Koszyk 0
Opis:
Marianna, utalentowana flecistka, studentka Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie ma marzenie. Chce skomponować niezwykłą symfonię. Jednak jej twórcze zapędy hamuje ogromna nieśmiałość. Dziewczyna ma szansę się przełamać i otworzyć. Dostaje propozycję wyjazdu do słonecznej Italii i grania w znanej orkiestrze pod batutą znakomitego kompozytora Antonio Balamonte. Nie wie, że promotorka wybrała ją ... nie tylko ze względu na jej talent, lecz także z powodu jej nieprzeciętnej urody. Ekscentryczny i charyzmatyczny Antonio od pierwszych chwil fascynuje Mariannę, która godzi się na pięć kroków wtajemniczenia. Pod batutą Maestra Balamonte, wśród wspaniałych krajobrazów włoskiego wybrzeża Amalfi zmysły Marianny budzą się do życia. Dziewczyna odkrywa świat namiętności, o jakim nigdy nawet nie śniła. Jednak jak długo można żyć pełną piersią, nie ponosząc konsekwencji? Każda gra musi kiedyś się skończyć. Zwycięzca jest tylko jeden. Chyba, że prawdziwą symfonię odegra miłość. „Włoska symfonia” to erotyczna opowieść o kobiecych zmysłach i pasji tworzenia.  Romantyczna i współczesna. Jak zawsze w swoich powieściach Agnieszka Walczak-Chojecka zaprasza was w fascynującą podróż, i tę rzeczywistą, i tę w głąb kobiecej duszy. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Filia
  • miękka
Mniej Więcej
  • Agnieszka Walczak-Chojecka
  • 2015
  • 1
  • 298
  • 197
  • 123
  • *, 978838075-011-1
  • 9788380750111
  • ZCM3K

Recenzje czytelników

Miłosna symfonia

Ocena:
Autor:
Data:
Marianna Wisłocka jest studentką trzeciego roku Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie. Ma niebywały talent do gry na flecie, a jej marzenie to skomponować niezwykłą symfonię, dzięki której będzie mogła zaistnieć w świecie muzyki. Pewnego dnia, od swojej akademickiej nauczycielki dostaje propozycję wyjazdu do Włoch, w celu zagrania w orkiestrze słynnego Antonia Balamonte, najsłynniejszego kompozytora i dyrygenta ostatnich lat. Marianna wie ... że ten wyjazd to dla niej jedyna szansa i choć ma pewne obawy, decyduje się skorzystać z propozycji nauczycielki. Ekscentryczny i niebywale przystojny maestro, od pierwszej chwili intryguje dziewczynę i to na tyle, że ta, godzi się na nietypowe szkolenie, które ma pomóc rozbudzić jej zmysły. Marianna pod batutą maestra odkrywa świat namiętności, o jakim dotychczas nie śniła. Co z tego wyniknie? Jakie plany ma względem niej Antonio? Jakie będą konsekwencje jej decyzji?

"Włoska symfonia" Agnieszki Walczak-Chojeckiej to magiczna opowieść o odkrywaniu samego siebie, swoich zmysłów i pragnień. Autorka przenosi nas do cudownych i malowniczych Włoch, gdzie młoda dziewczyna oddaje się pasji tworzenia. Marianna jest bardzo nieśmiała, a gdy poznaje maestra, cały jej świat zaczyna się zmieniać. Również w niej zachodzą nieodwracalne zmiany. Staje się dużo bardziej pewna siebie, a niezwykłe szkolenie Antonia pozwala jej rozwinąć skrzydła i obudzić w sobie to, co od dawna pozostawało uśpione. Choć dziewczyna na początku jest nieufna i z wielkim dystansem podchodzi do szkolenia maestra, w końcu łamie swoje bariery i z wielką fascynacją i zaangażowaniem oddaje się wymyślnym zabiegom Antonia. Odkrywa również że lekcje mistrza faktycznie przynoszą efekty, a jej zmysły w końcu budzą się do życia. Dziewczyna zostaje wprowadzona do świata namiętności i perwersji, a to co przeżyje u boku Antonia, całkowicie przekroczy jej najśmielsze oczekiwania.

"Włoska symfonia" to namiętna i niezwykła historia o rodzącym się uczuciu. Nie jest to typowa powieść erotyczna, a raczej romans z nutką erotyzmu. Autorka wszystko wyważyła w sposób idealny. Książka posiada w sobie magie i całkowicie wyrywa się schematom. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Walczak-Chojeckiej i już teraz wiem na pewno, że nie ostatnie. Jestem oczarowana światem stworzonym przez autorkę, a niepowtarzalny włoski klimat dopełnia czaru. Niezwykłe i zapierające dech w piersiach opisy krajobrazów, sprawiają że, aż chciałoby się tam być. Zanurzyć w symfonii i razem z główną bohaterką odkrywać świat zmysłów. Niezwykłe szkolenie maestra fascynuje i od samego początku wzbudza zainteresowanie. Nie wiemy jak skończy się historia i jakie plany ma względem Marianny, Antonio. Możemy snuć domysły i z wypiekami na twarzy śledzić tekst, a i tak nie będziemy w stanie przewidzieć jak potoczy się zmysłowa gra bohaterów.

Marianna godzi się na pięć kroków wtajemniczenia i systematycznie pobudza swoje zmysły: słuch, smak, węch, wzrok i w końcu dotyk. Antonio cały czas dostarcza jej wrażeń i niejednokrotnie zaskoczy dziewczynę. To pozwala jej odkryć samą siebie i przełamać bariery, które w pewien sposób ją ograniczały. Marianna w pełni oddaje się muzyce i zaczyna pisać swoją własną symfonię. Symfonię o jakiej nawet nie marzyła, symfonię w której główną rolę odegra miłość.

"Włoska symfonia" to fascynująca opowieść, napisana lekkim i barwnym językiem. Romantyczna i subtelna, ale również lekko perwersyjna. Wzbudza zainteresowanie i niekłamany zachwyt, a fantastyczne krajobrazy, aromatyczne zapachy, cudowne smaki i oczywiście wszechobecna melodia, sprawią że czytanie książki stanie się prawdziwą ucztą dla zmysłów. Agnieszka Walczak-Chojecka stworzyła zapierającą dech w piersiach historię, która okaże się ekscytującą podróżą w nieznane. Pochłonie was od pierwszej strony, rozpali emocje i zagwarantuje niezliczoną ilość doznań. Dajcie się porwać tej magicznej historii, a jestem pewna że, nie będziecie rozczarowani. Niech wasze zmysły oszaleją!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Średnia

Ocena:
Autor:
Data:
Powyższa książka w przeważającej mierze jest powieścią obyczajową. Może pokusiłabym się także o stwierdzenie, że "Włoska symfonia" została zabarwiona lekko elementami bardziej pikantnego romansu. Jednak do erotyku to jej dość daleko. Szczególnie, że fabuła bardziej skupia się na opisie codziennych relacji międzyludzkich niż na sferze erotycznej. Muszę przyznać, że oczekiwałam czegoś zgoła innego, skoro na tylnej okładce widnieje napis "tylko dla dorosłych" ... A otrzymałam nie całkiem to co się zapowiadało. Zatem o czym jest ta książka?

Miło mi było powrócić wraz z bohaterami tej książki do słonecznych Włoch. Wspomniane tu tereny wprost idealnie nadają się jako tło do gorącego romansu. Atmosferę autorka urozmaiciła dodaniem elementów muzycznych. Tak. Przyznaję, że jestem miłośniczką muzyki klasycznej. Wątek powolnego rozbudzania zmysłów głównej bohaterki także wydał mi się ciekawy. Jednak na tym koniec zachwytów. Teraz nadszedł moment krytyki. Ci, co czytali "Pięćdziesiąt twarzy Greya" zauważą tu elementy podobne (na przykład idea zasad w Willi Kobiecych Uciech i konieczność podpisania się pod nią). Widać, że książka autorstwa E L James mocno zapadła w pamięć Agnieszce Walczak-Chojeckiej. Oprócz tego mocno zdziwiło mnie słownictwo, jakiego autorka użyła tu do określania narządów płciowych. Fragmenty "objęła wargami ustnik jego fletu", "partnerka ujęła w palce mocny korzeń chłopaka i zasadziła go w sobie niczym w żyznej glebie", "miała pełną kontrolę nad prędkością wkręcania korzenia w dziurkę" nie wprawiały mnie w stan podniecenia. Przyznam się, że mnie wręcz śmieszyły. I muszę jeszcze wspomnieć o kreacji głównej bohaterki, która wydała mi się nieco nierealna. Kobieta 23-letnia, żyjąca w XXI wieku, cnotliwa, czerwieniąca się na samą myśl o założeniu bikini czy rozmowie na temat seksu, określona bardzo trafnie przez inne bohaterki tej książki jako "dziwna", nieobeznana z nowymi technologiami (jej reakcję w kontekście zetknięcia się z iPhonem można by nazwać "bezcenną"). Dla mnie to postać niestety nierzeczywista.

Książkę czytało mi się różnie. Zależy które fragmenty. Gdy natrafiałam na te "erotyczne" to miałam dodatkowy ubaw. Przyznam, że nie spotkałam jeszcze nigdzie tego typu porównań narządów płciowych. Niektóre dłuższe opisy przemyśleń czy marzeń sennych / na jawie głównej bohaterki trochę mi się ciągnęły. Naiwność jaka cechowała tę postać wydawała się nie mieć granic. Można by ją podsumować stwierdzeniem "bardzo bym chciała, ale się wstydzę". Dziwnie wyglądały także przypisy. Szczególnie ten wyjaśniający młodzieżowy slang. Jednak skoro to książka kierowana do dorosłych to nie rozumiem po co autorka użyła słów potencjalnie niezrozumiałych dla jej przyszłego odbiorcy (chociaż słowo "zonk" nie jest mi obce mimo że mam 36 lat). Użycia określenia "gate" na określenie bramki na lotnisku i późniejsze wyjaśnianie w przypisie co to obcobrzmiące słowo oznacza także można było uniknąć stosując w tekście od razu określenie polskie. Podsumowując. Może gdybym była młodsza i mniej doświadczona to może odnalazłabym w tej książce więcej przykuwających uwagę fragmentów. A może gdyby usunięto z niej elementy "erotyczne" to byłoby lepiej...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.