Koszyk 0
Opis:
Najważniejsze to mieć w swoim życiu miejsce, w którym będzie robiło się rzeczy naprawdę potrzebne. Miejsce, które najpierw będzie marzeniem, utkanym z ulotnych myśli i nadziei, a potem, dzięki niewytłumaczalnym, a jakże potrzebnym splotom okoliczności, przemieni się w dotykalną rzeczywistość. Już niedługo usiądę we własnym domu, słuchając pękania drewnianych ścian. Będzie wiosna. Otworzę szeroko drzwi i wpuszczę trochę świata. Powietrze zagra szpakami, w górze odezwie się klangor żurawi ... A potem przejdzie lato i złote nawłocie w ukłonie do ziemi obwieszczą jego koniec. I ja w tym wszystkim pogodzona z naturą, światem, przemijaniem. Pochłonięta codzienną magią tego świata. Marzenia naprawdę się spełniają. Pełna wdzięku i świeżości współczesna powieść, będąca hołdem dla uroków polskiej prowincji, w której splata się wątek Mazur dzisiejszych i przedwojennych, czyli byłych Prus Wschodnich. Główną bohaterką jest dziennikarka lokalnego czasopisma, której los stawia na drodze paskudnego szefa, a zaraz potem Niemca poszukującego rodzinnych korzeni. Przedwojenna historia, która zresztą wydarzyła się naprawdę, uruchamia lawinę wydarzeń współczesnych. Wśród przepięknego krajobrazu mazurskiego rozgrywają się wielkie i małe historie. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • MG
  • miękka
Mniej Więcej
  • Katarzyna Enerlich
  • 2009
  • 1
  • 352
  • 220
  • 160
  • 978-83-61297-25-3
  • 9788361297253
  • X4893

Recenzje czytelników

zniewalająca zmysły

Ocena:
Powiem tak: zakochałam się w tej książce. Urzekli mnie zarówno jej bohaterowie jak i piękne, malownicze opisy krajobrazów. W "Prowincji pełnej marzeń" przeczytałam o wielkiej miłości, o ludziach, którzy są sobie przeznaczeni. O tym, że czasem miłość spada na Nas jak grom z jasnego nieba. A także dowiedziałam się, że mimo tak wielkiego uczucia ludzie potrafią być dumni i zacięci w sobie, potrafią się bardzo ranić. Przeczytałam też o wielkiej przyjaźni czterech kobiet ... która trwa od lat przedszkolnych. Ja mogę tylko takiej przyjaźni pozazdrościć. Nawet do przedszkola nie chodziłam :)
Książka ta napisana jest pięknym, melodyjnym językiem. Posiada piękne przedwojenne fotografie. Mimo licznych literówek czyta się ją świetnie, niemal jednym tchem.
"Prowincja pełna marzeń" to dla mnie książka magiczna, ciepła, zniewalająca. Bywały momenty, że czytając ją śmiałam się w głos, ale także zdarzyło mi się uronić łezkę i nawet porządnie się wściec. Wynotowałam sobie z niej kilka przepisów, zastosowanie ziół. I cały czas zazdrościłam. Czytając opisy przyrody, miejsc i zapachów chciałam tam być. I wiem, że tam pojadę. Na Mazury właśnie. Bo to jedyny region w Polsce, w którym nie byłam. A bardzo bym chciała być. Tam urodził się i mieszkał mój tata. Żałuję, że nie zdążył pokazać mi tych pięknych miejsc. Żałuję, że nie zdążył przeczytać książek Pani Kasi.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

uwierz w marzenia

Ocena:
Data:
Powieści Katarzyny Enerlich są już znane większości z Was. Ja sięgnęłam po „Prowincję pełną marzeń” zachęcona pozytywnymi recenzjami czytelniczek rozkochanych w książkach tej Autorki. Lubię powieści utrzymane w takim klimacie. Sama chwalę sobie życie na prowincji, tradycyjne potrawy, lubię też poznawać historie związane z moim miastem i rodziną. Dlatego też z przyjemnością poddałam się czarowi tej książki.

Akcja powieści rozgrywa się w malowniczo położonym Mrągowie ... Główna bohaterka – Ludmiła – jest dziennikarką i pracuje w redakcji lokalnej gazety. Kocha to co robi, docenia też miejsce, w którym żyje. Nie może się jedynie pogodzić z samotnością. Brakuje jej rodziców, którzy już nie żyją, tęskni też za własną rodziną. Ludka jest wielką marzycielką i głęboko wierzy, że wszechświat będzie jej przychylny. Nic jednak nie wskazuje na to, że los uśmiechnie się do niej w najbliższej przyszłości. Na domiar złego w pracy zmienia się szef, a razem z nim pojawiają się kłopoty. Na szczęście Ludmiła ma wsparcie najbliższych przyjaciółek, a pewnego dnia na horyzoncie pojawia się przystojny Niemiec. Od tej chwili każdy dzień przynosi nową niespodziankę.

Przyznam, że bardzo polubiłam główną bohaterkę. Może dlatego, że wiele nas łączy. Powieść czyta się lekko i z dużą przyjemnością. Autorka wplata w fabułę ciekawe historie związane z Mazurami, co znacznie podnosi atrakcyjność powieści i urozmaica akcję. Cała książka jest pochwałą życia na prowincji, w zgodzie z naturą, korzystania z jej walorów i podtrzymywania tradycji. Bardzo ciekawym i oryginalnym pomysłem jest umieszczenie w książce reprodukcji starych fotografii z Mrągowa i okolic. Okładka idealnie współgra z treścią. Dmuchawiec od razu skojarzył mi się z ulotnością chwil i marzeń. Dla kogoś lubiącego takie klimaty powieść będzie naprawdę miłym zaskoczeniem. Jeśli wątpicie w siłę marzeń to sięgnijcie koniecznie po tę książkę. Fabuła jest co prawda ciut przesłodzona i przewidywalna aż do bólu. Przyznam jednak, że wcale mi to nie przeszkadzało. Całkiem miłe czytadełko.

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.