Koszyk 0
Opis:
Po dwustu latach bezkrólewia, gdy nad Polską ciążyła klątwa Wielkiego Rozbicia, Przemysłowi II udało się odzyskać królewską koronę. I po ledwie siedmiu miesiącach padł ofiarą królobójstwa. Do wyścigu o polski tron ruszyło trzech kandydatów - prawy i mściwy Henryk głogowski; bogaty i szalony czeski król Vaclav II. I Władysław Łokietek. Karzeł? Książę zagonowy? Wieczny chłopiec, który działa nim pomyśli ... Pierwszą rundę wygrał najsilniejszy - Vaclav Przemyślida rozprawiczył piastowski tron stając się naszym pierwszym obcym władcą. Na Łokietka nie mogli patrzeć nawet jego najwierniejsi. Został księciem wyklętym i wygnanym z kraju. Ale po kilku latach powrócił i pociągnął za sobą już nie możnych, ale tworzący się na naszych oczach naród. Podjął walkę nawet z żelaznymi braćmi, Krzyżakami. I znów wygrał Królestwo. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Elżbieta Cherezińska
  • 2014
  • 1
  • 768
  • 237
  • 160
  • *, 9788377855003
  • 9788377855003
  • ZBHT6

Recenzje czytelników

Tron polski w śniegu i krwi

Ocena:
Autor:
Data:
Adaptując na grunt literatury historyczno-fantastycznej najsłynniejsze słowa Alfreda Hitchcocka, można rzec, że powieść z tego gatunku powinna zacząć się od królobójstwa, potem zaś pompować napięcie nieprzerwanym rytmem. Idąc tym tropem, winna pochłaniać czytelnika wielowątkową fabułą, co rusz stwarzać mu powody do zachwytu, obdarzać niebanalnymi bohaterami, których mógłby mianować swymi najwierniejszymi przyjaciółmi lub najplugawszymi wrogami ... I jeszcze więcej: jeśli do tego autor zaszczepi w opowieści pierwiastek pożyteczności, przenosząc z gracją skomplikowany okres historii w rejony przychylne powszechnemu odbiorcy lub wykopując z otchłani przeszłości rzadkie ciekawostki, niech będzie poczytny przez lata! Bo rzadko zdarza się, by recenzję móc opatrzyć tak górnolotnym wstępem i śmiało przy tym rzec: tak, to tu faktycznie pasuje. A jednak, zapraszam na spis wrażeń sporządzony po lekturze nowej książki Elżbiety Cherezińskiej – „Niewidzialnej korony”.

Król umiera. Nie ze starości, we własnej komnacie, pod jedwabną pościelą, ale jako ofiara brutalnego zamachu, morderstwa dokonanego bez skrupułów. Tron Królestwa Polskiego znów zostaje pusty, a wieść o tym obiega średniowieczny świat. Nie pomogły lata walki o zjednoczenie z „Korony śniegu i krwi”, bowiem państwo pod rządami jednego człowieka przetrwało zaledwie ponad pół roku. Myślę, że samego wejścia w opowieść nikt nie wymyśliłby lepiej niż matka Historia. Okoliczności są niewyjaśnione, a sąsiedzi z coraz większą śmiałością zaczynają napierać na ogarnięty bezkrólewiem naród. Potrzeba siły, zdecydowania, nieustępliwych charakterów gotowych ponownie spoić to, co rozerwane. Na polskich ziemiach rezydują jednak skrajni w interesach książęta, duchowieństwo miast pojednania szuka korzyści, a znamienite rody spychają się nawzajem ze ścieżki prowadzącej do władzy. Nie masz pokoju w Królestwie Polskim, nie masz nadziei na prawość i zgodę.

Dość jednak utyskiwań na kondycję rozbitego państwa, bo przed nami 10 rozdziałów – każdy poświęcony kolejnemu Roku Pańskiemu z lat 1296-1306 – skupiających całe pokłady intryg wokół wakujących tronów, niepewnych koron pochłaniających uwagę czytelnika. Cóż to dekada? – ktoś zapyta. Tymczasem okres rozbicia dzielnicowego obfitował w politykę uprawianą w wielu ośrodkach przez mnóstwo ludzi i właśnie to zagadnienie bezbłędnie pokazano w książce. Akcja dzieje się w różnych miejscach, w ciągu jednego rozdziału kilkakrotnie powraca do cząstek fabularnych już wspominanych, dodając stopniowo nowe, nie mniej ciekawe postaci. Świetnie rozpisano charaktery królów i książąt, przez co trudno mówić o bezwzględnie jedynym pierwszym planie. Zgoda, prymat należy się Małemu Księciu Kujaw – Władysławowi zwanemu Karłem (choć powszechnie znanemu pod innym przydomkiem…), ale jego interesy, mimo iż najsilniej eksponowane przez Elżbietę Cherezińską, ani trochę nie umniejszają ważności pozostałych wątków. Łącząc historycznym spoiwem fabularne ośrodki akcji, autorka stworzyła epicką opowieść, której brawurowość dorównuje tym największym.

