Koszyk 0
Opis:
Seria bestialskich morderstw wstrząsa Francją. Uznawszy wreszcie swoją bezsilność, żandarmeria paryska decyduje się poprosić o pomoc emerytowanego kryminologa, Richarda Mikelisa. Dołącza on do trojga śledczych: Alexisa Timee, Ludivine Vancker i olbrzymiego Segnona. Detektywi nie nadążają jednak za rozwojem wypadków - częstotliwość morderstw i ich brutalność wyraźnie wzrasta niemal z dnia na dzień. Uduszona i zgwałcona dziewczyna ... przypadkowi podróżni strąceni z peronu pod pędzący pociąg przez nastolatka, zakatowani turyści, prostytutka obdarta ze skóry... łączy ich tylko jeden element - symbol *e wyryty na ciele ofiar lub namalowany sprayem na ścianie. Droga śladami przestępców prowadzi śledczych przez Szkocję, Polskę, aż do Kanady, a także przez obwarowane hasłami czeluście Internetu i tajne akta porzucone przez niemieckich żołnierzy po II Wojnie światowej. Niestety wygląda na to, że ofiara okaże się sprawcą, a podejrzany tylko nieszczęsną marionetką... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Maxime Chattam
  • 2013
  • 1
  • 412
  • 205
  • 143
  • Thriller
  • 978-83-7508-761-1
  • 9788375087611
  • ZB5PV

Recenzje czytelników

Drapieżcy

Ocena:
Autor:
Data:
„Plugawy spisek” Maxime Chattam
wyd. Sonia Draga
rok: 2013
str. 416
Ocena: 4,5/6

Pisałam to już wiele razy i napiszę raz jeszcze - książki wydawane przez Sonię Dragę w serii Thriller są fenomenalne. Nie zawsze czyta się je w tempie ekspresowym. Nie zawsze są od razu jasne i zrozumiałe. Nie zawsze porywają czytelnika, nie pozwalając się od siebie oderwać aż do świtu. Jednak zawsze mają w sobie jakąś taką niesłychaną głębię. Są przejmujące, nie dają o sobie zapomnieć, nawołują do siebie ... Czasem ciężar lektury nie pozwala skupić się na niej dłużej. Czasem opisywane wydarzenia trzeba kilka razy przetrawić, nim jakiś wewnętrzny głos pozwoli powrócić do czytania. Zdarza się, że ten głos dość długo się nie odzywa i wówczas trzeba na chwilę odłożyć książkę na półkę. Bywa więc naprawdę różnie. Jednakże, niezmiennie, w końcu nadchodzi kres lektury przynoszący całkowite odprężenie. Wówczas już wszystko jest wiadome. Już nic nie jest straszne. Wszystkie dłużące się chwile idą w zapomnienie. Bo w końcu się wie. Tylko to się liczy.

Ostatnio dane mi jest czytać dość ciężkie, pod względem ładunku emocji i problematyki, powieści. Do tej grupy niewątpliwie zaliczyć można również Plugawy spisek autorstwa Maxime'a Chattama.

Alexis Timèe ma problem. I to duży. Od wielu miesięcy, wraz kolegami z zespołu przydzielonego do tej sprawy, nie są w stanie ująć sprawców bestialskich przestępstw. Badali ślady i tropy już na setki sposobów. Analizowali dane w każdą z możliwych stron. I nic. Za każdym razem trafiają na mur nie do przejścia. A przecież tak być nie powinno. Już dawno powinni ująć przestępców i zająć się innym tematem. Niestety nic z tego. Co gorsza, przestępstw zamiast ubywać, z każdym dniem przybywa. Jakby sprawcy nawzajem się nakręcali powodowani czynami innych - podejmowali się coraz gorszych czynów. Niezmienne pozostaje tylko jedno - symbol *e na ciele ofiary. Lub w jej lub ich pobliżu, gdy inaczej się nie da. Symbol i niesiony przez niego przekaz rozprzestrzenia się wśród Francuzów niczym zaraza. Nikt jednak nie potrafi znaleźć na nią lekarstwa. W końcu Alexis postanawia postawić sprawę na ostrzu noża - nie rozwiążą zagadki bez dodatkowej pomocy, a tę mogą przyjąć tylko od jednej osoby - emerytowanego kryminologa Richarda Mikelisa. Gorzej, że ten ostatni wcale nie chce komukolwiek w czymkolwiek pomagać. Zrezygnował z pracy dlatego, by zapomnieć o pustoszącej sile niosącej się wraz z każdą kolejną rozwiązywaną sprawą. Juz dawno doszedł do wniosku, że albo praca, albo zdrowie i szczęście jego rodziny. Mężczyzna zdecydował się na to ostatnie i zaszył w cichym zakątku z dala od zgiełku pełnego przemocy Paryża. Niestety, Alexis wytropiłby Mikelisa nawet na końcu świata. Tylko, czy samo dostanie się do niego oznacza, że zdecyduje się on wesprzeć żandarmerię? Mało prawdopodobne. Mimo wszystko jednak warto spróbować - przynajmniej tak uważa Timèe. Czy słusznie? By się tego dowiedzieć koniecznie należy zapoznać się z akcją Plugawego spisku.

W książce tej nic nie jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Całość składa się z trzech części, czyli ON, ONA i ONI. Przyznam, że przy pierwszej części nawet nie zauważyłam, że miała ona jakiś podtytuł. Dopiero gdy się skończyła, gdy stało się to, co najwyraźniej stać się musiało, zrozumiałam jaki był sens nadawania przez autora tytułów częściom powieści. Wówczas zaczęłam się naprawdę bać tego, co będzie dalej. I całkiem słusznie, jak się później okazało.

Plugawy spisek traktuje o bardzo skomplikowanym, ale równocześnie bardzo rzeczywistym problemie. Wcześniej nawet do głowy mi nie przyszło, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Przecież to niemożliwe. Teraz już nie jestem tego taka pewna. Być może tuż za rogiem mają miejsce podobne wydarzenia. Może po prostu nikt nie zwraca na nie przesadnej uwagi? Jeśli tak jest, to z ludzkością jest fatalnie i nie wróżę jej świetlanej przyszłości. Wręcz przeciwnie.

Powieść czyta się dość mozolnie. Wymaga od czytelnika sporo uwagi, skupienia i całkowitego oddania. I wymęcza psychicznie. Ja ją sobie dawkowałam przez kilka tygodni. Czytałam zdanie po zdaniu, stronę po stronie, rozdział po rozdziale. Trochę to trwało, ale w końcu dotarłam do jej zakończenia. Zaskakującego i przerażającego - oczywiście. Przyznam, że przez chwilę się bałam, że zakończenia nie będzie. No bo jak, skoro wszyscy bohaterowie powieści, będący równocześnie narratorami poszczególnych rozdziałów, mogliby zginąć? A może taki był plan od początku? O tym musicie już przekonać się samodzielnie.

Zachęcam do tej mocnej, interesującej i dość trudnej lektury. Warto przeczytać.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

bestialstwo bez granic

Ocena:
Autor:
Data:
Maxime Chattam wzbudza we mnie podziw i ... strach. Jak można wymyślić takie historie?! Jest mistrzem thrillera, jego pomyslowość przyprawia o gęsią skórkę, a historie są tak prawdziwe, że włos jeży się na głowie. Uwielbiam atmosferę strachu i niepewności, która dominuje w jego powieściach. Zawsze chętnie sięgam po jego książki, dla mnie to pewniaki doskonałej książki, strasznej i intrygującej. Tym razem było wręcz niesamowicie, "Plugawy spisek" to thriller doskonały ... z wieloma niewiadomymi i niesamowitym finałem.
Lubisz się bać? Zapraszamy do państwa strachu Maxima Chattama, gdzie opowieści o Lebensborn mieszają się z rzeczywistością. Jak straszliwe rzeczy mogą wyprawiać nadludzie, "dzieci doskonałe"? Niewyobrażalne!

Francją wstrząsa seria okrutnych morderstw, które łączy tajemniczy znak pozostawiany na miejscu zbrodni - *e. Co oznacza? Oto jest pytanie, nad którym głowią się śledczy. Alexis Timee, zdając sobie sprawę z własnej bezsilności, udaje się z prośbą o pomoc do emerytowanego kryminologa, Richarda Mikelisa. Ten jednak nie godzi się na współpracę. Kiedy przybywa ofiar, Mikelis pojawia się jednak i wspiera swoją wiedzą śledczych. Detektywi ruszają śladami bestialskich zbrodni, jednak pozornie, oprócz tajemniczego znaku, nic ich nie łączy. Czyżby morderców było kilku? Na pewno wyróżniają się Duch i Bestia. Najbardziej przeraża obszar och działania, który nie ogranicza się do Francji, ślady zbrodni prowadzą również do Polski, do Krakowa i Wieliczki. Przestępcy są bezwzględni i bardzo niebezpieczni, o czym przekonują się na własnej skórze śledczy. Dla wielu to ostatnia sprawa w życiu, jaką prowadzą......
Co łączy szpital psychiatryczny, dawne akta Lebensborn i rzeczywistość? Okazuje się, że bardzo wiele. Bestia spoczywająca w duszach ludzi ożyła i sieje spustoszenie. Jak zakończy się ta dramatyczna sprawa?

Maxime Chattam stanął na wysokości zadania i stworzył szokującą opowieść. Aż strach pomyśleć, co kryje się w umyśle człowieka, który może wymyślić tak niesamowitą historię. Chattam szokuje, zadziwia i zwodzi czytelnika w takim stylu, że zupełnie nie wiadomo, jaki finał będzie miała powieść. A finał stoi na mistrzowskim poziomie, akcja goni akcję, a niebezpieczeństwo czai się z każdej strony. Niesamowite kreacje bohaterów, szczególnie morderców, zasługująna szczegółną uwagę. Są one niesamowicie głębokie, dopracowane w najmniejszych szczegółach i przemyślane. Maxime Chattam stopniowo dawkuje napięcie, aby zaserwować nam wybuch na finale. Przerażająca opowieść i klimat grozy, który towarzyszy nam od pierwszych stron aż do końca powieści, sprawia, że "Plugawy spisek" czyta się jednym tchem. Tkwi niczym magnes przyklejony do ręki, póki się jej nie skończy.
Mocne wrażenia gwarantowane - polecam!!!! Chattam fascynuje, przeraża i nie odpuszcza do samego końca.


http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2014/01/plugawy-spisek-maxime-chattam.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena