Koszyk 0
Opis:
Nathan i Naomi to para reporterów, znakomicie prosperujących dzięki żądnym sensacji mediom. Łączy ich obsesja na punkcie estetyki oraz aparatów fotograficznych. Są kochankami, lecz to nie przeszkadza im ze sobą konkurować. Niczym współcześni nomadzi przemierzają świat w pogoni za sensacją i przejawami ludzkiej nieprawości. Spotykają się ze sobą ... jedynie w przylotniskowych hotelach i oknach komunikatorów internetowych. Uwagę Naomi przykuwają doniesienia na temat Célestine i Aristide''a, małżeństwa filozofów i libertynów. Okaleczone zwłoki Célestine znaleziono w jej paryskim mieszkaniu. Aristide zniknął bez śladu. Policja podejrzewa, że to on zabił żonę, a następnie zjadł niektóre części jej ciała. Naomi, wspierana przez ekscentrycznego studenta Blomqvista, wyrusza na poszukiwanie oprawcy. Zgłębiając coraz wnikliwiej losy dwojga filozofów, dziennikarka odkrywa niepokojące szczegóły ich życia seksualnego, w które - oprócz wielu innych osób – uwikłany był także Blomqvist. Czy zatem Naomi może mu ufać? Skonsumowana to wielowymiarowa, zacierająca granicę między realizmem a fantazją powieść jednego z czołowych twórców światowego kina. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • David Cronenberg
  • 2015
  • 1
  • 380
  • 205
  • 134
  • 97883-77855539
  • 9788377855539
  • ZCJW6

Recenzje czytelników

Spory zawód..

Ocena:
Autor:
Data:
Nie wiem co napisać. "Skonsumowana" to książka nad wyraz dziwna, ujmująca, odstręczająca, a jednocześnie zmuszająca do myślenia i pokazujące kompletnie inny sposób patrzenia na niektóre aspekty naszego życia. Bardzo ciężka w odbiorze i nie znosząca roztargnienia czy braku skupienia z naszej strony. O szczegółach powiem Wam w dzisiejszej recenzji książki, która popada w skrajności, nie wybacza, nie wdaje się w dyskusje ... a co najgorsze - zapewnia współczesny i bezsensowny bełkot na temat filozofii, konsumpcjonizmu i życia w różnym wieku. Otóż to, moi Drodzy, "Skonsumowana" jest dla wybranych i o tych wybranych chciałbym z Wami porozmawiać.

Każdego roku, o określonej porze w wiadomościach telewizyjnych czy też internetowych jesteśmy zalewani informacjami o różnych festiwalach filmowych, lepszych lub gorszych, bardziej prestiżowych lub tych niszowych. W jury zasiadają sławni ludzie kina, zasłużeni reżyserzy, uznani aktorzy, krytycy filmowi.W swoich wypowiedziach używają wzniosłych słów, interpretują obejrzane filmy na swój sposób, doszukując się w nich drugiego dna, czegoś co autor choćby i nieświadomie zawarł w swoim dziele. Nie boją się skrytykować film beznadziejny, zrobiony po macoszemu, nie przekazujący żadnego przesłania, choć na całym świecie odnosi spektakularne sukcesy. Od dłuższego czasu panuje taki trend, nie wiem czy też na to zwróciliście uwagę - im film dziwniejszy, im bardziej pogmatwany tym bardziej uznany. Na ogół takich filmów nie ma we wszystkich kinach, są dostępne w małych lub prywatnych salach lub pokazywane tylko na festiwalach. Ich tematyka niezwykle mocno odbiega od prozaicznych tematów, ich przekaz niesie coś wielkiego - to nie są filmy rozrywkowe. To filmy zmuszające do myślenia, z ukrytym sensem, którego widz musi się dopatrzeć i zinterpretować. Dokładnie tak samo jest ze "Skonsumowaną" Cronenberga.

Książka dziwna i niejednoznaczna, pokazują inne spojrzenie na świat. Mamy parę fotografów, którzy podróżują po całym globie i zbierają ciekawe newsy by później je publikować na łamach prestiżowych gazet. Nie są typowymi dziennikarzami, to raczej fotoreporterzy, jak sami się nazywają - ich pasją są aparaty i współczesna technologia, nieomal wyznają jej kult, jako sprawcę wszechrzeczy. W pewnym momencie na świat wychodzi druzgocąca wiadomość - uznana filozof, która napisała mnóstwo świetnych spraw i traktatów zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Tak naprawdę to zostają odnalezione jej szczątki i poszczególne elementy ciała, niejednokrotnie nadjedzone. Oskarżony zostaje jej mąż, również filozof, po którym wszelki świat zaginął. Jaki związek ma para fotografów i uznane małżeństwo filozofów? Jakie praktyki stosowali? Gdzie się podział główny oskarżony?

Wątek kryminalny, a raczej szpiegowski to najgorszy i najsłabszy element całej książki. Praktycznie go nie ma, a daje się we znaki tylko na początku, gdy policja odkrywa szczątki. Kilka słów, małe oświadczenie i tyle możemy poczytać o oficjalnym śledztwie, Autor skupia się na relacji całej historii z perspektywy dwójki fotografów, którym wszystko przychodzi z niezwykłą lekkością. Mają po prostu szczęście czy są na bieżąco inwigilowani i korzystają nieświadomie z pomocnej ręki? Trudne pytanie, jak i cała "Skonsumowana". Co gorsze postacie głównych bohaterów są kiepsko rozplanowane - ciężko się z kimkolwiek utożsamić, są jakby wyjęci z innego świata i włożeni do naszej rzeczywistości wbrew ich woli.A wszystko przez nieszczęsną technikę.

Sam autor wydaje się być zafascynowany różnorakimi technologicznymi tworami i praktycznie przy każdej okazji upiera się by pokazać swoją wiedzę i swoje hobby. Jego postaci korzystają z różnych cudeniek i skrzętnie ich używają do swoich własnych celów. O co mi chodzi? Na każdym kroku, gdy ktoś użyje jakiegoś urządzenia jest ono dosłownie opisywane, wraz z modelem, marką i różnymi szczegółami, które niewiele mi mówiły. Przykład? Pierwsza z brzegu sesja zdjęciowa Nathana - chłop się męczy, używa różnych obiektywów, różnych technik, lamp, światła.. A my jesteśmy naocznymi świadkami tego cyrku - Cronenberg opisuje dokładnie jakiego obiektywu używa fotograf, co robi, dlaczego stoi w takiej pozycji i czemu akurat używa takiego obiektywu. Uff, ciężko się to czytało i uwierzcie mi na słowo - w dobie komputerów, najnowszych technologii, nie czuję potrzeby czytania dodatkowych informacji o rzeczach, które mnie zwyczajnie nie interesują.

Narzekam i narzekam, ale czy jest w tej książce coś dobrego? Jest jedna rzecz. Autor ze znaną sobie dokładnością pokazuje nam procesy myślowe różnych osób w przeróżnym wieku. Sami możemy się domyślić, że dwudziestolatka myśli inaczej niż człowiek po sześćdziesiątce, ale w "Skonsumowanej" to pojęcie wysuwa się na pierwszy plan. Pokazanie naszej natury, naszych zainteresowań, zmieniającej się percepcji i uzależnień. Tutaj nawet prawdziwy zbrodniarz może okazać się całkowicie ludzki, bo Cronenberg umiejętnie tłumaczy wszystkie procesy i uwarunkowania naszego myślenia. Pokazuje, że w naszych czasach coraz mniej jest miejsca na czułość i romantyzm - są one wypierane przez bezwzględność i brutalność. Jednak to co, zdaniem autora oczywiście, najbardziej fascynuje człowieka to..

Seksualność. Jakżeby inaczej. Seks, perwersja, funkcje seksu, nasza seksualność i łóżkowa brutalność. Ten aspekt jest naprawdę rozwinięty i zajmuje jedno z wyższych miejsc na liście poruszanych przez Cronenberga tematów. Najbardziej jednak razi to, że wszyscy bohaterowie są w tym aspekcie do bólu schematyczni - perwersyjni zboczeńcy, których podnieca kawałek nogi lub ręki, nie wspominając o piersi. Ba! Nawet sposób wymowy pewnych słów można tutaj uznać za perwersyjny, a jednocześnie przyjemny, co czytamy wiele razy w "Skonsumowanej". Seks jest stale obecny w książce, a autor nie boi się go używać do różnych celów - czy to zdobywanie informacji, seks z litości, do prac naukowych, do nowego doświadczenia. Ciut to nużące i męczące.

Po przeczytaniu książki czuję trochę zagubiony, ale i ciut głupio. Wiem, że obcowałem z czymś innym i wykraczającym poza ogólne schematy. Jednak wiem, że temat jest naprawdę ciężki i niektóre jego szczegóły gdzieś mi uleciały w ogólnym sensie zrozumienia powieści. Skonsumowana jest pisana dokładnie, tłumacząc nam wszystko powoli, używając przy tym niezwykle często fachowych terminów, które nic mi nie mówiły. Czuję się głupio, wiem, że powinienem myśleć górnolotnie, spojrzeć na to z innej perspektywy, dojrzeć drugie dno. Przestraszyć się? Zamyślić? Nic takiego nie miało miejsca, a otwarte zakończenie (których nie znoszę) nie pomogło ani trochę. W tego typu książkach takie zakończenie to norma i można się było go spodziewać, jednak otwarte pytanie na końcu powieści nie zmusiło mnie do szerszego popatrzenia na naszą psychikę, a do zamknięcia książki i odłożenia jej na półkę.

Jeśli lubicie niejednoznaczne powieści, ubrane w nietypową formę i nie boicie się podejmować z autorem polemiki na tematy ważne w odniesieniu do całej ludzkości bierzcie w ciemno. "Skonsumowana" to gratka dla fanów metafor i trudnych tematów, które dotyczą każdego z nas. Trudny język, spora liczba opisów, fascynacja współczesną technologią - to nie jest powieść dla każdego. "Skonsumowana" jest przedstawiana jako horror, jednak uspokajam fanów gatunku - jest to horror cywilizacyjno-filozoficzny, twór jakich mało na rynku książek, jednak zapewniam Was, tylko naprawdę wrażliwi czytelnicy znajdą tutaj okazję do niesmaku i obrzydzenia. Książka Cronenberga jest jak jego filmy, egzystencjalne, dziwne, ale i doceniane. I tak zapewne będzie ze "Skonsumowaną".
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Skonsumowana

Ocena:
Autor:
Data:
David Cronenberg jest znanym reżyserem. Przenosił na ekran powieści i tworzył z nich niesamowite filmy. Ma na swoim koncie także pisarskie doświadczenie. Jest autorem Skonsumowanej – powieści wydanej przez Zysk i s-ka w 2015 roku.
Naomi i jej chłopak Nathan są fotoreporterami. W pogoni za sensacją odwiedzają różne części świata. Nathan pisze artykuł o lekarzu, który przeprowadza operacje piersi, by usunąć z nich guzki. Jego metody są dość dziwne, a sala operacyjna na pewno nie jest sterylna ... Świetne zdjęcia i dobry kontakt z pacjentką są dla niego najlepszą zapłatą za dość drastyczne widoki i czarny humor lekarza. Naomi chce napisać tekst o Celestine i Aristidezie. Para zasłynęła tym, że... kobieta została zamordowana i zjedzona. Podejrzanym jest mąż, który uciekł z domu i zaszył się nie wiadomo gdzie. Makabryczne sceny zbrodni, zdjęcia i wywiady są tylko podstawą dla Naomi. Kobieta chce porozmawiać z potencjalnym kanibalem i dowiedzieć się, czemu jego żona nie żyje. Tymczasem Nathan dowiaduje się, że złapał chorobę weneryczną i postanawia odwiedzić lekarza, który się w niej specjalizuje. Wizyta nie jest jednak nastawiona na rutynowe badanie – doktor ma dla Nathana kolejny ciekawy temat...
Powieść pokazuje dwoje głównych bohaterów podczas zbierania materiałów do nowych artykułów. Narrator trzecioosobowy zna ich doskonale i przedstawia w obiektywny, szczegółowy sposób. Odnajduje ich nie tylko przy pracy, ale też podczas intymnych sytuacji. Czytelnik ma wrażenie, że przesiaduje z bohaterami w jednym pokoju, obserwując ich z boku.
W książce znajdziemy wątek kryminalny. Jest on głównym trzonem opowieści, ale nie jest najważniejszy. Kanibalizm jest tu roztrząsany – najpierw Naomi zastanawia się, jak doszło do zbrodni, w wyniku której zginęła Celestine, potem chce poznać jej potencjalnego mordercę i ustalić, jakie motywy nim kierowały. Prowadzi coś na kształt śledztwa, ale ciągle jest w nim pierwiastek dziennikarskiej ciekawości.
Dziennikarstwo w tej powieści jest dość interesująco przedstawione. Główni bohaterowie mają na nie zupełnie inne spojrzenie, o czym zresztą otwarcie mówi się w książce. Naomi jest z tych, którzy szukają informacji w Internecie. To jej główne źródło wiedzy. Ogląda wywiady, czyta relacje, tworzy własny tekst. Natomiast Nathan nie zawsze wie, jaki materiał powstanie z wywiadów, które przeprowadza. Jest mu bliżej do klasycznego dziennikarza.
Drugą rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, to dziwna relacja łącząca główne postaci. Niby są razem, tęsknią do siebie, gdy się nie widzą, ale rzadko spędzają ze sobą czas. Dzielą się informacjami na swój temat, radzą w sprawach służbowych, ale też zdradzają... choć chyba sami nie uznają seksu z „tematem” za zdradę.
Warto też powiedzieć coś o narracji. Jest ona dość nietypowa. Mamy często do czynienia z migawkami, które serwuje nam autor. Rozmowy bywają poucinane i często są bardzo głębokie. Tematy, które są poruszane, to głównie filozofia. Trudno oddzielić świat realny od wykreowanego. Może właśnie zawód, który uprawiają główni bohaterowie, jest tego powodem. Fotoreporterzy widzą świat przez obiektyw, więc dotyczy on tylko wycinka całości. Niemniej jest to naprawdę dobry zabieg, który czasem zanika w treści, a czasem pojawia się dość niespodziewanie. Z jednej strony widzimy bohaterów, którzy rozmawiają przy stole o chorobach i śmierci, a potem uprawiają seks i myślą o filozofii.
Uważam, że powieść ta jest dość trudna i wymaga skupienia. Nie da się przez nią przebiec podczas jednego wieczoru. Warto rozkoszować się nią nieco dłużej. Wiele ciekawych rzeczy można z niej wynieść. Filozofia jako tło rozmyślań bohaterów, nowoczesne dziennikarstwo, cyber-związek (bo bohaterowie żyją ze sobą głównie w sieci), a do tego kanibalizm i zbrodnia. Momentami obrzydliwa, jest jednak wciągająca.
Polecam tym, którzy szukają powieści nietypowej, z tematem dość szokującym i momentami obrzydliwym. To niezły thriller, który trzyma w napięciu i sprawia, że nie do końca wiemy, gdzie leży granica między prawdą a fikcją.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.