Koszyk 0
Opis:
Meksyk to kraj niewiarygodnych kontrastów. Kraj, w którym dawne rytuały i prekolumbijscy bogowie, kpiąc z upływu czasu, swobodnie trwają w sąsiedztwie internetu i smartfonów.  To tutaj bose indiańskie akuszerki walczą z wprowadzaniem do rolnictwa GMO i z biopiractwem, a prostytutki i handlarze narkotyków mają swoich ulubionych świętych patronów. Jakie dowcipy opowiadają sobie Indianie o antropologach ... Dlaczego w latach 60. XX wieku Meksyk stał się mekką hipisów? Wreszcie, jak Meksykanie oswajają dziś horror codzienności, żyjąc w cieniu wojny z kartelami narkotykowymi? Ta książka to wynik wielu lat obserwacji i  badań antropologicznych autora. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Piotr Michalik
  • 2016
  • 1
  • 248
  • 215
  • 130
  • 978838015-003-4
  • 9788380150034
  • ZD57O

Recenzje czytelników

Ciekawa

Ocena:
Autor:
Data:
Czarna Owca zapowiada więcej mojego ukochanego gatunku i to właśnie tak, jak najbardziej lubię - w jednakowej szacie graficznej. Kolejnym reportażom drogę utorowała świetna książka Katarzyny Molędy o Szwecji, a już w środę na księgarnianych półkach rozgości się moja dzisiejsza towarzyszka. Z mroźnej Północnej Europy przenoszę się bez ruszenia z domu do Środkowej Ameryki i ląduję w Meksyku.

Południowy sąsiad Stanów Zjednoczonych jest jednym z tych krajów ... o których ludzie potrafią powiedzieć bardzo niewiele. Zwyczajowe skojarzenia z Meksykiem to narkotyki, tajemnicze porwania i wysoki odsetek ludzi wierzących. To wszystko prawda, ale nie tylko tym żyje przeciętny Meksykanin. Co warto odnotować już na początku - jak głosi tytuł - w środku czytelnik znajdzie przede wszystkim opowieści o rdzennych mieszkańcach Meksyku. Mnogie indiańskie plemiona zamieszkują dziś głównie wsie i mniejsze miejscowości, jednak i od tej reguły znalazł się wyjątek.

Autor zabiera ciekawskich w najodleglejsze zakątki tego gęsto zaludnionego, czternastego pod względem powierzchni kraju na świecie. Opisane zjawiska zmieniają zupełnie spojrzenie czytelnika na Meksyk. I tak, trafiamy między innymi do chatek szamanów specjalizujących się w wyprawianiu odważnych turystów w podróże do innych wymiarów przy pomocy grzybów, korzonków i liści o najróżniejszych właściwościach halucynogennych. Dla mnie szczególnie zaskakujący okazał się rozdział o muxe, czyli transwestytach, którzy stanowią liczną grupę wśród Indian Zapoteków z Juchitán de Zaragoza w stanie Oaxaca.

Rozmowy z miejscowymi to chyba najważniejsza część wszystkich reportaży i raportów antropologicznych. Ale i o szkodliwych stronach takich wizyt w celach badawczych pisze autor, który na co dzień wykłada na UJ. Wpływ globalizacji na kulturę i tradycyjne obrządki plemion meksykańskich jest ogromny, lecz te z niezwykłą rozwagą decydują dziś, które elementy zachodniego stylu życia przyjąć, a które odrzucić. Nikogo nie powinien zdziwić już starszy pan z komórką w ręce, posługujący się tylko i wyłącznie swoim indiańskim dialektem.

Kolejne opowieści zdobią liczne fotografie tak odległego kulturowo i geograficznie kraju. To, co najbardziej rzuca mi się w oczy, to bogactwo barw. Wręcz przeładowane kolorem krajobrazy mniejszych i większych miast są dokładnie takie, jak sobie je wyobrażałam. To tylko wzmacnia moje wrażenie, że Meksykanie są niesamowicie pozytywnymi i sympatycznymi ludźmi. Póki nie mam możliwości stanięcia z nimi twarzą w twarz, pozostaje mi tylko czytać więcej takich książek. I polecać, oczywiście, bo jest co chwalić. "Podmiejskim do Indian" to dobry debiut reporterski Piotra Michalika.

Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Meksyk na nowo odkrywany

Ocena:
Autor:
Data:
Byłam bardzo ciekawa tej książki, a jednocześnie nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać. Podmiejskim do Indian to relacja z badań i obserwacji terenowych autora. Na czym dokładnie skupiał swoją uwagę? Już pierwszy rozdział przekonał mnie, że będzie to naprawdę interesująca lektura. Opowiada on o kulcie Świętej Śmierci – dla mnie przerażającej i nieco irracjonalnej tradycji. Jednak wbrew pozorom nie jest to historia mrożąca krew w żyłach. Wręcz przeciwnie, ma lekki ... a nawet radosny wydźwięk. Naprawdę niepojęte. A kolejne reportaże wcale nie były mniej zadziwiające. Każdy z nich opowiada o jakimś elemencie życia, który okazuje się bardzo nietypowy i intrygujący.

Autor w bardzo dobry sposób opisuje klimat Meksyku, jego czasami groteskowość, odmienności i… dzikość. Nie da się nie zauważyć licznych kontrastów. Zadziwia, że na Ziemi może istnieć kraj, w którym tak wiele różnych wartości, wierzeń, kultur swobodnie się przenika. Jednocześnie smucą różnice społeczne i przestępczość zbierająca ogromne żniwo.

Podoba mi się, że Piotr Grzegorz Michalik napisał rzetelną relację ze swojej podróży. Co prawda nie mam porównania i możliwości sprawdzić, czy jego punkt widzenia jest poprawny, ale wierzę w to, o czym mówi. Autor nie koloryzuje, nie idealizuje. Widać, że darzy Meksyk dużą miłością, ale potrafi wyszczególnić zarówno jego zalety, jak i wady. Nie nudzi statystykami czy opisami, które równie dobrze moglibyśmy przeczytać w Internecie. Skupia się na „smaczkach”, kwestiach dotąd nieporuszanych, które ciekawią, zaskakują.

W reportażach ogromnym plusem jest wiarygodność zdarzeń. Prawdziwe są opisywane sytuacje oraz ludzie. Michalik rozmawia z rdzennymi mieszkańcami i mimo, że opowiadają oni historie czasami zadziwiające i nieprawdopodobne to czytelnik ma świadomość, że z punktu widzenia rozmówcy są one prawdziwe. Nie musi w nie wierzyć, ale bez wahania akceptuje ich przekonania. Ma do czynienia z ludźmi z krwi i kości. Kiedy czytamy np. o wiedźmach, świadomość, że opisywane kobiety naprawdę żyją, a nie są tylko fikcyjnymi postaciami, ma swój niepowtarzalny urok.

Książkę czyta się szybko, lekko i z niegasnącym zainteresowaniem. Podoba mi się też styl autora – bardzo płynny, chwilami dowcipny, a jednocześnie rzeczowy i konkretny. Nieocenionym atutem są także dodatki w postaci zdjęć, które pozwalają dokładnie wizualizować sobie sytuację.

O budowie i wydaniu w dosłownie 2 zdaniach. Pozycja ta została ma twardą oprawę, okładka została utrzymana w stylu serii reportażów wydawnictwa. Treść poza wstępem, zakończeniem i podziękowaniami została podzielona na osiem rozdziałów, z czego każdy porusza inny temat, zjawisko, problem, łącząc się ostatecznie w całkowity obraz.

Wiele mogłabym opowiedzieć o tej książce, ale boję się napisać konkretnie, żeby nie odebrać Wam przyjemności z czytania. Gdybym wypisała mniej więcej, o czym opowiada każdy z rozdziałów, pozbawiałbym książkę elementu zaskoczenia. Dlatego, kiedy mówię, że jest to naprawdę ciekawa lektura, musicie mi uwierzyć na słowo.

Ta książka wyjaśni Wam znaczenie powiedzenia: „mam tutaj prawdziwy Meksyk”.

czytaj więcej: http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/02/17/podmiejskim-do-indian-reportaze-z-meksyku-piotr-grzegorz-michalik/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.