Koszyk 0
Opis:
MISTRZ THRILLERA PRAWNICZEGO W NAJWYŻSZEJ FORMIE:TRZYDZIESTA POWIEŚĆ W BLISKO TRZYDZIESTOLETNIEJ KARIERZE PISARSKIEJ JOHNA GRISHAMA!Sebastian Rudd nie jest typowym prawnikiem. Rolę jego biura pełni kuloodporna furgonetka z dostępem do bezprzewodowego internetu, wyposażona w barek, małą lodówkę, wygodne skórzane fotele, broń ukrytą w schowku i solidnie uzbrojonego kierowcę. Nie ma kancelarii, partnerów, wspó ... łpracowników i tylko jednego podwładnego, który pełni funkcję kierowcy, ochroniarza, urzędnika sądowego i powiernika. Mieszka samotnie w małym, ale niezwykle bezpiecznym mieszkaniu na ostatnim piętrze, którego głównym meblem jest zabytkowy stół bilardowy. Popija burbona i nosi broń.Sebastian broni tych, których inni prawnicy omijają szerokim łukiem. Dlaczego właśnie ich? Ponieważ uważa, że każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu, nawet jeśli on sam musi grać nieczysto, by osiągnąć ten cel. Równie mocno jak niesprawiedliwości, nie znosi firm ubezpieczeniowych, banków i korporacji. I nie ufa władzy, choć w jakimś sensie ją reprezentuje.Sebastian Rudd to jedna z najbarwniejszych, najbardziej wyrazistych i jednocześnie kontrowersyjnych postaci wykreowanych przez Johna Grishama.Autor nie starzeje się i nie traci „pazura”, mimo ogromnego dorobku literackiego i sukcesów.Jego nowy bohater jest bardzo nowoczesny, bliski Jackowi Reacherowi, charakterem i metodami działania Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • John Grisham
  • 2016
  • 448
  • 196
  • 125
  • *, 9788379857494
  • 9788379857494
  • ZDBC3

Recenzje czytelników

Prawnik inny, niż wszyscy

Ocena:
Data:
John Grisham to popularny i lubiany autor, ale ja nie miałam jeszcze możliwości zapoznania się z jego twórczością. Kiedy więc trafiła mi się okazja sięgnięcia po jego najnowszą książkę, z radością z niej skorzystałam. Ta pozycja okazała się być w pewien sposób dość charakterystyczna i zastanawiam się, czy Grisham zwykle buduje powieść właśnie tak, czy jest to w jego twórczości wyjątek. Ale o czym mowa - dowiecie się w dalszej części tekstu.

Sebastian Rudd to postać ... która fascynuje od samego początku.
Jest prawnikiem zupełnie innym niż wszyscy. Jego biuro to kuloodporna furgonetka, ma jednego podwładnego, wrogów w policji i przyjaciół w przestępczym światku. Podejmuje się bronić tych, z którymi inni adwokaci nie chcą nawet rozmawiać, a metody jego pracy budzą kontrowersje i sprzeciw wielu ludzi.

Bestsellerowy autor, niebanalny bohater. Wydawałoby się, że to świetny pomysł na sukces. Pod warunkiem, że wykorzysta się potencjał jaki drzemie w zarysie fabuły. Moim zdaniem Grishamowi nie wyszła dobra książka, a zwykły przeciętniak.

Pierwsze, co mnie rozczarowało, to budowa powieści. Każda jej część dotyczy oddzielnej sprawy i jest tak jakby odrębnym opowiadaniem. Pod koniec wydarzenia zaczynają się splatać i łączyć, ale dla mnie wyglądało to trochę tak, że autor miał mnóstwo pomysłów na procesy sądowe ,
w których weźmie udział Rudd, ale żadnego z nich nie potrafił sprawnie dokończyć. Każdy temat został potraktowany powierzchownie i nie dość wyczerpująco.
Nie można autorowi odmówić warsztatu pisarskiego, bo ten niewątpliwie Grisham posiada, jednak nie sprawił on, by książka podobała mi się bardziej.

Sebastian Rudd, pomimo że dobrze się zapowiadał, również nie zdobył mojego serca. Autor starał się, by jego bohater był wyjątkowy
i charakterystyczny, ale według mnie był miałki i nie przekonał mnie do siebie nawet trochę.
Akcji książki w wielu miejscach brakuje realizmu, i choć miejscami fabuła budziła we mnie jakieś emocje, to i tak czyniły one tę książkę tylko przeciętną.

W związku z moimi odczuciami, co do tej powieści, mam prośbę do osób, które znają twórczość tego pisarza. Napiszcie mi, proszę, czy inne książki autora są napisane w podobny sposób do "Samotnego wilka". Nie wiem, czy po prostu styl pisania Grishama nie jest dla mnie, czy ta książka jest może słabsza od pozostałych. Będę wdzięczna za Wasze opinie, bo nie chciałabym zbyt wcześnie go skreślić.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Idealista po przejściach

Ocena:
Autor:
Data:
Problem z ideałami jest taki, że świetnie wyglądają, równie dobrze brzmią, większość się nimi zachwyca i wielu stawia za wzór, ale w zderzeniu z rzeczywistością często tracą na swym uroku i rozpadają się na tysiące kawałeczków. Jednak liczy się pierwsze wrażenie, to ono staje się podstawą dla wszelkich porównań i celem do zdobycia, kiedy nie udaje się go osiągnąć pozostaje mniejsze lub większe rozczarowanie. Jednym nie udaje się przełknąć gorzkiej życiowej pigułki ... a drudzy po prostu zaczynają podążać swoją drogą, niekiedy bardzo wyboistą, lecz całkowicie ich własną.

