Koszyk 0
Opis:
Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Tutaj każdy żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na ziemi. Sentymentalna podróż do czasów, kiedy każde mieszkanie zdobiła meblościanka ... w supersamach walczyło się o frykasy na kartki, na listach przebojów królowała Sabrina i tylko uczucia były takie jak dziś. Przyjaźń i miłość tak samo słodkie, a rozczarowanie i odrzucenie - gorzkie. Izabela Sowa urodziła się za siedmioma lasami, w Jagodowej Stolicy Polski. Zamieszkuje przytulną dziuplę niedaleko Bulwarów Wiślanych. Swój balkon dzieli z kapryśną pnącą różą i dwoma zwariowanymi dachowcami. Choć Sowa, od mięsa woli cukrowy groszek. Choć drapieżna, poluje wyłącznie na dobre filmy albo pierwsze poziomki. Choć zalatana, nie lubi wznosić się w powietrze. Woli zanurkować w wodzie. Odrywa się od ziemi tylko po to, by pobujać w obłokach. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Izabela Sowa
  • 2012
  • 1
  • 288
  • 204
  • 135
  • Babie lato
  • 978-83-10-12236-0
  • 9788310122360
  • ZALKH

Recenzje czytelników

Jak było kiedyś jest i teraz... („Zielone jabłuszko” - Izabela Sowa)

Ocena:
Autor:
Data:
„- Chodzi po prostu o to, że każdy nosi ze sobą wiaderko smutków. I czy bogaty, czy goły jak święty turecki, musi swoje wymartwić, wypłakać. Nie ma odpuść.”*

Przypomnijcie sobie jak wasi dziadkowie i rodzice mówili o swojej młodości. W tamtych czasach żyło się zupełnie inaczej niż teraz. Jedzenie było na kartki, sklepowe półki świeciły pustkami. W radiu leciały listy przebojów na których królowała niejaka Sabrina. Młodzież i nie tylko marzyła o ucieczce do lepszego życia ... Pamiętacie te opowieści?

Ania Kropelkowa zamieszkuje z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w Bajkalandi. Nie wie kim jest jej ojciec, a matka od kilku lat przebywa w Stanach i nastolatka ma wrażenie, że za zapomina o niej i reszcie rodziny. Jak wiele dziewczyn w latach osiemdziesiątych zbiera plakaty swoich idoli oraz słucha trójkowej listy przebojów. Asia marzy o tym by było lepiej, by jej rodzina była w komplecie. Marzy też o miłości i przyjaźni. W klasie do, której chodzi Asia pojawia się Nowa i powoduje lawinę zmian. Nadchodzące zdarzenia sprawiają, że życie nastolatki trochę się plącze. Czy w porę zauważy co powinna, a czego nie powinna czynić?

Seria Babie lato była już od jakiegoś czasu w moich planach czytelniczych. Nie bardzo wiedziałam od czego zacząć i wyszło tak, że wreszcie gdy miałam taką możliwość sięgnęłam po pierwszą książkę jaka nawinęła mi się pod ręce. O „Zielonym jabłuszku” nasłuchałam i naczytałam się wiele dobrego. Nic więc dziwnego, że ucieszyłam się z wznowienia tej powieści. Tym bardziej, że weszła w skład wyżej wymienionej serii. Już po pierwszych stronach wiedziałam, że książka przypadnie mi do gustu. Opis tego co się działo w latach osiemdziesiątych wywołał we mnie wspomnienia opowieści babci i mamy. Dowiedziałam się też wiele więcej. Może standard życia się różnił od dzisiejszego coś się jednak nie zmieniło. Chodzi mi o uczucia, nadzieję, chęć walki o lepsze jutro. Gdzieś pomiędzy obojętnością są ludzie gotowi nieść pomoc sąsiadom tak jak kiedyś.

„Zielone jabłuszko” jest praktycznie o wszystkim. Asia musi poradzić sobie tęsknotą za mamą, a później dziadkiem. Dziewczyna nie ma też łatwo z powodu nie wiedzy kim jest jej ojciec, niezbyt mile się wyrażało o takich jak ona. Ona dopiero kształtuje swoją osobowość. Metodą prób czasem błędnych, a czasem prawidłowych uczy się postępowania według swoich zasad. Pragnie zmian, ale zaczyna rozumieć, że nawet jeśli coś się zmieni nie będzie prościej. Mimo tych niezbyt ciekawych zdarzeń postać jest optymistycznie nastawiona do życia. Tryska energią i jest bardzo ufna. Owszem ma swoje humorki i nie wszystko co robiła zdobyło moją aprobatę, ale litości, nikt nie lubi ideałów. Zawsze też twierdziłam, że błędy dużo nas uczą.

