Koszyk 0
Opis:
Samotność ma twoje imię to fascynująca opowieść o pragnieniach ludzkiego serca, które nie chce dać się oszukać ani zignorować. Ewa, Martyna, Hanna, Janina, Danuta, Magda - kobiety w różnym wieku i z różnym bagażem życiowych doświadczeń. To co je łączy to Samotność. To również pachnąca domowym ciastem opowieść o codzienności, w której tęsknota za bliskością odnajduje zrozumienie, mocnej siłą przyjaźni i rodziny. Ubarwionej następującymi po sobie porami roku ... To jednak przede wszystkim książka o poszukiwaniu samego siebie, i przesłanie, że nie można zamykać się na innych ludzi. Warto zrobić krok dalej i zaufać. Czym jest szczęście? Zawodowym spełnieniem? Rodziną z dziećmi i mnóstwem obowiązków? Czy szczęście jakoś się materializuje, czy szukać go trzeba pomiędzy słowami i kolejnymi uderzeniami morskich fal o brzeg? Jak przypływ i odpływ, tak zmienia się życie Ewy, głównej bohaterki książki Samotność ma twoje imię. A ona - Ewa - próbuje odnaleźć w tych zmianach siebie i zawalczyć o swoje szczęście. To książka dobra na każdą porę roku dla tych "wszystkich, którzy poznali już smak swojego szczęścia i dla tych, którzy tak jak Ewa, jeszcze szukają". Magdalena Kumorek Samotność jest dziś coraz trudniejsza i boryka się z nią coraz więcej osób. Dla niektórych jest to sposób na życie, dla innych przegapienie właściwego momentu na założenie rodziny, a dla dość sporej grupy osób, po prostu nieznalezienie właściwego partnera. Monika A.Oleksa przekonuje nas swą opowieścią, że na miłość nigdy nie jest za późno, trzeba być tylko bardzo cierpliwym, wytrwałym i pilnie rozglądać się dookoła. Nie wiadomo, kiedy spotkamy człowieka, z którym zechcemy spędzić resztę życia. Ewa Podleśna-Ślusarczyk. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Monika A. Oleksa
  • 2014
  • 1
  • 424
  • 196
  • 126
  • *, 9788377855287
  • 9788377855287
  • ZBLAU

Recenzje czytelników

Niesamowita powieść

Ocena:
Autor:
Data:
Scenariusz naszego życia nie jest oparty wyłącznie na szczęściu. Pojawiają się w nim także ból i cierpienie, które odbierają chęci na przeżywanie kolejnego dnia. A potem znowu przychodzi iskra nadziei, która pozwala nam wspinać się po drabinie radości po to, aby dojść na sam szczyt i po raz kolejny powoli spaść w dół. Nie jest to jednak pesymistyczna wizja, gdyż chwile szczęścia są nagrodą za wszystkie troski. Jest to zaś obraz prawdziwego życia, który niewątpliwie wykorzystała w swojej książce ... zatytułowanej „Samotność ma twoje imię”, Monika A. Oleksa. Czy powieść o prawdziwej, niewyimaginowanej codzienności może być ciekawa? Jak się okazuje, każdy, nawet najbardziej zwyczajny człowiek ma wiele do powiedzenia, bo życie dostarcza aż nadto różnorodnych wrażeń. Wspomniana książka ma do zaoferowania sporo, bo właśnie ten realny świat, który został w niej pokazany, jest tak poruszający i niesamowity.

Ewa - samotna kobieta po czterdziestce, wypełnia pustkę szarego dnia pracą i rozmowami z babcią. Okaleczona nieszczęśliwą miłością nigdy nie dała sobie szansy na zakochanie się w kimś innym. Pomimo tego, że kilkanaście lat temu mężczyzna, który był całym jej życiem, znalazł sobie żonę i ją poślubił, Ewa wciąż nie potrafi o nim zapomnieć. Świadoma upływającego czasu, dotkliwie odczuwająca brak bliskiej osoby zawęziła swoje horyzonty wyłącznie do wspomnień, które jednak potrafią tylko boleśnie ranić. Pewnego dnia w jej pracy zatrudnia się Andrzej, mężczyzna mający zająć się rozwojem ich firmy. Chociaż początkowo Ewa nie potrafi się z nim porozumieć, z czasem zaczyna wiele mu zawdzięczać. Wspólne wyjazdy, beztrosko spędzone chwile … czy służbowe relacje przekształcą się w coś więcej? Nie wszystko jest jednak takie proste. Los zsyła na drogę kobiety Mateusza, czyli wspomnianą dawną, nieszczęśliwą miłość, którą Ewa cały czas żyje. Jedno spotkanie wywołuje w niej lawinę uczuć, które przysłaniają jej możliwość rozsądnego myślenia. Mężczyzna pomimo tego, że kocha swoją żonę i synów, nie potrafi zrozumieć swojego nagłego zainteresowania Ewą. Starając się zwalczać w sobie pragnienia, które burzą jego wierne i uczciwe dotąd życie, decyduje się spotkanie z dawną miłością… Co z tego wyniknie? Czy bohaterka odnajdzie w końcu swoje szczęście? Czy będzie w stanie zapomnieć o dawnym uczuciu, które chociaż jest na wyciągnięcie ręki, nie powinno mieć szansy na odbudowanie się. Może szansą na prawdziwą miłość okaże się wspomniany Andrzej? A może pojawi się ktoś jeszcze? Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć swojej przeszłości, a nieraz szykuje ona naprawdę zaskakujące niespodzianki…

Chociaż „Samotność ma twoje imię” to opowieść w głównej mierze o Ewie, pojawiają się w niej także inne kobiety. Janina, Hanna, Martyna czy Róża – każda z nich nosi bagaż różnorodnych doświadczeń, który bogaty we wzloty i upadki ukazuje różne historie. Wszystkie te panie, jedne mniej, inne bardziej samotne, dążą lub dążyły do szczęścia. A jak się okazuje, nie jest nim majątek, a bliskość drugiej osoby.

Monika A. Oleksa bardzo dojrzale pisze o życiu. Nie ma tu miejsca na ulotne fantazje. Pojawiają się zaś zdarzenia tak prawdziwe, jakby działy się one tuż obok nas. Trudne wybory, próby trafienia w dobre decyzje – chociaż nadają książce przyziemności, tworzą niesamowitą historię, która uczy, że pomimo wielu przeszkód warto szukać swojego szczęścia, bo na każdego ono czeka. Nie można tylko zamykać swojego serca przed innymi ludźmi i warto pamiętać o tym, aby „…nie przepuszczać między palcami tego, co podsuwa życie. Czasami to małe ziarenko, jakie akurat się wymknie, jest tym, które właśnie przyniosłoby nam największą wartość”.

„Samotność ma twoje imię” to książka, z którą czytelnik może cieszyć się i płakać. Bo chociaż jest to fikcja literacka, historia taka jak ta mogła mieć miejsce. Codziennie ulicami miast podążają ludzie nieszczęśliwie zakochani, którzy w niewłaściwym miejscu ulokowali swoje serce bądź też i tacy, w których przepełnione dotąd miłością małżeńskie życie wkradła się rutyna i wzajemne zapomnienie. Jak się okazuje, odmiany samotności mogą być różne.

Omawiana powieść zawiera wiele wspaniałych fragmentów trafnie opisujących elementy człowieczej egzystencji, jak chociażby ten o starości: „Wiek miał już swoje prawa i każdego dnia upominał się o swoje. Zabierał po garści energii, zdrowia i dobrego samopoczucia. Robił to stopniowo, nie był zachłanny, ale wierny i nie odpuszczał. Pochylał człowieka z pokorą coraz niżej, zdzierał maski, które nakładała na siebie młodość; ogołacał z marzeń, pragnień i planów”.

Nie chciałabym jednak, abyście źle odebrali owo streszczenie. Niejeden z Was może pomyśleć, że treść książki jest dołująca, więc po co ją czytać. „Samotność ma twoje imię” chociaż zawiera smutne odsłony życia, to jednak uczy przede wszystkim tego, że dla każdego świat ma przygotowaną porcję szczęścia. Jakie jednak będzie ono tym razem? O tym powinniście przekonać się sami, a naprawdę jest warto.

Bardzo często czytelniczki z naszego kraju nie są przekonane do polskich autorek. A jak się okazuje, nieraz warto im zaufać. Książkę polecam wszystkim kobietom, a w szczególności tym w nieco dojrzalszym wieku.

„…bez bólu nic by nie miało sensu, bo nie umielibyśmy docenić dni, w których go nie ma. Każdy byłby jednakowo lekceważony. Dzięki temu, że boli, potrafimy dostrzec to, co najważniejsze”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Recenzja Informatora Czytelniczego

Ocena:
Autor:
Data:
"-A może niektórzy są powołani do samotności? [...]

-Bzdury opowiadasz. Człowiek zawsze ciągnie do człowieka, bo tak już nas Pan Bóg stworzył. Gdyby chciał, abyśmy byli sami, ukryłby Ewę przed Adamem. A On mu ją dał w opiekę. Oboje ich przeznaczył dla siebie po to, aby jedno drugiemu było w tym trudnym życiu podporą. Więc nie mów mi tu, kochanie, o powołaniu do samotności."

