Koszyk 0
Opis:
W życiu 27-letniej Olgi Zawieruchy dzieje się aż nadto, lecz nie zawsze są to miłe wydarzenia. Dziewczyna zupełnie nie zna się na ludziach, dlatego wiele spraw w jej życiu toczy się na opak. Kochający Antek kocha nie tylko ją, uczynny Dominik okazuje się oszustem, „niestrawna” Zośka – całkiem miłą osobą, a sympatyczna Lidka – rywalką ... Kiedy niemal w tym samym czasie Olga traci chłopaka, pracę i poczucie własnej wartości, podejmuje spontaniczną decyzję określającą dalszy jej los. Wyprawia się za ocean do siostry, która (tak jak i ona) ma swoje tajemnice. Ledwie Olga zdąży nabrać dystansu do życia i ludzi, a znów wokół niej zawiruje świat – do czego niewątpliwie sama się przyczyni. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Prozami
  • miękka
Mniej Więcej
  • Krystyna Bartłomiejczyk
  • 2016
  • 350
  • 205
  • 145
  • *, 9788365223-40-1
  • 9788365223401
  • ZD5E7

Recenzje czytelników

Zawierucha w akcji

Ocena:
Autor:
Data:
Ile razy, w momencie gdy znaleźliście się na życiowym zakręcie chcieliście rzucić wszystko, wsiąść do pociągu byle jakiego, jak mówią słowa pewnej piosenki i ruszyć przed siebie, znaleźć nowe miejsce, gdzie zaczniecie wszystko od zera? Może nawet ktoś z Was odważył się na ten krok? Nawet jeśli tego nie zrobiliście to jestem pewna, że zdecydowanej większości z Was chociaż raz przyszła taka myśl do głowy, bo każdy z Nas ma chwile zwątpienia, kiedy jego własne życie zaczyna mu ciążyć ... a wtedy marzy się o tym, by zacząć wszystko raz jeszcze, z czysta kartą.

Olgę- główną bohaterkę powieści- poznajemy właśnie w takim momencie życia: niemal w tym samym czasie traci chłopaka, pracę i poczucie własnej wartości, a wszystko to za sprawą jednej „drobnej” wady naszej bohaterki: dziewczyna zupełnie nie zna się na ludziach, dlatego też przeżywa ogromny szok, gdy okazuje się, że kochający Antek kocha nie tylko ją, uczynny Dominik okazuje się oszustem, „niestrawna” Zośka – całkiem miłą osobą, a sympatyczna Lidka – rywalką.
Kiedy wyobrażenie Olgi o jej dotychczasowym życiu runęło niczym zamek z piasku, 27-latka postanawia odbyć podróż życia i udaje się do Kanady, gdzie mieszka jej starsza siostra-Rena. Niestety bagaż życiowych doświadczeń, to nie walizka z ubraniami, nie zgubimy jej na lotnisku, nie trafi do innego pasażera, czy tego chcemy czy nie podąża za nami i daje o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie.

Zaraz po przekroczeniu progu domu siostry Olga czuje, że popełniła błąd, wcale nie czuje się lepiej, wręcz przeciwnie- towarzyszy jej poczucie wyobcowania, a gdyby tego było mało, odkrywa tajemnicę, którą od lat ukrywali przed nią rodzice. Jednak z biegiem czasu dziewczyna zaczyna przyzwyczajać się do nowego miejsca, zadomawia się i poznaje przyjaciół Reny, ale jak to w Olgą bywa- przyciąganie problemów jest jej specjalnością, tak więc wizyta w Kanadzie wcale nie przebiegnie w nudnej, spokojnej atmosferze.

