zapomina tuż po przeczytaniu! Między innymi właśnie dlatego uważam, że jest godna polecenia.
Temat, który podejmuje Jacek Dehnel w swojej najnowszej powieści to wbrew pozorom bardzo aktualna sprawa. Podobało mi się, że nie był to przykład sytuacji, którą zamiata się jak dywan. Kiedy informacje o rozkopanych od środka nagrobkach dostały się do mediów, nie było już szansy na uciszenie sprawy. Jak rozwiązuje się AŻ TAK skomplikowane sytaucje? Jak wytłumaczyć to, co się stało? Już sam opis jest bardzo intrygujący i wywołuje dużo pytań. Podczas lektury większość moich wątpliwości zostało rozwianych. Nie jest to ksiązka, o której się zapomina tuż po przeczytaniu! Między innymi właśnie dlatego uważam, że jest godna polecenia.
Po tej książce inaczej patrzy się na małopolskę, a już w szczególności na Kraków i jego najbliższe okolice. A już na pewno na cmentarze;) Czytanie o znajomych rejonach, w szczególności w takim kontekście...przyprawia o ciarki. Są one jednak przełamane błyskotliwym językiem autora, który perfekcyjnie łączy wątki i zapoznaje czytelnika ze swoją wizją historii. Medialna gorączka to coś, co towarzyszy nam na co dzień, ale ta opisana przez Dehnela to prawdziwe szaleństwo. Jedno jest pewne- jeśli zaczniecie czytać w sobotni wieczór...nie ominie was gorączka sobotniej nocy!!
Pana Jacka przedstawiać nie trzeba. Jest to postać, która jest powszechnie znana w środowisku literackim. Tematyka, jakiej podjął się w swojej nowej książce "Ale z naszymi umarłymi" to na pierwszy rzut oka bardzo rzadki i intrygujący temat. Po zapoznaniu się z treścią wnioski nadal są takie same. Kuba, krakowski dziennikarz staje oko w oko z nietypową sprawą-nagrobkami rozbitymi od środka. Brzmi niecodziennie i nie do końca możliwie, a jednak! Przyznam szczerze, że słysząc jak autor zapowiada nadhcodzącą książkę słowami "powieść o zombie" byłem trochę zdezorientowany...Trzeba to potraktować trochę z przymrużeniem oka i dać Dehnelowi szansę na zaprezentowanie swojej wizji.
Doskonała satyra, powieść zabawna, ale i straszna, dla rozrywki i do zastanowienia. Oryginalny, niebanalny pomysł. Moje pierwsze spotkanie z autorem oceniam jako duże pozytywne zaskoczenie. Mocno stronnicza, dlatego wydaje mi się, że spodoba się tylko czytelnikom sympatyzującym z poglądami autora. Zostanie mi w głowie na długo.