„Niewidzialna korona” to oprócz rzetelnej wykładni rozbicia dzielnicowego także literatura fantastyczna, dość oszczędna, ale godna odnotowania. Począwszy od postaci nieomylnych skrytobójców, poprzez ożywiane w rodowych herbach zwierzęta i ludowe słowiańskie obrządki, a kończąc na… smoczej tematyce, książka wprowadza w magiczny i tajemniczy świat średniowiecznej Polski. Przez większość powieści to jedynie smaczki, których nie uważałem za specjalnie potrzebne – nie należały też do najciekawszych fragmentów – ale w końcowych rozdziałach przybierają na sile i odgrywają znaczniejszą rolę. Magia zaczyna przeważać, coraz więcej faktów historycznych łączy się z niesamowitymi przypadkami. Na szczęście autorka postarała się o to, by stąpać po tym grząskim gruncie z rozwagą i potraktować cudowne elementy z głową, nie dając się ponieść fantazji. Ja jednak sądzę, że gdyby „Niewidzialna korona” napisana była tak, jak teraz, i sprowadzona do literatury typowo historycznej, nie straciłaby nic ze swojego uroku, a może nawet zyskałaby w oczach bardziej konserwatywnych odbiorców? Niemniej praw, jakimi rządzi się beletrystyka, nie należy podważać, a „Niewidzialna korona” z beletrystyką, tą dumnie reprezentowaną, utożsamia się po stokroć!

Cherezińska doskonale zna realia, które opisuje, ale prowadzi własną opowieść, kreuje książęta po swojemu, ubarwiając ich tak oryginalnymi charakterami i zachowaniami, że nie sposób nie czuć do nich sympatii lub nie ciskać gromowładnych grymasów w stronę „tych złych”. Autorka zadbała o to, aby każda nowa postać otrzymała przy pierwszym napomknięciu krótki opis sytuujący ją w miejscu i czasie akcji, by czytelnik nie pogubił się przy nadmiarze nazwisk (co i tak go czeka – hej! To w końcu rozbicie dzielnicowe!). Wspomniałem też na początku o niejednoznacznych charakterach postaci – owszem, tak można nazywać większość bohaterów, natomiast znalazły się też przypadki (przeważnie te złe: jak ktoś ma być przez czytelnika nielubiany, to po całości), które łamią tę zasadę. Podam przykład Wacława III będącego u Cherezińskiej uosobieniem łakomstwa, gburowatości, niedojrzałości i skrajnej nieodpowiedzialności, podczas gdy w owszem, jego rządy ocenia się negatywnie, ale nie zapomina o tym, że miewał dobre decyzje i był władcą bardzo wykształconym. Jednak na dłuższą metę pospolitego czytelnika nie zaboli spłycenie niektórych postaci i przesadne uwypuklenie ich przywar. Dzięki temu książka zyskuje na dynamiczności, przyciąga, oferuje odbiorcy niezapomnianą przygodę w towarzystwie zajmujących zdarzeń i władców.

Pojawiały się głosy dwa lata temu i pojawiają się dziś, że to trochę profanacja historii, że powieść pisana pod dyktando współczesnych trendów, że styl jest kolokwialny, a fantastyczne potworki wciskane na siłę. Być może w każdym z tych zarzutów jest ziarnko prawdy (tak, i mnie momentami przeszkadzał standardowy, „suchy” gdzieniegdzie styl autorki), ale uważam, że „Niewidzialna korona” od początku miała być powieścią rozrywkową, a ponieważ porusza z zaangażowaniem temat dziejów Polski, jest rozrywką w słusznej sprawie. Elżbieta Cherezińska czyni z historii grę, pozornie niewinną zabawę, skorą do ustępstw, ale zachowującą wszystkie elementy układanki w idealnym porządku. Kto by pomyślał, iż w rozbiciu dzielnicowym kryje się taki potencjał? Cenię autorkę za to, że wyławia z czeluści historii mniej pamiętane sylwetki, które miały wpływ na losy wielu państw, i skrupulatnie buduje ich charaktery, ponownie obdarowuje duszą. Darzę tę książkę ogromnym szacunkiem za pracę, za wysiłek włożony w jej rzeźbienie, za uczynienie z historii barwnej opowieści przepełnionej pełnokrwistą polityką i realiami, które mogą pochłonąć bez reszty. Za umiejętność przerzucenia dat i zdarzeń na grunt czystej rozrywki Elżbiecie Cherezińskiej należą się brawa. No, w ostateczności niesłabnąca poczytność też powinna wystarczyć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.