Upiór w ruderze Andrzej Pilipiuk Książka
zamówień od 99 zł
InPost Paczkomat 24/7
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | Fabryka Słów |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 12.5x19.5cm |
O książce Upiór w ruderze
Co pierwsze przychodzi Ci na myśl, gdy pomyślisz o trzech dajmy na to niezbyt rezolutnych dziewczętach, które weszły we władanie armatą Pradziadunia? Wybuch, prawda? Niestety, nie mogło być inaczej. Jest to jednak zaledwie preludium do późniejszych wydarzeń! Mogłoby się zdawać, że nie ma nic trudnego w przejściu ze stanu ciała do stanu czystego ducha. To prawda. Jednak, gdy ciało nabroi za życia i powiedzmy przybrudzi postać czystego ducha, wtedy kwalifikuje się ta dusza do odbycia pokuty. A pokuta bywa męcząca, ale z drugiej strony może być również bardzo zabawna. Pałac w Liszkowie został dostosowany do odbywania w nim tejże pokuty, przez co stał się najprawdziwszym Strasznym Dworem i jednocześnie miejscem zdarzeń nieprawdopodobnych. Przerażających. Niesamowicie zabawnych. Wiadomo, zdania co do tego są podzielone, wszystko zależy, którego uczestnika zapytacie o opinie.Szczegółowe informacje na temat książki Upiór w ruderze
| Wydawnictwo: | Fabryka Słów |
| EAN: | 9788379645749 |
| Autor: | Andrzej Pilipiuk |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 12.5x19.5cm |
| Data premiery: | 2020-06-10 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Fabryka Słów sp. z o.o. Poznańska 91 05-850 Ożarów Mazowiecki PL e-mail: [email protected] |
Warto przeczytać również
Zainspiruj się podobnymi wyborami
Inni klienci wybierają również
Podobne do Upiór w ruderze
Inne książki Andrzej Pilipiuk
Inne książki z kategorii Fantastyka
Oceny i recenzje książki Upiór w ruderze
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Uwielbiam ludzi z pasją! Tak więc Pan Andrzej Pilipiuk, całkowicie skradł moje serce. Po pierwsze każda strona tej książki obfituje w miłość do historii, widać, że jest jej wielkim pasjonatem i zna się na przeszłości, jak mało kto! Po drugie sposób, w jaki przekazuje swoją wiedzę, to kompletny majstersztyk. Autor wymyślił fantastyczną opowieść, pełną sarkazmu, cynizmu i oczywiście wybornego humoru, która płynnie przeplata się z wydarzeniami historycznymi. Wszystko to zgrało się ze sobą idealnie, przez co moim zdaniem książka przypodoba się każdemu, nawet historycznemu laikowi.
Autor posiada niezwykłą lekkość pisania. W książce „Upiór w ruderze" zaimponował mi kreacjom głównych bohaterów i podejściem do tematu. Pilipiuk balansuje pomiędzy różnymi datami, jednak jedno jest niezmienne-jego wybitne poczucie humoru. Naprawdę, staram się jak mogę, jednak nie jestem w stanie przypomnieć sobie książki, przy której bawiłam się aż tak dobrze. Wydaje mi się, że to za sprawą niezwykłego wyczucia, nic tu nie jest wymuszone, dzięki czemu czytając opowiadania o wojnie czy czasach PRL-u spędzamy naprawdę przyjemne chwile. Wiem, że może to brzmieć abstrakcyjnie, natomiast polecam przekonać się na własnej skórze. Kto zna autora, doskonale wie o czym mówię.
Gdyby nie fakt, że moja mama zakupiła tę książkę, a ja nie miałam akurat nic innego pod ręką, pewnie nigdy nie skłoniłabym się po ten tytuł. Nie znałam do tej pory autora, nie do końca przemawia do mnie formuła krótkich opowiadań, no i wstyd się przyznać, ale z historią jestem trochę na bakier. Zdawać by się mogło, że książka mnie wymęczy. Okazało się jednak, że historia z motywem trzech duszyczek nawiedzających w różnych dziesięcioleciach pałac w Liszkowie to mój totalny faworyt tego miesiąca. I coś mi się wydaje, że nic tego już nie zmieni. Bawiłam się rewelacyjnie. Autor krok po korku poprzez nowe opowiadania przedstawiał kolejne etapy historii, wybiegając nawet w przyszłość do roku 2047. Jestem pod ogromnym wrażeniem i z pewnością właśnie rozpoczęła się moja przygoda z twórczością Andrzeja Pilipiuka.
Uwielbiam ludzi z pasją! Tak więc Pan Andrzej Pilipiuk, całkowicie skradł moje serce. Po pierwsze każda strona tej książki obfituje w miłość do historii, widać, że jest jej wielkim pasjonatem i zna się na przeszłości, jak mało kto! Po drugie sposób, w jaki przekazuje swoją wiedzę, to kompletny majstersztyk. Autor wymyślił fantastyczną opowieść, pełną sarkazmu, cynizmu i oczywiście wybornego humoru, która płynnie przeplata się z wydarzeniami historycznymi. Wszystko to zgrało się ze sobą idealnie, przez co moim zdaniem książka przypodoba się każdemu, nawet historycznemu laikowi.
Autor posiada niezwykłą lekkość pisania. W książce „Upiór w ruderze" zaimponował mi kreacjom głównych bohaterów i podejściem do tematu. Pilipiuk balansuje pomiędzy różnymi datami, jednak jedno jest niezmienne-jego wybitne poczucie humoru. Naprawdę, staram się jak mogę, jednak nie jestem w stanie przypomnieć sobie książki, przy której bawiłam się aż tak dobrze. Wydaje mi się, że to za sprawą niezwykłego wyczucia, nic tu nie jest wymuszone, dzięki czemu czytając opowiadania o wojnie czy czasach PRL-u spędzamy naprawdę przyjemne chwile. Wiem, że może to brzmieć abstrakcyjnie, natomiast polecam przekonać się na własnej skórze. Kto zna autora, doskonale wie o czym mówię.
Gdyby nie fakt, że moja mama zakupiła tę książkę, a ja nie miałam akurat nic innego pod ręką, pewnie nigdy nie skłoniłabym się po ten tytuł. Nie znałam do tej pory autora, nie do końca przemawia do mnie formuła krótkich opowiadań, no i wstyd się przyznać, ale z historią jestem trochę na bakier. Zdawać by się mogło, że książka mnie wymęczy. Okazało się jednak, że historia z motywem trzech duszyczek nawiedzających w różnych dziesięcioleciach pałac w Liszkowie to mój totalny faworyt tego miesiąca. I coś mi się wydaje, że nic tego już nie zmieni. Bawiłam się rewelacyjnie. Autor krok po korku poprzez nowe opowiadania przedstawiał kolejne etapy historii, wybiegając nawet w przyszłość do roku 2047. Jestem pod ogromnym wrażeniem i z pewnością właśnie rozpoczęła się moja przygoda z twórczością Andrzeja Pilipiuka.
"Upiór w ruderze" czyli nowa powieść Andrzeja Pilipiuka, Wielkiego Grafomana polskiej literatury zaskoczyła mnie bardzo, i to było jak najbardziej pozytywne zaskoczenie. Po przeczytaniu całości, aż ciężko jest mi zdecydować,za co tę książkę lubię najbardziej. Bo mamy tu wszytsko: genialne poczucie humoru, sarkazm i cynizm, wytykanie głupoty ludzkiej i ich głupich zachowań, ale ponadto świetny pomysł na akcję i no i jak zawsze - rewelacyjne wykonanie. Dla mnie to rewelacyjna w każdym calu książka, niezwykle zabawna, momentami nie da się powstrzymać od śmiechu, co nieczęsto mi się zdarza przy czytaniu książki. Serdecznie polecam, jeśli ktoś jeszcze nie jest zaznajomiony z prozą Pana Pilipiuka to gorąco polecam tym bardziej!
Najnowsza książka Andrzeja Pilipiuka "Upiór w ruderze" to genialna rozrywka dla każdego fana literatury oraz historii. Autor kolejny raz pokazuje, że historię kocha, widać to na każdej stronie jego najnowszego dzieła. Akcję osadził przede wszystkim w XX wieku, ale wybiega również nieco w przyszłość i mamy okazję wylądować nawet w połowie XXI wieku. Całość śmieszy i bawi, są momenty dramatyczne i niepokojące, ale to przede wszystkim genialna zabawa i czytelnicza rozrywka na najwyższym poziomie, jak zawsze w wykonaniu Pilipiuka.
Wszytskie książki Andrzeja Pilipiuka zawsz odbieram świetnie i nie mogę się doczekać kolejnych opowieści, które wychodzą spod jego pióra. "Upiór w ruderze" to kolejna genialna książka w jego wydaniu, dla mnie - rewelacyjna. Zabawna, prześmiewcza, z świetnie zarysowaną fabułą i ciekawymi głównymi bohaterkami, które skutecznie potrafią zamieszać, nawet jako zjawy. Do tego wytykanie błędów i głupoty pozostałych bohaterów. Czyta się świetnie i czasem trudno powstrzymać uśmiech na twarzy czy nagły wybuch śmiechu. Do tego kolejny raz autor pokazuje, że historia to jego wielka pasja, ja sobie to cenię tym bardziej, a książkę gorąco polecam!
Wyjątkowa książka, wyjątkowego autora. Andrzej Pilipiuk pisze w dość nietypowy sposób. Uważam, że „Upiór w ruderze" to obowiązkowa pozycja dla wszystkich czytelników pisarza, jak i dla każdego, kto chce przeczytać kawał dobrej literatury. W czasie czytania książki bawiłem się doskonale! Było dużo śmiechu i uśmiechu : ). Fajnie przeczytać, że po śmierci wcale nie musi być nudno, a małe grzeszki mogą to jeszcze urozmaicić. Oczywiście polecam!