Koszyk 0
Opis:
Kolejna książka bestsellerowej autorki "Zostań, jeśli kochasz" i "Wróć, jeśli pamiętasz". Życie Allyson jest poukładane, zaplanowane, uporządkowane. Ale wystarczy jeden dzień, by wszystko się zmieniło… Pod koniec swoich europejskich wakacji Allyson poznaje Willema, obiecującego młodego aktora i wolnego ducha. Chłopak różni się od Allyson pod każdym względem ... Kiedy jednak namawia ją, aby zmieniła plany i pojechała z nim do Paryża, dziewczyna się zgadza… Ta spontaniczna, nietypowa dla niej decyzja rozpocznie dzień pełen ryzyka i emocji, wyzwolenia i intymności. Nadchodzące 24 godziny mogą zmienić życie Allyson na dobre… "Ten jeden dzień" to romantyczna i wciągająca opowieść o miłości, podróży i niezwykłych przypadkach losu. Już wkrótce ciąg dalszy tej historii w książce "Ten jeden rok". Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Gayle Forman
  • 2015
  • 1
  • 384
  • 205
  • 136
  • *, 9788310-12881-2
  • 9788310128812
  • ZCPXJ

Recenzje czytelników

Jeden dzień w Paryżu, rok tęsknoty w Bostonie...

Ocena:
Autor:
Data:
Allyson ma dokładnie uporządkowane życie, od A do Z. Jest jedynaczką, więc matka przelewa na nią całą swoją uwagę. O wiele za dużo uwagi. Ally wie, że od września rozpocznie kurs przedlekarski. W związku z zakończeniem liceum, rodzice wysyłają ją i jej przyjaciółkę Mel na Podróż Życia do Europy. Ostatniego dnia Ally poznaje intrygującego Willema. Dzień później ... na dworcu kolejowym w Londynie dziewczyna decyduje się na coś zupełnie do niej niepodobnego: zgadza się jechać z chłopakiem na jeden dzień do Paryża. W ten sposób spędza najlepszy dzień w jej życiu. Jednak nad ranem Willem znika, a Ally roztrzęsiona wraca do Stanów i próbuje o wszystkim zapomnieć. Jednak od teraz nie wszystko jest takie same, a Allyson zdaje sobie sprawę, że jej życie tak naprawdę nie jest uporządkowane. To jeden wielki bajzel.

Nie czytałam jeszcze żadnej książki Gayle Forman, choć dwie części "Zostań, jeśli kochasz" czekają na regale. Mimo to tak ciągnęło mnie do książki "Ten jeden dzień", że musiałam ją przeczytać nawet przed poznaniem debiutanckiej powieści Forman. Być może była to obietnica pięknego Paryża, który od zawsze był w moim sercu, choć na żywo nigdy go nie widziałam, a może napis "romantyczna" na okładce. Jedno wiem: nie zawiodłam się.

No, może troszeczkę, ale taką trochę błahą sprawą. Albo nie. Mianowicie liczyłam, że cała akcja będzie usytuowana w Paryżu. A okazuje się, że książka jest podzielona wewnętrznie na dwie części - "jeden dzień" i "Jeden rok". W tej drugiej części miejscem akcji jest Ameryka Północna, a pierwsza jest dosyć krótka. Ale jakoś o tym zapomniałam w obliczu tych wszystkich wspaniałości tej książki.
''Być może podróżowanie to talent, jak umiejętność gwizdania lub tańca'.'
Po pierwsze: klimat. "Ten jeden dzień" ma tak niesamowicie przesiąknięty podróżami klimat, choć motyw podróży pojawia się zaledwie na kilkudziesięciu stronach, że aż czuje się magię tych miejsc. Forman udało się utworzyć ten klimat z pomocą dosyć skąpych, ale mimo to bardzo barwnych opisów. Czytając zaledwie jedno zdanie, potrafiłam całkowicie wyobrazić sobie nie tylko Paryż, ale również Holandię, czy bostoński uniwersytet. To wszystko było tak namacalne, że aż magiczne. Wielkie brawa dla Forman za taki talent do tworzenia opisów. Aż się rozpływałam nad tą książką i upadł nie miał nic do tego!

Kolejną mocną stroną tej książki są bohaterowie. Niesamowicie dobrze wykreowani, zapewne fakt, że to nie debiut ma w tym swoją rolę, ale to bez większego znaczenia. W książce "Ten jeden dzień" występuje kilka bardzo wyraźnych postaci, jak Dee czy Willem, a także tych mniej wyraźnych, jak Kali i Mel. Allyson plasuje się gdzieś pomiędzy. Każdy z bohaterów ma wiele różnorodnych cech, które pięknie nakreślają ich charakter. Dee jest prawdziwym życiowym aktorem, który nie udaje swoich wcieleń, on jest wcieleniami. Willem jest typem włóczęgi-filozofa. Życie nauczyło go wiele, ale w końcu okazuje się, że tak naprawdę chłopak niewiele wie o życiu i miłości. A jednak można się od niego czegoś nauczyć. Mel okazuje się być kimś innym niż nam się wydawało, a Kali jest jakoby jej przeciwieństwem, choć też okazuje się nie być osobą, za którą ją wzięliśmy. Allyson natomiast jest typową bohaterką, która przechodzi przemianę.

Owa przemiana również bardzo mi się podobała. Allyson była szarą myszką, słuchającą rodziców, a jednocześnie była wolną Lulu, która krzyczała gdzieś w środku, że chce się wydostać. Jeden dzień, jeden chłopak, splot wypadków i nagle coś zaskoczyło, klatka w środku się otworzyła i Lulu wyleciała na wolność, obracając życie Ally o 180 stopni. Dziewczyna odbyła podróż w poszukiwaniu siebie, choć myślała, że goni za jakimś marzeniem sprzed roku. Pokazała w ten sposób, jak niesamowity jest fakt, że czasem trzeba przejechać tysiące kilometrów, żeby znaleźć samego siebie.
"To odwaga wkroczyć na nieznane terytorium.''
Piękną rzeczą w tej książce są również metafory i takie proste prawdy życiowe, a także okazana Allyson życzliwość ludzi, która przywraca nam wiarę. Willem nauczył mnie, a raczej mi przypomniał, że zakochać się to nie to samo co kochać kogoś. Zakochanie jest jak plama, która się zatrze, a miłość jest jak znamię, którego nie można zmazać. Od teraz nie będę się bała mówić, że zakochałam się w jakiejś książce. Tak więc zakochałam się w tej książce.

"Ten jeden dzień" opowiada nietuzinkową historię miłości i poszukiwania siebie, determinacji, aby spełnić swoje cele. Opowiada o wolności i pięknie młodości. Utrzymana w delikatnym klimacie Szekspira, który towarzyszy nam praktycznie wszędzie, mówi o wypadkowości losu i o tym, że czasem trzeba pozwolić wypadkom się dziać. Ale uwaga: po jej skończeniu wcale nie odetchniecie z ulgą i nie powiecie "uch, co za książka!", ale będziecie chodzić przybici i myśleć, że premiera kolejnej części dopiero we wrześniu i jak to przeżyć...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ten jeden dzień

Ocena:
Autor:
Data:
Z twórczością Gayle Forman miałam już styczność poprzez Zostań, jeśli kochasz oraz Wróć, jeśli pamiętasz. Niesamowicie się ucieszyłam na wieść, że w Polsce zostanie wydana seria tej autorki, a mianowicie Ten jeden dzień, bo to właśnie za jej sprawą po raz pierwszy usłyszałam o tej pisarce i to ją najpierw chciałam przeczytać. I na wstępie powiem tylko tyle: ZAKOCHAŁAM SIĘ!!!

Allyson skończyła właśnie liceum i wybiera się do college'u ... jednak przed wkroczeniem w dorosłość wybiera się w zorganizowaną podróż po Europie. Będąc w Anglii poznaje Willema, aktora, który zaprasza ją oraz jej przyjaciółkę Melanie na spektakl Wieczór Trzech Króli zorganizowany przez wędrownych aktorów. Później oboje spotykają się w drodze do Londynu, ale jakimś trafem Allyson i Willem trafiają do Paryża, gdzie życie dziewczyny może się zmienić.

Chociaż bardzo chciałam przeczytać Ten jeden dzień, to jak przeczytałam początek tej książki to niezbyt byłam zachwycona. Od razu pomyślałam sobie: "O nie kolejna książka, w której główną bohaterką jest szaraczek i zakompleksiona dziewczyna". I po części tak było, ponieważ Allyson jest z natury nieśmiała, wycofana i nie ma w sobie krzty spontaniczności. Jest kompletnym przeciwieństwem swojej przyjaciółki Melanii, która lubi ryzyko, dobrą zabawę i kłopoty od czasu do czasu. Czyli ogólnie mówiąc, dziewczyny bardzo dobrze się uzupełniają.

O Willemie nie chcę pisać zbyt wiele w tej recenzji, ponieważ tutaj poruszam się po dość cienkim lodzie i nie chcę nic Wam zaspoilerować. Spodobała mi się ta postać, przez całą książkę była tajemnicza i zastanawiałam się cały czas czy to co mówił Allyson jest prawdą czy tylko grą, zabawą która sprawia mu przyjemność. Jednak najbardziej chciałam wiedzieć czy specjalnie zostawił Allyson samą czy coś mu się stało i nie był wstanie wrócić na czas. Jednak mimo to świetnie w tej książce zostało pokazane jak wiele dziewczyna nauczyła się od przypadkowo poznanego chłopaka.

Sięgając po tę książkę spodziewałam się, że będzie to lekki i przyjemny w odbiorze romansik w Paryżu, coś na kształt Rzymskich wakacji, a dostałam lekturę, która jest naprawdę mądra i porusza wiele ważnych aspektów życia. I tutaj chciałabym pokrótce omówić.

Oczywiście pierwszą rzeczą jest odkrywanie siebie i przekraczanie granic. Allyson jako trzymająca się zasad i niepozwalająca sobie na spontaniczność dziewczyna, dzięki Willemowi zaczęła się otwierać, poznała siebie od tej drugiej strony, która była gdzieś bardzo głęboko schowana. Pięknie w tej książce zostały pokazane etapy z jakimi się zmagała. Podczas ich czytania aż zapierało mi dech w piersiach i momentami ciężko mi było oddychać, więc musiałam odkładać lekturę.

Od razu muszę wspomnieć, że to odkrywanie siebie, miało również sporo wspólnego z tym, że wiele razy, czy to na początku czy w środku książki, było poruszone to, że każdy z nas zakłada maskę i gramy we własnym teatrze, gdzie życie wyznacza nam scenariusz. To zostało świetnie pokazane przy scenach w Paryżu i podczas lekcji z czytania Szekspira. Po prostu cudowne!

Następnie mocno zostały nakreślone relacje między Allyson, a jej matką. Podziwiam ją za to, że tyle czasu wytrzymał z nią. Życie niczym w Big Brotherze nie jest łatwe, a właśnie tak musiała się czuć nasza bohaterka, kontrolowana przez matkę 24h na dobę. Ciągłe telefony, gdzie jest, co robi, z kim się spotyka itd. Tak właśnie wyglądało 18 lat życia Ally. Bardzo wściekałam się na jej matkę, ale koniec końców, gdy wszystko się wyjaśniło, dlaczego ona taka jest, poczułam do niej empatię i zrozumiałam.

Skoro już mowa o relacjach międzyludzkich to autorka pokazuje czytelnikom jak ważne jest mieć przyjaciół, osoby którym można zaufać, wypłakać się w ramię. Trzymanie wszystkiego w sobie jest dobre na krótką metę, jednak później zżera człowieka od środka i siedzi w nas jak tykająca bomba. Dzięki tym scenom widzimy jak wielką przemianę wewnętrzną przeszła bohaterka. Poza tym Gayle Forman uczy nas, że nawet jeśli przyjaźnimy się z kimś od dłuższego czasu, to nie znaczy że ta osoba będzie naszym przyjacielem na zawsze. Życie pisze różne scenariusze i wszystko może się zmienić.

Ostatnimi aspektami, które zauważyłam w tej książce jest symbolizm powiązany z przemijającym czasem oraz powiązanie sztuk Szekspira z życiem bohaterów. Przemijacie czasu i poczucie jego straty najlepiej zostało pokazane właśnie w Paryżu, szczególnie w scenie z zegarkiem, który otrzymała od rodziców z okazji ukończenia szkoły, który jest dla niej jak kajdanki. Jeśli zaś chodzi o Szekspira, sami musicie przeczytać książkę, aby to zobaczyć, ale rewelacyjnie zostały te powiązanie stworzone.

Przenigdy nie spodziewałabym się, że tak bardzo pokocham tę książkę i że będzie ona tak życiowa i mądra. Podczas czytania odczuwałam wiele emocji, mogłabym nawet powiedzieć, że poznawałam siebie na nowo dzięki niej. Już nie mogę doczekać się drugiej części Ten jeden rok, ponieważ zakończenie Tego jednego dnia, było z jednej strony piękne, a z z drugiej strony tak denerwujące, że aż po zakończeniu jej powiedziałam "DLAAACZEGOOO??", więc teraz będę musiała jakoś wytrzymać aż na jesieni ukaże się kolejna książka Gayle Forman.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.