Koszyk 0
Opis:
Co piętnaście lat podwaja się liczba osób cierpiących na poważne zaniki pamięci. Produkcja pamięci komputerowych podwaja się co dwa lata. Między tymi faktami istnieje silniejszy związek, niż ktokolwiek byłby gotów przypuszczać. Lane Idle zna pewną tajemnicę, ale jej nie pamięta. Niczego nie pamięta. Ma ponad osiemdziesiąt lat i cierpi na starczą demencję. To niedobrze, tak się bowiem składa, że jeśli jej tajemnica nie zostanie ujawniona, świat czekają ogromne zmiany. Zdecydowanie na gorsze ... Nat Idle jest dziennikarzem śledczym. W miarę możliwości stara się opiekować dotkniętą starczą demencją babcią. Kiedy pewnego dnia wychodzi z nią na spacer do parku, padają strzały. Okazuje się, że to oni byli celem ataku. Uciekając przed gotowymi na wszystko prześladowcami, Nat trafia na trop gigantycznej afery sięgającej korzeniami do samego serca Doliny Krzemowej. Klucz do zagadki, którą musi rozwikłać, by ocalić życie, jest ukryty we wspomnieniach ponad osiemdziesięcioletniej staruszki. Problem w tym, że tych wspomnień - przynajmniej pozornie - już nie ma... Matt Richtel jest dziennikarzem, mieszka i pracuje w Nowym Jorku. W roku 2010 wspólnie z kolegami z redakcji "The New York Timesa" otrzymał Nagrodę Pulitzera. "Zabawka diabła" otwiera cykl thrillerów z Natem Idle'em w roli głównej. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Matt Richtel
  • 2014
  • 1
  • 528
  • 205
  • 130
  • 978-83-7758-717-1
  • 9788377587171
  • ZBHC9

Recenzje czytelników

Co zrobisz, gdy pozbawią cię wpomnień?

Ocena:
Autor:
Data:
Strzeż się, Twój umysł nie jest bezpieczny.
Po przeczytaniu tej książki zrozumiesz dlaczego...

Pierwsze wrażenia
Intrygujący tytuł i dopracowana okładka przyciągnęły mnie jak magnes. Trzymam w ręku "męską" książkę i zastanawiam się, czy wogóle cokolwiek zrozumiem.

Fabuła
Nat Idle jest dziennikarzem śledczym, blogerem i dość chaotycznym człowiekiem. W miarę możliwości stara się opiekować cierpiącą na starczą demencję babcią ... Podczas jednego ze spacerów oboje stają się obiektem strzelaniny. Kto czycha na ich życie? Osiemdziesięciolatka zna tajemnice, które tkwią głęboko w jej pamięci, a wydobycie ich staje się dla Nathaniela sprawą życia i śmierci. Dziennikarz cudem unika prześladowców, a jego śledztwo prowadzi do gigantycznej afery, której filarem są nieświadomi emeryci. Nate, jako niedoszły lekarz i uparty pismak zgrabnie łączy w całość elementy układanki. Stawką jest życie wielu ludzi...

Opinia
Chaos. To pierwsze, co przyszło mi na myśl. Lektura wzbudziła we mnie zupełnie skrajne odczucia, na początku zupełnie nie mogłam się odnaleźć, "wgryźć" w tę historię, by po chwili nie móc się oderwać. Sposób narracji nie ułatwiał mi zadania. W książce przeplatają się dialogi Nata i babci, z raportami eksperymentalnymi, a te z kolei z wątkiem sensacyjnym. Narracja jest pierwszoosobowa, tak więc wydarzenia poznajemy z perspektywy naszego blogera, który lubi sobie wtrącić milion dygresji...
To wszystko sprawia, że mój umysł, atakowany informacjami, niemal się usmażył. Żartuję, badam Waszą czujność. Nie zmienia to jednak faktu, że czułam się nieco przytłoczona i skrajnie zmanipulowana ;)

Kreacji bohaterów nie mam nic do zarzucenia, autor nie zagłebiał się co prawda w ich sferę emocjonalną, jednak potrafię sobie wyobrazić najważniejsze postaci, więc o "papierowość" ich nie posądzę. Bardzo podobała mi się relacja wnuka z babcią, ta dwójka mimo niesprzyjających okoliczności poznała siebie na nowo i zawiązała wielką przyjaźń. To z kolei uświadomiło mi, jak wielką wartością społeczeństwa są starsi ludzie, których nie doceniamy. Podobnych refleksji było więcej, jednak musicie dotrzeć do nich sami.

Autor przyłożył się także do technicznej strony powieści i wplótł w nią swoje doświadczenia dziennikarskie. Efektem tego jest doskonały (i zrozumiale opisany) wątek neurotechniki, wywody informatyczne i przekonujący wątek główny.

W tej książce znalazłam wszystko, o czym na co dzień nie czytam: sensacyjną akcję, wybuchy, strzelaniny. Do tego tajemnicze badania, teorię spiskową, która przeraża swoją realnością i ciągłe napięcie. Najbardziej zaskakujące jest to, że naprawdę mi się podobało ;) Chciałabym napisać Wam, jakie refleksje wzbudziła we mnie ta książka, ale nie mogę ;) Musicie sami zagłębić się w mroczny świat, w którym największą wartością jest informacja.
Przyznam szczerze, że nie jestem ekspertem w temacie takiej literatury. "Zabawka diabła" to swego rodzaju eksperyment i test otwartości mojego umysłu. W moich oczach wypadł dobrze, jednak ostateczną ocenę pozostawiam Wam.

Podsumowanie
"Zabawka diabła" to wciągający thriller z nutką kryminału, który przyciąga od pierwszej strony i nie pozwala się oderwać do samego końca. Fascynuje perfekcyjnie zarysowanym, brutalnie realnym wątkiem spiskowym i ciekawą kreacją bohaterów. Wciąga i otumania jak najlepsze kino akcji, a przy tym pozostawia czytelnika w stanie odrętwienia umysłowego. Po otrząśnięciu się zostaje tylko jeden efekt, wow!

Dla kogo

Dla wszystkich, bez względu na płeć. Dla miłośników teorii spiskowych i powieści osadzonych w środowisku informacyjnym. Dla zapalonych miłośników mediów i Internetu - ku przestrodze. Dla fanów nowoczesnych thrillerów i przeciwników romansów ;)

źródło:http://lustro-rzeczywistosci.blogspot.com/2014/07/zabawka-diaba-matt-richtel-co-zrobisz.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Thriller z przesłaniem, które wywoła u Ciebie dreszcze!

Ocena:
Autor:
Data:
„Wspomnienia stały się dla nas perwersyjnym sposobem osiągnięcia nieśmiertelności poprzez patrzenie w przeszłość.”

Nat Ilde jest dziennikarzem i bloggerem. Przypadła mu również rola opiekuna babci dotkniętej demencją starczą. Pewnego dnia, kiedy zabiera ją do parku, padają strzały. Nat początkowo myśli, że to pomyłka, ale okazuje się, że to oni byli celem napadu. Główny bohater zaczyna drążyć temat. Okazuje się, że sprawa jest dużo bardziej złożona, niż mógłby przypuszczać ... W całą aferę zamieszana jest jego babcia, która nic nie pamięta. Nawet tajemnicy, która – nieujawniona – może odbić się echem.

Lubię thrillery, ale żeby zaciekawił mnie konkretny tytuł, musi od razu przyciągnąć mnie nietypową fabułą. W przypadku Zabawki diabła właśnie tak się stało. Przyznajcie sami, babcie cierpiące na zanik pamięci nie są zbyt częstymi bohaterkami powieści sensacyjnych. Jeśli w dodatku wokół tej staruszki miała się toczyć cała intryga, to musiałam poznać tę historię!

Wobec powieści mam bardzo mieszane uczucia. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam tak pełna rozterek po lekturze książki. Ogólnie rzecz biorąc wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i spokojnie nazwałabym ją niezłym thrillerem. Akcja toczy się gładko, jest oryginalny pomysł, jest przyjemny w odbiorze język. No i jest babcia Ilde, którą pokochałam całym sercem! Ta urocza staruszka jest naprawdę niezwykła! Dialogi z jej udziałem i wspomnienia, które przywoływała były moim zdaniem najlepszą częścią powieści.

Inaczej ma się kwestia Nat’a Ilde’a, głównego bohatera. Do niego, o dziwo, podchodziłam sceptycznie. Nie przepadałam za nim i cały czas podejrzewałam go o niecne zamiary. Zazwyczaj do głównych bohaterów podchodzę właściwie bezkrytycznie, więc zaskoczyło mnie, że tak bardzo nie lubiłam Nat’a, a jego babcię owszem. Za to jedna rzecz ogromnie podobała mi się w kreacji głównego bohatera – jako dawny student medycyny, każdą spotkaną osobę starał się w myślach zdiagnozować. Nie zauważał koloru włosów czy faktu, że ktoś nosi okulary, ale widział objawy, które mogły wskazywać na rozmaite schorzenia. To zabawny i niespotykany zabieg, za który autor ma u mnie ogromnego plusa.

Sama fabuła jest niepokojąca, bo ukazuje niebezpieczną wizję świata, w którym człowiek pozwala komputerom ingerować w coraz więcej aspektów ludzkiego życia. Zarówno ten fakt, jak i bardzo mocno zaznaczona obecność starszych ludzi w tekście skłania czytelnika do nieco gorzkiej refleksji. Z pewnością nie jest to jeden z thrillerów, w których chodzi wyłącznie o dreszczyk emocji. Jestem pewna, że autorowi chodziło też o ostrzeżenie czytelnika i skłonienie do myślenia o kwestiach, które chętniej zepchnęlibyśmy na bok.

Podobały mi się fragmenty dotyczące wydarzeń spoza śledztwa, które pozwalały bliżej poznać postacie i stanowiły kontrast – czasem czytając kryminały lub powieści sensacyjne łatwo zapominamy, że obok toczy się zwyczajne życie i uczestniczą w nim także bohaterowie książki, choćby byli wplątani w najbardziej niebezpieczne przygody.

W Zabawce diabła zdecydowanie zabrakło mi dynamiki. Czasem autor stosował informatyczny żargon (który był nie do uniknięcia, skoro książka porusza taką tematykę) i całą akcję diabli brali (wobec tego zdania tytuł brzmi ironicznie, prawda?). Mimo to myślę, że powieść Matt’a Richtela jest całkiem niezłym thrillerem i osoby, które szukają oryginalnej fabuły, a także lubią, kiedy w książce są wyraźnie pokazane więzi rodzinne, powinny być zadowolone.

*

Więcej recenzji na: www.postmeridiem1.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena