Koszyk 0
Opis:
Powieść z Uniwersum Kompleks 7215 Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni. Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a róż ... ni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem. Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Dominika Węcławek
  • 2016
  • 1
  • 344
  • 195
  • 125
  • 978-83-7964-121-5
  • 9788379641215
  • ZD56K

Recenzje czytelników

Polecam!

Ocena:
Data:
Dominika Węcławek to polska dziennikarka kulturalna, wydawca, scenarzystka komiksowa. Urodziła się w 1983 roku w Sosnowcu. Mieszka we Wrocławiu. Z wykształcenia filozof. Jest matką dwójki dzieci.

Historia rozgrywa się w tunelach metra, którymi dawno temu jeździły pociągi. Aktualnie tunele są osadą, zamieszkiwaną przez ocalałych ludzi. Liczebność tunelowej społeczności systematycznie spada. Wiele kobiet boi się, że ich dzieci urodzą się martwe lub chore. Z tunelów strach wyjść ... Na zewnątrz grasują zmutowane zwierzęta, gotowe zjeść wszystko, co im stanie na drodze. Nie wiadomo, czy mutanty atakują z głodu, czy z nienawiści. Możliwe, że są świadome, kto odpowiada za radioaktywną katastrofę. Poza osadą radioaktywność utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Dlatego ludzie zamierzający wyjść na powierzchnię, muszą mieć specjalne ubranie ochronne oraz maskę gazową. Nie mogą również zapomnieć o broni, gdyż na każdym kroku można spotkać potwora.

Książka ma sporo bohaterów, co jest typowe dla literatury fantastycznej. Nie będę opisywać wszystkich postaci, chociaż każda ma w sobie coś wyjątkowego, ale opiszę przynajmniej te, które wywarły na mnie duże wrażenie.

Lidia, była jedyną kobietą w zespole. Mówiono, że nikt nie opatruje ran tak delikatnie jak ona. Dziewczyna niechętnie używa broni. Ma wykształcenie medyczne. Kocha pomagać innym. Trochę przez przypadek udało się jej dołączyć do załogi. Jest niezwykle komunikatywna, odważna, pewna siebie. Lubi wyzwania. Cechuje się dużą wrażliwością.

Kolejną postacią, która przyciągnęła moją uwagę jest Konstanty, zwany również Kostją. Chłopak stanowi przeciwieństwo Lidii. Nie znosi pracy zespołowej. Jest raczej typem samotnika. Za działanie w pojedynkę nieraz otrzymywał burę. Kostja jest skryty, małomówny, zamknięty w sobie. Ma młodszą siostrę Natalię, zwaną również Iskierką. Trudno mu się uporać ze swoja przeszłością. Ma wyrzuty sumienia. Jednak nie zamierzam w swojej recenzji zdradzić dlaczego. Moim zdaniem jest to najciekawsza postać tej książki.

„Upadła świątynia” to niesamowita powieść. Łatwo się ją czyta. Nie zawiera zbyt wielu opisów. Bardzo podoba mi się okładka. Po przeczytaniu wiem, którego z bohaterów przedstawia. Polecam tę powieść osobom, które lubią książki fantastyczne.
Kasia, lat 16
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Udany debiut

Ocena:
Autor:
Data:
"Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni.
Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem ...
Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli?"

Nie jestem znawcą powieści postapokaliptycznych. Czytałam do tej pory kilka i przyznam, że choć nie chcę sobie nawet wyobrażać takiej sytuacji, że wszystko się kończy, przemawiają do mnie te książki. Jednak muszę stwierdzić, że te wszystkie pozycje postapo są trochę do siebie podobne i brak tu oryginalności. Świat się kończy i tylko sposób katastrofy czy zagłady się zmienia. Zawsze pozostają niedobitki, którzy muszą sobie radzić, często w ekstremalnych warunkach. Ta książka nie odbiega od z góry założonego schematu. Mimo to jest ciekawa i czyta się rewelacyjnie.

Przeczytałam gdzieś, że jest to debiutancka powieść Dominiki Węcławek. Debiuty lubię, a gdy są dobre, to lubię jeszcze bardziej. A ta powieść jest dobra i całkiem miło spędziłam czas przy jej lekturze. Niełatwe zadanie postawiła przed sobą Pani Dominika, ale wyszła w tego obronną ręką.

Cóż mamy? Jest nasza stolica, czyli Polski, ale po Zagładzie bardziej przypomina zrujnowane miasto, a nie takie, jakie znamy z pocztówek. Taka Warszawa na żadnej kartce by się z pewnością nie znalazła. Panuje ciągły mróz, chroniczny brak słońca, wszędzie leży śnieg, próżno szukać porządnego schronienia. Ci, co przeżyli, zmuszeni są zejść do tuneli. No w końcu metro warszawskie naprawdę się do czegoś przydało. Widać, że warto było je budować tyle lat... A do tego niemal na każdym kroku grozi niebezpieczeństwo...

Tak jak napisałam wcześniej uważam, że jak na debiut to Upadła Świątynia prezentuje całkiem dobrze. Pozostaje mieć nadzieję, że talent Dominiki Węcławek będzie się rozwijać z każdą nową powieścią. Na pewno będę się temu przyglądać, bo uważam, że warto. Tymczasem spróbujcie zacząć swoją przygodę z prozą autorki, ja swoją zaczęłam i na jednej książce się nie skończy. Zanurzcie się w mrocznym i mroźnym świecie wykreowanym przez Węcławek, mając nadzieję, że taki koniec nie stanie się naszym udziałem. Polecam.

"Moja kołysanka jest z kołysanek, po których zasnęli
ci wszyscy, których chciałoby się zbudzić.
Niech siądą ze mną przy zielonej butelce
chłopaki i dziewczyny, z którymi warto było gubić
pieniądze, wątki, końce, początki,
całego świata groteskowy majdan.
Niech siądą wszyscy, których już niema (...)"

https://monweg.blogspot.com/2016/04/upada-swiatynia-dominika-wecawek.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena