Koszyk 0
Opis:
Na starówce w warmińskim miasteczku archeolodzy odkrywają cmentarzysko mnichów. Pośród zakonników znajdują szczątki kobiety w wianku ze srebrnych róż i z dzieckiem w objęciach. Okazuje się, że to Luiza Bein, dziedziczka i filantropka, której grób dotąd pozostawał nieznany. Ale kim jest dziecko? Kobieta miała tylko jednego syna, który dożył sędziwego wieku... Młoda dziennikarka postanawia wyjaśnić tę zagadkę. Aby odszukać potomków Luizy, skieruje swe kroki do Szwajcarii ... Wraz z młodym i przystojnym Alexandrem Beinem odkryje wiele tajemniczych kart historii tej rodziny... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Renata Kosin
  • 2014
  • 1
  • 528
  • 204
  • 136
  • 978-83-10-12633-7
  • 9788310126337
  • ZBE1A

Recenzje czytelników

Na zawsze złączone wczoraj i dziś...

Ocena:
Autor:
Data:
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać "Bluszcz prowincjonalny" autorstwa Pani Renaty więc gdy tylko dowiedziałam się o tym, że ma ukazać się kolejna (już trzecia) powieść autorki, oczywiście mam tutaj na myśli "Tajemnice Luizy Bein" wiedziałam, iż z całą pewnością po nie sięgnę...

Tak jak poprzednim razem również i tym nie zawiodłam się ... ponieważ najnowsza historia jest co najmniej równie klimatyczna jak poprzednia... Akcja opowieści toczy się w dwóch krajach: Szwajcarii oraz Polsce. Na kartach powieści splatają się losy młodej studentki dziennikarstwa – Klary – oraz Alexa pracownika muzeum kolejnictwa, który mieszka w Szwajcarskim miasteczku Interlaken. Mężczyzna ma jednakże polskie korzenie.

Powieść ta nasączona jest zagadkami z przeszłości, a całości niewątpliwie dodaje smaku wątek kryminalny. Autorka przedstawiła w swojej opowieści nie tylko niezwykle zagmatwane losy tytułowej Luizy Bein i wielu innych powiązanych na różne sposoby z jej osobą bohaterów, lecz także odsłoniła przed czytelnikiem cały wachlarz ciekawostek historycznych dotyczących północnych regionów Polski. Czytając tę historię nie sposób się nudzić. Ani od niej oderwać.

Jeśli chcecie wraz z Klarą i Alexem odkryć liczne „Tajemnice Luizy Bein” przeżywając przy tym wraz z nimi bardzo wiele intrygujących i niejednokrotnie zapierających dech w piersiach przygód zapraszam Was do lektury, a sama z niecierpliwością czekam na drugą odsłonę niniejszej opowieści.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Oszałamiająca lektura!

Ocena:
Autor:
Data:
Klara Figiel kończy studia dziennikarskie i odbywa staż w redakcji „Tygodnika Olsztyńskiego”. Do intrygujących tematów ma nosa i od razu wie, z czego może powstać dobry artykuł. Teraz zainteresowało ją odkrycie archeologiczne na starówce warmińskiego miasteczka. Odnaleziono tam cmentarz mnichów i może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wśród nich pochowano kobietę z dzieckiem. Przy szczątkach znajdował się wianek ze srebrnych róż. Klara dociera do informacji ... że zmarła to Luiza Bein, dziedziczka pobliskiego pałacu, która sporą część swojego majątku przeznaczyła na działalność charytatywną. Zagadką pozostaje tożsamość dziecka – pewne jest, że Luiza miała jednego syna, który nie umarł w dzieciństwie, a żył jeszcze bardzo długo, przeżywając swoją matkę.

Klara nie odpuszcza i wyjeżdża do Szwajcarii, gdzie mieszka potomek Fryderyka Beina, Alexander. Mężczyzny nie uszczęśliwia jej wizyta, gdyż uważa przeszłość za zamknięty rozdział, ale z różnych względów decyduje się pomóc dziewczynie w rozwikłaniu tego labiryntu sekretów. Razem docierają do kolejnych wydarzeń, jakie wpłynęły na rodzinę Beinów; a wszystko zaczęło się od losów pewnej miłości i późniejszej zemsty...

„Tajemnice Luizy Bein” to trzecia powieść Renaty Kosin i z całą mocą stwierdzam, że z książki na książkę pisarka jest coraz lepsza. Kosin rozwija skrzydła, mało tego, właśnie wzbiła się bardzo wysoko, a co za tym idzie – maksymalnie podniosła poprzeczkę, i to nie tylko samej sobie, ale także innym autorom, którzy chcieliby obrać podobną tematykę. Mistrzowsko stopniuje napięcie, a fabuła uderza do głowy i sprawia, że traci się z oczu rzeczywistość, przenosząc się do XIX wieku, i razem z Klarą i Alexem odkrywa się kolejne elementy, tworzące mozaikę uczuć, która zmieniła życie tylu osób. Choć początkowo ma się wrażenie, że każda nowa informacja raczej oddala od prawdy, a nie klaruje jasny obraz, to całość splata się perfekcyjnie i zaskakuje aż po ostatnie zdanie. Jestem pełna podziwu dla pisarki za utkanie tak doskonałej opowieści. Włożyła w nią na pewno ogrom pracy, ale było warto, ponieważ efekt jest wyśmienity!

Obok wątku tajemnic rodzinnych skrywanych przez lata, poprowadzonego pewnym piórem, pisarka wykazała się również biegłością w kreowaniu intrygujących bohaterów. Udowodniła to już przy okazji „Bluszczu prowincjonalnego”, tym razem jednak postawiła na kontrast postaci. Klara jest spontaniczna, by nie powiedzieć, że czasem w gorącej wodzie kąpana i trochę postrzelona. Łatwo przechodzi od pomysłu do jego realizacji, w przeciwieństwie do Alexa, który najpierw rozważy wszystkie za i przeciw. Jest sztywnym pedantem, o wysoce rozwiniętym poczuciu estetyki, którą burzą jedynie dziergane kamizelki o oryginalnym wzornictwie. Według niego wszystko ma swój czas i miejsce, a porządek jest cenioną wartością; mężczyzna nie zmienia raz przyjętych poglądów, przywiązując się do nich, podobnie jak do swoich rytuałów. Nie lubi być przyłapywany na niewiedzy, co Klara z czasem będzie wykorzystywać, by się z nim droczyć. Wspólnie spędzony czas będzie dla tej pary szansą na zmierzenie się z własnymi emocjami i pomysłem na życie. Na uwagę zasługuje także sylwetka Łucji oraz Kuby, z którym łączy Klarę związek o rzadko spotykanym charakterze.

Są takie książki, wobec których brakuje mi słów, by w pełni wyrazić wszystkie uczucia, jakie targały mną w czasie lektury. Mam wrażenie, że ile bym nie napisała, to i tak będzie za mało, a wyborna jakość powieści nadal będzie niewyrażalna, jeśli mogę użyć tego słowa. „Tajemnice Luizy Bein” bez wątpienia zaliczają się do tego grona. Renata Kosin stworzyła oszałamiający melanż kryminału, romansu i sagi historycznej. Gdybym stosowała liczbową skalę ocen, to tym razem by mi jej zabrakło, bo z pewnością ta powieść wykracza poza wszelkie kryteria oceny. Jest idealna w każdym względzie i nawet się nie zastanawiajcie, czy warto ją przeczytać – ją trzeba przeczytać koniecznie! To jedna z lepszych fabuł, z jakimi miałam do czynienia ostatnio i w ogóle. Na pewno znajdzie się w moim osobistym zestawieniu „książka roku”. I to na wysokiej pozycji.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.