Koszyk 0
Opis:
Głęboko w mrokach lasu cztery klany wojowniczych kotów współżyją w niełatwej harmonii. Na horyzoncie pojawiają się jednak nowe niebezpieczeństwa... Ognista Łapa jest już pełnoprawnym wojownikiem Klanu Pioruna, jednak to nie koniec jego kłopotów. Nadchodzi zima, koty z Klanu Rzeki spoglądają groźnie na ziemie bogatszych w pożywienie klanów, a słaby Klan Wiatru ze wszelkich sił ... stara się uniknąć zagłady. Rosnące napięcie między klanami przekształca się w otwarty konflikt. Tymczasem Ognista Łapa obawia się zdrady wśród swoich... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Erin Hunter
  • 2016
  • 1
  • 400
  • 205
  • 140
  • *, 9788365122-06-3
  • 9788365122063
  • ZD6SQ
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

"Każdy kot ma swoje własne przeznaczenie"

Ocena:
Autor:
Data:
Pamiętacie Rdzawego- rudego, domowego kota, który pewnego dnia zapolował na mysz w lesie i przez przypadek spotkał inne dzikie koty. Otrzymał od nich propozycje dołączenia do Klanu Pioruna. Po długim namyśle przyjął ich propozycję i od tamtej pory jego życie diametralnie się zmieniło. Jesteście ciekawi jak dalej potoczyły się losy tego młodego kota?


"Urodziłem się jako domowy kot, ale teraz jestem wojownikiem" ...

Ogniste Serce stał się pełnoprawnym wojownikiem. Od teraz będą czekały na niego coraz trudniejsze zadania. Zbliża się pora nagich drzew, więc każdy klan walczy o jak największe zapasy pożywienia.
Klan Wiatru nie wrócił jeszcze do swojego obozu, a niektórym klanom wcale nie zależy na ich powrocie. Między czterema klanami dochodzi do mniejszych i większych nieporozumień, które powoli przeradzają się w otwarty konflikt.

Wczoraj skończyłam czytać "Ogień i lód" autorstwa Erin Hunter i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem . Emocje po zapoznaniu się z drugim tomem jeszcze nie opadły, a ja ciągle nie mogę się na niczym skupić, ponieważ moje myśli cały czas krążą wokół kocich wojowników. To co otrzymałam w tej części, przerosło moje najśmielsze oczekiwania, a gdy odkładałam książkę na półkę żałowałam, że pod ręką nie mam trzeciego tomu. Nie wiem, naprawdę nie wiem jak wytrzymam do premiery! Już teraz dłuży mi się czas, minuty ciągną się w nieskończoność, a ja kompletnie nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem. Ale wiecie co? Od samego początku wiedziałam, że tak będzie. Jak tylko mogłam zwlekałam z przeczytaniem kontynuacji "Wojowników", ponieważ czułam, że czekanie na kolejną część będzie dla mnie katorgą, lecz jak zwykle nie wytrzymałam i "zatopiłam" moje pazurki w "Ogniu i lodzie".


" - Cóż, staram się nie kłamać - miauknęła Rozżarzona Łapa. - Tylko pomyślałam, że w tym przypadku prawda nie będzie najlepszym wyjściem"
Pierwszym tomem serii, czyli "Ucieczką w dzicz" byłam zachwycona, dlatego nie mogłam się doczekać kolejnych przygód kocich bohaterów, a oprócz tego autorka zaostrzyła mój apetyt kilkoma nierozwiązanymi wątkami . Miałam nadzieję, że w "Ogniu i lodzie" zostaną one wyjaśnione, lecz jak się później okazało, musiałam obejść się smakiem. Pani Hunter przez cały czas trzymała mnie w niepewności i wcale nie zamierzała uchylić mi rąbka tajemnicy.

Jeśli miałabym scharakteryzować "Ogień i lód" dwoma słowami to użyłabym wyrażenia "tykająca bomba", ponieważ pierwsze strony niewinnie wprowadzały mnie w fabułę, a zanim zdążyłam się obejrzeć zostałam wciągnięta w sam wir wydarzeń. Podczas czytania wielokrotnie wstrzymywałam oddech i próbowałam uspokoić moje serce, które waliło jak oszalałe. W mgnieniu oka zapomniałam o otaczającej mnie rzeczywistości. Mogło się walić i palić, a ja i tak bym tego nie zauważyła, gdyż znajdowałam się w zupełnie innym świecie. Jeśli przerywałam czytanie to tylko z jednego powodu - niektóre wydarzenia musiałam porządnie przeanalizować i przetrawić, lecz po tych króciutkich przerwach, zawsze wracałam do lektury z wypiekami na twarzy. No cóż, chyba po prostu uzależniłam się od tej serii.

"Gdyby mój ojciec się dowiedział się, że uratowałam intruza z Klanu Pioruna, zrobiłby ze mnie wycieraczkę!"

Nadal jestem zauroczona światem wykreowanym przez Panią Erin Hunter. Życie kocich wojowników cały czas mnie fascynuje i intryguje. Sądziłam, że autorka już niczym mnie nie zaskoczy, a jak się później okazało ma w rękawie jeszcze kilka asów. Nie mogłam przewidzieć żadnego ruchu bohaterów, ani tego co wydarzy się w następnym rozdziale. W niektórych momentach otwierałam szerzej oczy i mówiłam do siebie "To chyba niemożliwe!". Teraz jednak wiem, że w tej serii może się wszystko wydarzyć.

Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o bohaterach. Kiedy ponownie spotkałam się z Ognistym Sercem, Szarą Pręgą i innymi postaciami, poczułam się jakbym odwiedziła moich bliskich przyjaciół. Początkowo trochę obawiałam się, że będę miała problem z przypomnieniem sobie ich charakterów, ale moje obawy były nieuzasadnione. Gdy tylko zagłębiłam się w powieści, wszystkie wspomnienia z pierwszej części wróciły do mnie ze zdwojoną siłą. Bez najmniejszego problemu odnalazłam się u boku Ognistego Serca, a skoro już mowa o moim ukochanym rudym kocie... pokochałam go jeszcze bardziej niż w pierwszym tomie. Stał się cudownym, mądrym i walecznym kotem, który nie boi się wyzwań i umie kierować się sercem oraz rozumem.

"Ogniste Serce poczuł, jak serce pęcznieje mu od uczuć. Po raz pierwszy od czasów dzieciństwa docenił to, co koty klanu musiały uważać za rzecz oczywistą: bliskość pokrewieństwa, więź wynikającą z urodzenia i dziedzictwa".

Oprócz cudownego głównego bohatera, mamy do czynienia z całą paletą przeróżnych postaci. Każdy z nich cechuje się czymś innym. Jedne zyskują naszą sympatię, a inne nie. Oczywiście w drugim tomie pojawia się kilka nowych postaci, które trochę namieszają w życiu naszych ukochanych kotów, ale nie martwcie się, w niektórych monetach wyjdzie im to na dobre. Nie chcę Wam za bardzo spojlerować, ale zdradzę Wam tylko tyle, że pojawi się kilka naprawdę wyrazistych postaci, które pokochacie lub znienawidzicie.

Erin Hunter napisała cudowną kontynuację serii o kocich wojownikach. Śmiem nawet twierdzić, że "Ogień i lód" przebija swą poprzedniczkę w stu procentach. W drugim tomie jestem zakochana bez opamiętania i godzinami mogłabym się rozwodzić nad zaletami tej książki, więc jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z twórczością Erin Hunter to musicie to jak najszybciej nadrobić. Mogę Wam zagwarantować, że podczas czytania, będziecie zachwyceni bohaterami jak i światem wykreowanym przez autorkę. To idealna pozycja w każdym calu, dla każdego, bez wyjątku. Nie wierzycie? Przekonajcie się sami!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

„Wojownicy. Ogień i lód”| Erin Hunter

Ocena:
Autor:
Data:
Erin Hunter – pseudonim, który przybrały trzy autorki książek – Kate Cary, Cherith Baldry oraz Victoria Holmes. W 2008 roku dołączyła do nich Tui Sutherland, która edytowała wcześniejsze powieści autorek w wydawnictwie Harper Collins. Pod pseudonimem Erin Hunter wydano cykle fantasy Wojownicy i Seekers.*

W pewnym lesie żyją cztery klany, które codziennie dążą do tego, by przeżyć następny dzień. Wśród nich panuje niepokój. Los ich nie oszczędza, gdyż pojawiają się nowe niebezpieczeństwa ... Ogniste Serce w końcu staje się wojownikiem KIanu Pioruna. Nadchodzi zima, a wraz z nią niskie temperatury, śnieg i choroby. Koty z Klanu Rzeki chcą zdobywać pożywienie z terenów innych Klanów, zaś Klan Wiatru pragnie utrzymać się przy życiu. Z każdym dniem napięcie rośnie, aż…

Jednym z problemów, które porusza ten utwór, jest zakazana miłość.

Akcja utworu dzieje się w jakimś tam lesie, w którym żyją koty, jakieś inne zwierzęta oraz ludzie. Czas akcji jest nieznany. Głównym bohaterem jest Ogniste Serce, który należy do Klanu Pioruna. To kot, z którego wiele postaci się naśmiewa, gdyż był on domowym zwierzęciem, a teraz jest wojownikiem, który musi walczyć, zdobywać żywność itp. Tylko kilka osób wierzy w niego. Cechuje go odwaga, którą nie raz udowadnia, lojalność wobec Klanu, przyjacielskość oraz troska o innych. Jest on bohaterem, któremu spokojnie można powierzyć tajemnicę. Ważną postacią literacką jest również Tygrysi Pazur. To duży ciemnobrązowy pręgowany kocur, który jest zastępcą przywódczyni Klanu Pioruna. Nadal jest on bohaterem-zagadką, bo z jednej strony jest lojalny wobec Klanu, zaś z drugiej nie do końca wiadomo, czy przypadkiem nie zmieni zdania i odejdzie.

Jedynym "minusem" utworu jest to, że za szybko się on kończy. Mówiąc nieco poważniej: nie znalazłem żadnych wad, zaś plusów wiele. Czytając dalej tę recenzję będziecie mogli je przeczytać.

Dla mnie to dzieło jest jednym z lepszych młodzieżówek jakie miałem okazję przeczytać. Od samego początku bardzo dużo się dzieje, akcja nawet na moment się nie zatrzymuje, liczne zwroty akcji oraz nowe wątki przyspieszają ją i powodują, iż czytelnik nie jest w stanie się od niej oderwać. Lekki język, ciekawy pomysł, który został bardzo dobrze wykonany i wyraziści bohaterowie to jedne z wielu elementów składających się na tę powieść. Nie mogę wyjść z podziwu, że pomysł, który jest oryginalny, a zarazem trochę banalny nie był wcześniej wykorzystywany. Fabuła rozwija się w sposób spójny i logiczny. Bohaterowie bardzo różnią się od siebie, dzięki czemu uzupełniają się. Książka została napisana w narracji trzecioosobowej. Historia jest główną osią fabularną. Została ona w pełni wymyślona przez autorki, które połączyła miłość do kotów.

Ta część jest bardziej emocjonalna od poprzedniej. Dzięki narratorowi poznajemy emocje głównego bohatera, które są skrajnie różne – raz się cieszy, raz smuci, a czasem jest zmieszany czy wzruszony.

Świat wykreowany przez Erin Hunter jest dość ciekawy. Podzielony został na cztery części, każdą zajmuje inny Klan. Dołączona do książki mapa pomaga śledzić poczynania postaci, a informacja o klanach i ich członkach uzupełnia wiedzę czytelnika z poprzedniego tomu.

Opisy walk bardzo mi się podobały. Zostały one bardzo dobrze dopracowane.

Podsumowując: książkę „Wojownicy. Ogień i lód” polecam przede wszystkim młodzieży, osobom, które lubią być zaskakiwane oraz miłośnikom kotów (należę do tego "teamu"). Jeśli pierwsza część Wam się spodobała, szybko zabierzcie się za tą.

Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń.

Tytuł: „Wojownicy. Ogień i lód”
Tytuł oryginału: „Fire and Ice”
Autor: Erin Hunter
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Cykl: Wojownicy (tom II)
Przełożyła: Katarzyna Krawczyk
Projekt graficzny okładki: Hauptmann & Kompanie Werbeagentur
Redakcja: Aleksandra Kubisiak
Wydanie: I
Oprawa: miękka (ze skrzydełkami)
Liczba stron: 388
Data wydania: 19.02.2016
ISBN: 978-83-65122-06-3

* Źródło – Wikipedia
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena