Koszyk 0
Opis:
Jakim ojcem był generał Jaruzelski? Jaką córką była Monika? Autobiograficzna opowieść Moniki Jaruzelskiej to pełna ironii oraz dowcipu opowieść o dorastaniu u boku sławnego ojca. Okazuje się, że niełatwo być córką generała. Zarówno, gdy się jest nieśmiałą nastolatką, jak też dojrzałą kobietą, idącą przez życie z "gorącym" nazwiskiem.
Mniej Więcej
  • Monika Jaruzelska
  • 2013
  • 0
  • 280
  • 225
  • 140
  • *, 97883-77001240
  • 9788377001240
  • ZAWG7

Recenzje czytelników

"Towarzyszka Panienka"...piękny człowiek

Ocena:
Autor:
Data:
Monika Jaruzelska"Towarzyszka Panienka"

Już sam tytuł i okładka sugerują,że autorka podeszła do tematu swojej autobiografii z ogromnym dystansem i poczuciem humoru.
Znam p. Monikę Jaruzelską o tyle,że wiem iż jest to córka generała Wojciecha Jaruzelskiego,która zaistniała w świecie mody pracując w "Twoim Stylu".Pamiętam też,że w pewnym momencie dużo mówiło się o Szkole Stylu w której organizowano spotkania dla kobiet z całej Polski ... Pani Monika miała w tej szkole ogólne wykłady o stylizacji.
Jakoś nigdy specjalnie się nią nie interesowałam.Po książkę sięgnęłam z ciekawości...i co się okazało?
Monika Jaruzelska była zwyczajnym dzieckiem o przeciętnej urodzie...z zachowania bardziej chłopak niż grzeczna córeczka tatusia będącego generałem.Niejadek...dopieszczana przez babcię.Po latach świadoma,że matka nie pragnęła dzieci,jeśli już to syna.Nie żali się,że ojciec był w domu gościem.Wracał późnym wieczorem,albo z racji obowiązków w ogóle nie było go w domu.Były za to wyjazdy z rodzicami na wakacje,które dobrze zapamiętała.
Natomiast w dorosłym życiu dzięki podróżom z ojcem odwiedziła jak pisze"..z pięćdziesiąt krajów".
Kobieta szukająca swojego miejsca nawet w momencie ugruntowanej,mocnej pozycji w świecie mody.
Zdarza się,że w dalszym ciągu postrzegana jest przez ojca,który ma wielu przeciwników pałających wrogością.Jednak coraz rzadziej...itd...nie chcę opowiadać książki.Chcę zaznaczyć,że z tej autobiografii wyłania się prawdziwy człowiek
Mądra,szczęśliwa kobieta i matka.Niewierząca...piękna duchem.Pisze w swojej autobiografii o wielu znanych postaciach ,które odegrały istotną rolę w historii,o ludziach znanych z pierwszych stron gazet...o przeciwnikach swojego ojca... .Nikogo nie oskarża,o wszystkich wyraża się po przyjacielsku,z większą czy mniejsza dozą sympatii.
Nie ocenia...
Dla mnie z tej autobiografii wyłania się...wspaniały człowiek,o którym śmiało można powiedzieć,że...wygrał życie,które zawdzięcza sobie i sympatii do ludzi w ogóle.Oczywiste?Nie zawsze i nie dla każdego.
I jeszcze jedno.Od pierwszej strony czuje się,że książkę napisała absolwentka polonistyki,pięknym językiem dzięki któremu czytanie jej jest prawdziwą przyjemnością.
GORĄCO POLECAM.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Skrzynka bananów od Fidela Castro i karna sesja z Wojciechem i maślakami :)

Ocena:
Autor:
Data:
http://miejskalegenda.blogspot.com/

Kiedy przeczytałam we „Wprost” fragmenty książki Moniki Jaruzelskiej „Towarzyszka Panienka” uznałam, że muszę mieć ją jak najszybciej w swojej biblioteczce. Niezmiernie się cieszę, że dokonałam tego zakupu, ponieważ z pewnością jest to lektura, do której wrócę jeszcze wiele razy. O tym jak ważna jest dla mnie dana książka świadczy ilość cytatów ... które zakreślam na jej stronach (od dłuższego czasu mam w zwyczaju zaznaczanie i gromadzenie ulubionych fragmentów). Tutaj znalazło się ich naprawdę wiele, gdyż Pani Monika wydaje mnóstwo intrygujących i celnych konstatacji oraz poglądów. „Towarzyszka Panienka”, jak głosi krótka notka na obwolucie książki, to zbiór autobiograficznych scen z życia córki najbardziej znanego polskiego generała. Scen, które w dość fragmentaryczny, ale bardzo emblematyczny sposób obrazują życie Pani Moniki, od czasów dziecięcych po teraźniejszość. Pani Monika ma niezwykły dar bacznego obserwatora, pisze z dystansem, obiektywnie, z genialną domieszką dowcipu i lekkiej ironii. W dodatku posługuje się harmonijnym stylem literackim i piękną polszczyzną, co sprawia, że lektura to prawdziwa przyjemność. Kolejne stronice mijają niemal niedostrzegalnie, ponieważ czytelnik nie jest zmuszany do zapoznania się ze szczegółową historią rodziny Jaruzelskich i wszelkich okoliczności politycznych, a raczej ma okazję rozkoszować się anegdotami i krótkimi scenkami sytuacyjnymi o niezwykle głębokiej wymowie. Wszystko to okraszone fotografiami z prywatnego archiwum, które często zaskakują (mistrzowska „sesja karna” z generałem Jaruzelskim i maślakami). Pewnie wielu spodziewa się, że Pani Monika wciela się w książce w rolę adwokata Wojciecha Jaruzelskiego. Z pewnością nie mówi o swoim ojcu źle, a czytając o nim zaczynamy czuć nawet pewien odcień sympatii. Cóż, generał Jaruzelski to postać którą każdy z nas może ocenić zgodnie ze swoim sumieniem i w oparciu o wiedzę historyczną. Nigdy bym nie oczekiwała od Pani Moniki, że dokona publicznego sądu nad ojcem i bardzo podoba mi się jej dyplomatyczna charakterystyka rodziny. Czuję też pewnego rodzaju podziw, ponieważ pomimo tego, że jej dzieciństwo ani okres dorastania nie należały do łatwych (w końcu była „czerwonym nasieniem” polskiego wroga publicznego numer jeden), wypracowała sobie sukces, sympatię i szacunek wielu ludzi z różnych obozów poglądowo-politycznych. Jej krótkie retrospekcje pozwalają zajrzeć na salony wielkich/słynnych przywódców tego świata – zarówno wpisujących się w nurt dyktatorsko-komunistyczny (niezwykłe wizyty u Kim Ir Sena, Muammara Kaddafiego czy Fidela Castro), jak i postaci pozytywnych, takich jak np. Jan Paweł II. W książce nie znajdziemy jednak pikantnych plotek i złośliwej krytyki znanych osobistości, co świadczy o tym, że Pani Monika po prostu lubi ludzi i w każdym stara się znaleźć coś pozytywnego (nawet w Fidelu Castro czy Jarosławie Kaczyńskim). Książka nie narusza niczyjej prywatności, w nikogo nie uderza, nikogo nie osądza, nikogo nie piętnuje. O bliskich Pani Monika pisze z ogromną dozą sympatii i humoru, o wrogach (którzy w gruncie rzeczy z własnej woli przyjęli tę rolę) – wyjątkowo taktownie. Wyróżnia się ogromną kulturą osobistą, której teraz tak bardzo brakuje. Oczywiście taka postawa to w dużej mierze etykieta wpajana od dzieciństwa, ale sądzę że również po prostu szereg pozytywnych cech osobowych. Ktoś może powiedzieć, że taka zachowawcza książka to brak odwagi. A ja powiem inaczej – w dzisiejszych czasach, gdzie na pierwszy plan wysuwa się ten, kto krzyczy głośniej i bardziej kontrowersyjnie, taka książka to ulga i sama przyjemność. Po jej przeczytaniu poczułam spokój, byłam pełna pozytywnego nastawienia do ludzi i świata. Pani Monika podbiła mnie swoim urokiem, wielką klasą i miłością do zwierząt. Pozostaję pod wielkim wrażeniem i polecam! Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.