Trzecia książka z popularnej i cenionej serii „Kryminalny Śląsk” – powieści inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami.
Dziennikarz śledczy Borys Dyrda bada sprawę śmierci nielubianej nauczycielki z jednego z katowickich liceów.
„Wciągająca opowieść wiodąca przez najmroczniejsze zakamarki Śląska. Maestria obyczajowa i precyzja kryminalna. Taka jest Rechtorka!” – poleca Jędrej Pasierski.
W życiu prywatnym Dyrdy nastał trudny moment. Dziennikarz przeżywa głęboki kryzys osobisty, odsuwa się od swojej partnerki Krysi i pomieszkuje w redakcji. Tymczasem katowicka policja prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa nauczycielki jednego z liceów. Kobieta została brutalnie zamordowana w piwnicy własnego domu.
W wyniku przesłuchań uczniów oraz pracowników szkoły szybko wychodzi na jaw, że Marianna Szczerba miała opinię gnębicielki. Podejrzenia padają na jedną z nastolatek, znajomą córki Krysi. Czy szesnastolatka mogła z zimną krwią dokonać morderstwa? Czy policja nie wyciąga wniosków zbyt pochopnie? Borys bez reszty angażuje się w sprawę - być może tę dziewczynę, w przeciwieństwie do jego syna, da się jeszcze uratować.
Oj, ta książka mnie zniszczyła! „RECHTORKA” Magdaleny Majcher to historia, która wsiąka pod skórę już od pierwszych stron i nie daje o sobie zapomnieć długo po odłożeniu na półkę. Klimat jest ciężki, gęsty i niestety… przerażająco prawdziwy. Relacje są tu nakreślone tak sugestywnie, że momentami brakowało mi tchu. Ta książka od pierwszych stron daje uczucie ciężaru na klatce piersiowej. Klimat jest duszny, intensywny, a jednocześnie bardzo realistyczny – taki, który zostaje w głowie długo po odłożeniu książki. Fabuła rozwija się powoli, ale konsekwentnie buduje napięcie. Magdalena Majcher nie serwuje tanich twistów – zamiast tego daje historię, która boli swoją prawdziwością i zmusza do refleksji. To bardziej powieść psychologiczno-obyczajowa z mocnym społecznym wydźwiękiem niż typowy thriller. Bohaterowie są nieidealni, pełni sprzeczności, a przez to bardzo ludzcy. Emocje? Sporo frustracji, złości, smutku, ale też momentów, które łamią serce. Autorka świetnie pokazuje, jak decyzje i presja otoczenia wpływają na człowieka. Tempo jest raczej spokojne, ale ani przez chwilę nie nudne. Styl pisania autorki jest prosty, ale celny – bez zbędnych ozdobników, za to z dużą siłą oddziaływania. To książka, którą się „przeżywa”, a nie tylko czyta. Polecam ją osobom, które lubią powieści z mocnym przekazem społecznym, trudnymi tematami i psychologiczną głębią. Jeśli cenicie historie, które zostawiają ślad i prowokują do myślenia – to zdecydowanie coś dla Was. Autorka po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią literatury obyczajowej z mocnym, społecznym pazurem. Jej styl jest niezwykle wciągający i bardzo przystępny. Nie znajdziecie tu kwiecistych porównań – jest surowo, prawdziwie i bez upiększeń. Tempo akcji jest idealnie wyważone – książkę połknęłam w dwa wieczory, bo nie mogłam się oderwać, choć serce bolało przy każdej przewracanej stronie. To nie jest lekka opowieść do kawy. To historia, która otwiera oczy na problem przemocy psychicznej i hejtu, który potrafi zniszczyć człowieka od środka. Wywołuje mnóstwo emocji – od złości, przez bezradność, aż po ogromną potrzebę przytulenia głównej bohaterki. Dla kogo będzie to idealna lektura? Dla fanek i fanów powieści, które nie boją się dotykać trudnych tematów. Jeśli lubicie książki, które zmuszają do myślenia i zostawiają Was z uczuciem „wow” na długie godziny – koniecznie po nią sięgnijcie. A jeśli znacie twórczość Magdaleny Majcher, wiecie, że można się po niej spodziewać emocjonalnego rollercoastera. Moja ocena: 10/10 BRUNETTE BOOKS
Bestsellery
Z tego samego wydawnictwa
Zyskaj darmową dostawę
za zapis do newslettera!
Nie przegap nowości, promocji i unikalnych ofert.