Samotność we współczesnych czasach wydaje się być nie tylko coraz trudniejsza ... ale przede wszystkim przybiera szerszy niż do tej pory wymiar. Ludzie żyjący tuż obok siebie najzwyczajniej w świecie się nie znają i nie robią nic w tym kierunku. Dopiero, gdy wydarzy się jakieś nieszczęście zwracamy uwagę na tych, którzy pozostawieni sami sobie bezradnie egzystują na naszych osiedlach, w miejscowościach, czy niedaleko zakładów pracy. Mijamy setki, tysiące opuszczonych twarzy, często nie zdając sobie sprawy z tego, że wystarczyłby uśmiech, albo zamienione w biegu kilka słów, aby wyrwać zagubionego człowieka z tego, co boli najbardziej. Wyrwać go z samotności.

Ewa to dojrzała kobieta oddana bez granic ośrodkowi tanecznemu, który prowadzi. W życiu zawodowym spełnia się i realizuje. W prywatnym towarzyszy jej ukochana babcia, kotka oraz przyjaciółka. Jest też on. Wspomnienie. Widmo, które powoli staje się coraz bardziej rzeczywiste. Ten, którego pokochała we wczesnej młodości. Któremu oddała serce bez reszty, nie potrafiąc pogodzić się z jego stratą. Ten, któremu właściwie nigdy nie pozwoliła odejść. O którym nie potrafiła zapomnieć wiążąc się z każdym kolejnym mężczyzną. Wyśniony, wymarzony i wytęskniony. Jak zachowa się Ewa, gdy po latach stanie z nim twarzą w twarz?

Ewa, Martyna, Hanna, Janina, Danuta i Magda. 6 zwykłych kobiet żyjących w rodzinach lub bez. Oddanych pracy lub nie. Kobiety w różnym wieku, niosące na swoich barkach przeróżne bagaże doświadczeń życiowych. Znają się lepiej lub gorzej. Spędzają ze sobą więcej, albo mniej czasu. Łączy je jednak jedna. Ta najdotkliwsza. Nazywają ją Samotnością...

Przyznam szczerze, że "Samotność ma twoje imię" to jedna z piękniejszych powieści obyczajowych, jakie ostatnio czytałam. Niesamowity, refleksyjny klimat, który udało się wykreować autorce zachwyca już od pierwszych stron utworu i sprawia, że nie chce się odkładać lektury nawet na moment. Płynny, miejscami prawdziwie poetycki język dodaje jej uroku. Akcja przeplatana prozą poetycką sprawiała, że przez kilka chwil czułam się, jak gdybym czytała nie powieść, lecz poezję. Zachwyca w niej również fakt, iż rozdziały fabularne przeplatane są krótszymi o tematyce iście refleksyjnej i metaforycznej. Te krótkie wstawki trafiały do mnie niesamowicie i sprawiają, że w książce odnajduje się porządną cząstkę siebie. Brawo! Jeśli chodzi o stronę językową i styl, autorce nie można kompletnie nic zarzucić.

Autorka zaimponowała mi też tematem, jakiego się podjęła. Powiedzmy szczerze, nie należy on do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych. W tworzeniu profili psychologicznych bohaterów w takiej dziedzinie trzeba być dość ostrożnym i uważać, żeby nie przerysować pewnych zachowań i tendencji. Sam ten fakt zasługuje już na uznanie. Podoba mi się też sposób, w jaki autorka uchwyciła problem samotności i naprawdę zróżnicowane perspektywy, z jakich go ukazała. Można by powiedzieć, że rozebrała go na czynniki pierwsze ukazując jego naprawdę szeroką problematykę i różne oblicza. Można oczywiście stwierdzić, że wiele nie ukazała, ale stworzenie różnorodnych wizerunków kilku samotnych kobiet i mężczyzny to wyczyn na naprawdę dużą skalę. W tym wszystkim udało jej się również sprawić, że czytelnik w książce odnajdzie nie jedną cząstkę samego siebie. Tekst bezpośrednio wzbudza emocje. Czy może być coś lepszego?

Podsumowując, "Samotność ma twoje imię" to niebanalna powieść kobieca. Choć wychodzi z tematyki miłosnej, ukazuje przede wszystkim dojrzewanie i rozwój osobisty. Wskazuje, jak ważną wartością w życiu każdego jest rodzina oraz przyjaciele. Zwraca się ku stwierdzeniu, że wszystko może się walić, ale tych elementów nigdy nie może w życiu zabraknąć. To książka napisana pięknym językiem oscylująca wokół ważnej tematyki. Prywatnie przyznam, że utwór ten postawił mnie na nogi po naprawdę ciężkim okresie. Czy może istnieć lepsza rekomendacja?
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.