Koszyk 0
Opis:
„Bóg nie istnieje. A jeśli istnieje, odwrócił się od ludzkości.” Świat bez nadziei, świat bez deszczu i upraw, rządzony przez okrutnych władców i ich barbarzyńskie hordy. W tej przerażającej rzeczywistości przyszło żyć Noemu – żołnierzowi, lecz również magowi i uzdrowicielowi, którego jedynym pragnieniem jest spokój własnej rodziny. Każdej nocy Noego niepokoją senne wizje niekończącej się powodzi. Powoli dociera do niego znaczenie wiadomości zesłanej mu przez Stwórcę ... który zdecydował się straszliwie ukarać ludzkość. Dał jednak Noemu ostatnią szansę na ocalenie życia na Ziemi. Darren Aronofsky, wybitny scenarzysta i reżyser kultowych filmów – Pi (1998), Requiem dla snu (2000), Źródło (2006), Zapaśnik (2008), Czarny łabędź (2010) – tym razem sięgnął po nową formę wyrazu. Powieść graficzna Noe to wzruszająca historia człowieka, który na przekór losowi dąży do spełnienia najważniejszego celu w swoim życiu – ochrony najbliższych. Na podstawie komiksu powstał film Noe: Wybrany przez Boga. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Darren Aronofsky, Ari Handel, Niko Henrichon
  • 2013
  • 0
  • 74
  • 280
  • 214
  • 97883-7924-0807
  • 9788379240807
  • ZB8HJ
  • 14-16 lat, 17-99 lat

Recenzje czytelników

Historia wybrańca

Ocena:
Data:
Niby nie lubię interpretować jakiś ważnych, przełomowych i zarazem archaicznych dzieł światowej literatury, ale bardzo lubię, niczym dziecko, obserwować co się wokół mnie dzieje. Może i dobrze nazw epok i przedstawicieli nie zapamiętuję, ale widzę różnice pomiędzy następującymi po sobie okresach. To bardzo ekscytujące i czuję się niemal jak Kolumb, kiedy odkrył Amerykę.
Tak samo mam w przypadku naszej kochanej blogosfery i szeroko pojętej kultury. Od pewnego czasu zauważam, że ... podobnie jak w modzie, zmieniają się „trendy”. Kiedy pojawiła się Stephenie Meyer z jej Zmierzchem cały świat oszalał na punkcie wampirów, potem przez jakiś czas widziałam, że ludzie zachwycają się upadłymi aniołami i takimi tematami. Nieśmiertelne są chyba romanse paranormalne, ale oczywiste jest to, że nie każdy lubuje się w takiej tematyce. Mówię ogólnie, o kręgach, w których ja się obracam jakkolwiek głupio to brzmi.
Ostatnimi czasy moje oczy i trochę przymulony umysł spostrzegły, że „na salonach” królują tematy dotyczące zombie oraz apokalipsy. Dla mnie koniec świata to trochę straszny temat i nie należy do moich ulubionych, głównie przez mojego brata (tyrana), który „karmił” moją młodszą wersję straszliwymi opowieściami na temat tego wydarzenia. Od tamtej pory staram się w ogóle nie rozmyślać na ten temat i skupiam na tym co mam i jest a nie na tym co będzie.

Jednak lęki są po to, aby je eliminować! Dlatego podjęłam się zadania zrecenzowania Noe. Za niegodziwość ludzi, co prawda nie znajdziecie tutaj jakiś rozkładających się ciał, ale temat końca świata jest jak najbardziej żywy.

Głównym bohaterem jak sam tytuł wskazuje jest Noe. Podobnie ja ten biblijny jest wybrańcem. Żyje on wraz ze swoją rodziną na ziemiach, które nie dają plonów, są suche. Praktycznie nie mają życia. Oczywiście oprócz nich są jeszcze inni ludzie. Główny bohater od pewnego czasu na wizje. Czytelnik może „zagłębić się” w nie i jest wciągany w te obrazy podobnie jak Noe co według mnie jest ciekawym zabiegiem. Nie będę rozwodzić się nad fabułą i co w niej znajdziecie, bo ku mojemu zmartwieniu komiks ten jest zdecydowanie za krótki i nie da się nim nasycić. Jednak zabiegiem, który mi się spodobał to definitywnie kreacja Aniołów, którzy nie są pięknymi istotami, ale czymś trochę strasznym i nienawidzącym ludzi.

Co do rysunków – szczerze mówiąc nie jestem przyzwyczajona do takiej „kreski”. Nauczyłam się czytania, oglądania czy konsumpcji komiksów na podstawie tych o Kaczorze Donaldzie, gdzie wszystko wyglądało strasznie perfekcyjnie. Nie mówię, że Nico Henrichon się nie postarał, bo jego rysunki są również cudowne jednak jak wspominałam wcześniej nie jestem do takiej formy przyzwyczajona. Rysunki są przemyślane i szczegółowe, kolory są raczej ciemne co nadaje tajemniczości i niepokoju tej powieści.

Nie zapominajmy też o całości – twarda oprawa nadaje tylko uroku, o ile można coś takiego powiedzieć o historii nawiązującej do końca świata. Fabuła jest ciekawa, obrazy też. Zdecydowanie dla osób, które nie przepadają za licznymi opisami i dialogami. Tekstu jest niewiele, ale nie jest to jakimś strasznym minusem.

Noe. Za niegodziwość ludzi czyta i ogląda się z zawrotną prędkością. Te sześćdziesiąt parę stron przeczytałam w kilkanaście minut, które było dla mnie niezłą przygodą. Jestem ciekawa dalszych części i filmu, który wkrótce ma się pojawić na ekranach kin.

Polecam entuzjastom komiksów i tematów apokaliptycznych. :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Świetny komiks!

Ocena:
Autor:
Data:
Potop. Największa kara jaka spotkała ludzkość. Katastrofa, która ukazała karzącą rękę Boga, mającego dość kpin i szyderstw. W swym wielkim miłosierdziu zlitował się nad jedynym sprawiedliwym na tej plugawej planecie, która niegdyś była rajem. Ten jeden człowiek dostał od Niego szansę, którą musiał wykorzystać.

Noe - Za niegodziwość ludzi, to pierwszy tom czteroodcinkowej serii komiksowej poświęconej historii Noego - człowieka wybranego przez Boga do wypełnienia ostatniej misji w " ... starej" historii ludzkości.
Chyba większość z Was doskonale zna biblijne dzieje tegoż potomka rodu Adama, który budując ogromny statek i gromadząc na nim ziemskie zwierzęta, wraz ze swą rodziną jako jedyny ocalał z ogromnej powodzi, która miała być prawdziwym "oczyszczeniem" dla ziemi.

Trio Aronofsky, Handel oraz Henrichon postanowiło zobrazować tę historię w formie komiksu, o którym ostatnio zrobiło się głośno z powodu filmowej adaptacji. Jego pierwszy tom ukazuje nam historię od chwili, gdy Noe obdarzony został wizjami nieuniknionej zagłady, do chwili powzięcia planów o budowie Arki.

Wcale się nie dziwię, że komiks ten uzyskał wiele znakomitych opinii. Również i ja po jego zgłębieniu mogę śmiało stwierdzić, że jest to kawał bardzo dobrego, artystycznego rzemiosła.
Historia zaprezentowana nam przez wyżej wspomniane trio różni się jednak trochę od tej, którą znamy z kart Biblii. Po pierwsze, świat z jakim mamy do czynienia w komiksie jest inny od tego z zamierzchłej przeszłości. Kraina, po której niestrudzenie brnie przez życie Noe, przedstawiona została jako wielkie połacie wyjałowionej, pustynnej ziemi. Mało tego. Tu i ówdzie, pomiędzy spękanymi od prażącego słońca skalnymi formacjami, występują ruiny budowli i konstrukcji przywodzące na myśl futurystyczne obiekty. Wystarczy zresztą spojrzeć na wieżę Babel, której intrygująca, wielosegmentowa bryła, pnie się w górę niczym palec chcący dosięgnąć nieba, górując nad Babilonem, będąc jego chlubą i znakiem rozpoznawczym. To właśnie tam zmierza Noe, który obarczony przez Boga wizjami zagłady, próbuje przemówić do ludzi, aby ci zaczęli szanować Ziemię oraz siebie nawzajem. Nic jednak nie osiąga, albowiem sam zostaje wyśmiany, a za karę za swe rojenia władca Babilonu niszczy jego cały doczesny dobytek. Zrezygnowany Noe, w poszukiwaniu pomocy, postanawia udać się na górę swych przodków - Ararat.

Noe - Za niegodziwość ludzi urzekł mnie od pierwszej chwili świetnymi rysunkami. Przed jego przeczytaniem bałem się, że twórca ilustracji, Niko Henrichon, zaprezentuje nam nowoczesny styl rysunkowy, w który wpadła znaczna część ilustratorów. Na szczęście uproszczenia w ukazaniu postaci oraz niedbałość o detale nie są znane temu artyście. Henrichon kapitalnie wręcz zobrazował scenariusz Aronofsky'ego oraz Hanedl'a. Przekonujemy się o tym już od pierwszych stron, na których, z ogromną dawką symboliki, ukazana została historia moralnego upadku ludzkości. Później z kolei zostajemy rzuceni niemalże w wir dwóch światów - z jednej strony mamy idealne odwzorowanie pustyni, która bije po oczach jasnymi odcieniami kolorów, natomiast z drugiej widzimy pełne zimnych, niebiesko-zielonych barw wizje, które nawiedzają Noego, oraz chłodne odcienie nocy.
Same postaci również zostały przedstawione niemal wzorowo. Nie chodzi mi tylko o ruchy czy dynamikę ale również, a nawet zwłaszcza, o mimikę twarzy - strach, konsternację, gniew, agresję. To wszystko widoczne jest tutaj niezwykle wyraźnie sprawiając, że jeszcze silniej i bardziej emocjonalnie podchodzimy do lektury tegoż dzieła.

Podsumowując mogę stwierdzić, iż Noe - Za niegodziwość ludzi jest komiksem niezwykle dynamicznym. Można wręcz powiedzieć, iż znana biblijna opowieść o starcu, który buduje wielki statek, została przedstawiona całkiem na nowo. Moje spotkanie z tym komiksem uznaję za naprawdę udane. Jest przebojowy i fascynujący. Jestem przekonany, że spodoba się nie tylko fanom rysunkowych historii, ale również tym, którzy szukają nowych doznań na polu literatury.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.