Koszyk 0
Opis:
Joris Luyendijk pracował przez pięć lat jako korespondent na Bliskim Wschodzie. Prze ten czas udało mu się porozmawiać z najrozmaitszymi ludźmi: terrorystami, wyrostkami rzucającymi kamieniami, kierowcami taksówek, profesorami uniwersytetów, ofiarami zamachów i bombardowań, sprawcami, ich rodzinami oraz rodzinami ofiar. Przekonał się na własnej skórze, czym jest dyktatura, okupacja, terror i wojna. Im więcej widział , tym bardziej się dziwił, jak wielka jest przepaść między rzeczywistością ... a tym co pokazują media. Szokujące fakty z życia reportera to niezwykła opowieść o tym, jak media filtrują, przekształcają i manipulują obraz Bliskiego Wschodu. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Joris Luyendijk
  • 2013
  • 1
  • 240
  • 205
  • 145
  • 9788375087321
  • 9788375087321
  • ZB8N0

Recenzje czytelników

***

Ocena:
Autor:
Data:
Joris Luyendijk, holenderski pisarz i dziennikarz, przez pięć lat pracował jako korespondent w jednym z najbardziej newralgicznych rejonów świata, na Bliskim Wschodzie. Wyjeżdżając z Europy miał bardzo konkretną i dość romantyczną wizję dziennikarskiego powołania: wyobrażał sobie, że oto trafił do elity najlepiej poinformowanych i zorientowanych ludzi na świecie, za pośrednictwem których prasa, radio i telewizja każdego dnia prezentuje milionom ludzi obiektywny przegląd najważniejszych wydarzeń ... Bardzo szybko i brutalnie rzeczywistość pozbawiła go tych złudzeń. Zajmując się kwestiami konfliktu między Izraelem a Palestyńczykami, USA i Irakiem czy krajów arabskich rządzonych przez dyktaturę, takich jak Syria czy Egipt, przekonał się, jak wielka istnieje przepaść między rzeczywistością a obrazem kreowanym przez media i jak bardzo się mylił sądząc, że w tym rejonie świata możliwe jest uprawianie bezstronnego, obiektywnego dziennikarstwa. Na własnej skórze doświadczył bezradności korespondenta uzależnionego od polityki stacji telewizyjnej czy agencji prasowej oraz bezsilności w zderzeniu z prężnym PR medialnych mocarstw pokroju USA i Izraela czy też uskuteczniającego dezinformację aparatu bezpieczeństwa dyktatorskiego reżimu. Lata pracy na Bliskim Wschodzie uzmysłowiły mu, że nie sposób ukazać prawdy o tym rejonie świata, z wielu zresztą powodów - obraz, już u swego źródła niepewny, ulega wielokrotnemu zafałszowaniu zanim dotrze do odbiorcy kształtując w nim błędną wizję rzeczywistości. Myśl ta była dla Luyendijka straszliwie frustrująca i niewygodna, podobnie jak świadomość, że on sam bierze w tym przekłamaniu udział; przestał czuć się jak "historyk chwili", który podąża w zapalny zakątek świata, ustala przebieg wydarzeń i składa raport; stał się zwyczajnym prezenterem dawno ustalonych wiadomości z miejsca zdarzenia. Przejrzał sztuczki specjalistów od PR i agencji prasowych, poczuł się bezradny i zniechęcony. Dlatego zrezygnował z pracy korespondenta, stąd też pomysł napisania książki demaskującej media manipulujące, filtrujące i wypaczające obraz Bliskiego Wschodu.

W "Szokujących faktach z życia reportera" Joris Luyendijk odkrywa przed czytelnikiem kulisy pracy dziennikarza na Bliskim Wschodzie (choć podejrzewam, że w wielu innych miejscach świata sytuacja wygląda podobnie); obala wiele mitów dotyczących tego zawodu, zrywa głównie z powszechnym wyobrażeniem korespondenta, który często z narażeniem własnego życia ustala fakty, dociera do najlepiej poinformowanych źródeł, z morza informacji wyłuskuje te najbardziej istotne, po czym relacjonuje je w sposób obiektywny, wyrażając autentyczne nastroje i prezentując rzeczywistość zgodną ze stanem faktycznym. Luyendijk pokazuje, jak naprawdę wygląda dziennikarska codzienność i jak w istocie niewiele znaczącym trybikiem w sprawnie działającej machinie agencji prasowej czy PR jest przedstawiciel tego zawodu. Uświadamia czytelnikowi, w jaki sposób tworzy się newsy, kim są talking heads czy LexisNexis oraz jaka jest ich rola w kształtowaniu opinii publicznej. Może to zabrzmi naiwnie (chociaż wedle słów autora moje wyobrażenie nie odstawało od stanowiska większości odbiorców), ale o wielu sztuczkach i manipulacjach stosowanych przez media nie miałam najmniejszego pojęcia, a co za tym idzie - mój obraz świata był zafałszowany, zgodnie zresztą z oczekiwaniami jego twórców. Nie powiem, że nagle mnie oświeciło, że dzięki lekturze przejrzałam na oczy i mogę stwierdzić, że od dziś nie pozwolę się okłamywać, bo byłoby to nadużyciem, jednak dzięki książce Luyendijka zaczęłam zdawać sobie sprawę z działania mechanizmów mających na celu ukształtowanie pożądanego nastawienia opinii publicznej.

Jednak holenderski dziennikarz na tym nie poprzestaje; opierając się na swym doświadczeniu nabytym w krajach takich jak Egipt czy Syria, a więc rządzonych przez dyktaturę, pokazuje, czym różni się reżim od demokracji i jakie są tego skutki nie tylko dla tamtejszego społeczeństwa, ale przede wszystkim dla dziennikarza próbującego relacjonować jakieś ważne wydarzenie lub znaleźć wiarygodne źródło informacji. Zastraszanie i dezinformacja - nie tylko mediów, ale i własnego społeczeństwa - reżyserowane wywiady i scenki odgrywane specjalnie dla dziennikarzy - oto główne narzędzia działania dyktatury, które uniemożliwiają nie tylko przekazanie prawdy, ale i jej ustalenie. Media mogą prezentować tylko taką jej wersję, jaka jest w ich zasięgu.
Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku konfliktu izraelsko-palestyńskiego oraz iracko-amerykańskiego, które w dużej mierze ukształtowały konkretny obraz świata arabskiego w głowie człowieka Zachodu. To, co przedostaje się do naszych mediów, jest starannie kontrolowane i filtrowane przez rządy medialnych mocarstw - nie jest to kolejna czcza teoria spiskowa, ale dobrze udokumentowany i uargumentowany przez autora fakt. Przykładów na to, jak Izrael i USA manipulują mediami, Luyendijk podaje mnóstwo. Nie znaczy to, że staje w obronie czy próbuje wybielić tę drugą stronę; podkreśla jedynie powody, dla których Palestyńczycy i Irak przegrywają wojnę medialną z Izraelem i USA. Pokazuje, w jaki sposób odpowiednio dobrane słownictwo w notce prasowej przygotowanej zawczasu przez prężnie działający PR, wyreżyserowane scenki, prowokacje i inne incydenty, a nawet odpowiednie ustawienie kamery mogą wypaczyć przekaz medialny, a tym samym wykreować fałszywy, nieistniejący obraz świata zgodny z aktualną polityką państwa. Ukazuje kulisy powstawania newsów, których naczelną zasadą jest to, że mają pokazywać tylko to, co odbiega od codzienności - a że ta codzienność jest nieznana, powstaje zniekształcony jej obraz. Ten, komu pokazuje się jedynie wyjątek, będzie postrzegał go jako regułę. Mowa tu chociażby o zamachach bombowych dokonywanych przez palestyńskich bojowników-samobójców, powszechnym poparciu świata muzułmańskiego dla Al-Kaidy czy wiwatujących Kuwejtczykach rzucających kwiaty pod nogi amerykańskich żołnierzy. Czyż nie jest tak, że kiedy widzimy podobne obrazki w telewizji, ogarnia nas strach przed islamem i muzułmanami? A przeraża jeszcze bardziej, kiedy sobie uzmysłowić, że to manipulacja.

"Szokujące fakty z życia reportera" okazały się niepokojącą, ale bardzo potrzebną lekturą. Obnażenie mechanizmów fałszowania obrazu świata kreowanego przez media, zaznaczenie różnic między wyobrażeniami odbiorcy a stanem faktycznym (który, paradoksalnie, trudno jest ustalić!) naprawdę daje do myślenia. Joris Luyendijk zrobił kawał dobrej roboty - okazał się doskonałym, bystrym obserwatorem rzeczywistości z ogromnym dystansem do samego siebie, zaś dokonując rzetelnej i wielowymiarowej analizy zjawiska manipulacji mediów na przykładzie sytuacji na Bliskim Wschodzie nie tylko pozbawia nas złudzeń na temat pracy reportera, ale też w pewnym stopniu pomaga zrozumieć skomplikowaną sytuację w tym rejonie świata, a przynajmniej pobudki przyświecające tamtejszym przywódcom pragnącym przekonać do swoich działań opinię publiczną. W jasny i przystępny sposób odsłania kulisy bliskowschodniej polityki - zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej - co prawda w delikatnym, ale wiele mówiącym zarysie pozwalającym ustalić kontekst omawianego problemu. Uświadamia, jak i dlaczego poszerza się przepaść między Wschodem a Zachodem - nie dlatego, że tak bardzo się różnimy od siebie, ale dlatego, że podsuwa nam się radykalnie różne obrazy świata. Winę za ten stan rzeczy ponoszą nie tylko rządy skonfliktowanych państw i agencje prasowe, ale także sami odbiorcy. W końcu to, co serwują media, jest w dużym stopniu odpowiedzią na ich oczekiwania. A widz chce oglądać drastyczne i dramatyczne filmiki, nie słuchać rzetelnych i kompleksowych analiz danego zjawiska, jak słusznie zauważa Luyendijk. Koło się zamyka, przepaść się powiększa. Warto wiedzieć, jak to działa, czym karmią nas media, jak wpływają na nasz obraz rzeczywistości, a książka holenderskiego dziennikarza o tym właśnie opowiada.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

...

Ocena:
Autor:
Data:
Świetna pozycja dla tych wszystkich, którzy marzą o zostaniu w przyszłości reporterem. Odziera obraz reporterów z często nad wyrost przypisywanych im cech takich jak odwaga, bezstronność, podążanie za ideałami i tego typu mrzonek, którymi nieraz żyją adepci dziennikarstwa. Pokazuje, że zamieszki nie zawsze są tak rozległe i brutalne jak to widać na szklanym ekranie, że reporter nie zawsze wie wszystko, a zazwyczaj wie niestety niewiele, że współczesne media bawią się nami jak chcą.. ... Lektura dla każdego, kto chce być świadomym widzem, czytelnikiem, słuchaczem etc.
P.S. Ciekawe jak długo autor miał status "persona non grata" w środowisku reporterów po opublikowaniu tej książki ;)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.