Koszyk 0
Opis:
Jedna z najbardziej zaskakujących powieści SF, jakie kiedykolwiek napisano. Miasto przemierza zrujnowany świat po torach, które trzeba stale przed nim układać, a następnie usuwać. Jeżeli się zatrzyma, zostanie w tyle za „optimum” i wpadnie w miażdżące pole grawitacyjne. Brak postępu oznacza śmierć. Rządzący miastem starają się, żeby mieszkańcy nie zdawali sobie z tego sprawy ... Jednak kurcząca się populacja staje się niespokojna. A przywódcy wiedzą, że miasto coraz bardziej zwalnia. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Mag
  • twarda
Mniej Więcej
  • Christopher Priest
  • 2016
  • 288
  • 210
  • 130
  • 978837480-632-9
  • 9788374806329
  • ZD2TP

Recenzje czytelników

Zniekształcone postrzeganie świata i ruchome miasto

Ocena:
Autor:
Data:
Christopher Priest to mało znany w naszym kraju brytyjski autor fantastyki naukowej. Możecie go kojarzyć z książki "Prestiż", ale większość osób pewnie prędzej zetknęło się z kapitalnym filmem Christophera Nolana, który jest jej ekranizacją i naprawdę warto go sobie obejrzeć. Książki jednak nie czytałem. Poznałem za to w zeszłym roku "Rozłąkę", o której bardzo pochlebnie pisałem, bo była to zdecydowanie jedna z najlepszych 55 pozycji przeczytanych przeze mnie w 2015 roku ... Historia alternatywna o dwóch braciach bliźniakach, o podobnej sportowej pasji, zakochanych w jednej kobiecie, których rozdzieliła wojna. Ujmująca, dramatyczna i fantastyczna książka, która pojawiła się w słynnej Uczcie Wyobraźni i bardzo serdecznie ją polecam każdemu. Ucieszył mnie fakt, gdy w zapowiedziach wydawnictwa Mag pojawiła się informacja o kolejnej książce Priesta. Jednakże "Odwrócony świat" pojawił się tym razem nie w Uczcie Wyobraźni, a pod szyldem Artefaktów, z cyferką 9 na grzbiecie książki. Jak autor wypadł tym razem?

Zaczyna się całkiem ciekawie. Helward Mann to liczący sobie 650 mil (około 18-19 lat) młody człowiek, który zostaje uznany za dorosłego i musi ożenić się z wybraną mu kobietą, żeby zyskać na uznaniu i wieść lepsze życie wśród społeczeństwa w mieście. Życie w mieście to jednak coś ponad samą egzystencję, trzeba sobie zasłuży, aby w nim mieszkać. Wiążę się to z pewnym rytuałem. Helward musi uczestniczyć w ceremonii przyjęcia do jednego z cechów najwyższej rangi, których jest sześć. Wybiera cech Badaczy Przyszłości, do którego przynależał niegdyś jego ojciec. Składa uroczystą przysięgę, zapewnia, że będzie jej przestrzegać, po czym zostaje wysłany poza mury miasta, gdzie będzie musiał pracować fizycznie, między innymi przy ciągłym wykopywaniu i układaniu torów, żeby miasto mogło się wciąż przemieszczać. Poza murami nie jest jednak bezpiecznie. Miasto otaczają ruiny, występuje anarchia, zachodzą dziwne i tajemnicze zjawiska, które trudno zrozumieć, oraz żyją niewykształceni, nieświadomi i niebezpieczni ludzie (Tukowie), którzy atakują miasto i jego mieszkańców przebywających na zewnątrz. Dodatkowy problem stanowi zmniejszająca się populacja tej ruchomej cywilizacji i coraz bardziej zwalniające tempo przemieszczania się miasta po torach, co może doprowadzić do upadku, jeśli całkowicie się ono zatrzyma.

Zagłębiając się w książkę Priesta otrzymujemy kolejną wizję świata, który wygląda inaczej od naszego i funkcjonuje na nieco odmiennych zasadach. Akcja rozgrywa się gdzieś koło roku 2200, świat jest jałowy i zrujnowany, czas płynie różnie w zależności od pobytu (bliżej północy zwalnia, na południu przyspiesza), czynniki fizyczne niektórych postaci ulegają zmianie przez co dziwnie się przeobrażają (co zależy od pewnych prawidłowości), występuje pole translateracji, które ma bardzo istotny wpływ na postrzeganie przez społeczeństwo otaczającego go świat i jego odczuwanie.

Istnieje też przemieszczające się miasto Ziemia, które zapewnia niejako bezpieczeństwo przed zagrożeniami z zewnątrz. Za jego prawidłowe funkcjonowanie odpowiada sześć różnych cechów, ale nie będę się rozpisywał na temat każdego z nich, bo o tym poczytać możecie sami. Najważniejsze jest ciągłe przemieszczanie się w stronę optimum (im bliżej się go znajdują tym lepiej), ponieważ miasto to jeden wielki system kabli i torów ciągle wykopywanych i układanych na nowo. Funkcjonowanie opiera się na dyrektywie założyciela, czyli Destaine'a, o którym wiadomo tak naprawdę niewiele. Wiadomo za to, że miasto ciągle cierpi na niedobory wody i ludności (częściej rodzą się chłopcy, więc kobiety spoza miasta stają się jakby materiałem przetargowym, żeby utrzymać pewien poziom demograficzny) i muszą produkować syntetyczne jedzenie, które nie jest rarytasem. Do tego ciągle wisi nad nim ryzyko zatrzymania, co doprowadziłoby do całkowitej katastrofy, wobec czego ciągle szkoleni są nowi uczniowie do różnych cechów, żeby do tego nie doprowadzić.

(...)

Reszta recenzji na: http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2016/02/odwrocony-swiat-chirstopher-priest.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Odwrócony świat

Ocena:
Autor:
Data:
W wydawnictwie MAG po „Uczcie wyobraźni” przyszła pora na serię „Artefakty”. „Odwrócony świat” to jedna z powieści wchodzących w jej skład, choć aby wszyscy niewtajemniczeni mieli pełną świadomość to napiszę, że każda książka stanowi odrębną historię i została napisana przez innego autora. Christophera Priesta do tej pory nie znałam, więc łatwo wywnioskować, że było to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Przepadam za szeroko pojętą fantastyką ... dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po tę powieść i nie żałuję wyboru. Chociaż nie jest to powieść idealna, która całkowicie by mnie oczarowała, to jednak warto się z nią zapoznać.

Ruchome miasto zwane Ziemią przemierza świat po torach, które trzeba stale przebudowywać w taki sposób, aby miasto nie oddaliło się zbytnio od tak zwanego „optimum”. Nie jest to praca łatwa, bowiem wymaga ciągłego układania i usuwania torów, a do tego jest oczywiście wymagane zaangażowanie i siła wielu mężczyzn. Jeżeli równowaga nie zostanie zachowana, miasto wpadnie w miażdżące pole grawitacyjne i jego mieszkańcy zginą. Oczywiście władze utrzymują to w ścisłej tajemnicy, aby ludzie mogli żyć spokojnie. Niestety, są i tacy, którzy zaczynają coś przeczuwać… tym bardziej, że miasto zaczyna niebezpiecznie zwalniać, a jego populacja maleje.

Na szczególną uwagę zasługuje świat stworzony przez Priesta. Jest rozpatrywany w kategoriach przeszłości i przyszłości, które związane są z zaburzonymi fluktuacjami czasowymi. Na południu czas przyspiesza, na północy zwalnia. Grupa mieszkańców zwanych Badaczami Przyszłości ma możliwość opuszczania miasta i poznawania jego najbliższej okolicy, która nazywana jest właśnie przyszłością. Okazuje się, że świat poza jest na swój sposób intrygujący, ale zupełnie inny niż ten, który ludzie Ziemi znają od urodzenia. Dochodzi tam do pewnych zmian i anomalii, również w przypadku tamtejszego społeczeństwa, jednak ludzi z ruchomego miasta to nie dotyczy. Oni są jedynie obserwatorami, ale należy pamiętać o tym, że na zewnątrz nie jest bezpiecznie, bowiem żyją tam tukowie – ludzie prymitywni, którzy szykują się do ataku i napaści.

Niestety nie dowiadujemy się zbyt dużo o tym, w jaki sposób miasto powstało, otrzymujemy jedynie informację, że jego funkcjonowanie opiera się o dyrektywę Destaine’a, który był jego założycielem. Jest ona w pewnym stopniu przedstawiona przez autora, ale osobiście nie czułam nagminnej potrzeby, aby się w nią zagłębiać. Chwilami odnosiłam wrażenie, że autor sam miesza się w swoich wizjach, ale takie sytuacje są możliwe tylko wtedy, kiedy zacznie się w bardzo wnikliwi sposób analizować całą powieść. Zdecydowanie nie do tego dążyłam, bowiem miałam ochotę na rozrywkę, a nie dogłębne analizy.

Historię opisaną przez Priesta poznajemy z punktu widzenia Helwarda Manna, młodego chłopaka, który postanawia zostać Badaczem Przyszłości. Na jego przykładzie widzimy również po części sposób, w jaki funkcjonuje miasto, i tym razem mam na myśli nie jego przemieszczanie się, ale raczej samo społeczeństwo. Widać, że każda grupa ludzi musi mieć konkretny plan i hierarchię, która sprawia, że system działa. Nie inaczej jest w przypadku ruchomego miasta opisywanego przez Priesta. Sami bohaterowie są moim zdaniem nieco słabo wykreowani. Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się pomysł na „odwrócony świat”, a bohaterowie są tylko jego uzupełnieniem. Oczywiście koniecznym, ale zdecydowanie nie przyszło mi się z nimi zżyć w żadnym stopniu.

„Odwrócony świat” być może nie jest książką, która wbije czytelnika w fotel i nie możemy się po niej spodziewać pędzącej akcji, ale z pewnością nie można jej zarzucić tego, że jest to historia bez wyrazu i nieciekawa. Ma w sobie kilka elementów, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę, a nie ukrywam, że dobrze spędziłam czas z tą powieścią. Christopher Priest stworzył dzieło, które w pewnym stopniu urzeka swoim klimatem i fabułą, a także dopracowanym językiem, który sprawia, że powieść tę czyta się szybko i przyjemnie. To książka ciekawa i interesująca, z którą naprawdę warto się zapoznać, a na drobne niedociągnięcia z łatwością można przymknąć oko.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.