Koszyk 0
Opis:
Los płata nam czasem figle. Sheldon Horowitz, były żołnierz Marines i weteran wojny w Korei, ma już 82 lata, ale właśnie teraz przeniósł się ze Nowego Jorku do Oslo. Zamieszka tu z wnuczką, która chce zaopiekować się wpadającym w demencję dziadkiem. Tymczasem Horowitz staje się świadkiem morderstwa, przed którym udaje mu się ocalić siedmioletniego chłopca. Okoliczności zmuszają go do przedzierania się z małym przez dziewiczą norweską przyrodę ... W ślad za nimi rusza bezwzględny zbrodniarz wojenny z Bałkanów oraz norweska policja. Po drodze zaś niezbędne okażą się wojskowe umiejętności Sheldona – pytanie tylko, czy zdoła sobie przypomnieć triki z pola walki. Tym bardziej, że coraz częściej stają mu przed oczami obrazy z Korei oraz z Wietnamu, gdzie zginął jego syn. Jak funkcjonować w towarzystwie zmarłych, a jednocześnie ratować w teraźniejszości żywych: siebie i chłopca? "Miller dołącza do Stiega Larssona, Henninga Mankella i Jo Nesb – skandynawskich autorów kryminałów. Powieść Norweskie noce zdecydowanie różni się od ich książek, ale jest równie satysfakcjonująca." Thomas Gaughan "Ludzka, pełna czarnego humoru, chwytająca za serce, pełna wiarygodnych postaci – wśród nich wzruszający, doskonały bohater Sheldon. To jedna z najlepszych książek tego roku." Herald Sun (Australia) "Norweskie noce ma wszystkie cechy thrillera najwyższej klasy, ale to wyjątkowa charakterystyka bohatera buduje prawdziwe napięcie. Zabawna i wzruszająca, a zarazem trzymająca w napięciu książka. To kryminał na najwyższym poziomie." The Guardian Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Feeria
  • miękka
Mniej Więcej
  • Derek Miller
  • 2014
  • 1
  • 390
  • 205
  • 135
  • 978-83-7229-375-6
  • 9788372293756
  • ZBMUF

Recenzje czytelników

Norweskie noce

Ocena:
Autor:
Data:
Wielokrotnie w blogosferze pojawiała się dyskusja dotycząca tego, czym kierujemy się w wyborze książki, którą zamierzamy przeczytać. Zawsze też biorąc w niej udział pisałam, że najważniejszy jest opis, czasem rekomendacje (co nie sprawdza się w przypadku premier), natomiast niewiele swojej uwagi poświęcam okładce. A może dokładniej - nie stanowi ona dla mnie najważniejszego wyznacznika tego, czy lektura warta jest sięgnięcia po nią. Jednak tym razem muszę przyznać szczerze ... że pokierowałam się okładką w mniej więcej osiemdziesięciu procentach i zgodziłam zrecenzować. Dlaczego? Książka jest wydana w serii "Nox Sensacja", z którą miałam już styczność dzięki genialnie trzymającej w napięciu "Bezpiecznie jak w domu" czytanej w kwietniu tego roku. Czy wybór i tym razem był słuszny?

Sheldon Horowitz ma osiemdziesiąt dwa lata i jest byłym żołnierzem Marines oraz weteranem wojny w Korei. Po śmierci dwóch najbliższych osób - żony i syna - zgadza się na przeprowadzkę z Nowego Jorku do Oslo, do wnuczki. Nie jest to łatwo podjęta decyzja, ale w ojczystym kraju Larsa męża wnuczki, mężczyzna będzie miał opiekę i towarzystwo, a także wsparcie w demencji, którą podejrzewała u niego nawet żona. Czy choroba potwierdzi się w nadchodzących wydarzeniach? A może ważniejsze okażą się umiejętności nabyte na polu walki? Czy staruszek podoła zadaniu, które ma dla niego norweski los?

Sheldon mimo woli staje się świadkiem awantury u sąsiadów. Pod drzwiami jego mieszkania pojawia się kobieta z siedmioletnim chłopcem. Sheldon nie rozumie ich języka, jednak domyśla się, że grozi im niebezpieczeństwo. Po chwili wahania wpuszcza ich do mieszkania, jednak późniejsze wypadki sprawiają, iż mężczyźnie udaje się uratować tylko chłopca. Jego matka niestety zostaje zamordowana. Kto i dlaczego ją zabił? Kim był dla chłopca? Jak Sheldon poradzi sobie z dzieckiem w obcym kraju? Przecież będzie tropiony przez dwa przeciwstawne obozy: policję i mordercę. Kto odnajdzie go pierwszy? A może niespodziewanie będzie to wnuczka?

Muszę przyznać, że kuszące było poznanie książki o której czytałam, że autor dołącza do świetnej norweskiej trójki pisarskiej i że wprawdzie jego twórczość jest inna, ale dająca porównywalną satysfakcję... Hmmm... Nie znam jeszcze dzieł Larssona, Mankella ani Nesbo, ale mam ogromną nadzieję, że jednak Miller okaże się być zdecydowanie w tyle za nimi (zwalę to na karb debiutu). Ta książka nie dała mi bowiem tak świetnie zagospodarowanego czasu jakiego oczekiwałam. Pomysł jest naprawdę ciekawy: staruszek z podejrzewaną demencją, który niejedno na wojnie przeszedł, ma na sumieniu śmierć syna, potem utracił żonę i musiał opuścić kraj, nagle postanawia uratować czyjeś życie poprzez akt otwarcia drzwi. Do tego pojawiają się w książce również jego wspomnienia z wojny, wojna na której był jego syn, okoliczności pojawienia się w życiu Sheldona i jego żony - wnuczki Rhei. Drugie ciekawe ujęcie wojny to historia Envera - jednak nie zdradzę jakie znaczenie ma ona w książce. Dowodzi to jedynie temu, że niestety wojna nie dość, że niesie ogromne straty w ludziach, to również w psychice tych, którzy musieli walczyć i przeżyli.
W "Norweskich nocach" pojawia się również ciekawy wątek żydowski, odniesienie się do Żydów przez inne nacje, a także sporo szczegółów jak byli oni traktowani podczas wojen.


Niestety, moim zdaniem autor nie wykorzystał świetnych pomysłów i nie zafascynował mnie swoim językiem ani sposobem ujęcia historii bohaterów i wydarzeń składających się na główną fabułę. Dla mnie zawartość książki to trochę chaotyczna plątanina wojen, współczesności, realizmu, majaków bądź wyobrażeń. Nie powiem, że lektura to była beznadziejna, bo nie była. Nie powiem, że szkoda na nią czasu, bo nie było tak źle. Jednak nie mogę całym sercem polecić jej do czytania, tak bardzo jak wielokrotnie polecam Wam książki. Niewątpliwie znajdą się tacy, którzy zachwycą się twórczością Millera, będą też może tacy, którzy zawiodą się całkowicie. Ja tym razem staję pośrodku, gdyż to będzie najbardziej sprawiedliwa ocena. Do wyższej niestety zabrakło czytania z zapartym tchem...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Nie tylko thiller...

Ocena:
Autor:
Data:
Osiemdziesięciodwuletni Żyd, niedawno owdowiały Sheldon Horowitz niechętnie przenosi się z Nowego Jorku do Oslo, aby zamieszkać ze swoją wnuczką i jej norweskim mężem. Powoli rozwija się u niego starcza demencja i coraz częściej wspomina zmarłych przyjaciół i syna, który zginął w wojnie w Wietnamie. Niespodziewanie pewnego dnia Sheldon staje się świadkiem zabójstwa kobiety i ratuje jej małego synka. Od tego momentu ich życie jest w ciągłym niebezpieczeństwie ... Ich śladami podąża bałkański zbrodniarz wojenny. W obcym kraju i nie znając języka Sheldon próbuje, mimo piętrzących się na każdym kroku problemów, pomóc chłopcu.

Od pierwszej strony całkowicie zanurzyłam się w tej historii. Sheldon to człowiek nawiedzany przez duchy przeszłości i próbujący zaradzić codziennym frustracjom z powodu starzenia się. Wyrwany z ojczyzny, czuje, że jego niezależność jest zagrożona. W obcym świecie przeszłość i teraźniejszość przeplatają się ze sobą. Bez najmniejszego zawahania pomaga malcowi. Sheldon jest zepsuty i kłótliwy, ale niemożliwym jest, żeby go nie polubić, a jego głos jest wyraźnie słyszany w głowie czytelnika jeszcze przez długi czas po zakończeniu lektury. To stary, amerykański Żyd, który "zrobił to, co musiał zrobić" podczas wojny.

Wiele tu jest opowiedziane z perspektywy Sheldona. Nie jest wcale jasne jak wiele z tego co mówi czy myśli jest prawdą. Rozmowy Horowitza z martwymi i retrospekcje (prawdziwe i wyimaginowane) burzliwych punktów kulminacyjnych wprowadzają bardzo ważne i jednocześnie przerażające postacie. Siła tej książki pochodzi z tego, co dzieje się w jego umyśle. Miller ukazał za pomocą jego przeszłych doświadczeń życiowych, że człowiek musi wznieść się ponad tragedię aby utrzymać swoje zdrowie psychiczne. A poczucie winy i horror przeszłości odbijają swe piętno w teraźniejszości. Zawarte tu studium postaci powoduje, że bardziej identyfikowałam się z tym starym człowiekiem, który stara się zrozumieć zarówno teraźniejszość i przeszłość.

Relacja pomiędzy Sheldonem i chłopcem to jakby aluzja do relacji głównego bohatera i jego zmarłego syna. Oba pokolenia ciągle próbują odnaleźć jakąś wspólną płaszczyznę porozumienia. Obraz życia starca to pretekst do unaocznienia różnych problemów politycznych i społecznych mających wpływ na życie w Norwegii. Miller wprowadził mnie w temat zachowania Norwegów wobec Żydów w czasie II wojny światowej, a także w sytuację obecną w tym kraju. W książce autor porusza tematykę starzenia się społeczeństwa, wzbudza liczne refleksje na temat tożsamości i doświadczeń narodu semickiego. Dzięki niej ujrzałam dziedzictwo wojny, jej skutki dla tych, którzy walczyli. Ponadto poznałam norweską politykę imigracyjną i wizerunek starego człowieka, który pragnie zachować godność w obcym kraju.

Na koniec podkreślę, że to debiut. Dodam, że wspaniały. Książka jest tak bogata treściowo, że wymyka się wszelkim klasyfikacjom. To zapis ostatniej przygody człowieka, który wciąż próbuje pogodzić się z tragedią swego życia. To zarówno thriller jak i emocjonalna opowieść o życiu. Nieoczekiwane zwroty akcji i wzrastające napięcie. Policja, przestępcy, nieustający wyścig z czasem. I pięknie sportretowane ostępy Norwegii. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.