Rzadko kto marzy o posiadaniu biura w vanie, sprawach zbyt często wywołujących dyskusje na pierwszych stronach gazet oraz kontrowersyjnych, przynajmniej dla niektórych, klientach. Sebastian Rudd nie należy raczej do grona typowych adwokatów, niesie się za nim opinia dość specyficznego obrońcy. Wydaje się, że wszelkie zasady wyznawane przez prawników są mu obce albo raczej dawno je pogrzebał, gdzieś pomiędzy wybuchem bomby i długą listą otrzymanych pogróżek. Jego rzeczywistość nie przystaje pod jakimkolwiek względem do codzienności większości i jak na razie nie narzeka na swoją sytuację. Potrzebujący pomocy prawnej również dopisują i wszystko toczy się utartym rytmem, w którym nie brak wyzwań i pojedynków z Temidą. Od razu trzeba powiedzieć, że przypadki beznadziejne wcale nie są rzadkością w jego praktyce. Ale kto jak nie właśnie Rudd umie lawirować pomiędzy prokuratorami, żądnymi przysłowiowej krwi nie tylko oskarżonych, lecz i Sebastiana, ławą przysięgłych, mającej najczęściej wyrobione zdanie na temat oskarżonego jeszcze przed rozpoczęciem procesu oraz sędzią, nie zawsze zainteresowanym sprawiedliwością. Ostatnie sprawy właśnie są z tego rodzaju i trzeba przyznać, że Rudd daje z siebie wiele by wyrok był po jego myśli, oczywiście wymaga to ogromnego sprytu, wykorzystania wszelkich możliwych kruczków prawnych i co najmniej stu innych sposobów rzadko kiedy stosowanych w palestrze. No cóż takie życie i nie ma co narzekać, bo może być jeszcze bardziej niecodziennie. Niestety to drugie sprawdza się i okazuje się, iż nawet tak wytrawnego gracza jak Sebastiana można całkowicie zaskoczyć. Lata prawniczych utarczek lub raczej wojen zahartowały tego człowieka, ale niektórzy chyba o tym zapomnieli, co się stanie gdy trzeba będzie dokonać wyboru?

Określenie samotny wilk dobrze pasuje do człowieka, który żyje pośród tłumu, lecz nie brata się z nim. Swój obraz pielęgnuje pieczołowicie, dzięki niemu łatwiej osiągnąć mu postawione sobie cele. Nieliczni poznali jego prawdziwą twarz i wiedzą, że dzięki niej wciąż utrzymuje się na powierzchni tego od czego inni wolą odwrócić wzrok. Gdzie diabeł nie może pewnie Rudd da radę, chociaż i on ma gorsze dni.

John Grisham nie sili się na demaskowanie rzeczywistości, on po prostu ją opisuje z detalami bez sztucznego wyolbrzymiania, lecz za to wnikliwie i bez upiększeń. Główny bohater wydaje się idealistą pozbawionym złudzeń, lecz pod tą warstwą kryje się ktoś zupełnie inny - osoba wciąż wierząca w ludzi, ale zdający sobie sprawę, że nie każdy wart jest tej wiary. "Samotny wilk" zawiera wątki sensacyjne, elementy thrillera oraz sporą dawkę dramatu społecznego i sądowego. Podobnie jak w innych książkach Grisham porusza się swobodnie pomiędzy tymi elementami łącząc je z sobą za pomocą wyrazistych postaci, niejednoznacznych, dalekich na pierwszy rzut oka od ideału, z ukrytymi zaletami, jakich nikt po nich nie spodziewałby się po nich. Klimat książki czasem wydaje się nawiązywać do "Dwunastu gniewnych ludzi", szczególnie gdy pojawia się kwestia winy i sprawiedliwej kary oraz postrzegania oskarżonych nie przez pryzmat ich domniemanej niewinności, lecz przestępstwa, jakiego mogli się dopuścić. Po raz kolejny John Grisham dał czytelnikom lekturę, w jakiej wydaje się, że ideały sięgnęły bruku, lecz za tym wrażeniem kryją się skomplikowane życiorysy i przede wszystkim ludzie, wybierający egzystencję na krawędzi, dalekie od establishmentu. Pozostaje jeszcze okładka - samotna sylwetka odchodząca w kierunku zachodzącego lub wschodzącego słońca, budząca skojarzenia z filmowym ostatnim sprawiedliwym, kowbojem żyjącym według własnych zasad i odjeżdżającym z miasta po wykonaniu swej roboty.


Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.