Koszyk 0
Opis:
Piętnastoletnia Mori traci w wypadku samochodowym siostrę bliźniaczkę, sama zostaje kaleką. Ucieka od zaborczej matki, trafia do szkoły z internatem. Zagubiona i samotna, szuka pomocy u wróżek- eterycznych, niewidocznych dla innych istot, towarzyszy jej dziecięcych zabaw. Wróżki pomagają jej ułożyć życie w nowym miejscu, wśród obcych i nie zawsze życzliwych ludzi, a także ocalić świat przed mrocznymi siłami, których emisariuszką jest matka -czarownica.
Mniej Więcej
  • Jo Walton
  • 2013
  • 1
  • 368
  • 205
  • 130
  • *, 97883-7758-4507
  • 9788377584507
  • ZB3CQ

Recenzje czytelników

Wśród obycch

Ocena:
Autor:
Data:
Jesień roku 1979. 15-letnia Morwenna, zwana przez przyjaciół Mori, po tragicznej śmierci siostry bliźniaczki, przeprowadza się do ojca, który umieszcza ją w szkole z internatem. Wyjątkowo zdolna i bystra dziewczyna co prawda nie od razu adaptuje się w nowym środowisku, ale trzymając się własnego widzimisię i skupiając się na własnych zainteresowaniach, stopniowo tworzy sobie w szkole własne miejsce, w którym może wreszcie zapuścić korzenie ...
Nowa szkoła i nowy dom to także szansa na pogodzenie się z okrutną rzeczywistością, w której nie ma już nieodzownej siostry, traktowanej kiedyś, jak druga połowa oraz przerażająca świadomość, że gdzieś tam jest (nie wiadomo konkretnie gdzie) zaborcza matka, która nie ma dobrych zamiarów. To także przymus pogodzenia się z własną ułomnością i faktem, że z powodu uszkodzenia biodra, noga nastolatki już nigdy nie będzie w pełni sprawna, a co za tym idzie nie pozwoli jej na taką swobodę, jak kiedyś.
Swoją samotność Mori leczy na kilka sposobów.
Po pierwsze dużo się uczy, chcąc mieć dobre wyniki.
Po drugie bardzo dużo czyta, choć właściwie słowo dużo, nie jest tu zbyt dokładnym określeniem. Mori dosłownie połyka książki, czytając kilkanaście tygodniowo, a jej ulubionym gatunkiem jest klasyczne fantasy i sf. Mało tego, bohaterka bardzo krytycznie podchodzi do czytanych książek, w czym nie da się nie dostrzec literackich sympatii samej J. Walton, trudno byłoby bowiem uwierzyć, że zwyczajna 15-latka ma aż tak rozległą wiedzę na temat pisarzy, literatury, motywów i wątków, a ponadto potrafi zgrabnie wszystko interpretować i łączyć ze sobą.
Jakby na dowód tego na samym końcu książki autorka umieściła obszerne wyjaśnienia do przypisów, sygnujących każdy pojawiający się w powieści tytuł.
Po trzecie i być może najważniejsze; bohaterka próbuje nawiązać kontakt z wróżkami, w których istnienie głęboko wierzy. Co więcej według niej wróżki mogą znacząco wpływać na świat ludzi i jego funkcjonowanie, gdy trzeba chronić, gdy trzeba karać. W nowym miejscu znalezienie wróżek nie jest jednak łatwe i Mori będzie z tym miała sporo problemów.
Powieść J. Walton z pewnością jest niezwykła. Nie jest to jednak powieść fantasy, której na hasło: wróżki niejeden czytelnik może oczekiwać. Tak po części było i ze mną.
Wśród obcych skupia się raczej na takich aspektach ludzkiego życia, jak dojrzewanie, szukanie akceptacji i przyjaciół oraz co chyba najważniejsze godzenie się z ciężkimi stratami, które każdego człowieka prędzej czy później w życiu spotkają. Śmierć siostry jest dla Mori swoistym hamulcem, który nie tylko przez długi czas trzyma ją w miejscu i nie pozwala pójść dalej. Najgorsze jest wszechogarniające poczucie winy i natarczywe wątpliwości, dlaczego jedna z sióstr musiała zginąć, a druga została "tylko" okaleczona.
Gdy skupimy się na tym aspekcie książki, kwestię wróżek można będzie rozpatrzyć w zupełnie innym świetle. Mało który dorosły je widzi, a i nie każde dziecko. Czy więc cały ten świat wróżek nie jest po prostu bezpieczną enklawą wyobraźni dziewczyny, która umacnia go przez lekturę licznych książek z tej dziedziny? Czy dorośli, których Mori widzi często w specyficznym świetle, jak istoty władające magią, nie są przez nią trochę demonizowani? Czy w realnym odbiorze świata nie przeszkadza bohaterce pryzmat bólu, złych wspomnień z wypadku, rozstania rodziców i niezbyt dobrych relacji z krewnymi? Zbyt bujna wyobraźnia? Nadmierna egzaltacja? Ból, który każe uciekać w świat marzeń?
Bardzo trudno to stwierdzić. Dodam jeszcze, że powieść ma formę dziennika, pisanego prawie codziennie, jest to więc relacja bardzo subiektywna i osobista.
Do odpowiedzi na to pytanie o granicę między prawdą a tym co wyobrażone trochę czytelnika przybliża zakończenie powieści i decyzja głównej bohaterki co do jej dalszego życia. Rzecz jasna szczegółów zdradzić nie mogę.
Komu mogę polecić tę książkę? Na pewno czytelnikom, którzy lubią spokojne, klimatyczne powieści z akcją osadzoną w latach 80. Na pewno tym, którzy cenią biblioteki i długie dyskusje o książkach. Każdemu bibliotekarzowi życzyłabym takiego czytelnika jak Mori. A także każdemu, kto zachęcony moimi wynurzeniami, miałby ochotę tę książkę przeczytać. Prawda jest taka, że każdy lubi sobie wyrobić własne zdanie, a o gustach się nie dyskutuje.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Książki w pigułce

