Koszyk 0
Opis:
Przenieś się do Stumilowego Lasu i znów spotkaj ulubionych bohaterów z dzieciństwa: Kubusia Puchatka, Krzysia, Prosiaczka, Tygryska, Kłapouchego i resztę przyjaciół. Te ciepłe, zabawne historie to ponadczasowe lekcje przyjaźni, pokazujące siłę dziecięcej wyobraźni. Nieważne, czy masz 5 czy 55 lat. Nowe przygody Kubusia Puchatka to obowiązkowa lektura rozchmurzająca w każdym wieku. Oficjalna kontynuacja klasycznych opowiadań A.A ... Milne’a w wykonaniu najlepszych współczesnych pisarzy dla dzieci z nowymi pięknymi ilustracjami w stylu E.H. Sheparda i w znakomitym tłumaczeniu Michała Rusinka. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • twarda
Mniej Więcej
  • Kate Saunders, Brian Sibley, Alan Alexander Milne
  • 2017
  • 136
  • 97883240-4017-9
  • 9788324040179
  • ZDIFB

Recenzje czytelników

DZIEWIĘĆDZIESIĄTE URODZINY MISIA O MAŁYM ROZUMKU

Ocena:
Autor:
Data:
Tak, Kubuś Puchatek jest z nami już od ponad dziewięciu dekad i cieszy, bawi i wychowuje kolejne pokolenia młodych czytelników oraz widzów. Odkąd Disney zajął się tworzeniem filmów o przygodach mieszkańców Stumilowego Lasu bohaterowie książeczek Milne’a zyskali nowy kształt, z którym przede wszystkim są kojarzeni, jednakże to wciąż literacki pierwowzór pozostaje najważniejszym – i najlepszym – dziełem z serii. Nie zapomnieli o tym wydawcy i autorzy ... którzy z okazji przypadających na 2016 rok urodzin misia o małym rozumku przygotowali cztery nowe opowieści o jego perypetiach. Opowieści zabawne, urocze i dostarczające mnóstwo dobrej zabawy, które właśnie ukazują się na polskim rynku.

Mama Kangurzyca przypomina Kubusiowi Puchatkowi, że oto skończył 90 lat i trzeba uczcić tę okazję. Co więcej, nie tylko on jedyny doczekał takiego wieku (a trzeba przyznać, że dziewięćdziesiąt to więcej nawet niż siedem!) i wkrótce zwierzęta z całego lasu zbierają się by wysłuchać jego nieznanych dotychczas przygód. Z emocji nie pamięta ich już także sam zainteresowany, więc z tym większym zaciekawieniem zasiada wraz z innymi. A było to tak:
Pewnego jesiennego razu Krzysio przygotowywał się do przedstawienia, w którym zagrać miał świętego Jerzego. Opowiedział przy tej okazji Puchatkowi o smoku, a ten historię tą wziął sobie nazbyt do serca. Tymczasem Kłapouchy znalazł tajemnicze coś i chciał odkopać je, by dowiedzieć się czym w rzeczywistości jest.
Innego razu, zimą, Puchatek odkrył, że las zniknął pod śniegiem. Po odpowiednich przygotowaniach, by nie było mu zimno w tylne łapki (czyli zjedzeniu kolejnych garnuszków miodku) postanowił wyruszyć do Prosiaczka. I tak oto na jego drodze stanął… pingwin! Co wynikło z tego spotkania?
Wiosną natomiast Kłapouchy zwierzył się Puchatkowi ze swojego problemu. Zawsze jedzenie ostu sprawiało mu przyjemność, teraz nie mógł się tym cieszyć, bo był inny osiołek, który miał chrapkę na ów przysmak. Gdzie on był, tego Kłapouchy już nie wiedział, a nie mógł odejść by oset nie został zjedzony. Dlatego też Kubuś postanowił rozwiązać ten problem.
A kiedy nadeszło lato nasz miś o małym rozumku pod wpływem książki czytanej mu przez Krzysia postanowił poszukać Przyprawy Nilu. Wprawdzie w Stumilowym Lesie Nilu nie ma, ale płynie przezeń strumyk. Razem z Prosiaczkiem wyruszył więc szukać Przyprawy, by… coś nią przyprawić i zjeść…

Trzeba przyznać, że autorzy naprawdę wczuli się w materię, w której przyszło się im poruszać. Można by sądzić, że – za wzór biorąc przysłowie – gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść, jednakże w tym wypadku jest co zjeść. I to ze smakiem. Czy historie, które stworzyli są takie, jakim uczyniłby je A.A. Milne, to już każdy oceni z własnej perspektywy – dla mnie pisarski kwartet dobrze uchwycił klimat i humor tamtych niezapomnianych opowieści i godnie kontynuuje wspaniałą tradycję. Zarówno pod względem tekstów, jak i uzupełniających je (i to jakże bogato!) ilustracji. Czytanie „Nowych przygód Kubusia Puchatka” to wielka przyjemność. Książeczka bawi, raduje, czasem wzrusza, emocjonuje i po prostu rozbraja niezawodną logiką misia o małym rozumku. Przygód i absurdów nie brakuje, a styl, choć prosty i lekki, nie jest ani trochę pusty czy infantylny. Autorzy napisali cztery wspaniałe opowieści, po jednej na każdą porę roku, które ucieszą każdego miłośnika Puchatka i kupią serca także tych nieznających pierwowzoru.

Ilustracje stworzone przez Marka Burgessa, choć nowoczesne i z komputerowo kładzionymi barwami, stanowią hołd oddany klasycznym rysunkom E.H. Sheparda. Są podobne do nich pod względem kreski, a kolory wcale nie wyglądają sztucznie – można wręcz ulec wrażeniu, że powstały w tradycyjny sposób. Dlatego też cieszy fakt, że mamy je niemal na każdej stronie (a czasem więcej niż jedną na raz) i to jeszcze wydrukowana na naprawdę dobrym papierze.

„Nowe przygody Kubusia Puchatka” to doskonały dowód na to, że nawet po dziewięćdziesięciu latach tytułowy bohater ma się dobrze. I to bardzo. A czytanie jego przygód to wciąż wielka przyjemność. Dlatego polecam gorąco sięgnąć po tę uroczą książeczkę i przy okazji przypomnieć sobie klasyczne, ponadczasowe dzieła Milne’a. wspaniała, mądra rozrywka dla dużych i małych gwarantowana.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Cudowny powrót do dzieciństwa!

Ocena:
Autor:
Data:
Kubuś ma już 90 lat!!

„Nowe przygody Kubusia Puchatka” to gratka dla małych i dużych. To podróż w mniej lub bardziej odległe czasy naszego dzieciństwa. To wehikuł czasu, który przenosi nas w lata beztroski. Cudownie było wrócić do Stumilowego Lasu, gdzie czas jakby się zatrzymał.

Historie zawarte w tej książce napisane przez 4 autorów w niczym nie odbiegają od oryginału. Miś nadal jest Misiem o Bardzo Małym Rozumku, Prosiaczek nadal wszystkiego się boi ... a mój ukochany Kłapouchy ciągle jest najbardziej Ponurym Osiołkiem :)

Świetnie się bawiłam podczas tej lektury. A moja 4-letnia córeczka kilkukrotnie chciała wysłuchać historyjek ze Stumilowego Lasu – to chyba najlepsza rekomendacja dla książki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena