Koszyk 0
Opis:
Michaił Bułhakow zaczął pisać Mistrza i Małgorzatę w 1928 roku, ukończył w roku 1940, na kilkanaście dni przed śmiercią. Książka ukazała się w druku po 40 latach i rzecz niespotykana natychmiast stała się światowym bestsellerem! Do dzisiaj i śmiech, i łzy towarzyszą lekturze Mistrza i Małgorzaty. Bułhakow opisał świat współczesny szyderczo i bez litości, nie pozostawiając czytelnikom szczególnej nadziei; na pociechę zostawił obietnicę, że "rękopisy nie płoną", że człowiek jest ... a może raczej bywa dobry. Nawet szatan w "Mistrzu i Małgorzacie" okazuje się w końcu przyzwoitym facetem. W Polsce powieść Bułhakowa niezmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem. W rankingu czytelników i ekspertów "Rzeczypospolitej" w 1999 roku została uznana za najważniejszą powieść XX wieku. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Michaił Bułhakow
  • 2009
  • 544
  • 190
  • 125
  • 978-83-7495-7-755
  • 9788374957755
  • Y1136

Recenzje czytelników

perełka literatury

Ocena:
Autor:
Data:
Długo zastanawiałam się, jak najlepiej zrecenzować tę książkę, by właściwie oddać jej charakter i swoje odczucia w stosunku do niej. Oczywistym jest, że "Mistrz i Małgorzata" to perełka literatury. Bułhakow pisał ją 12 lat, skończył kilkanaście dni przed śmiercią. Ciekawostką jest, iż jego twórczość została objęta zakazem publikacji w druku; on zaś, w depresji spalił pierwotną wersję wyżej wymienionej powieści. Podczas gdy nagonka na pisarza ucichła ... on odzyskał nadzieję i podjął się pracy nad swym arcydziełem raz jeszcze.

Rzecz dzieje się w latach trzydziestych, w Moskwie. Redaktor naczelny - Berlioz wraz z poetą - Bezdomnym spacerują po Patriarszych Prudach, gdzie spotykają niezwykłego cudzoziemca. Rozpoczyna się konwersacja na temat Boga, podczas której nieznajomy daje rozmówcom do zrozumienia, iż był on świadkiem ukrzyżowania Jezusa Chrystusa; co dla literatów jest oczywistym świadectwem na jego obłąkanie. Nie zważając na nieprzychylność obu panów, cudzoziemiec przepowiada Berliozowi śmierć tego samego dnia, pod kołami tramwaju. Kiedy wyprowadzony z równowagi redaktor udaje się po pomoc, traci równowagę i zostaje przez przepowiedziany tramwaj potrącony. Zdesperowany Bezdomny ucieka. Pragnie poinformować członków zgrupowania, do którego należy, o śmierci Berlioza.

Dalsza część książki jest podzielona. Historie kolejnych ludzi, którzy stali się ofiarami przebiegłego Wolanda i jego dziwacznej świty przeplatają się z opowieścią o Jezusie Chrystusie, Poncjuszu Piłacie i rzymskim prokuratorze. Jest to swoista parafraza - przeróbka i rozwinięcie znanego nam tekstu biblijnego. Autor interpretuje tę historię indywidualnie. Mamy również do czynienia z poglądami ateistycznymi. Wizja przedstawiona przez pisarza zrobiła na mnie ogromne wrażenie, jest bliższa sercu czytelnika, postaci nabierają cech ludzkich, przez co łatwiej się z nimi utożsamić.

Część druga powieści przeznaczona jest na rozwinięcie tytułowych postaci - Mistrza oraz jego ukochanej Małgorzaty. Nie poznajemy imienia Mistrza, choć łatwo zauważyć związek pomiędzy nim a Bułhakowem. Bohater jest przygnębionym pisarzem, niedocenianym, który spalił swą książkę o Piłacie i Jezusie, by następnie w cudowny sposób ją odzyskać, gdyż "rękopisy nie płoną". Celowo streściłam historię powstania dzieła, byś teraz, drogi czytelniku, mógł sam doszukać się podobieństw między Mistrzem a autorem tejże pozycji.

Przyznać się muszę, iż będąc w trzeciej klasie liceum, przed maturą, przygotowując się do pisemnego egzaminu z języka polskiego, zrobiłam listę lektur "nad" obowiązkowych, które postanowiłam przeczytać. Tak też zrobiłam. Irracjonalny strach przed dziełem Bułhakowa sprawił, iż jego książka znalazła się na samym końcu mojej listy. Jakież było moje zaskoczenie, gdy spodziewając się ponad pięciuset stron męczarni, spotkałam się z doskonale opowiedzianą historią; ciekawą, płynną, fascynującą. Nie mogłam się od niej oderwać. Nie jest więc tak jak z większością dzieł zaliczanych do kultowych - są ciężkie w czytaniu a jeszcze cięższe w doszukaniu się ważnych treści w niej zawartych, o których dowiadujemy się dopiero na lekcji języka polskiego, kiedy tłumaczy je nam nauczyciel.

Dodatkowym plusem dla mnie, jako wielkiej i oddanej fanki fantastyki, jest fakt, iż w książce pełno jest magii - realizm połączony z tym, co niemożliwe. Niemniej jednak nie jest to również książka dla dzieci - rozwinięta strona psychologiczna, refleksje. Jest to przypowieść o ludzkiej naturze, wewnętrznych konfliktach. Pojawia się problematyka władzy i polityki, unaocznienie sytuacji panującej w ówczesnym Związku Radzieckim - a mianowicie przybliżenie stalinizmu i totalitaryzmu.

"Powieść w powieści" - w swoim dziele Bułhakow zawarł wspomniany przeze mnie wyżej, rękopis powieści głównego bohatera, który spłonął po to, by zostać mu przywrócony. To właśnie powieść mistrza dostarcza nam faktów odnośnie ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Z drugiej strony jest to antologia łącząca go z samym Michaiłem.

Przewrotny może wydać się fakt, iż pojawiający się od samego początku i przyczyniający się do obłąkania prawie połowy miasta Woland zostaje opisany w taki sposób, iż po prostu nie da się go nie polubić. Ktoś może zapytać, dlaczego szatan zostaje wykreowany na postać, która bądź co bądź, ostatecznie staje się wybawcą dla Mistrza i Małgorzaty? Odpowiedzi na to pytanie nie poznamy, ale fakt pozostaje faktem - diabeł w tym wydaniu jest naprawdę oryginalny i fascynujący ;-)

Powieść Bułhakowa jest dla mnie arcydziełem literatury światowej, jej perełką. Czytając ją, ma się wrażenie, że wpływ czasu niczego nie zatarł; problemy w niej przedstawione są aktualne nadal - miłość, wina, kara. Jest to z całą pewnością utwór uniwersalny. Jednocześnie można ją nazwać powieścią wielogatunkową - wielbiciele każdego z nich (i nietylko) z pewnością pokochają ją z wzajemnością - psychologia, obyczaj, kryminał, filozofia, fantastyka, satyra i groteska. Można doszukać się nawiązań do "Fausta", którego również uwielbiam - pakt z diabłem, imię tytułowej bohaterki, Woland - kawaler Voland, czarny pudel - laska z czarną rączką w kształcie głowy pudla, motyw dzieciobójstwa, noc Walprugi. Jeśli więc kilka pierwszych stron Cię zaciekawi, jestem przekonana, że po zakończeniu lektury pozycja ta stanie się jedną z tych, do których będziesz chciał wracać, drogi czytelniku, niezależnie od okoliczności.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

*****

Ocena:
Autor:
Data:
Upalny letni dzień dwaj pisarze spacerują po ulicach Moskwy dyskutując o istnieniu Boga , a właściwie o jego braku. Nagle pojawia się dziwny obcokrajowiec twierdzący ,że ów Bóg istniał ,a nawet on sam uczestniczył w jego kaźni! Nieznajomym okazuje się być Woland, profesor czarnej magii, stwierdza też że rozmawiał z Kantem oraz przepowiada śmierć jednego z nich i chorobę psychiczną drugiego, a następnie tajemniczo znika ...
Pewnie zastanawiacie się kim naprawdę jest Woland i co za diabeł go przygnał do Moskwy? Otóż właśnie nie jest on żadnym wariatem który twierdzi, że widział Jezusa. Woland to po prostu sam diabeł i to nie byle jaki to szef wszystkich diabłów! A wraz z szatanem przybywa jego świta, czyli Azazello (demonem), kot Behemot, Korowiow i Hella - wyuzdana rusałka. Przewracają spokojne życie mieszkańców Moskwy do góry nogami. Zaraz ale po co oni tu przybyli? Brakuje roboty w piekle i trzeba dorabiać? No nie, na ziemie przywiodły ich cele towarzyskie, szukają gospodyni na bal.
Pokazują, że w tym społeczeństwie istnieją nonsensy z którymi nie może równać się nawet sam diabeł. Ale wątek Wolanda to tylko jedna cześć książki jest także uczucie silniejsze niż wszystko inne. Ale Moskwa i czasy współczesne autorowi nie są jedyną płaszczyzną bytu. Akcja toczy się też równolegle na kartach powieści Mistrza ,czyli Jerozolimie w której Jeszua Ha-Nocri jest sądzony przez Piłata i skazany na ukrzyżowanie . Lecz to nie Jeszua jest tu ważny a rozterki Piłata wydającego nie winnego człowieka na śmierć.

Bułhakow pracował nad nią, aż do śmierci przez dwanaście lat ostateczna wersja, siódma po ocenzurowaniu została umieszczona w miesięczniku „Moskwa”. Przez wielu krytyków uważana za jedną z najlepszych powieści XX wieku, jak i najlepszą satyrę na warunki życia w Związku Radzieckim. Pierwowzorem Małgorzaty była trzecia żona - Helena Siergiejewna Szyłowska.

Pomimo, że „świeżość bywa tylko jedna - pierwsza i tym samym ostatnia” to powieść ta jest ponad czasowa. Ta książka nadaje się dla każdego czytelnika, który chce dostrzec prawdziwą miłość, fantastykę, oryginalny humor, pokonać stereotypowe myślenie o szatanie i jego naturze, „bo czym, że było by twoje światło bez cieni”. Tym pozytywnym zdaniem kończę recenzje książki, którą cenzurowano, każdy w mroku odnalazł swoje światło.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.