Koszyk 0
Opis:
Ta książka sprawi, ze znowu zakochasz się w wampirach. Ale uważaj – one gryzą! * Angielska odpowiedź na amerykańską sagę Zmierzch * Publikowana w odcinkach w Internecie przez nastoletnią autorkę piszącą pod pseudonimem Cansel2 – ponad 17 000 000 (milionów!) odsłon przed wydaniem książki! • Prawa do wydania sprzedane do 19 krajów Przypadkowe spotkanie na Trafalgar Square odmienia życie Violet Lee, ukazując jej świat ... którego nawet sobie nie wyobrażała: istniejące poza czasem miejsce, w którym elegancja, bogactwo, wspaniałe dwory i wytworne przyjęcia są znamionami dekadencji, w jakiej żyją jego mieszkańcy. Za tym przepychem kryje się mrok, którego ucieleśnieniem jest charyzmatyczny i śmiertelnie groźny Kaspar Varn. Violet połączy z Kasparem niebezpieczna namiętność, za którą obydwoje będą musieli zapłacić wysoką cenę… Kate Elton, wydawca z Harper-Collins: „Abigail Gibbs napisała angielską książkę w gatunku, który tradycyjnie był opanowany przez Amerykanów. I to jest olbrzymią zasługą tej powieści”. Drugi tom cyklu Jesienna róża ukaże się na początku 2014 rok Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Abigail Gibbs
  • 2013
  • 1
  • 560
  • 200
  • 130
  • 978-83-7758-489-7
  • 9788377584897
  • ZB7IG

Recenzje czytelników

"Czas ucieka, Violet Lee. Wieczność czeka".

Ocena:
Autor:
Data:
„Jak głoszą litery z kamienia,
Wyrocznia jej los odmienia:
Ta Druga zasiądzie na tronie,
By w zdrady zanurzyć się tonie.
Dwie z życia złożone ofiary
Bez grzechu, bez winy, bez kary.
By zbudzić Dziewiątą z jej mary.”*


Trochę się już przejadł czytelnikom temat wampirów. Cóż, ile można spotykać tych bladolicych acz przystojnych podstarzałych młodzieńców. Jak często można z bijącym sercem odczytywać podobne sceny pierwszego ukąszenia ... Jak długo czytelniczki będą utożsamiać się z tymi naiwnymi a zarazem odważnymi ludzkimi dziewczętami?
Kiedy kolejna pozycja przestaje być niesamowitą przygodą, a jedynie przewidywalną opowieścią, przeważnie nadchodzi czas na przerwę. W ruch pędzi machina wydawnicza, bo ile można odgrzewać ten sam fabularny kotlet? Jak grzyby po deszczu na sklepowych półkach pojawiają się dystopie, antyutopie, syreny, duchy, przepowiednie czy odyseje kosmiczne.
A wśród nich nieśmiertelny wampir cierpliwie (w końcu ma całą wieczność) czeka z kolejnym ukąszeniem.

I oto proszę, z lekkim opóźnieniem, na nasz rynek zawitał wampir. Podobno brytyjski Zmierzch.
Zatarłam ręce z kpiącym uśmieszkiem i czekałam na premierę „Mrocznej bohaterki”. Ciekawa jestem reakcji fanów Zmierzchu, będzie krytyka, czy może pochwała twórczości Abigaile Gibbs? Zastanawiałam się czym mnie ta książka zaskoczy i czy wytrzymam do końca z kolejnym wcieleniem Belli i Edwarda.
Niezbyt wyobrażałam sobie całą tę historię, a opis nie był jakiś zachwycający. Czy powieść jest „drugim” „Zmierzchem”?
Nie.
To prawda:
Wampiry – są. Ludzka istota o niewinnym sercu – jest. Wybuch namiętność przeciw rozsądkowi – oczywiście, że jest. I na tym podobieństwa się kończą. Większość książek o wampirach zawiera ten wzór, często te bez wątku paranormalnego również.


Lubię wampiry, zwłaszcza te, które gryzą. Z nimi jest gwarantowana zabawa i są o wiele ciekawsze od tych, które jakimś cudem nie mają problemów z krwią. „Mroczna bohaterka” to powieść, która nie robi z przedstawicieli krwiopijców kolejnych laleczek o złotych niebijących serduszkach. Mamy drapieżców, istoty które zabijają by przetrwać i ludzi. A wiadomo ludzie zawsze sprawiają problemy, a to ich serce zbyt szybko bije, a to znów krew zbyt pyszna. I zawsze przy tego typu powieściach, jest walka dobra ze złem, uczucie, które się rodzi nie tam gdzie powinno i przepowiednia komplikująca wszystkim życie.
Martwiłam się jak też autorka wybrnie z tego całego zamieszania na Trafalgar Square, z tak dobrze nam znanej legendy wampira i jak potoczy się fabuła, przy tak przewidywalnej konstrukcji powieści. Myślę, że wątek tajemniczych przepowiedni jest strzałem w dziesiątkę i zapowiada wiele interesujących możliwości w kontynuacji serii.

„ – Następnym razem proszę mnie uprzedzić! – A potem zrobiła krok do przodu zamiast do tyłu i specjalnie mnie nadepnęła.

Zamknąłem spokojnie oczy.

- Zdajesz sobie sprawę, że nie czuję bólu?
- Zdajesz sobie sprawę, że jesteś nieznośny?
- Widać oboje tak mamy?”*

Zarówno Violet jak i Kaspar potrafili mnie nieźle zirytować. Najbardziej denerwującą cechą Vi był jej płacz, czasami miałam wrażenie, że jeśli nie wie co zrobić lub nie ma pomysłu na siebie, to po prostu płacze. Za mało w tej bohaterce stanowczości i walki – zwyczajna nijaka nastolatka. Kaspar spełniał wszystkie wymogi bycia wampirem – oczywiście musiał być nieziemsko przystojny, mieć powodzenie u płci przeciwnej i z niego korzystać i oczywiście był totalnym aroganckim palantem (dość często). Zabrakło mi w nim „drugiego dna”, był wampirem i jak wampir się zachowywał, tłumacząc iż przecież musi zabijać by się żywić.
Takie wyjaśnienia nie zaspokoiły mojej ciekawości, chciałam poznać jego wnętrze, cóż chyba zapomniałam iż wampiry duszy nie posiadają.


Akcja powieści jest wartka, mknie szybko do przodu. Nie jest to powieść, gdzie z zaskoczenia nad przebiegiem akcji nie będziemy mogli wysiedzieć na miejscu. To takie czytadło o wampirach z romansem i niebezpieczeństwem w tle. Myślę, że „Kolacja z wampirem” przypadnie do gustu wielu czytelniczkom. W sam raz na zbliżające się Halloween - dla czytelniczek o delikatnych nerwach;)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Kolacja z wampirem

Ocena:
Data:
Abigail Gibbs jest nastoletnią, początkującą angielską pisarką. „Mroczna bohaterka”jest jej odpowiedzią na amerykańską serię Zmierzch, autorstwa Stephanie Meyer. Powieść początkowo była publikowana w Internecie w odcinkach. Z czasem zyskała coraz to większy rozgłos i zainteresowanie czytelników. Kolejna historia o wampirach… jak widać jeszcze się ten temat nie znudził, więc postanowiłam zobaczyć ile jest warta ta książka.
Zaczyna się ciekawie. Violet jest przypadkowym świadkiem niecodziennych ... mrożących krew w żyłach zdarzeń, mających miejsce na Trafalgar Square w Londynie. Tej nocy wszystko sprzysięga się przeciwko niej. Przyjaciółka się spóźnia, a dziwni nieznajomi wyczuwają jej obecność. Nie mogą dopuścić, aby siedemnastolatka wyjawiła światu co tak naprawdę miało miejsce w centrum miasta. Książę, przywódca mężczyzn postanawia zabrać dziewczynę do swojej posiadłości. Sam nie wie, dlaczego jej nie zabił. Wtedy wszystko byłoby prostsze…
Tak więc dziewczyna zostaje porwana. Czy uda jej się uciec z dworu pełnego rządnych krwi wampirów? Czy może jednak Violet będzie wolała zostać? Wszystko jest możliwe.
„Mordercy zabijają dla przyjemności, wampiry po to, by przeżyć…”
Lyla
Jest to jeden z moich ulubionych cytatów pochodzących z „Mrocznej bohaterki”. W tym jednym zdaniu wypowiedzianym przez wampirzycę kryje się cała filozofia postępowania tego gatunku. Takich zdań jest wiele. Niektóre skłaniają de refleksji, inne wywołują uśmiech na twarzy czytelnika, jak na przykład:
„Wyglądała jak wampir, to prawda, co nie zmienia faktu, że miałem ochotę ją zjeść”.
Kaspar
Po książkę sięgnęłam z myślą, że będzie to zwyczajna powieść opisująca miłosne perypetie ludzi i wampirów. Zostałam mile zaskoczona. Mimo młodego wieku autorki powiedziałabym, że książka jest napisana tak… profesjonalnie. Z samego początku trudno było mi się wczuć w jej klimat. Ale po pierwszych stu stronach to się zmieniło i całym sercem byłam z główną bohaterką.
Abigail zastosowała ciekawy typ narracji. Książka jest podzielona na te rozdziały pisane z punktu widzenia Violet i te z punktu widzenia Kaspara – księcia wampirów. Taki zabieg powoduje miłe porównanie uczuć tych dwóch głównych bohaterów w jednakowych sytuacjach. Dialogi prowadzone przez bohaterów są bardzo naturalne. Często lepsze, niż w wielu książkach, które do tej pory przeczytałam. Myślę, że jest to bardzo ważne podczas czytania powieści. Łatwiej jest się czytelnikowi wczuć w klimat powieści, gdy czuje, że postaci mówią takim samym językiem, jak on. Są one także bardzo indywidualne i pełne emocji. Zadziorna i ciekawska Violet, wybuchowy i zmienny Kaspar. Każda z postaci jest inna. Moją uwagę zwróciły także szczere przemyślenia i odczucia bohaterów przedstawione w formie wypowiedzi oraz monologów wewnętrznych postaci. W trudnych sytuacjach odzywa się ich „wewnętrzny głos”, który pełni rolę dobrego, mądrego doradcy w tych chwilach. Niestety, nie zawsze udaje mu się przekonać bohaterów, do dokonania mądrego wyboru.

Widać, że książkę napisała młoda osoba. Czuć tę młodzieńczą pasję i zaangażowanie. Bardzo mi się to podoba. Książkę polecam fanom historii o wampirach a także entuzjastom dynamicznych i niespodziewanych zwrotów akcji.
http://recenzje-mlodziezowe.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.