Koszyk 0
Opis:
Nie każdy zostaje wybrany przez anioły i zaproszony przez nie na tajemnicze wakacje w klasztorze znajdującym się w niewielkiej miejscowości Markoty. Tak się składa, że przydarzyło się to trzynastoletniej Ninie. Nie bardzo wie jednak, dlaczego – jest przecież bardzo zwyczajną dziewczyną. Czy aby na pewno? Anna Kańtoch (ur. 1976 r.) - pisarka fantasy. Autorka kilku książek i szeregu opowiadań publikowanych w antologiach i czasopismach ... Do jej najbardziej znanych utworów należą: jeszcze nie zakończona trylogia Przedksiężycowi oraz póki co dwuczęściowy cykl opowiadań o przygodach detektywa Domenica Jordania. Trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Jest współpracowniczką magazynu internetowego "Esensja". Należy do Śląskiego Klubu Fantastyki. Znana gdzieniegdzie pod pseudonimem Anneke. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Anna Kańtoch
  • 2013
  • 512
  • 203
  • 136
  • 978-83-7747-947-6
  • 9788377479476
  • ZB83X

Recenzje czytelników

Tajemnica goni tajemnicę

Ocena:
Autor:
Data:
Podchodzę bardzo entuzjastycznie do polskich autorów, zwłaszcza fantastyki. Wielu z nich udowodniło mi, że mają wyobraźnię, pomysły, a także styl, którym potrafią czarować. Uczyniła to siedem lat temu Anna Kańtoch w serii o Domenicu Jordanie. Nie mogłam zatem odmówić sobie przyjemności poznania „Tajemnicy Diabelskiego Kręgu”.

Anna Kańtoch jest absolwentką orientalistyki, a także autorką wielu książek i opowiadań – publikowanych zarówno w osobnych powieściach ... a także antologiach i czasopismach. Najbardziej znana jest z trylogii wydawanej przez wydawnictwo Powergraph – „Przedksiężycowi”, a także zbioru opowiadań o przygodach detektywa Domenica Jordana. Anna Kańtoch jest trzykrotną laureatką Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Nina miała osiem lat, gdy z nieba spadły anioły. Ludzie nie byli pewni, czy te istoty zwiastują koniec świata, a może rychły upadek komunizmu w Polsce. Pięć lat później niebiańscy wysłannicy muszą się ukrywać, ścigani przez rządową milicję. Jeden z aniołów, ukryty w kamienicy, w której mieszka Nina, zaprasza ją do miejscowości Markoty. Dziewczyna nie wie, co oznacza nagły wyjazd, ani jaki jest jego cel – spodziewa się jednak wspaniałej, wakacyjnej przygody. W klasztorze poznaje inne dzieci – pozornie nic ich nie łączy: pochodzenie, miejscowości, charakter… Okazuje się, iż w Markotach czeka na grupę trzynastu osób nie tylko zabawa, ale i śmiertelne niebezpieczeństwo.

Już od pierwszego zdania powieści byłam przekonana, iż całkowicie mnie ona oczaruje. Nie pomyliłam się, gdyż Anna Kańtoch miała naprawdę dobry pomysł na historię, a – co najważniejsze – zrealizowała go w pełni! Odłożyłam więc tę książkę z uczuciem, że wszystko było tak, jak powinno być – autorka zaskakiwała mnie, trzymała w napięciu i sprawiła, że ciężko było mi opuścić wykreowany przez nią świat.

Styl Kańtoch bardzo przypadł mi do gustu – grała językiem, a zarazem czytelnikiem. Jej opisy wytwarzały gęsty, tajemniczy klimat. Tworzyła nietypową atmosferę słowami, co bardzo mnie urzekło. Ponadto wspomniany styl jest bardzo przystępny – używa prostego, przyjemnego języka, kreując świat i bohaterów. Nie ma w jej świecie niedopowiedzeń, wszystko jest barwne i dopracowane.

Jak wspomniałam – według mnie – pomysł został bardzo dobrze zrealizowany. Widać było, iż autorka dokładnie go przemyślała. Nie znajdziemy zatem zgrzytów w tajemniczej układance, gdyż wszystko jest logiczne! Ponadto jesteśmy zaskakiwani na każdym kroku – okazuje się bowiem, że tytułowa „tajemnica” nie jest taka prosta.

Kańtoch dobrze dobrała czas akcji, dodając „Tajemnicy Diabelskiego Kręgu” wiele realizmu – umieściła anioły w świecie komunistycznego ateizmu. Myślę, iż to wykorzystanie historii, urozmaiciło tę opowieść na tle innych, w których główną rolę odgrywa tajemnica, a także demony i anioły.

Strzałem w dziesiątkę byli też bohaterowie. Trzynastoletnia Nina jest bardzo bystrą dziewczyną – zadziwia swoją spostrzegawczością i wiedzą. Nie jest irytującą postacią, na co myślę, że wpływa jej wiek i nieukształtowana osobowość. Właśnie wybranie na postacie w głównej mierze dzieci, sprawiło, iż nawet schematyczne zachowania, dało się usprawiedliwić – one bowiem tak właśnie myślą i reagują!

Widząc słabsze oceny tej powieści na różnych portalach czytelniczych, nadal zastanawiam się – jak to możliwe? „Tajemnica Diabelskiego Kręgu” to powieść nie pełna akcji, ale zdecydowanie budująca napięcie – zdecydowanie nie jest przez to nudna, a ekscytująca. Ponadto Kańtoch prezentuje nam historię, która zaskakuje, jest nieprzewidywalna.

Mankamentem powieści – mimo wszystko – mogą być naprawdę długie rozdziały, które męczą czytelnika. Przez to ma się wrażenie, iż powieść jest dłuższa niż w rzeczywistości. Jeśli zatem lubicie, podobnie jak ja, czytać od rozdziału do rozdziału – uwierzcie, będzie to ciężkie.

„Tajemnica Diabelskiego Kręgu” to z pewnością powieść, którą warto się zainteresować – zwłaszcza, jeżeli lubicie historie, gdzie musicie rozwikłać zagadkę, a także rozważyć zamieszaną w to czarną – lub bardziej nieokreślonego koloru – magię. Nieważne, czy należycie do młodzieży, czy też macie więcej lat na karku, jest to książka, która zainteresuje każdego fana mrocznego fantasy.

„[…] potrafiła po prostu dostrzec to, czego zwyczajni ludzie nie zauważali, umiała zajrzeć pod podszewkę codzienności i zobaczyć tam magię, a także niewypowiedzianą grozę.”


Pozdrawiam
/ludzka-sokowirowka.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Tajemnice Diabelskiego Kręgu" – Anna Kańtoch.

Ocena:
Autor:
Data:
Witamy w rzeczywistości, w której to na powojenną Polską spada nietypowy „deszcz”. Narodowi wszak Wybranemu, anioły runęły tłumnie do stóp, prościutko - jak się łatwo domyśleć - z nieba. Po chwilowym wzroście pobożności wśród Polaków, co można by już uznać za naszą cechę narodową, następuje okres prześladowania i eliminowania tych zdradzieckich i skrzydlatych agentów Watykanu. Anioły muszą się ukrywać, na szczęście jest jeszcze wielu ludzi, którzy chętnie przychodzą im z pomocą ... narażając siebie i swoje rodziny. Nina, przez jednego z ukrywających się, zostaje zaproszona na wakacje w tajemniczym klasztorze w Markotach, gdzie według zapewnień ma się po prostu dobrze bawić. Pobożna i wymagająca matka, której Nina nie chce zawieść, nie interesuje się zdaniem dziewczynki, która czuje, że coś w tym wszystkim jest nie tak. Trzynastolatka wyrusza więc w podróż pełną niebezpieczeństw, wszelkie trudy podróży to jednak tylko przedsmak tego, co czeka na nią w Markotach. Dlatego, gdy wreszcie dociera na miejsce, nie może po prostu odetchnąć z ulgą. Okazuje się, że nie tylko ona ma spędzić tutaj wakacje, a towarzystwo z którym ma przebywać jest dosyć różnorodne. Dodatkową atrakcję ma stanowić fakt, że w grupie, którą stanowi zbieranina różnych charakterów i doświadczeń (chociaż czasami przedstawionych dosyć stereotypowo) podobno znajduje się Wybraniec. To on ma pokonać Zło i uratować anioły. Wepchnięci w wir przygody małoletni bohaterowie, pakują się w coraz dziwniejsze kłopoty, a ich początkowo wydające się beztroskie perypetie, z czasem ujawniają swoją mroczną stronę. To nie jest dziecięca zabawa w Wybrańca, zagrożenie jest całkiem realne, wystarczy bowiem chwila nieuwagi i...

Autorka zbudowała fabułę na znanym szkielecie i schematycznymi elementami: odosobnione miejsce, tajemnica do rozwikłania, przyczajony i zbyt długo ignorowany wróg, enigmatyczne, wręcz baśniowe stwory, dorośli, którzy wiedzą ale nie mówią. Schemat ten wypełniła naprawdę ciekawym środkiem, dzięki czemu uniknęła kalki. Pojawia się więc całe mnóstwo sekretów i tajemnic, zagadek i intryg, które, gdy już złapią czytelnika w swoją sieć, to go nie puszczają, czyta więc do upadłego. Chce się bowiem dowiedzieć: kim są anielskie istoty, co czai się w jałowej ziemi, jakie ma zamiary i co ma z tym wszystkim wspólnego pewna malarka. Momentami nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czytam o przygodach a la Harry Potter. Biorąc pod uwagę, że książki Rowling to światowe bestsellery, można tylko zachwycić się potencjałem naszej rodzimej autorki. Anna Kańtoch przekłada swój wewnętrzny, wyobrażeniowy świat, na język obrazów w bardzo umiejętny sposób. Zwłaszcza, że robi to budując postać trzynastoletniej dziewczynki. Sztuka niełatwa, autorka wyszła z tego zadania obronną ręką, tworząc barwny i żywy tekst. Powieść nie nuży, nie rozczarowuje, za to wciąga i intryguje, uświadamiając jaka moc drzemie w akcie kreacji.

Książka nie jest nachalnie moralizująca. Pokazuje, że najważniejsze to przede wszystkim być sobą i nie bać się słuchać intuicji. We wnikliwy i nienarzucający się sposób ukazuje pewne procesy psychologiczne, z którymi – co trzeba przyznać – każdy z nas miał kiedyś do czynienia. Oprócz tego podkreśla wartości takie jak przyjaźń. I, co najważniejsze, pochwałę niedoskonałości – oj przyda się to niektórym rodzicom, którzy próbują ze swoich dzieci uczynić roboty. Każdy z bohaterów ma unikalne cechy, ukazane - jak to w książce fantastycznej - z pomocą umiejętności na wskroś magicznych. Żadna z postaci nie posiada jednak wszystkich mocy i umiejętności na raz. Muszą pracować zespołowo, by osiągnąć cel. To bardzo ważna lekcja o potrzebie relacji, uzupełnianiu się i pozwoleniu innym i sobie na nie byciu idealnymi.
Kańtoch nie żałowała czytelnikowi elementów grozy w swojej powieści, podczas lektury, dreszczyk nie raz przebiegł mi po plecach. Mamy opustoszały klasztor na odludziu, katakumby, bestię, „istoty” na kształt zombie, a bohaterce zdarza się nawet obudzić na pokaźnej kupce obgryzionych kości, w domu wodnych, mięsożernych istot. Większość akcji rozgrywa się, po zmroku podczas burzy lub deszczu, co nadaje i tak ciężkiej atmosferze, jeszcze więcej mroku. W tekście obecna jest również śmierć. Pisarka nie epatuje nadmiernie tym motywem, dostosowuje jego natężenie do możliwości interpretacyjnych młodszej młodzieży. Bohaterowie książki są poddawani skrajnym doświadczeniom lęku, odrzucenia, bezsilności i zagrożenia życia. Dzięki temu wzrasta ich potencjał człowieczeństwa, wkraczają na kolejne etapy budowania swojej tożsamości. Dzięki niej sami wyprowadzają się z pierwotnej niemocy i bezsilności.
Ilustracji niewiele – to w końcu książka dla nastolatków – i nie należą one do najbardziej sugestywnych. Przypominają szkice, jednak mimo tego, że ukazują istotne elementy grozy niezbyt przerażają, bo są za bardzo...oczywiste. Czasami lepiej zostawić więcej wyobraźni. Czcionka jak na moje oczy trochę za mała. Jej wielkość jest jednak uzasadniona. Tekstu i tak wyszło na ponad 500 stron, więc gdyby zwiększyć literki i rozstrzelić bardziej druk, to powieść zamieniłaby się w nieporęczną cegłówkę, trudną do utrzymania w rękach, zwłaszcza przez docelowego czytelnika. Myślę, że intryga i wykreowany świat, porwą na długie godziny równolatków Niny, a i starszy czytelnik znajdzie tutaj dla siebie interesujące kąski i chwile zapomnienia.



Podsumowując:
Wartości edukacyjne – z czuciem, nie są podane na tacy, trzeba je odnaleźć samemu w tekście
Koszmarkowatość – pewne wyobrażone obrazy mogą na długo wryć się w pamięć
Estetyka – najsłabsze ogniwo tej pozycji
Pomysłowość – oklepana panierka, wypełniona oryginalnym farszem
Dostosowanie treści do wieku – rówieśnicy Niny i starsze dzieci powinny się odnaleźć w treści pod warunkiem, że elementy grozy nie są dla nich czymś nowym
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.