Ocena:
Autor:
Data:
Po tylu pozytywnych recenzjach, wychwalających wypowiedziach innych autorów i intrygującym opisie z tyłu książki (tak, przeczytałam) byłam przekonana, że Wśród obcych będzie dobrym wyborem. Wszyscy sugerowali, że to nieziemska pozycja, pełna akcji, emocji i magii. Dziwię się, jak bardzo można... pomylić pojęcia. Chyba, że to ja znam inną ich definicję.

Mor to piętnastoletnia dziewczynka, która w wypadku straciła swoją bratnią duszę. Od tamtego czasu płynie bezmyślnie przez życie ... któremu sens nadają powieści science fiction, system wypożyczania międzybibliotecznego oraz spotkania kółka SF. Jednocześnie co jakiś czas spotyka się z wróżkami, których wygląd przeczy wszelkim schematom, i próbuje obronić się przed matką-czarownicą. Do tego dochodzą również niejednoznaczne zasady magii, przez które nie wiadomo, co jest prawdą, a co tylko iluzją.

Akcja powieści toczy się między Anglią a Walią, pod koniec lat 70. XX wieku. Bohaterka czuje się całkowicie samotna w świecie bez swojej siostry, a na dodatek ma trwałą kontuzję nogi, co znacznie zmniejsza komfort jej życia. Jest bardzo dojrzała, jak na swój wiek, ale z drugiej strony jej myśli są momentami całkiem niekonwencjonalne. Jak wiadomo, w tamtych czasach nie było zbyt wielu rozrywek, więc jedynym, co trzyma Mor przy zdrowych zmysłach jest jej zamiłowanie do książek SF. Tak naprawdę to niemal obsesja. Ona czyta po dziesięć książek dziennie, a jednocześnie ma najwyższe oceny ze wszystkich przedmiotów. Osobiście chciałabym tak samo, ale niestety, mój mózg jednak potrzebuje całkiem dużo nauki. W każdym razie, jej zamiłowanie do słowa pisanego na początku wywoływało uśmiech na mojej twarzy, jednak im dalej, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że bohaterka nie umiałaby rozmawiać o niczym innym, poza książkami.

Jeśli chodzi o sam gust bohaterki, bardzo daleko odbiega on od tego, co mnie interesuje. Niektórzy mogą pomyśleć, że mówię tak dlatego, że nic z tego nie czytałam, ale mylą się. Owszem, wszystkich wymienionych nie znam, jednak te najważniejsze i owszem. Mor, na przykład, zachwyca się Władcą Pierścieni Tolkiena, Czarnoksiężnikiem z Archipelagu Le Guin oraz Opowieściami z Narnii Lewisa. Te wszystkie powieści znam, próbowałam przez nie przebrnąć, ale niemiłosiernie mnie nudziły. Zupełnie nie potrafiłam skupić się na akcji. Może nie dostrzegam geniuszu tych książek, ale podczas czytania Wśród obcych miałam ogromną ochotę pominąć bardzo liczne opisy (ok. 70 proc. stron) powieści science fiction.

Wszystkie wydarzenia zapisane są w formie dziennika, co moim zdaniem znacznie zmniejsza emocjonalność i sensacyjność wydarzeń. Owszem, jest więcej osobistych uczuć Mor, ale nawet te najbardziej dynamiczne sytuacje są takie... suche. I jest ich mało. Cała książka składa się z opisu codziennego życia bohaterki, co jakiś czas przetykanego realną akcją.


Jednak, żeby nie było, że ma ona same wady, muszę powiedzieć, że wyobraźni autorce nie brakowało. W ukazywaniu magii wykazała się kreatywnością, przynajmniej według mnie. Opisała ją nie jako niewinną zabawę, ale narzędzie, które może zmienić czyjeś życie i odwrócić je o 180 stopni. Tym mi zaimponowała. Również wizerunek wróżek wyróżnia Wśród obcych spośród innych książek. Według pani Walton to nie mali ludzie, a stworzenia jakby z innej planety. Ciężko się z nimi porozumieć, mają zupełnie inne normy i zachowania. Ogólnie rzecz biorąc, część fantastyczna w historii Mor była całkiem w porządku.

Moja ocena: 2/6

Muszę przyznać, że ciężko mi się to czytało. Przygody Mor, jeśli były, szybko się kończyły i nie wywoływały we mnie żadnych emocji, a całość „w zasadzie jest zbiorem refleksji na temat popularnych (i mniej popularnych) tytułów fantastycznych i jako taka musi być interesującą układanką dla wielbicieli tego typu prozy” (zaczerpnięte z: http://tattwa.pl/2013/10/kind-magic.html). Na pewno nie polecam tego tym, którzy, jak ja, nie przepadają za Lewisem, Tolkienem, Le Guin i im podobnym.

http://endlessbooks.blogspot.com/2013/12/49-wsrod-obcych-jo-walton.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.