Koszyk 0
Opis:
Na początku był przełomowy i świetnie oceniany komiks. Żywe Trupy to synonim nieprzemijającej, wysokiej jakości. Paweł Deptuch, "Carpe Noctem" i "Nowa Fantastyka" Potem pojawił się rewelacyjny serial. Najlepsza nowość w telewizji."Entertainment Weekly" Aż w końcu przyszedł czas na serię powieści opisujących historię kultowych postaci z uniwersum The Walking Dead ... Arcyłotr Philip Blake przebył piekielną drogę - rozpoczęła się na obrzeżach Atlanty i wiodła go coraz głębiej w sam środek zombie apokalipsy. W wyniku dramatycznych wydarzeń stał się samozwańczym przywódcą jednego z ostatnich bastionów ludzkości. Względnie spokojne rządy Blake'a skończyły się, kiedy w Woodbury pojawiła się Lilly Caul z towarzyszami. Ujawnione zostały zaskakujące fakty, a sam Gubernator stanął na skraju przepaści. Nadszedł czas upadku Gubernatora. Jego nieposkromione szaleństwo zwiastuje karkołomny wyścig akcji i horroru. Woodbury już nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Być może do miasteczka zawita w końcu praworządność. Na koszmarną scenę wkroczą znane fanom komiksu postaci, m.in. Rick, Michonne i Glenn. Fani serii ujrzą swoje ulubione postaci w zupełnie nowym świetle. Wolno podgrzewane urazy przerodzą się w zaskakujące konfrontacje, linie frontu zostaną zarysowane, a niespodziewane zwroty akcji przypieczętują losy niewinnych i winnych. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Robert Kirkman, Jay Bonansinga
  • 2014
  • 1
  • 246
  • 206
  • 140
  • 978-83-7924-140-8
  • 9788379241408
  • ZBDAF

Recenzje czytelników

Apokalipsa z zombie w roli głównej...

Ocena:
Autor:
Data:
Trzeba przyznać, że postaci zombie wykorzystane zostały już wiele razy. W filmach, książkach, komiksach. Mogłoby się zdawać, iż temat ten został wykorzystany tyle razy, że nie można już stworzyć nic ciekawego w tej dziedzinie. Aczkolwiek prawda jest inna, bo "Upadek Gubernatora" to coś czego jeszcze nie było.

Philip Blake przebył drogę przez piekło. Teraz stoi na czele jednego z ostatnich bastionów ludzkości. Raz już próbowano położyć kres jego dyktaturze. Niestety bezskutecznie ... W końcu nadszedł jednak czas upadku Gubernatora. Woodbury już nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Być może do miasteczka zawita w końcu praworządność. Od dawna skrywane urazy przerodzą się w zaskakujące konfrontacje, zarysowane zostaną nowe linie frontu, a niespodziewane zwroty akcji przypieczętują losy winnych i niewinnych, żywych i martwych. Oto początek końca.
Cała historia zaczyna się powoli. Można by rzec ospale. Po kilkunastu stronach, w których staramy się zaaklimatyzować w Woodbury, coś nareszcie się dzieje. Akcja zaczyna biec truchtem i po chwili robi sobie przerwę. Znów przechodzi do truchtu, aż niespodziewanie zaczyna się sprint, który trwa już do końca powieści.

Autozy postrali się oto, abyśmy się nie nudzili. Wartka akcja, jak już wspomniałem, niespodziewane zawroty akcji i wiele emocji. W Woodbury każdy jest zagrożony i naprawdę nikomu nie okazuje się litości. Gwarantowane wypieki na twarzy.

Muszę przyznać, że w pewnym momencie byłem przerażony. Mam do czynienia z autorami bestselerów, czy może psychopatami, którzy świetnie ukrywają swą prawdziwą tożsamość? Do napisania tych mocnych słów zmuszony jestem po zapoznaniu się z samą końcówką książki. Majstersztyk.

Uwagę należy wrócić również na wydanie książki. Na okładkę wybrano kolory, które świetnie ze sobą współgrają dając w efekcie coś pięknego. Nawet jeżeli treść nie jest już tak samo piękna. Jestem ciekaw, czy wydawnictwo SQN stworzy nową okładkę, jak stało się z dwoma poprzednimi częściami.

Po przeczytaniu tej powieści, która została napisana na podstawie serialu "The Walking Dead" jestem zdecydowany zapoznać się z tą ekranizacją. I myślę, że spodoba mi się on nawet bardziej niż książka. Premiera drugiej części "Upadku Gubernatora" przewidywana jest na październik. Nie wiem jakim sposobem wytrzymam tyle czasu.

Książkę na pewno powinien przeczytać każdy fan serialu "The Walking Dead". To na pewno. Ale uważam, że fani horroru też powinni być zachwyceni tą książką.



"Dopóki mamy siebie... i jesteśmy gotowi dać z siebie to, co potrzeba... przetrwamy."

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Trup ściele się gęsto

Ocena:
Autor:
Data:
Rick, Glenn, Michonne, Gubernator czy Martinez to postacie znane większości ludzi na całym świecie. Odkąd Kirkman wydał pierwszą część swojego komiksu "The Walking Dead" świat ogarnęła "martwa" gorączka. Wszyscy oszaleli na punkcie ohydnych zombiaków, które opanowały cały nasz glob, nie szczędząc nikogo, kto żyje, a jego ciało jest dla nich niczym ambrozja. Mnie również nie ominęło małe szaleństwo i zaczynając od serialu ... dałem się wciągnąć w tę niezwykle krwawą i brutalną historię. Jak wypada przy tym książka? Zapraszam do lektury.

Książka opisuje spokojne miasteczko Woodbury, którym rządzi samowładny Phillip Blake, zwany Gubernatorem. Jest miłym, sympatycznym i pomocnym człowiekiem, który za wszelką cenę dąży do zapewnienia bezpieczeństwa i jedzenia swoim mieszkańcom. Mało tego, zapewnia im świetną rozrywkę, organizując Igrzyska, na których dwóch dzielnych śmiałków otoczonych przez zombie prowadzi krwawą walkę. Uciechy tłumu i uwielbienia Gubernatora nie ma końca. Lilly stara się wrócić do normalności po zabójstwie Josha, wciąż obwiniając się za to co się stało. Z pomocą przychodzi jej Austin, młody, chłopak, któremu w głowie wojaczka i miłość pięknych kobiet. To taki niedojrzały buntownik, oszołomiony przez wydarzenia, które rozegrały się już ponad dwa lata temu.

Upadek Gubernatora można podzielić na dwie części - tą opisywaną z perspektywy Blake'a, a drugą z przygodami Lilly. Ta druga nie zachwyciła mnie swoją oryginalnością, ani pomysłowością - szczerze, można się było tego spodziewać. Jednak jest to niebywała odskocznia od zombie, śmierci i otaczającego smrodu zgniłych ciał. To takie małe światełko nadziei dla ludzkości, które autor zręcznie wplata między kolejnymi, krwawymi wydarzeniami.

Jak wszyscy wiemy, w The Walking Dead fabuła nie pędzi na złamanie karku, tutaj mamy się skupić na relacjach miedzy bohaterami, ich poglądami na nową rzeczywistość, poznać ich sposoby radzenia sobie w martwej dżungli. Analiza psychologiczna, zwłaszcza Gubernatora przechodzi moje najśmielsze oczekiwania - to prawdziwa, smutna historia człowieka, który zagubił swoje ja, stracił nadzieje, a jednocześnie daje ją innym. Jest człowiekiem słabym, pozbawionym skrupułów, odcięty od zasad moralnych i etycznych. Philip to nie jego prawdziwe imię, a Penny to nie jego córka. Żyje chorobliwym, złudnym przeświadczeniem, że ze śmierci da się wyleczyć, że zombie to choroba, na którą musi istnieć jakieś lekarstwo.

Książka opisuje prawdziwy świat, ukazuje nam rzeczywistość, która nie jest nierealna, a wręcz przeciwnie. Jest to pozycja dla ludzi z wytrzymałymi żołądkami. Krwawe, brutalne opisy są na porządku dziennym. Są one tak realistyczne, że mamy wrażenie, że zombie to coś normalnego, bo jakim sposobem ktoś może z takimi detalami opisać wygląd zombiaka, rzeczy które dzieją się z nim po strzale w głowę, tors czy nogę? Przedstawienie umarlaków jest wprost obrzydliwe, a jednocześnie zachęcające, bo Walking Dead przyciąga nas swoją realnością.

Wszystko zaczyna się sypać gdy do Woodbury, oazy spokoju Blake'a przybywa trójka ludzi - Azjata, kobieta z dredami i krzepki mężczyzna. Jak akcja na poprzednich kartkach to zrywała się, to opadała, tak teraz zaczyna przyspieszać, by wybuchnąć w ostatnim rozdziale. Bo to właśnie ta trójka spowoduje tytułowy Upadek, to oni będą bombą z opóźnionym zapłonem, która wysadzi w powietrze wszystkie plany Gubernatora.

Jednak sam poszkodowany nie jest bez winy. Miły i przyjemny facet, to tylko maska, gra, którą odgrywa na miarę Oskara. Blake jest socjopatycznym psychopatą. Tak można podsumować jego charakter. Nie cofnie się przed niczym, jest egoistą, zadufanym w sobie przestępcą, który nie zna granic. Popis jego umiejętności, a raczej schorzenia psychicznego, jak i kunsztu pisarskiego autora pod względem kwiecistości opisu, mamy wraz z początkiem tortur. To co dzieje się na końcowych kartkach książki jest nie do opisania. Musicie sami się o tym przekonać, jednak ostrzegam ludzi ze słabymi nerwami i wrażliwymi żołądkami. Smród, krew, różne wydzieliny, płyny ustrojowe. Obrzydzenie, obrzydzenie i jeszcze raz obrzydzenie.

Wieloosobowa narracja sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Ja sam połknąłem ją w dwa dni, a mogłem szybciej, gdyby nie inne obowiązki. Sprawdza się zastosowanie czasu teraźniejszego w trzeciej osobie - dzięki temu mamy większy realizm, wydarzenia stają się nam bardziej bliższe, utożsamiamy się z bohaterami, jednocześnie oceniając ich działania. Tak jak już wspomniałem nie podobała mi się historia Lilly i Austina - zbyt banalna i oczywista. To taki mały przerywnik w pędzącej akcji, mający na celu podsycić pragnienie czytelnika na większą liczbę umarlaków.

Największą zaletą tej książki jest trzymanie w niepewności do samego końca, akcja, wcześniej rozpędzona do granic możliwości, zwalnia dopiero na kilka zdań przed zakończeniem, pozostawiając nas z niemiłym uczuciem, pragnienia więcej. Bo właśnie takie są zombie. Nierealne, a jednocześnie prawdziwe, przyciągają nas, a my wcale nie chcemy stawiać oporu.

Świat przedstawiony w The Walking Dead jest przerażająco mroczny, cyniczny i krwawy, a jednocześnie jak najbardziej realny. Ludzie stają w obliczu zagłady, każda stara się przetrwać na swój sposób, niszcząc w sobie empatię i altruizm. Każdy powoli staje się egoistą próbującym przetrwać za wszelką cenę. Pozostaje pytanie, gdybyśmy stanęli w obliczu takiej apokalipsy, ilu z nas stałoby się takimi Gubernatorami?
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.