Koszyk 0
Opis:
Jeden z najwybitniejszych, szeroko dyskutowanych debiutów ostatnich lat. Powieść znalazła się na listach najlepszych książek roku „Guardiana”, „The Economist” i „Library Journal”. Noc, pogrążone w mroku pustkowie, wyboista, niemal dzika droga. David i Jo, angielskie małżeństwo, jadą na przyjęcie, organizowane przez znajomych w rezydencji położonej na środku marokań ... skiej pustyni. Kilka wypitych drinków i kłótnia, do której dochodzi między nimi, sprawiają, że David traci koncentrację. Nie może w porę zahamować, gdy na drodze pojawia się dwójka ludzi. Jeden z młodych mężczyzn ginie na miejscu. Kiedy para dociera do celu swojej podróży, przyjęcie trwa. Ciało mężczyzny zostaje ukryte na tyłach domu do przyjazdu policji. Ustosunkowani gospodarze mają pomóc w zatuszowaniu sprawy. Lokalna społeczność, już wcześniej zbulwersowana zachowaniem zblazowanego towarzystwa, przestaje jednak z pokorą i milczeniem akceptować obecność europejskich turystów. W swojej porażającej, a jednocześnie niezwykle stylowej powieści Lawrence Osborne, dziennikarz i podróżnik, podejmuje problem winy i kary oraz odwiecznego konfliktu między dekadencką kulturą Zachodu a tradycyjną, muzułmańską społecznością. Autor z nadzwyczajną zręcznością konstruuje wielowymiarową, pełną napięcia opowieść. Osborne z przenikliwością, a czasem i okrucieństwem obserwuje ludzi, ich zachowania i moralność oraz naturę. Na prawie każdej stronie można znaleźć piekielnie dobre obserwacje. Zaskakująca, mroczna i doskonała.New York Times. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • twarda
Mniej Więcej
  • Lawrence Osborne
  • 2015
  • 1
  • 320
  • 213
  • 155
  • 97883240-2548-0
  • 9788324025480
  • ZCLCQ

Recenzje czytelników

To nie kryminał

Ocena:
Autor:
Data:
Maroko. Noc. Niezbyt dobrze oznakowaną, wyboistą  drogą jedzie samochód. Prowadzi go angielski lekarz Dawid, który wcześniej wypił kilka piw. Obok siedzi jego  żona Jo, młodsza od niego kilka ładnych lat. Kłócą się. Jadą na przyjęcie do rezydencji położonej na skraju Sahary. W pewnym momencie widzą dwie osoby, które próbują zatrzymać samochód. David najpierw zwalnia, a później przewidując kłopoty, dodaje gazu. W tym momencie jedna z tych osób wpada na maskę samochodu. Zatrzymują się ... Na drodze leży młody chłopiec, nie żyje.

Zabierają zwłoki chłopca do samochodu, jadą do ksaru  Azna gdzie trwa huczna zabawa.

Policja potwierdza słowa Davida i Jo, to był nieszczęśliwy wypadek. Jednak otwarta pozostaje sprawa odkupienia winy i przebaczenia.

W książce autor przeciwstawił zachodnią kulturę tradycyjnej moralności muzułmańskiej.

Pośród  społeczności wyznającej zasady Koranu, autor umieścił  grupę ludzi z zachodu, którzy piją alkohol, używają narkotyków a przy tym zachowują się wbrew wszelkim  obyczajom jakie są znane odwiecznym mieszkańcom tej ziemi.

W takiej sytuacji potrzeba niewielkiej iskry, aby wywołać nieprzewidzianą w skutkach burzę.

Autor tak prowadzi akcję, że nie wiadomo skąd nadciąga niebezpieczeństwo i kiedy nadejdzie. Cały czas w napięciu śledzimy to coś, co ma nastąpić.

A dekadencka zabawa trwa.

W międzyczasie dowiadujemy się kim był zabity i śledzimy jego historię.  I chociaż już podjęta została decyzja kto zawinił, zaczynamy się wahać. Bo tak naprawdę wszyscy mają swoje racje usprawiedliwione kulturą w której wyrośli, ale mają też swoje plany, pragnienia, a także grzechy.

"Z nie­po­ko­jem słu­cha­li pły­ną­ce­go z bi­blio­te­ki głosu Elli Fit­zge­rald i po­brzę­ki­wa­nia szkła, które ide­al­nie pa­so­wa­ło do glis­san­da ko­bie­ce­go śmie­chu. Ta fak­tu­ra dźwię­ku uosa­bia­ła rze­czy, któ­rych po­żą­da­li i za­ra­zem nie­na­wi­dzi­li."


"Chciał być oschły, twar­dy, sta­now­czy, zde­cy­do­wa­ny i bez­względ­ny, bez skazy i bez zbęd­nych zo­bo­wią­zań. Czło­wiek pu­sty­ni to czło­wiek pu­sty­ni. Co jak co, ale po­dusz­ki go nie nęcą. Nie nęci go nic, co może wy­two­rzyć męż­czy­zna albo ko­bie­ta. Jest wy­ob­co­wa­ny i okrut­ny, ale nie ma­łost­ko­wy ani podły. Bie­rze to, co może wziąć, bo Bóg po­zwo­lił mu brać od tych, któ­rzy za­prze­cza­ją jego ist­nie­niu.
To niesamowite jak Osborne potrafi  stworzyć atmosferę poczucia zagrożenia, napięcia, które jak fala powoli wznosi  się, aby za chwilę opaść. I tak na przemian aż do samego końca, który  okazuje się bardziej zaskakujący niż  można by sobie wyobrazić."

Myślę, że możemy przeanalizować co by było gdyby, ale nie potrafimy osądzić, kto , w jakim momencie zawinił i powinien ponieść karę, a kto był tylko i wyłącznie ofiarą. To przekracza granice naszej moralności bo nie zawsze mieści się w naszej kulturze. W tej sytuacji możemy tylko wykazać się tolerancją. Musimy starać się zrozumieć, chociaż nie jestem pewna czy jest możliwe zrozumieć do końca dlaczego.

Bardzo dobra książka, ciekawa, pouczająca, ekscytująca, którą gorąco polecam i dają ocenę najwyższą z możliwych.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Droga przez mękę?

Ocena:
Autor:
Data:
Książkę Lawrence'a Osborne'a "Przebaczenie" dostałam około trzy tygodnie temu. Z opisu, który przeczytałam na jej temat wynikało, że jest to doskonała i zaskakująca lektura, od której nie można się oderwać więc zabrałam się do niej najszybciej jak to było możliwe. No i tu spotkał mnie zawód bowiem, okazało się, że jest to literatura piękna w całej swojej okazałości, a więc przede wszystkim trudna- według mnie pośród wszystkich przymiotników opisujących ją, to właśnie słowo, " ... TRUDNA" powinno być na pierwszym miejscu.

Książa opowiada historię pewnego małżeństwa, które jadąc samochodem na przyjęcie do znajomych nieumyślnie powoduje wypadek i zabija młodego Marokańczyka. Rzecz dzieje się właśnie w Maroku, a najbardziej zszokowani tym wydarzeniem są tubylcy już wcześniej mający dosyć hulaszczego trybu życia Europejczyków, których w tej sytuacji najbardziej interesuje zatuszowanie całej sprawy.

Co takiego trudnego może być w tej, niby prostej historii? Otóż jest ona opowiedziana w sposób tak wielowarstwowy i pełen podtekstów oraz ukrytych znaczeń, że wymaga naprawdę dużo skupienia, aby można było dostrzec te wszystkie, istotne przecież niuanse. Mamy tutaj między innymi, trudną i skomplikowana relację małżeńską, głęboko skrywaną niechęć lokalnej społeczności do przybyszy z Europy, poczucie bycia lepszym okazywane przez owych przybyszy Marokańczykom, a także utrzymywaną od wielu lat znajomość, tylko pozornie wyglądającą na przyjaźń.

Dlaczego w tytule recenzji jest znak zapytania? Bo kiedy już wniknie się w treść tej historii i odnajdzie ukryte w niej aspekty jedno można stwierdzić- warto było! Dlatego też, trzeba przebyć tę "drogę przez mękę", aby odnaleźć w tej książce prawdziwą głębię i piękno. Nawet jeżeli przeczytanie około 300 stron zajmuje więcej czasu niż zazwyczaj.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.