Koszyk 0
Opis:
Frantz Schmidt był katem. W swoim fachu był mistrzem, miał na to nawet potwierdzenie cechu. Podczas czterdziestu pięciu lat służby (1573-1618) wykonywał swoje obowiązki głównie w cesarskim mieście Norymberdze. Uśmiercił 394 osoby: mężczyzn, kobiety, bywało, że dzieci również – często je wcześniej torturując. Profesję kata traktował jednak jako rzemiosło ... nie epatował okrucieństwem, ale też nie okazywał żalu ofiarom. W czasach gdy wykrywalność przestępstw była bardzo niska, tylko groźba kary mogła odstraszać od naruszania ładu społecznego, a rola kata stawała się niezbędna. W tym obrazowo odmalowanym intymnym portrecie autor odkrywa szczegóły dotyczące życia i pracy mistrza Frantza, który całym swoim postępowaniem próbował udowodnić, że zasługuje na szacunek i uznanie. Chciał uwolnić swoje dzieci od piętna wyrzutków, jakie wiązało się z wykonywanym przez niego zawodem. Był katem, ale był też cyrulikiem, leczył ludzi, dobrze znał się na anatomii i na ziołach. Opowieść katato niezwykła historia o człowieku prostym i nietuzinkowym zarazem. To barwny portret renesansowego kata i jego świata, oparty na autentycznym XVII-wiecznym pamiętniku. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Joel F. Harrington
  • 2015
  • 396
  • 215
  • 140
  • 978837177-948-0
  • 9788371779480
  • ZCNYM

Recenzje czytelników

Doskonała, niezwykle ciekawa.

Ocena:
Autor:
Data:
Tytułowy Frantz Schmidt, to postać autentyczna, żyjąca na przełomie XVI i XVII wieku w Niemczech, w Norymberdze. Jego profesja była hmm... ciekawa, tak bez wątpienia. Nasz bohater był bowiem miejskim katem. W trakcie 45 lat swojej zawodowej, kaciej kariery zabił 394 osoby, a jeszcze więcej poddał torturom. Skąd to wiemy? Głównie z zapisków miejskich, ale także z dziennika prowadzonego przez Schmidta, który swoją profesję traktował niezwykle poważnie ... a fach swój doprowadził do mistrzowskiego standardu.Schmidt dokładnie notował, kiedy, kogo, za jakie przewinienie i jaka metodą uśmiercił. Odrobinę szokujące zapisko, chociaż z historycznego punktu widzenia - bezcenne.
Joel F. Harrington, autor niniejszej książki, niezwykle starannie przestudiował wszystkie zapiski.
Efektem tych studiów jest książka ze wszech miar niezwykła. przede wszystkim ukazuje ona rzadko poruszaną, omawianą tematykę, unikalną profesję. Poza tym obaj autorzy (ksiażki i zapisków) pozwalają nam wniknąć w głąb życia renesansowego mieszkańca Norymbergi, w głąb życia miejskiego kata, a także w fragment kaciej duszy. Bowiem duża część notatek Schmidta opatrzona jest jego dopiskami, uwagami.Ich lektura wytwarza swoistą więź miedzy bohaterem,a czytelnikiem. Opowieść kata, to niezwykła historia o człowieku prostym i nietuzinkowym zarazem. To niezwykle barwny portret renesansowego kata i jego świata, oparty na autentycznym XVII-wiecznym pamiętniku. To także wyjątkowe pod każdym względem świadectwo życia w renesansowym mieście.
Gorąco zachęcam do tej niezwykłej lektury.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

życie kata

Ocena:
Autor:
Data:
Franz Schmidt był katem. W swoim fachu był mistrzem, miał na to nawet potwierdzenie cechu. Podczas czterdziestu pięciu lat służby (1573-1618) wykonywał swoje obowiązki głównie w cesarskim mieście Norymberdze. Uśmiercił 394 osoby: mężczyzn, kobiety, bywało, że dzieci również – często je wcześniej torturując. Profesję kata traktował jednak jako rzemiosło, nie epatował okrucieństwem, ale też nie okazywał żalu ofiarom. W czasach gdy wykrywalność przestępstw była bardzo niska ... tylko groźba kary mogła odstraszać od naruszania ładu społecznego, a rola kata stawała się niezbędna. W tym obrazowo odmalowanym intymnym portrecie autor odkrywa szczegóły dotyczące życia i pracy mistrza Frantza, który całym swoim postępowaniem próbował udowodnić, że zasługuje na szacunek i uznanie. Chciał uwolnić swoje dzieci od piętna wyrzutków, jakie wiązało się z wykonywanym przez niego zawodem. Był katem, ale był też cyrulikiem, leczył ludzi, dobrze znał się na anatomii i na ziołach. „Opowieść kata” to niezwykła historia o człowieku prostym i nietuzinkowym zarazem. To barwny portret renesansowego kata i jego świata, oparty na autentycznym XVII-wiecznym pamiętniku. Tyle dowiadujemy się z okładki. Książka opowiada, co skłoniło Franza, a wcześniej jego ojca do zajęcia się czynnością, przez większość uważaną za hańbiącą. Niezwykle ciekawie przestawia również rytuały i czynności towarzyszące zawodowi kata. Ogrom przypisów przybliża nam źródła z których autor korzystał, dzięki nim kto chce może również poszerzyć swoją wiedzę. Tło historyczne również bardzo interesujące dla pasjonatów, nie tak odległych przecież czasów. Książka bardzo ciekawa i nie żałuję chwil spędzonych na lekturze tejże. Dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu za udostępnienie mi tej pozycji. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.