Koszyk 0
Opis:
Nina i Natalia nie znoszą się od pierwszego wejrzenia. Gdyby mogły, nie spotkałyby się nigdy więcej. Ale nie mają wyjścia… Los (oraz siostra przełożona, z którą się nie dyskutuje) sprawia bowiem, że trafiają do tego samego ciasnego pokoiku w sanatorium w Ciechocinku. Najbardziej niedopasowana para, jaką można sobie wyobrazić, skazana na siebie przez cztery długie tygodnie. Gorzej być ... nie może, prawda? Ależ może! Ukochany Niny wyjeżdża samotnie w podróż, która miała być ich poślubną, po czym dziwnym trafem przestaje odbierać telefon i odpisywać na maile, a firma pod jej nieobecność zaczyna dryfować ku przepaści. Z kolei Natalia musi w tajemnicy przed siostrą przełożoną zniknąć z Ciechocinka na 36 godzin, by wykonać najważniejsze zdjęcie w swoim życiu. W dodatku w sanatoryjnym basenie pływa nieboszczyk, którego nazwiska nie zna nawet wszystkowiedząca siostra przełożona. Wszystko wskazuje na to, że zabić go mogły tylko Nina i Natalia. Czy przełamią niechęć i odeprą zarzuty, wspólnie rozwiązując tę zagadkę? Ta powieść zadaje kłam stereotypom i przełamuje niejedno tabu. Ani pogodna staruszka, ani zimna bizneswoman nie są takie, jak się wszystkim wydaje. A ich relacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Filia
  • miękka
Mniej Więcej
  • Liliana Fabisińska
  • 2016
  • 480
  • 197
  • 130
  • *, 978838075-090-6
  • 9788380750906
  • ZD7I6

Recenzje czytelników

Sanatorium pod Zegarem

Ocena:
Autor:
Data:
Twórczość Liliany Fabisińskiej zaczęłam poznawać dzięki ,,Z jednej gliny". Potem były ,,Skrzynia piratów. Podwodne miasto", ,,Córeczka", ,Śnieżynki" i oczywiście cała seria Kliniki pod Boliłapką oraz ,,Matylda i czekoladowe ciastko". Nic więc dziwnego, że postanowiłam skusić się także na ,,Sanatorium pod Zegarem", rozpoczynające trylogię Jak pies z kotem. Gdy zaczynałam czytać tę książkę, ta informacja jednak mi gdzieś umknęła.

Nina, a właściwie Antonina ... miała wyjść za mąż. Zanim jednak do tego doszło, musiała wziąć udział w sesji ślubnej. Niestety, tego dnia wszystko szło nie tak, a więc i sesja nie mogła się udać. Przy pozowaniu do romantycznego zdjęcia spadła z drabiny i kolejne miesiące spędziła w szpitalu, a następnie w sanatorium w Ciechocinku. Natalia, starsza pani około siedemdziesiątki, od lat prowadziła swój zakład fotograficzny na Helu. Zmiana wystawy była jedną z rzeczy, które robiła zawsze, nawet, gdy jej się nie chciało, czy była chora. Podczas takich zadań jej także udało się, na nieszczęście, spaść z drabki i trafić do sanatorium... w Ciechocinku. Choć tego nie wiedziały, obie panie miały łączyć razem pokój i przeżywać z pewnością niecodzienne przygody.

,,Sanatorium pod Zegarem" to książka, po której oczekiwałam, że mnie rozbawi, wzruszy lub obie rzeczy na raz. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że nie zdarzyła się żadna z tych rzeczy, a powieść mnie jedynie znużyła i już po połowie zastanawiałam się, ile zostało mi jeszcze do końca i dlaczego tak wolno się to czyta. Tajemnica Natalii sprzed 50 lat mogła wnieść dozę świeżości do tej książki, ale była ona tak rzadko podejmowana, że w natłoku innych wydarzeń traciłam wątek, że coś takiego miało miejsce. Myślę, że o wiele lepiej byłoby, gdyby została ona opowiedziana w dłuższych kawałkach.

Sprawa ze zwłokami w basenie też wcale mnie nie usatysfakcjonowała. Nie oczekiwałam jakiegoś spektakularnego zakończenia, ale to, co otrzymałam, nie było wielkim WOW. Samo dochodzenie także nie wywarło na mnie wielkiego wrażenia. Odnośnie wyjazdu jednej z bohaterek z sanatorium też liczyłam na coś innego, może szybsze bicie serca, przyśpieszoną akcję, a, niestety, w moim odczuciu, nic takiego nie otrzymałam. Co tyczy się bohaterek, obie mnie na swój sposób irytowały. Tak naprawdę niewiele wiemy o ich przeszłości, a wątków jest tyle, że można zapomnieć, który ma jeszcze na nowo zostać podjęty.

,,Sanatorium pod Zegarem" to książka, mimo wielkiej sympatii dla autorki, która niestety bardzo mnie zawiodła. Może miałam względem niej za duże oczekiwania. Niemniej, uważam, że w stosunku do poprzednich powieści, jest ona raczej przeciętną lekturę, która zamiast dostarczyć mi jakichś większych emocji, tylko mnie znużyła.

Moja ocena: 3/6
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Recenzja Informatora Czytelniczego

Ocena:
Autor:
Data:
Ciechocinek kojarzy mi się głównie ze starszymi ludźmi i nudnymi dancingami, ale okazuje się, że może być tam bardzo zabawnie, o czym przekonuje w swojej najnowszej książce Liliana Fabisińska. Wydawałoby się, że sanatorium nie jest dobrym miejscem, żeby osadzić w nim zabawną i nieco zwariowaną fabułę powieści, ale nic bardziej mylnego. Wystarczy wysłać do Ciechocinka dwie skrajnie różne kobiety, zamknąć je w jednym pokoju, a do basenu wrzucić... nieboszczyka machającego ręką ...

Życie płata czasem figle, o czym przekonują się boleśnie młoda, ograniczona ruchowo bizneswoman Nina i kobieta w starszym wieku, Natalia, których drogi na jakiś czas splatają się w Ciechocinku. Gdyby nie wspólny pokój, te dwie nie spotkałyby się nigdy więcej i omijały szerokim łukiem, ale teraz... nie mają wyjścia. Z losem, a raczej siostrą przełożoną, się nie dyskutuje. Najbardziej niedopasowana para, jaką można sobie wyobrazić, skazana jest więc na siebie przez cztery długie tygodnie.Gorzej być nie może, prawda?

Ależ może! Ukochany Niny wyjeżdża samotnie w podróż, która miała być ich poślubną, po czym przestaje odbierać telefon i odpisywać na maile, a firma pod jej nieobecność zaczyna dryfować ku przepaści. Z kolei Natalia musi w tajemnicy przed siostrą przełożoną zniknąć z Ciechocinka na jakiś czas, by wykonać najważniejsze zdjęcie w swoim życiu. W dodatku w sanatoryjnym basenie pływa nieboszczyk, który macha ręką, a wszystko wskazuje na to, że zabić go mogły tylko Nina i Natalia. Czy w obliczu związanych z tym oskarżeń, przełamią niechęć i odeprą zarzuty, wspólnie rozwiązując tę zagadkę?

Liliana Fabisińska stworzyła świetną, lekką powieść, którą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością i od razu po jej lekturze pożałowałam, że już się skończyła. W "Sanatorium pod Zegarem" ścierają się dwa silne charaktery, a autorka zadaje kłam utartym stereotypom. Ani pogodna staruszka Natalia, ani zimna bizneswoman Nina, nie są bowiem takie, jak się wszystkim wydaje. Ta pierwsza ma w sobie tyle energii, że nie jedna nastolatka mogłaby jej pozazdrościć, a ta druga... cóż, powiedzmy, że jest dobra w kręceniu nosem, chociaż w głębi duszy to bardzo pogodna kobieta. W dodatku obie, niemal za każdym razem, gdy chcą dobrze, wychodzi im zupełnie na opak i pakują się w tarapaty. Ma to jednak swój niezaprzeczalny urok, bo dzięki tym wszystkim szaleństwom ich relacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić.

Nie myślcie sobie jednak, że "Sanatorium pod Zegarem" to jedynie pogodna książka o dwóch zamkniętych w sanatorium kobietach i ich absurdalnych przygodach. Może i jest lekko, a momentami nawet zabawnie, ale jest to też utwór, który potrafi skłonić do refleksji. Pozwala inaczej spojrzeć zarówno na młodość jak i na starość, przez co przypadnie do gustu kobietom w różnym wieku.Tym młodszym pokaże, że kobiety w podeszłym wieku to nie dysfunkcyjne staruszki marzące o ciszy i spokoju, a tym starszym udowodni, że choć współcześni młodzi dorośli są pogubieni i zabiegani, to po bliższym poznaniu też przejawiają ludzkie uczucia. Można więc powiedzieć, że najnowsza książka Liliany Fabisińskiej to taki pomost między pokoleniami. Pokazuje, że mimo różnic, można się dogadać.

Kolejnym, niezaprzeczalny atutem utworu, jest też dopracowany język i lekki styl autorki, które to, wraz z jej pomysłowością, tworzą niesamowitą mieszankę. Fabuła jest przemyślana, zaskakująca i wciągająca, a bohaterowie wyraziści. Opisy barwne i plastyczne, a dialogi wiarygodne.

Jeżeli więc szukacie niesztampowej, ale lekkiej książki, która umili Wam wiosenne popołudnia i wieczory, "Sanatorium pod Zegarem" to propozycja, na którą powinniście zwrócić uwagę. To pierwszy utwór Liliany Fabisińskiej, jaki czytałam, ale z pewnością nie ostatni. Z niecierpliwością czekam na drugi tom przygód Niny i Natalii!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena