Koszyk 0
Opis:
,,Do ataku poszedł 1. szwadron rtm. Pohoreckiego. O położeniu poinformował rtm. Pohoreckiego kpt. Vesvrottes, zastępca dowódcy baonu, na którego odcinku nastąpiło włamanie. Oficer ten wziął udział w kontrataku. Szwadron wyszedł ze Schweix i początkowo posuwał się pod osłoną niewielkiego grzbietu terenowego oraz tumanów kurzu i dymu, które unosiły się nad polem walki. Gdy szwadron wszedł do lasu, wkrótce został zasypany gwałtownym ogniem broni maszynowej. [...] Do ataku poszedł 1. szwadron rtm ... Pohoreckiego. O położeniu poinformował rtm. Pohoreckiego kpt. Vesvrottes, zastępca dowódcy baonu, na którego odcinku nastąpiło włamanie. Oficer ten wziął udział w kontrataku. Szwadron wyszedł ze Schweix i początkowo posuwał się pod osłoną niewielkiego grzbietu terenowego oraz tumanów kurzu i dymu, które unosiły się nad polem walki. Gdy szwadron wszedł do lasu, wkrótce został zasypany gwałtownym ogniem broni maszynowej. Koło godz. 15-ej zbliżamy się do dużego lasu. Pełno w nim wojska, aut. Duża radiostacja polowa. Tu pierwszy dłuższy odpoczynek. Tu dochodzi nas straszna, niepojęta wiadomość: Francja podpisała rozejm... Wiadomość tę podają nam Niemcy z radosną twarzą. Francuzi cieszą się jak dzieci. Manierki z resztkami „pinard’u” zaczynają krążyć. [...] Przywitały nas wieże obserwacyjne, reflektory, karabiny maszynowe i druty, druty, druty... ten symbol obecnej Europy. Masy jeńców francuskich krążą między barakami i namiotami. Biali czarni, brązowi, żółci, mieszanina ras i narodów, a wszystko to przeważnie brudne, zarośnięte, już obdarte. Gdzie zgromadzi się większa grupka, tam zjawiają się żołnierze niemieccy i rozpędzają, waląc bezlitośnie kijami i pałkami, zwłaszcza murzynów oraz szczując ogromne, czarne wilczury, które z lubością naśladują swych panów i zatapiają kły w ludzkim mięsie (dowiedzieliśmy się później, że były wypadki ciężkich pokąsań, a jeden śmiertelny). Przechodząc przez obóz, widzimy z daleka koło baraków jakąś dużą grupę jeńców – bo mundury khaki, ale jakże odbijającą się od tamtej masy! Stoją karnie, mundury schludne, buty wyczyszczone, twarze ogolone. Mają widać zbiórkę, bo odliczają. Gdy zbliżamy się padają słowa jakiejś komendy – na Miły Bóg – polskie! To nasi wrześniowcy. To ci, w których ślady myśmy poszli, walcząc o Polskę z ‚drugie strony Europy i których los przyszło nam podzielić. Ciężko się robi na myśl, że oni już blisko rok są w niewoli, ale serce podnosi się na ich widok. To nie jeńcy, to żołnierze! Brak im tylko pasów i karabinów, ale duch jest, jest fantazja i dyscyplina. Nie „pirogi” francuskie, ale nasze rogatywki, chwacko na bakier założone, nie owijacze, ale nasze „saperki”. Idą do kaplicy obozowej na nabożeństwo. Fragment książki Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Mireki
  • miękka
Mniej Więcej
  • Praca Zbiorowa
  • 2014
  • 486
  • 205
  • 140
  • 978-83-64452-06-2
  • 9788364452062
  • ZBDNX

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.