Koszyk 0
Opis:
Obfita w świetne pomysły i pełna werwy książka przygodowa w starym pulpowym stylu. Po mistrzowsku skonstruowana fabuła uhonorowana Nagrodą Philipa K. Dicka. Gdy jeden człowiek zmienia historię, historia zmienia nas wszystkich. Sir Richard Francis Burton. Badacz, lingwista, naukowiec, fechmistrz. Nadszarpnięta reputacja, kariera w gruzach. Algernon Charles Swinburne. Młody, obiecujący poeta spragniony mocnych wrażeń, wyznawca Markiza de Sade. Ból jest dla niego rozkoszą, brandy - ruiną ... Młodziutka Królowa Wiktoria ginie z ręki zamachowca, a na tronie zasiada Książę Albert. Imperium targają sprzeczne siły. Oto wiek triumfu inżynierii i eugeniki. Ulicami przetaczają się parowe powozy, śmigają dymiące welocypedy, na niebie klekocą rotofotele. Dyszą sztucznie wyhodowane megakonie. Libertyni na przekór represyjnemu prawu, śnią o społeczeństwie zbudowanym na fundamencie piękna, a Hulacy przesuwają dopuszczalne granice ludzkich zachowań dzięki magii, narkotykom i anarchii. Burton i Swinburne na prośbę z Downing Street 10 podejmują się rozwiązania zagadki upiornego Skaczącego Jacka, szaleńca atakującego młode kobiety. Trop wiedzie ich wprost w cuchnące slumsy East Endu, gdzie okrutne wilkołaki terroryzują londyńską biedotę. Przypadek, czy coś więcej? A może to wszystko, rzeczywistość w której Charles Darwin zabił Boga, to wynaturzenie? Może Burton i Swinburne są obywatelami świata, który w ogóle nie powinien istnieć? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mark Hodder
  • 2012
  • 0
  • 528
  • 210
  • 135
  • 97883-7574-5917
  • 9788375745917
  • ZAGFO

Recenzje czytelników

Podróżnik i poeta na usługach Nowej Wielkiej Brytanii

Ocena:
Autor:
Data:
Patrząc na okładkę "Dziwnej sprawy skaczącego Jacka" czułam już, że nie będzie to przeciętna i normalna książka. Możecie się ze mną nie zgodzić, ale niesamowity potwór otoczony przez niebieskie błyskawice, idący ulicą XIX- wiecznego miasta to zdecydowanie coś nietypowego. Reszta obwoluty skonstruowana została na kształt gazety codziennej, w której centrum znajduje się napis "Londyn, 1861" i tekst:

"Gdy jeden człowiek
zmienia historię ...
historia zmienia nas
wszystkich."

Zaintrygowani? Ja byłam bardzo!

Mark Hodder to brytyjski pisarz parający się gatunkiem steampunk. "Dziwna sprawa..." to jego debiut literacki, za który w 2010 roku otrzymał nagrodę im. Philipa K. Dick'a.

Akcja, jak już zdążyliście zauważyć, rozgrywa się w XIX wieku w Wielkiej Brytanii. Rozpoczyna się poznaniem sir Richarda Francisa Burtona lingwisty, naukowca i podróżnika badającego Afrykę, który czeka na swoje wystąpienie w debacie. Niestety nagle otrzymuje on wiadomość, że jego były przyjaciel, a obecnie konkurent zawodowy, postrzelił się i znajduje w bardzo poważnym stanie. Sprawa porusza sir Richarda, a najlepszym sposobem na odreagowanie jest oczywiście alkohol. Gdy w stanie upojenia alkoholowego wraca do domu atakuje go nasz dziwny stwór z okładki i dosłownie pierze na kwaśne jabłko, twierdząc, że podróżnik ma odpuścić i przestać się interesować jego sprawą. Burton nie ma pojęcia o co chodzi, ani kim jest tajemnicza postać. Wszystko się jednak wyjaśnia, gdy podróżnik otrzymuje wezwanie od premiera, a ten robi z niego agenta Królewskiej Mości, który ma badać sprawę pojawiającego się i znikającego potwora. Tajemnicze coś nazywa się Skaczący Jack i od wielu lat nawiedza Londyn i okolice, aby napastować młode dziewczęta.

O fabule mogłabym pisać jeszcze więcej, jednak wszystko, co bym napisała, zdradziłoby wam zbyt wiele i tym samym uszczknęło trochę z przyjemności czytania.

Hodder stworzył w swojej książce wizję alternatywnej Wielkiej Brytanii, gdzie nauka i technika są już w XIX wieku na bardzo wysokim poziomie. Po ulicach krążą welocypedy, w powietrzu rotofotele i łabędzie ciągnące pasażerskie latawce. Aby porozumieć się z kimkolwiek można użyć papugi (ale biorąc pod uwagę, że dorzuci ona do twojej informacji kilka ostrych słów), a do domu można kupić kota, który zje cały brud. To co się rozgrywa w tym świecie jest nietypowe, nienormalne i niesamowite. Niestety jak wiadomo z przemysłem wiąże się również spora ilość zanieczyszczeń i taki też jest ten kraj. Brudny, biedny, cuchnący i pełen najgorszych pomiotów.

Autor nie stworzył swoich postaci całkowicie od zera. Czerpał on z historii autentycznych osób, jednak na swój użytek trochę je podrasował i zmienił odpowiednio do sytuacji. Królowa Wiktoria ginie tutaj w zamachu, na tronie zasiada jej mąż, Darwin ma dwa mózgi a Oscar Wilde jest małym obdartusem i gazeciarzem. Jest to jednak tylko kilka z przedstawionych przez pisarza bohaterów.

Burton oraz jego wspólnicy w sprawie są zwykłymi ludźmi, którzy po kolei dochodzą do tego, kim jest Skaczący Jack i co nim motywuje. Zagadka jest początkowo dość zawikłana, jednak wraz z kolejnymi kartami książki nabiera coraz więcej sensu, aż do momentu całkowitego wyjaśnienia. Pisarz dawkuje informacje i szafuje emocjami czytelnika. Język jakim się posługuje jest bardzo bogaty i czasami niezbyt prosty, gdyż używa on wiele nowych nazw, które związane są z eksperymentami i maszynami. Opisy są niezwykle szczegółowe i realistyczne, co dodatkowo wzbogaca wszystkie wydarzenia.

"Dziwna sprawa skaczącego Jacka" nie jest książką na jeden wieczór. Żeby ją zrozumieć i w pełni docenić należy dać sobie czas. Nie jest to również lektura dla młodszego odbiorcy, gdyż jak już powiedziałam, do najprostszych nie należy. Sam początek w którym czytelnik zasypany zostaje sporą ilością informacji, może stworzyć niezły mętlik w głowie. Jest to natomiast świetny kawałek literatury z gatunku steampunk, który zadowoli każdego fana tego gatunku, a także ludzi szukających czegoś zaskakującego i nieszablonowego.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Burton & Swinburne

Ocena:
Autor:
Data:
Cała historia była bardzo wciągająca - ani jedna strona mnie nie nudziła, wszystko było ciekawie napisane. Pomimo zamglonych, dusznych i zasypanych sadzem, śmierdzących ulic Londynu, nasza dwójka bohaterów rozjaśniała wszystkie zakamarki - a w szczególności nasz wiecznie piszczący, skaczący, roześmiany i rozpierany energią Algy Swinburne, który świetnie się dopełniał ze spokojnym i diabolicznym z wyglądu Dickiem Burtonem.
Sprawa z loup-garous była dla mnie na początku mało interesująca ... bowiem nastawiałam się przez cały czas na zagadkę ze Skaczącym Jackiem. Ale gdy się rozwinęła, stała się trzymająca w napięciu i niesamowita.

Cała prawda z Jackiem, którą później autor nam pokazał, była naprawdę fantastycznie wymyślona - Hodder pokazał nam, że posiada bardzo ciekawe i oryginalne pomysły, które, to wiem na pewno, ukażą się w drugim tomie.

W dziwnej sprawie Skaczącego Jacka polecam. A jeśli komuś bardzo się spodobały przygody Richarda i Algy'ego to polecam tak samo zabawną, ciekawą i pełną akcji dwutomową księgę Ju Honish, pt: Obsydianowe Serce.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.