Koszyk 0
Opis:
Wszyscy jesteśmy hipsterami. Urodzeni w Polsce A, B i C, emigrujący do dalszych i bliższych krajów, samotni czy sparowani, ułomni czy wybitni, poszukujemy własnego stylu, tożsamości i niepowtarzalnej drogi przez życie.Pielgrzym to człowiek, który w jednym momencie stracił niemal wszystko: rodziców, dziewczynę, perspektywy na przyszłość. Pogrążony w stagnacji, szukają ... cy pocieszenia w przygodnych miłościach i topiący smutki w alkoholu pewnego dnia odbiera telefon od dawnego przyjaciela z zaproszeniem na wesele kumpla - jednego z członków dawnej pijackiej załogi.Konfrontacje z własną przeszłością, szanse na wyjście z życiowego impasu, niespodziewane spotkania przy wódce – wszystko to wraca do głównego bohatera, ale najważniejszym z powrotów do przeszłości jest próba reanimowania wielkiej, lecz niespełnionej miłości z dawnych lat.Symbolem Polski nie jest zielona wyspa pośrodku czerwonej, zadłużonej Europy. Symbolem Polski jest słoik, to podstawowe narzędzie wymiany gospodarczej między miastem a prowincją, ta sztafeta pokoleń, handel wymienny na dobra niematerialne. Wszyscy jesteśmy słoikami, esencją, solą tej ziemi, bo nikt inny oprócz nas nie odpowiada za wzrost gospodarczy, bo zostaliśmy, bo bierzemy kredyty, bo robimy dzieci, bo wypruwamy sobie żyły w pracy w korpo, bo z tego czy innego względu nie chciało nam się wyjechać. Zamiast zielonej wyspy w kontury naszego pięknego kraju wpisany powinien być słoik, w połowie pusty i w połowie pełny, będący bramą między Wschodem a Zachodem. I tym razem to Wschód wygrywa, bo jest pieprzonym wypełnieniem, farszem, którym zajadamy się ze smakiem, który nigdy nam się nie znudzi i po który zawsze wracamy, licząc na dokładkę. A on czasem dokłada nam aż zanadto.Daniel Radecki, urodzony 3 stycznia 1986 roku w Kraśniku, z wykształcenia polonista (absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), z zamiłowania i potrzeby życiowej – inżynier ds. zapewniania jakości oprogramowania, wcześniej pracujący m.in. jako ekspert ds. plagiatów (co zaowocowało kilkusekundowym występem w Faktach TVN), maskotka – koziołek, pilot przewozów autokarowych, pracownik fizyczny w fabryce luster i ochroniarz w USA. Miłośnik dobrych alkoholi, kobiet z ironicznym poczuciem humoru, muzyki hardrockowej i podróży, który zawitał do 30 krajów świata, m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Chin i Rosji.   Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Daniel Radecki
  • 2016
  • 320
  • 195
  • 121
  • 978-83-8083-178-0
  • 9788380831780
  • ZDC8U

Recenzje czytelników

Wszyscy jesteśmy słoikami?

Ocena:
Autor:
Data:
W pierwszej recenzji, dostępnej tutaj: http://bardzokulturalnie.pl/2016/05/18/daniel-radecki-wszyscy-jestesmy-hipsterami/, przeczytałem, że jest to "Lalka" XXI wieku. Aż tak daleko nie szedłbym w pochwałach, ale bez wątpienia ten debiut mógłbym polecić każdemu, kto szuka książki "czytalnej", ale równocześnie ambitnej, trafnie opisującej rozterki pokolenia współczesnych trzydziestolatków. Wódka jest tu często punktem wyjścia do snucia filozoficznych refleksji ... co oczywiście w Polsce nie może dziwić, ale w losach bohaterów można odnaleźć prawdę o współczesności. Wszyscy jesteśmy słoikami - pisze autor, wszyscy jesteśmy też hipsterami, bo chcemy być wyjątkowi w szarości tego świata. Ale wydaje mi się, że jest to przede wszystkim książka o poszukiwaniu miłości i walce z demonami przeszłości, które stoją na drodze do jej osiągnięcia. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wszyscy jesteśmy hipsterami

Ocena:
Autor:
Data:
Myślałam, że nigdy to nie nastąpi, ale wreszcie mogę napisać ten post. Przez kilka dni męczyłam się z brakiem czasu na przeczytanie jakiejkolwiek strony książki, bo albo chodziłam po górach, albo byłam zbyt zmęczona i wolałam pójść spać niż czytać. Dzisiaj jednak się zaparłam i postanowiłam, że ją skończę. Stanęłam w połowie. Odpuściłam sobie dzisiaj park miniatur (całe szczęście!!), usiadłam z kawą przed wejściem i przeczytałam całą. Tak mnie wciągnęła ... że z każdą stroną byłam coraz bardziej zadowolona, że na nią trafiłam.

Wszyscy jesteśmy hipsterami, to całkiem świeżutka pozycja debiutującego na rynku polskiego pisarza. Szukając daty premiery (czerwiec 2016) niestety zdarzyło mi się trafić również na kilka recenzji. Czemu niestety? Ponieważ później jest mi trudno napisać całkowicie osobiste swoje zdanie. W głowie huczą mi trafne, wcześniej przeczytane, fragmenty, które z miłą chęcią umieściłabym u siebie. Dlatego, dla bezpieczeństwa, czytałam tylko po kilka słów i przechodziłam dalej. Wszystkie te recenzje były bardzo pozytywne i wołały głośno jak to wspaniale dobry debiut. Czy rzeczywiście?

Daniel Radecki przedstawił tak rzeczywisty świat, że pomimo zapewnień jak bardzo książka jest tylko i wyłącznie wymysłem jego wyobraźni- bardzo trudno mi w to uwierzyć i mówię to oczywiście w samych superlatywach. Nie będę dociekać, czy wszystkie wydarzenia są zgodne z prawdą czy nie- chcę jedynie poinformować, że niektórym pisarzom zabieg oszukania czytelnika i stworzenie pozorów czytania biografii nie wychodzi, natomiast tym razem wyszło to świetnie :)

Kim jest ten hipster? Próbowałam wyjaśnić mamie znaczenie tego słowa i niestety nie udało mi się. Kiedy do Polski dopiero co wchodziło to słowo z łatwością znalazłam definicję i przełożyłam ją na życie codzienne. Aktualnie słowo zmieniło znaczenie, chociaż w słowniku widnieje to co dawniej. I co teraz? ^^ Zabierając się za książkę stwierdziłam, że zapewne będzie o tych teraźniejszych hipsterach tj. ludziach tak bardzo chcących być innymi, że zakładają zerówki, zapinają koszule na ostatni guzik i podwijają nogawki. Bycie innym? Całkowicie nie :D Jednak w środku nie znajduję niczego o tego typu ludziach. Tytuł- tytułem, a historia- historią.

Trzydziestoletni mężczyzna opisuje swoje życie. Pokazuje jak bardzo udało się wszystko jego kolegom... a jak on został z niczym, w małym miasteczku, z którego każdy chciał uciec. To książka o przyjaźni, o Kobietach i o wódce. W bardzo prostu i dostępny, czasami dość komiczny sposób przedstawiający ludzi i ich szablonowe marzenia i oczekiwania wobec swojej przyszłości. Przede wszystkim jednak jest to książka naszpikowana tak wielką dozą goryczy, że po przeczytaniu jej zrobiło mi się szalenie smutno. Nie, nie chodzi o to, że zaczęłam płakać, bo ostatnie słowa pobudziły moją romantyczną duszę. Autor przez całą książkę uświadamiał mnie jakie to życie jest złe, paskudne i nie nadaje się do niczego. Jestem przekonana, że każdy znajdzie tutaj swoje odczucia i mogą różnić się od moich diametralnie... może Radecki pisał to wszystko z bananem na twarzy, ale to moja recenzja, mój blog, moje miejsce, moje wrażenia- ja przez całe trzysta stron odczuwałam blisko sobie niesamowicie nieszczęśliwego człowieka, który postanowił swój smutek przelać na papier i podzielić się nim z ludźmi. Fajnie, dobrze, że ludzie w taki sposób starają się oczyścić.... ale dla mnie czytanie smutnych prawd życiowych, które mogą dopaść mnie w najbliższym czasie jest dobijające. Nie lubię tak. Należę do osób, które wiedzą, że nieszczęście istnieje na świecie, ale które nie chcą codziennie gnębić się myślą, że każdy ma gorzej. Uwielbiam wiedzieć, że inni mają lepiej. Książki przepełnione pozytywną energią, to coś czego szukam! ♥ Oczywiście, uwielbiam również sięgnąć po książkę, w której dzieje się tyle krzywd, że są aż nieprawdopodobne. Losy mężczyzn z Wszyscy jesteśmy hipsterami są tak bardzo realistyczne, że dobijają swoją oczywistością. Wzbudzenie smutku nie polega na opisaniu śmierci piątki małych dzieci. Może on się ukazać w tych najprostszych, codziennych marzeniach, które się nie spełniają, a o których każdy myśli na okrągło.

Teraz bierze mnie na refleksje odnośnie mojego życia. Próbuje nie wplatać w tą notkę konkretów, dlatego owijam wszystko na około, co nie idzie mi zbyt prosto, ale w mojej głowie pojawia się istne szaleństwo analizowania i dochodzenia do wniosku, że jednak nic nie ma sensu. Eh, nie lubię takiego nastawienia. Mimo to książka mi się podobała, czytało mi się ją świetnie, chociaż aktualnie mam przez nią problemy ^^ Poza tym okładka jest świetna, chociaż ja zamieniłabym muszkę po czarno-białej stronie na zwykły krawat.. ale to tam tylko taki mały elemencik ^^
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.