Koszyk 0
Opis:
Luksusowy jacht rozbija się przy wejściu do portu w Reykjawiku. Na jego pokładzie nie ma nikogo. Jacht jest własnością Banku Islandzkiego, odkąd poprzedni właściciel popadł w długi. Co stało się z trzema członkami załogi i czteroosobową rodziną, która weszła na pokład w Lizbonie? Turyści, którzy zaginęli wykupili, przed podróżą, bardzo wysoką polisę na życie. Firma ubezpieczeniowa chce mieć pewność, że nie doszło do oszustwa. Do akcji wkracza Tora . Musi ustalić ... co wydarzyło się na jachcie pomiędzy Lizboną a Reykjawikiem. ...To nie horror. Lub może raczej horror innego rodzaju. Jeśli znalazłeś się na pokładzie jachtu na środku oceanu i nie wiesz, komu możesz zaufać, to horror o którym mówimy. YrsaSigurdardottir Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Yrsa Sigurdardottir
  • 2013
  • 1
  • 336
  • 205
  • 145
  • Platforma strachu
  • 978-83-7758-339-5
  • 9788377583395
  • ZB03X

Recenzje czytelników

Doskonała lektura, narastajaca atmosfera grozy.

Ocena:
Autor:
Data:
Doskonała pozycja, chociaż nie ukrywam, liczyłam, że bardziej się przestraszę. Ale ja w ogóle mało strachliwa jestem:)
Tytułowy statek śmierci, to super luksusowy jacht o wdzięcznej nazwie Lady K. Jeden z pracowników firmy ubezpieczeniowej, dostał polecenie przyprowadzenia jachtu z Lizbony do Reyakiaviku. Postanowił połączyć prace z przyjemnością i w podróż zabrać żonę oraz dwie córeczki. Gdyby tylko wiedział, co ich wszystkich czeka.
Statek zgodnie z planem przybija do islandzkiego portu ... ale szybko okazuje się, że na pokładzie nie ma nikogo. Zniknęła czteroosobowa rodzina i trzyosobowa załoga. Co się z nimi stało? Czy żyją? A jeżeli tak, to gdzie są? Co wydarzyło się na Lady K, że statek przypłynął do portu na autopilocie?
Na te i wiele innych pytań muszą odpowiedzieć zarówno policja, jak i przedstawiciele firmy ubezpieczeniowej, której własnością był jacht.
Do Thory Gudmundsdottir, prawniczki będącej główną bohaterką serii thrillerów islandzkiej pisarki, zwraca się rodzina pasażerów statku z prośba o pomoc w rozwiązaniu zagadki.Poza tym starsi państwo potrzebują pomocy, mają na wychowaniu malutką wnuczkę (jedyną osobę z rodziny syna, która nie płynęła przeklętym statkiem), potrzebują pieniędzy z ubezpieczenia, a sami nie potrafią dać sobie rady z zawiłościami prawnymi. Thora przyjmuje zlecenie. Krok po kroku odkrywa okrutną prawdę. Na jaw wychodzą obrzydliwe sprawki byłych właścicieli jachtu. Odnajdywane są kolejne zwłoki uczestników nieszczęsnego rejsu, ale także coś jeszcze.... Czy wszystko uda się odkryć? Co stało się z dwójką dzieci?
Statek śmierci, to kolejna część przygód Thory. Ci, którzy nie znają poprzednich tomów, spokojnie mogą zacząć lekturę od tej pozycji. Thora, to kobieta mądra, samodzielna, uparta i bardzo wytrwała w dążeniu do celu. Stawia sobie także za punkt honoru ukaranie zła. Czy tym razem także osiągnie ten cel?
Książka ma wolniejsze tempo niż poprzednie, ale nadrabia to wielką tajemnicą, którą stopniowo odkrywamy i niesamowitą aurą strachu oraz osaczenia. Wyobraźcie sobie, jesteście na wielkim jachcie, gdzieś na środku oceanu, z 2-3 osobami z rodziny, nieznaną załogą i wiecie, że na statku grasuje morderca-szaleniec. Jakbyście się czuli w tej sytuacji? Autorce udało się po mistrzowsku nakreślić atmosferę narastającego osaczenia i zagrożenia, aż do tragicznego finału.
Ciekawym zabiegiem jest naprzemienne zastosowanie narracji Thory i jednego z członków rodziny znajdującej się na jachcie. Dzięki temu poznajemy relację z dwóch źródeł w tym retrospektywne wydarzenia na Lady K. Atmosfera strachu narasta z każdym rozdziałem.
Zachęcam do lektury. Statek śmierci, to obowiązkowa pozycja tego lata, to kryminał grozy, w którym nic nie jest takim, jakim się wydaje.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Statek widmo

Ocena:
Autor:
Data:
Pamiętam moje pierwsze spotkanie z autorką, której nazwisko trudno mi było zapamiętać i wymówić - to była Yrsa Sigurdardóttir i jej "Weź moją duszę" - zauroczyła mnie niesamowitym klimatem swoich książek. Z każdą kolejną, przeczytaną książką mój podziw dla niej rósł - bardzo ucieszyłam się, kiedy otrzymałam "Statek śmierci". Byłam ciekawa, co tym razem wymyśliła pani Yrsa i czy, i tym razem, uda się jej mnie zaskoczyć ...

Kiedy zaczyna się czytać książki Yrsy Sigurdardottir robi się zimno i ciemno wokół (niezależnie od pory roku), a ciarki chodzą po plecach. Autorka tworzy thrillery, których klimat bardziej zbliżony jest do horrorów niż kryminałów. Zawsze jest niezwykle mroczny i pełen tajemnicy - Yrsa wie, jak dawkować napięcie. Tak było i tym razem.

Luksusowy jacht, którym włada komisja likwidacyjna Banku Islandzkiego, rozbija się w porcie docelowym. Jakież jest zaskoczenie, kiedy okazuje się, że jest on pusty - nie ma ani pasażerów, ani członków załogi. Statek widmo!
Jachtem Lady K podróżował pracownik banku, Egir wraz z żoną i córkami-bliźniaczkami, a na nabrzeżu czekała na nich rodzina. Zrozpaczeni dziadkowie zwrócili się o pomoc do kancelarii, w której pracuje Thora. Kobieta współpracuje z policją i stara się pomóc rozwiązać tę dziwną sprawę.
Bez śladu zniknęli wszyscy uczestnicy rejsu, a jego właściciele popadli w kłopoty finansowe. O jachcie krążą plotki, że wisi nad nim klątwa.
Czy członkowie załogi i rodzina Egira na pewno zniknęli bez śladu? Po bliższych oględzinach, policja zaczyna mieć wątpliwości. Z jachtu zaczynają znikać przedmioty... Co się dzieje? Czy w sprawę naprawdę zamieszane są siły nadprzyrodzone? To musi wyjaśnić Thora - czy jej się to uda?

"Statek śmierci" to mrożąca krew w żyłach opowieść, o klimacie jak z wiktoriańskiego horroru - jeszcze po odłożeniu książki, na rękach miałam "gęsią skórkę". Jest niezwykle mroczna i posiada, specyficzny dla Yrsy Sigurdardottir, klimat. Oczekiwałam duchów i innych nadprzyrodzonych mocy, a autorka zaskoczyła mnie! Nie będę opisywać szczegółów, bo zaczęłabym spoilerować, a tego nie chcę. Sami przekonajcie się, co się stało na jachcie Lady K.
Opowieść jest barwna i bardzo sugestywnie napisana, czytelnika przenika chłód do szpiku kości, a w nosie czuć zapach morskiej wody, i jeszcze to ciągłe uczucie napięcia i oczekiwania. Mocne wrażenia - gwarantowane! Czeka Was mnóstwo emocji i nieoczekiwane zakończenie.
Yrsa jest doskonała - czekam na jej kolejne książki, które mają u mnie swoją specjalną półkę:) Szczerze powiedziawszy, jeśli chodzi o pomysły na fabułę i budowanie napięcia, Yrsa jest dużo lepsza od Camilli Lackberg, którą tak lubię.


http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2013/06/statek-smierci-yrsa-sigurdardottir.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.