Książka Izabeli Sowy jest napisana lekko i z humorem. Wiele razy wybuchałam śmiechem i dziwiłam się pomysłowości ludzi żyjących w tamtych czasach. Mimo, że przedstawiona z luzem, jest to opowieść o trudnych czasach. Nas młodych może i melancholia nie dopadnie, ale kogoś starszego i owszem jak zacznie czytać o swoim dzieciństwie i młodości. Z pewnością sięgnę po inne książki tej autorki. Wam z kolei polecam ją serdecznie i z czystym sumieniem.

*str. 91
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zielone jabłuszko

Ocena:
Autor:
Data:
Po serii mocnych wrażeń, które sobie zaserwowałam, dla odmiany sięgnęłam po sprawdzoną serię kobiecą "Babie lato" - przeczytałam już z niej 4 książki i za każdym razem świetnie się bawiłam. Teraz wybór padł na "Zielone jabłuszko" Izabeli Sowy, której książki polubiłam po przeczytaniu owocowej serii.

"Zielone jabłuszko" to opowieść "z życia wzięta" osnuta na realiach polskiego Peerelu lat 80-tych ... Od pierwszych zdań poczułam się jakbym czytała o swoim dzieciństwie - bawiłam się świetnie. Głośno czytałam fragmenty mężowi i wymienialiśmy wspomnienia i anegdotki z tych czasów. Nawet główna bohaterka okazała się moja imienniczką :)

Ania Kropelka jest nastolatką, która mieszka z dziadkami i kotem Dziurawcem, ponieważ jej mama wyjechała "za zarobkiem" do Ameryki. Początkowo ich kontakt był częsty, dziewczyna bardzo tęskniła, ale z czasem odległość zrobiła swoje. Wszyscy w szkole zazdroszczą jej rodzicielki za granicą. To czasy, kiedy wyjazd z Polski jest dla wielu wielkim marzeniem - Ania odbiega od standardu i nie zamierza opuszczać swojej bajklandii.

Ania słucha listy Trójki, stoi w kolejkach po pisma z plakatami gwiazd (pamiętam jak sama to robiłam i stałam w kiosku po "Dziennik Ludowy" w sobotę i "Na przełaj"). Wszem i wobec królują kartki na żywność, listy kolejkowe, a każde mieszkanie wyposażone jest w wystaną po nocy meblościankę. Ludzie stoją w kolejkach w kościołach po "dary", które zwykle okazują się niejadalne.
Asia przyjaźni się z Bolkiem, marzy też jak każda nastolatka o wielkiej miłości. Kiedy w klasie dziewczyna pojawia się nowa koleżanka, wiele się zmienia - życie Asi komplikuje się....

"Zielone jabłuszko" to dla mnie podróż sentymentalna w czasy mojego dzieciństwa i młodości. Pomimo trudności, ciepło wspominam lata 80-te, swoją szkołę, przyjaciół, nawet kolejki po kawę :) Do dziś jestem fanką Listy przebojów Trójki i ciągle tak samo uwielbiam Marka Niedźwieckiego. Bawiłam się świetnie czytając książkę - wszystkie sytuacje były dla mnie bardzo realne i prawdziwe, czułam jakbym cofnęła się w czasie.
Wbrew pozorom, wtedy życie wydawało się mniej skomplikowane, ludzie potrafili doceniać i cieszyć się z drobiazgów. Nie mieli wiele, ale dzielili się między sobą. Sąsiadów łączyły bliskie więzi, podczas gdy teraz mijamy się i najczęściej nie znamy swoich sąsiadów. Telefony komórkowe, komputery i świat wirtualny opanowały świat - a gdzie miejsce na przyjaźnie, spotkania?

Książka Izy Sowy wywołała u mnie, oprócz fali wspomnień, wiele refleksji. Patrzyłam na swoje dzieci, przypominałam sobie swoje dzieciństwo i stwierdzam, że było we mnie wtedy wiele radości i dłużej byłam dzieckiem, niż moje dzieci obecnie. Czerpałam radość z drobiazgów, kolekcjonowałam plakaty i nagrywałam przeboje na starym Grundigu, które potem słuchaliśmy w gronie znajomych.
To nie były złe czasy, choć na pewno były trudne.

Polecam książkę swoim rówieśnikom, ale polecam ją również wszystkim, których ciekawi życie w czasach PRL-u, takie prawdziwe życie - na pewno Wam się spodoba!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2012/09/zielone-jabuszko-izabela-sowa.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena