Dotyk Mazur Pożegnanie. Część 2 Małgorzata Manelska Książka
zamówień od 99 zł
InPost Paczkomat 24/7
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
Punkt GLS
Kurier GLS
Kurier GLS
12,99 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 0 zł
od 149 zł 0 zł
od 99 zł 14,99 zł
od 149 zł 0 zł
Kurier Poczta Polska
od 99 zł 16,99 zł
od 149 zł 0 zł

Poczta Polska
Żabka
od 99 zł 11,99 zł
od 149 zł 0 zł
* Płatność przy odbiorze + 5 zł
| Wydawnictwo: | WasPos |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 364 |
| Format: | 14.5x20.5cm |
| Rok wydania: | 2022 |
Podobne do Dotyk Mazur Pożegnanie. Część 2
O książce Dotyk Mazur Pożegnanie. Część 2
Rok 1968. Marzenie młodziutkiej Kasi Skrockiej o wielkim świecie spełnia się. Dziewczyna załatwia w nielegalny sposób paszport i zaproszenie, by wyjechać z przypadkowo poznanym Lukasem Stawskim do Londynu. Fascynuje ją ten „inny świat" – pełen kolorów, swobody obyczajów i wolności. Skrocka wierzy, że wspólne życie z przystojnym Lukasem będzie wyglądało jak w bajce. Tymczasem chłopak z czarującego i pewnego siebie amanta szybko przeobraża się w egoistycznego i nieodpowiedzialnego lekkoducha. Kasia musi także zmierzyć się z brakiem akceptacji, a nawet wrogą postawą ojca swojego partnera. Mężczyzna nie życzy sobie, aby jedyny syn wiązał się z córką Niemry... Sprawy komplikują się, kiedy dziewczyna zachodzi w ciążę... Czy uda się jej stworzyć szczęśliwy związek? Czy echa przeszłości pozwolą zrealizować młodzieńcze marzenia? Czy Kasia uwolni się od piętna Niemry? Ostatnia część bestsellerowej, mazurskiej serii, która skradła serca tysiącom czytelniczek.Szczegółowe informacje na temat książki Dotyk Mazur Pożegnanie. Część 2
| Wydawnictwo: | WasPos |
| EAN: | 9788382900026 |
| Autor: | Małgorzata Manelska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 364 |
| Format: | 14.5x20.5cm |
| Rok wydania: | 2022 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo WasPos Agnieszka Przyłucka Rembielińska 8a/120 03-343 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Małgorzata Manelska
Inne książki z kategorii Powieści i opowiadania
Oceny i recenzje książki Dotyk Mazur Pożegnanie. Część 2
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Jak często składając komuś życzenia przy różnych okazjach, życzycie pomyślności i zdrowia, by realizować marzenia? Przypuszczam, że często, o ile nie zawsze. Sama składam takie życzenia, ponieważ wszyscy jakieś marzenia mamy. To dzięki nim, staramy się sięgnąć po to, co wydaje się nieosiągalne, pokonując drogę pełną przeszkód i własne słabości. Można żyć marzeniami po kres swoich dni, ale co to by było za życie? Jest ono zbyt krótkie! I chyba nikt z nas nie chciałby kiedyś żałować, że nie spróbował ich zrealizować. Marzenia nie spełnią się jednak same. Trzeba im pomóc. Jak? Podejmując decyzje. Te z kolei zależą od naszej dojrzałości. Oczywiście nie tej metrykalnej czy fizycznej, a emocjonalnej, gdyż to właśnie nasza dojrzałość emocjonalna, odpowiedzialność za siebie i innych, rozsądek, umiejętność podejmowania decyzji oraz świadomość ich konsekwencji świadczą o tym, czy jesteśmy dorośli. Kasia Skrocka, główna bohaterka czwartego i niestety ostatniego już tomu sagi mazurskiej autorstwa Małgorzaty Manelskiej, pt. "Dotyk Mazur. Pożegnanie", jak wiemy nie bała się wierzyć we własne marzenia i ideały. Porzuciła Barwiny, ukochane osoby, szkołę tuż przed egzaminem maturalnym, aby u boku Lukasa Skrockiego uczynić swe życie niebanalnym, ciekawszym, szczęśliwszym i piękniejszym. Bardziej kolorowym, swobodniejszym pod względem obyczajów i wolności, niż szara rzeczywistość Polski lat 1968-70. Lecz czy Londyn i życie ze Stawskim było spełnieniem tych marzeń? Po trosze tak. Londyn zachwycił ją barwnymi neonami, kolorowymi witrynami sklepów, modą, etniczną różnorodnością i dostępnością produktów, które w kraju były niedostępne. Szybko okazało się jednak, że jej ukochany jest zupełnie innym facetem, niż ten poznany w Warszawie, a i jego rodzice nie są jej przychylni. Zwłaszcza ojciec, walczący w czasie wojny z Niemcami, nie życzy sobie, aby syn wiązał się z córką Niemry. Ciężko jest też poznawać ten "inny świat" siedząc zamkniętym w czterech ścianach, ponieważ nie zna się języka. Do tego wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdy okazuje się, iż jest się w ciąży.Wiadome było od początku, jak kończą się losy Kaśki, ale lepszego uzupełnienia historii z pierwszych dwóch tomów oraz zakończenia całej sagi nie mogłam sobie życzyć. Kolejni nowi bohaterowie: Aleksandra i Bronisław Stawscy, państwo Klara i Wacław Zimni - opowiadający swą historię z walki w Powstawaniu Warszawskim, Stefan Machało z równie poruszającą historią swojego życia, i kilka innych drugorzędnych postaci, aczkolwiek odgrywających ważną rolę w życiu młodej Skrockiej. Dobrze znani nam bohaterowie z poprzednich tomów. Porównanie życia na emigracji dwóch pokoleń. Starszego - pokolenia powstańców niemile widzianych po wojnie w ojczyźnie, także w Londynie nie przyjętych z radością. Dowódców powstania, ludzi wykształconych, na poziomie, którzy musieli zaczynać życie od zera, sprzątając w hotelach, albo myjąc kufle po piwie w pubach. Młodego - ludzi takich, jak Kasia, goniących za marzeniami, ciekawych świata, pełnych ideałów, często nie znających języka, boleśnie skonfrontowanych z rzeczywistością "innego świata". Wspomnienie miejsc takich jak: Lamsdorf, Sandbostel, Altengrabof i Gross-Lübars, czyli stalagów, do których trafiali powstańcy po kapitulacji, skłaniając czytelnika do poszukiwania informacji na ich temat. Przepisy na: domowy rosół, babę drożdżową z kruszonką, czy racuchy drożdżowe z jabłkami. To wszystko sprawia, że w powieści się zatraca, przenosząc się do jej świata, mogąc spróbować zrozumieć decyzje podjęte przez Katarzynę Skrocką, ale raczej nie próbując ich oceniać. W końcu każdy z nas jest inny, dojrzewa w innym tempie, podejmuje wyborów takich a nie innych przez pryzmat własnych marzeń i doświadczeń, a przede wszystkim ponosi ich konsekwencje. Ona poniosła za nie najwyższą cenę.Strasznie mi przykro, że nadszedł czas pożegnać się z sagą, jej bohaterami i opisanymi w niej miejscami. I choć im mówię żegnaj, autorce mogę powiedzieć dziękuję za emocje i do zobaczenia. Z przyjemnością przeczytam kolejne Pani książki, a tych, których jeszcze nie poznali sagi mazurskiej zachęcam do sięgnięcia po nią.
Jak często składając komuś życzenia przy różnych okazjach, życzycie pomyślności i zdrowia, by realizować marzenia? Przypuszczam, że często, o ile nie zawsze. Sama składam takie życzenia, ponieważ wszyscy jakieś marzenia mamy. To dzięki nim, staramy się sięgnąć po to, co wydaje się nieosiągalne, pokonując drogę pełną przeszkód i własne słabości. Można żyć marzeniami po kres swoich dni, ale co to by było za życie? Jest ono zbyt krótkie! I chyba nikt z nas nie chciałby kiedyś żałować, że nie spróbował ich zrealizować. Marzenia nie spełnią się jednak same. Trzeba im pomóc. Jak? Podejmując decyzje. Te z kolei zależą od naszej dojrzałości. Oczywiście nie tej metrykalnej czy fizycznej, a emocjonalnej, gdyż to właśnie nasza dojrzałość emocjonalna, odpowiedzialność za siebie i innych, rozsądek, umiejętność podejmowania decyzji oraz świadomość ich konsekwencji świadczą o tym, czy jesteśmy dorośli. Kasia Skrocka, główna bohaterka czwartego i niestety ostatniego już tomu sagi mazurskiej autorstwa Małgorzaty Manelskiej, pt. "Dotyk Mazur. Pożegnanie", jak wiemy nie bała się wierzyć we własne marzenia i ideały. Porzuciła Barwiny, ukochane osoby, szkołę tuż przed egzaminem maturalnym, aby u boku Lukasa Skrockiego uczynić swe życie niebanalnym, ciekawszym, szczęśliwszym i piękniejszym. Bardziej kolorowym, swobodniejszym pod względem obyczajów i wolności, niż szara rzeczywistość Polski lat 1968-70. Lecz czy Londyn i życie ze Stawskim było spełnieniem tych marzeń? Po trosze tak. Londyn zachwycił ją barwnymi neonami, kolorowymi witrynami sklepów, modą, etniczną różnorodnością i dostępnością produktów, które w kraju były niedostępne. Szybko okazało się jednak, że jej ukochany jest zupełnie innym facetem, niż ten poznany w Warszawie, a i jego rodzice nie są jej przychylni. Zwłaszcza ojciec, walczący w czasie wojny z Niemcami, nie życzy sobie, aby syn wiązał się z córką Niemry. Ciężko jest też poznawać ten "inny świat" siedząc zamkniętym w czterech ścianach, ponieważ nie zna się języka. Do tego wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdy okazuje się, iż jest się w ciąży.Wiadome było od początku, jak kończą się losy Kaśki, ale lepszego uzupełnienia historii z pierwszych dwóch tomów oraz zakończenia całej sagi nie mogłam sobie życzyć. Kolejni nowi bohaterowie: Aleksandra i Bronisław Stawscy, państwo Klara i Wacław Zimni - opowiadający swą historię z walki w Powstawaniu Warszawskim, Stefan Machało z równie poruszającą historią swojego życia, i kilka innych drugorzędnych postaci, aczkolwiek odgrywających ważną rolę w życiu młodej Skrockiej. Dobrze znani nam bohaterowie z poprzednich tomów. Porównanie życia na emigracji dwóch pokoleń. Starszego - pokolenia powstańców niemile widzianych po wojnie w ojczyźnie, także w Londynie nie przyjętych z radością. Dowódców powstania, ludzi wykształconych, na poziomie, którzy musieli zaczynać życie od zera, sprzątając w hotelach, albo myjąc kufle po piwie w pubach. Młodego - ludzi takich, jak Kasia, goniących za marzeniami, ciekawych świata, pełnych ideałów, często nie znających języka, boleśnie skonfrontowanych z rzeczywistością "innego świata". Wspomnienie miejsc takich jak: Lamsdorf, Sandbostel, Altengrabof i Gross-Lübars, czyli stalagów, do których trafiali powstańcy po kapitulacji, skłaniając czytelnika do poszukiwania informacji na ich temat. Przepisy na: domowy rosół, babę drożdżową z kruszonką, czy racuchy drożdżowe z jabłkami. To wszystko sprawia, że w powieści się zatraca, przenosząc się do jej świata, mogąc spróbować zrozumieć decyzje podjęte przez Katarzynę Skrocką, ale raczej nie próbując ich oceniać. W końcu każdy z nas jest inny, dojrzewa w innym tempie, podejmuje wyborów takich a nie innych przez pryzmat własnych marzeń i doświadczeń, a przede wszystkim ponosi ich konsekwencje. Ona poniosła za nie najwyższą cenę.Strasznie mi przykro, że nadszedł czas pożegnać się z sagą, jej bohaterami i opisanymi w niej miejscami. I choć im mówię żegnaj, autorce mogę powiedzieć dziękuję za emocje i do zobaczenia. Z przyjemnością przeczytam kolejne Pani książki, a tych, których jeszcze nie poznali sagi mazurskiej zachęcam do sięgnięcia po nią.