Po skończonej lekturze mam mieszane uczucia, najchętniej podzieliłbym książkę na dwie części z czego pierwsze 150 stron wyrzuciłabym za siebie. Czytając początkowe rozdziały ciągle zastanawiałam się gdzie tu jest jakiś motyw przewodni, myślałam: „Ok, Olga ma pecha, rozumiem, ale do sedna! Gdzie tu jest jakaś akcja?”, bo istotnie, akcji jest tam niewiele, są co prawda opisy kolejnych życiowych porażek bohaterki, ale przecież, nie o to w tej powieści chodzi. Samej Olgi też szczególnie nie polubiłam: samolubna, naburmuszona, obrażona na cały świat. Miałam szczerą ochotę potrząsnąć nią i wygarnąć kilka słów prawdy. Na szczęście mniej więcej w połowie lektury nastąpił przełom: Akcja nabrała tempa, pojawili się nowi bohaterowie i a Olga zaczęła przybierać ludzką postać, zaczęłam ją rozumieć, a nawet polubiłam. Wbrew pozorom, to bardzo skomplikowana postać: z jednej strony samotna i pragnąca miłości, z drugiej jednak zrażona pasmem porażek, buduje wokół siebie niewidzialny mur, którym odgradza się od świata, nie wpuszcza miłości do swojego serca z strachu przed kolejnym rozczarowaniem, jednak przy całej tej swojej alienacji, nie jest to wcale cicha, wystraszona dziewczynka, wręcz przeciwnie -to harda, waleczna kobieta i prawdziwa zawierucha- gdzie tylko się pojawia sieje spustoszenie, dzięki czemu w powieści nie brakuje zabawnych dialogów i zdarzeń.

„Zawierucha w wielkim mieście” to bardzo lekka, przyjemna lektura dla kobiet. Fabuła jest nieskomplikowana dzięki czemu pozwala się w pełni zrelaksować. Nie jest to książka, która odmieni wasze życie, jednak pozwala spędzić kilka naprawdę przyjemnych chwil. Dla mnie było to pierwsze potkanie z piórem autorki, jednak z pewnością nie ostatnie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Czas na Zawieruchę. Olgę Zawieruchę!

Ocena:
Autor:
Data:
„Uciec pociągiem od przyjaciół / Wrogów, rachunków, telefonów / Nie trzeba długo się namyślać /
Wystarczy tylko wybiec z domu.” – śpiewała Maryla Rodowicz, a wraz z nią całe rzesze ludzi, którzy dokładnie tak samo pragnęliby postąpić. Wielu z nas marzy się rozpoczęcie nowego życia z dala od obecnych problemów, obowiązków, długów wdzięczności, ciekawskich sąsiadów czy fałszywej troski rodziny bądź przyjaciół. I choć rzadko realizujemy te marzenia o spektakularnej ucieczce ... to w chwilach załamania karmimy się myślą, że jest to jakaś alternatywa.
Olga Zawierucha wcale nie chciała uciekać – w końcu miała to, o czym przeciętna mieszkanka Gorajek może tylko marzyć. Wspaniała praca w charakterze architekta krajobrazu, wspaniały chłopak, wspaniali rodzice, z którymi wciąż jeszcze mieszkała pod wspólnym dachem, to wszystko stanowiło codzienność dziewczyny. Tyle tylko, że pewnego dnia ta iluzja rozpada się jakby za dotknięciem różdżki złej czarownicy. Nie dość, że sympatyczny kolega z pracy okazuje się być podłym intrygantem, to jeszcze Olga traci pracę, a na dokładkę jej ukochany okazuje się być bawidamkiem, który porzuca kobiety w ciąży. Nic więc dziwnego, że dziewczyna traci zaufanie do reprezentantów płci męskiej i zaszywa się w domu rezygnując z wszelkiej aktywności. Sytuację zmienia dopiero list od jej siostry, która już od lat przebywa w Toronto i założyła tam rodzinę. Słowa o tęsknocie mobilizują Olgę do podjęcia decyzji o wyjeździe i tym samym Zawierucha wyrusza na spotkanie nie widzianej od siedemnastu lat Reny, nie spodziewając się nawet, że Kanada może wcale nie być gotowa na … zawieruchę.
O tym, w co wplącze się Olga w dalekim Toronto możecie przeczytać w zabawnej powieści Krystyny Bartłomiejczyk, która pomimo lekkości zawiera wiele cennych spostrzeżeń oraz daje nam nadzieję na odmianę losu. Po „Zawieruchę w wielkim mieście” sięgnąć powinni przede wszystkim czytelnicy pozbawieni poczucia humoru, albowiem zostaną na zawsze uleczeni ze smutku i czarnowidztwa, a także ci wszyscy, którzy poszukują niezobowiązującej zabawy i okładów z celnych ripost i typowo polskich powiedzeń. Ostrzegam jednak przed przystąpieniem do lektury bez odpowiedniego zapasu chusteczek - nie sposób powstrzymać bowiem łez wywołanych gwałtownymi salwami śmiechu.
Wyjazd Olgi do tytułowego Wielkiego Miasta nie ma w sobie nic z egzystowania Carrie Bradshaw na Upper East Side i jest prawdziwą katastrofą. Bohaterka trafia pod dach siostry, która jest dla niej właściwie obcą osobą oraz jej męża i nie dość, że nie potrafi znaleźć z nimi płaszczyzny porozumienia, to jeszcze zachowuje się niczym rozkapryszona nastolatka. Pewnym usprawiedliwieniem jest fakt, iż niespodziewanie odkrywa pewną rodzinną tajemnicę, która zmienia jej sposób postrzegania dotychczasowych wydarzeń. Stopniowo jednak przekonuje się, iż skrywany przez lata sekret nie przeszkadza jej dobrze bawić się w towarzystwie Reny, choć dobry humor znika, kiedy na horyzoncie pojawia się wredny samiec, czyli przystojny chirurg Alex, wyraźnie kokietujący Olgę. Dziewczyna da mu się jednak wielokrotnie we znaki, dysponuje bowiem samorodnym talentem do czynienia ludziom niezamierzonej krzywdy i do pakowania się w tarapaty.
Zanim jednak Alex ma szansę uciec od Olgi gdzie pieprz rośnie, ta wyjeżdża wraz z siostrą do Montrealu. Tam, w domu Poli i Matta, przyjaciół Reny, narobi jeszcze większego zamieszania, wbijając (jak zwykle nieświadomie) klin w związek brata Poli, Andrzeja i jego partnerki o megalomańskich zapędach, Justyny zwanej Dżastiną. Błękitnooki przystojniak spotkany przed Ogrodem Chińskim, który został „ochrzczony” lodami Olgi, okazuje się architektem i jednocześnie bratem gospodyni, zaś bohaterka nie może się zdecydować, czy bardziej ją pociąga czy działa na nerwy. Również Andrzej ma w stosunku do Olgi mieszane uczucia, bowiem ta dziewczyna w bezkształtnych workowatych ciuchach, o pięknych oczach i jadowitym języku, szczera i prostolinijna okazuje się być prawdziwą przeciwwagą dla skoncentrowanej na sobie i wyrachowanej Justyny.
Jak zakończy się ta historia? Kto (mając na uwadze pecha Olgi oraz jej bójkę z Justyną) padnie jeszcze jej ofiarą? Czy bohaterka odnajdzie swoje miejsce na ziemi i jeśli tak, gdzie ono będzie? Na te wszystkie pytania odpowiedź znajdziemy w powieści „Zawierucha w wielkim mieście”, która jest niczym tchnienie świeżości, która swym urokiem wybudza nas z zimowego snu. Ogromny ładunek pozytywnych wibracji, nieskrępowanego humoru (nie przekraczającego jednak granic dobrego smaku), barwni bohaterowie – to wszystko otrzymujemy wraz z książką Bartłomiejczyk. Traci tu znaczenie nawet akcja, w której nie ma zbyt wielu momentów przełomowych, bowiem koncentrujemy się tylko i wyłącznie na słownych i sytuacyjnych żartach, przerywanych mądrościami wartymi zapamiętania. Zanim więc pogrążymy się w odmętach rozpaczy, rozważmy słowa ojca Olgi, według którego: „człowiek, który wciąż odgrzewa przeszłość, nie może być szczęśliwy. Nie mówiąc o tym, że nie zobaczy, co jest przed nim” i …otwórzmy się na zmiany. Otwórzmy się na … Zawieruchę!

Justyna Gul
(Qulturasłowa)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.