Koszyk 0
Opis:
Fotografka skazana za szkalowanie własnego narodu, nauczyciel historii dorabiający jako poganiacz osłów, prezydentka latająca rejsowymi samolotami i syn ministra spraw zagranicznych, który od dwunastu lat nie słyszał o ojcu, to tylko niektórzy bohaterowie najnowszej książki Ludwiki Włodek. Tym razem autorka bestsellerowego „Pra” opowiada o poradzieckiej Azji Środkowej.W „Wystarczy przejść ... przez rzekę”, wychodząc od losów poszczególnych ludzi, opisuje kolonizację rosyjską, sowietyzację, a następnie rozpad Związku Radzieckiego i transformację ostatnich dwudziestu pięciu lat. Tekst utkany jest ze szczegółów i zapadających w pamięć anegdot. Uciekająca przed wojną kobieta zdejmuje skarpetki, żeby nie ślizgały jej się nogi w klapkach. Korumpowany przez dyktatora reżyser, odbierając państwowe odznaczenie, nieporadnie miętosi w dłoni czerwoną różę.Talent reporterski autorki i jej poczucie humoru sprawiają, że „Wystarczy przejść przez rzekę” czyta się jednym tchem. Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan, Kazachstan i Turkmenistan przestają być egzotycznie brzmiącymi nazwami. Zaczynamy rozumieć, że problemy tamtego, na pozór bardzo odległego regionu – fundamentalizm islamski, wzrost nacjonalizmów etnicznych i masowa emigracja zarobkowa – przekładają się nie tylko na osobiste dramaty bohaterów książki, ale wpływają także na kształt świata, w którym wszyscy żyjemy. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Ludwika Włodek
  • 2014
  • 1
  • 284
  • 207
  • 148
  • 978-83-08-05429-1
  • 9788308054291
  • ZBO18

Recenzje czytelników

Polecam

Ocena:
Autor:
Data:
Talent reporterski autorki i jej poczucie humoru sprawiają, że „Wystarczy przejść przez rzekę” czyta się jednym tchem. Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan, Kazachstan i Turkmenistan przestają być egzotycznie brzmiącymi nazwami. Zaczynamy rozumieć, że problemy tamtego, na pozór bardzo odległego regionu – fundamentalizm islamski, wzrost nacjonalizmów etnicznych i masowa emigracja zarobkowa – przekładają się nie tylko na osobiste dramaty bohaterów książki, ale wpływają także na kształt świata ... w którym wszyscy żyjemy. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

o poraszieckiej Azji Srodkowej

Ocena:
Autor:
Data:
Są takie książki, w których dziennikarską naturę autora czuje się na wskroś. Wystarczy przejść przez rzekę zostało napisane przez dziennikarkę, która podczas podróży przez Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan, Kazachstan i Uzbekistan zebrała własne doświadczenia i opowieści napotkanych ludzi.

Poradziecka Azja Środkowa to wielka mieszanka kultur i narodowości, świat kolorowych tkanin i niezrozumianych zwyczajów. Sowietyzacja ... rozpad Związku Radzieckiego i następujące po tym ćwierćwiecze odcisnęło tu swoje piętno. Niesamowite, jak zżerana przez korupcję i prywatę polityka potrafi funkcjonować, jak w obliczu domowych zamieszek człowiek potrafi obrócić się przeciwko człowiekowi.


W Tadżykistanie poznajemy Szarofat i jej historię - historię kobiety silnej i niezależnej. Szarofat bardzo wcześnie zorientowała się, że sytuacja w kraju robi się nieprzyjemna i zaczęła gromadzić zapasy. Wkrótce potem rozpętała się wojna domowa. Kobiety, pozostawione bez opieki mężów, były wywlekane z domów i gwałcone przez własnych sąsiadów. To one były w najgorszej sytuacji. Szarofat okazała się jednak osobą o niezwykle silnym charakterze. Przed wojną jej interes upadł, ale zaraz rozkręciła kolejny, handlując pieczywem, a po wojnie pomagała skrzywdzonym kobietom.

Takich historii jest więcej. Autorka dociera do ludzi na najróżniejszych szczeblach, spisuje historie nauczycieli, polityków, pani prezydent, zwyczajnych ludzi. I roztacza przy tym całkiem barwny obraz Azji Środkowej. Czy wiedzieliście, że kobiety w Tadżykistanie malują sobie brwi w jedną kreskę? Im grubsze, tym lepsze. Ciekawe, co na to wyrywające sobie brwi Europejki!

W Kirgistanie poznajemy ciekawą, choć dość nieprzyjemną i zakazaną przez prawo tradycję - porwania dziewcząt. To tamtejszy sposób proszenia o rękę. Kiedy dziewczyna spodoba się jakiemuś chłopakowi, jest uprowadzana do jego domu i tak długo namawiana do zamążpójścia, aż przyjmie oświadczyny. Nie wszystkim się to podoba, ale wiele z nich czeka z niecierpliwością na "swój dzień". Każda z nich może odmówić ślubu, ale dziewczyna porwana i zwrócona ma niewielkie szanse na znalezienie męża. Można powiedzieć, że to wybrakowany towar.

Ta książka ma w sobie coś oryginalnego, bo naprawdę niewiele pozycji jest pisanych z myślą o Azji. Wszyscy ciągną na Zachód i o Zachodzie piszą. A mimo to, czegoś mi tu brakowało i nie mogłam przez tę pozycję przebrnąć. Czułam się, jakby została mi zaserwowana historia opowiadana od środka. Moja wiedza na temat Azji Środkowej jest bardzo znikoma i było mi niezwykle trudno zobrazować sobie wszystkie zmiany, o których Autorka mówiła. Dla takiego laika jak ja, podstawy azjatyckiego świata nie zostały nakreślone zbyt przejrzyście. Dziennikarskie oko w tym wypadku się nie sprawdziło - spodziewałam się relacji bardziej napompowanej emocjami. Myślę, że to pozycja zwłaszcza dla amatorów Wschodu, którzy o tamtych stronach mają pojęcie większe niż ja. Na pewno spodoba Wam się kulturowy pejzaż tej lektury - to zdecydowanie najprzyjemniejsza część!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena