Koszyk 0
Opis:
Czy katastrofa samolotu prezydenckiego w Smoleńsku była jedynie tragicznym wypadkiem, czy też zamachem, jak utrzymują nie tylkó źródła niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej? Odkrycia Jürgena Rotha są tak sensacyjne, że muszą pozostać tajemnicą aż do dnia publikacji. Jürgen Roth, ur. w 1945 r., jest jednym z najbardziej znanych dziennikarzy śledczych w Republice Federalnej Niemiec ... Podejmuje niewygodne tematy, od których inni wolą trzymać się z daleka. Od 1971 r. publikuje sensacyjne ópracowania dokumentacyjne na temat korupcji i przestępczości zorganizowanej. Roth uważany jest za eksperta z zakresu Putinowskiej Rosji. Występował m.in. w filmie dokumentalnym Putin’s way, fragmenty jego wypowiedzi były emitowane w polskiej telewizji, a jego książka o Gazpromie uzyskała miano bestsellera. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jurgen Roth
  • 2015
  • 1
  • 320
  • 205
  • 145
  • 978837785-691-8
  • 9788377856918
  • ZCKL8

Recenzje czytelników

Polecam wszystkim do przeczytania.

Ocena:
Autor:
Data:
Każdy kto chce wiedzieć w jakiej rzeczywistości żyjemy powinien przeczytać tę książkę. Doskonałe podsumowanie okresu zdarzeń sprzed katastrofy (od 2008r.) aż do 5 lat po. Śledztwo oparte na poszlakach - bo dowody zniszczono - ale jakże mocnych. Kojarząc różne fakty i wydarzenia, pamiętając interpretację głównych mediów i nagonkę na ludzi próbujących walczyć o prawdę. Czy ktoś może mieć jeszcze wątpliwości co naprawdę się stało w Smoleńsku i że tak naprawdę Polski nie ma ... Oraz to kim jest Putin i do czego zmierza? Polecam wszystkim. Obudźmy się wreszcie i nie dajmy się dzielić i mamić. Trzeba szukać prawdy i na niej budować. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Niesamowity zbiór szokujących informacji

Ocena:
Autor:
Data:
10 kwietnia 2010 roku Polskę sparaliżowała informacja, która na długi czas zawiesiła nad krajem żałobną, czarną flagę. Samolot mieszczący na pokładzie parę prezydencką oraz wybitnych polityków, duchownych i załogę, rozbił się w Smoleńsku, pozostawiając po sobie ogromną ilość odłamków i żadnej nadziei na przeżycie. Zginęło 96 osób, na wskutek błędu pilota, który zszedł poniżej dozwolonej wysokości. Taką przyczynę podano już kilka godzin po okrutnej tragedii ... Czy zatem rosyjscy i polscy śledczy mają jakieś nadzwyczajne metody pozwalające, w tak krótkim czasie, określać przyczynę katastrofy? Zazwyczaj trwa to o wiele dłużej… Ale na tym nie kończy się paradoks całego wydarzenia. O tragedii smoleńskiej mówi się do dziś, a co najdziwniejsze, do dziś możemy być pewni tylko jednego, że nie żyje 96 osób. Wszystko inne, jak wskazują niezliczone przykłady, może kiedyś okazać się jednym wielkim kłamstwem. Zapraszam Was do wnętrza ciekawej, ale zarazem zatrważającej książki „Tajne akta S” Rotha Jurgena.

Kiedy świat obiegła wiadomość o tragicznej śmierci polskich elit, ludzie w Polsce pogrążyli się w żałobie. Szybko jednak cała sprawa przestała mieć wymiar wyłącznie katastrofalnego nieszczęścia. Zaczęto bowiem mówić o zamachu, o spisku, który zakładał, że wypadek polskiego samolotu nie był przypadkiem. O tym, że w katastrofie nie przeżył zupełnie nikt, wiedziano w Polsce już kilka minut po tragedii. Czy zatem było możliwe to, by w tak krótkim czasie ocenić całą sytuację? Dlaczego samolot spadający z tak niewielkiej odległości, rozbił się na tysiące małych odłamków? Czy zderzenie z ziemią mogło do czegoś takiego doprowadzić? Jakim prawem rosyjskie służby zabroniły prowadzenia śledztwa Polakom, przywłaszczając sobie czarne skrzynki i wrak samolotu? Czemu w tak krótkim czasie, po usłyszeniu o tragicznej katastrofie, Bronisław Komorowski objął władzę? Czy gdyby Lech Kaczyński nie zginął, dokument chowany w sejfie Pałacu Prezydenckiego, ukazujący nielegalne działanie między innymi też tego polityka, ujrzałby światło dzienne? Dlaczego polski samolot cięto na kawałki, nie wykorzystując materiału do badań? Czy w ten sposób zacierano ślady? Czy aby na pewno na pokładzie nie znaleziono śladów materiałów wybuchowych? Co widzieli świadkowie tego wydarzenia i dlaczego w przeciągu kilku lat, wielu ludzi w Polsce, badających tą tragedię, popełniło „samobójstwo”?

Roth Jurgen to niemiecki, szanowany dziennikarz, który patrząc na bieg wydarzeń powiązany z katastrofą smoleńską, nie potrafi zrozumieć ogromu niejasności i kłamstw, jakie niewątpliwie mają miejsce. Zebrawszy więc wszystkie poszlaki i rozmowy, z istotnymi dla tego wydarzenia osobami, stworzył książkę, od czytania której nieraz włos jeży się na głowie. W naszym kraju często ci, którzy uwierzyli w teorię spiskową, uznani byli za dziwaków. Zatem dlaczego tak wielu ludzi zza granicy także widzi to, czego nie dostrzegał, albo starał się nie dostrzec, polski rząd? Autor książki przytacza sytuacje, o których teraz już się nie mówi, a może warto by było zacząć? Czy to normalne, że po długim czasie zabiegania o czarne skrzynki Polacy otrzymali zaledwie ich kopie i wygląda na to, że zapis na takowych nie jest pełny? Dlaczego Rosyjskie władze chciały spalić pozostałości po ofiarach, zamiast oddać je rodzinom? Córka jednego ze zmarłych tragicznie mężczyzn, lecąc do Rosji w celu identyfikacji zwłok, kiedy próbowała skonsultować się z matką, bo zastraszana nie wiedziała, co robić, usłyszała w słuchawce głos Rosjanina. Okazało się, że linia była na podsłuchu. Dlaczego? Czemu polski i rosyjski rząd nie zgodził się na powołanie niezależnej, międzynarodowej komisji? Czyżby ktoś miał coś do ukrycia? Czym były padające na nagranym, amatorskim filmiku strzały i jak się ma do tego badane przez amerykańskiego patologa zdjęcie, na którym widać głowę pasażera owego nieszczęsnego lotu z przestrzeloną na wylot głowę? Czy to aby na pewno normalne, że ludzie zajmujący się tragedią, którzy nie mieli żadnej depresji i byli w pełni sił, popełniali samobójstwo bądź też umierali na inne, nagłe choroby?

Książka „Tajne akta S” to niesamowity zbiór informacji, o których wielu z nas dotąd nie miało pojęcia. Ci, którzy nie są fanami teorii spiskowych, z pewnością znajdą tutaj wiele detali, które dają im do myślenia. Bo gdyby nie było nic do ukrycia, sprawa z pewnością mogłaby być dokładnie zbadana, a jej rozdział zamknięty już dawno temu. Tymczasem o Smoleńsku mówi się wciąż, bo co jakiś czas pojawiają się nowe niejasności i wychodzą na wierzch przekręty, które w przypadku katastrofy lotniczej w innym państwie, nie miałyby miejsca. Zaś o wnioskach przywodzących na myśl spisek i planowane, szkodliwe działanie, nie mówilibyśmy tylko my – nieufni Rosjanom Polacy, ale także i mieszkańcy innych państw.

Dla tych, którzy całą sprawą się interesowali, książka może okazać się dobrym podsumowaniem wszystkich poszlak i zbiorem niewyjaśnionych pytań, na które być może kiedyś otrzymamy odpowiedzi. Przedstawione rozmowy dotyczące tragedii, ale także i tego, co działo się po niej, oraz ogromna ilość wyliczeń związanych z różnymi nieprawidłowościami, to zatrważający dowód na to, że nie do końca wszystko przebiegło tak, jak powinno. Z resztą niezbitym argumentem na to są pomylone w trumnach zwłoki. Najwyraźniej jednak to, kto jest kim, nie było dla osób przeprowadzających ekshumację takie ważne.

Chociaż ja nie jestem zwolennikiem osobistego roztrząsania niektórych spraw i raczej czekam na opinie specjalistów, tym razem miałam okazję przekonać się o tym, że to, co dotychczas podawali nam polscy i rosyjscy eksperci, prawdopodobnie rozmija się z prawdą i z rzetelnym orzeczeniem ma wspólnego naprawdę niewiele. Wciąż pozostaję więc głodna wiedzy i mam nadzieję na to, że być może kiedyś niezależna komisja faktycznie dostanie w swoje ręce oryginalne materiały, mogące stać się niekamuflowanym dowodem na poznanie prawdy, bo ta niewątpliwie należy się nie tyle nam, ile rodzinom ofiar, które o to walczą. Czy tak się jednak stanie?

Książkę polecam tym, którzy o tragedii smoleńskiej słyszeli mniej lub też i więcej, ale wciąż czują niedosyt i chcieliby jeszcze raz spojrzeć na wydarzenia ubiegłych lat świeżym okiem. Kontrowersje, które tutaj napotkacie, z pewnością nieraz podniosą Wam ciśnienie. Jak dla mnie, niezależny, niemiecki dziennikarz wykonał kawał dobrej roboty i pokazał to, że nie obawia się stawić czoła trudnym tematom, od których wielu polskich dziennikarzy zwyczajnie ucieka.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena