Koszyk 0
Opis:
„Miłość w spadku” jest porywającą opowieścią o poszukiwaniu siebie i własnej drogi do szczęścia. Marina to typowa współczesna 30-latka. Jej życie jest nudne i naznaczone rutyną. Ma pracę, której nie lubi i narzeczonego, który nie ma dla niej czasu. Ma matkę, która za wszelką cenę pragnie wydać ją bogato za mąż i ojca-pantoflarza. Ma marzenia, o któ ... re boi się zawalczyć… W wyniku splotu różnych nieoczekiwanych wydarzeń dziewczyna opuszcza swoje małe miasteczko i zaczyna wszystko od nowa. Uczy się pokonywać przeciwności losu i mierzyć z własnymi słabościami. Jej wysiłki zostają nagrodzone – poznaje miłość swojego życia, która została jej zapisana… w spadku, ale czy wszystko ułoży się po jej myśli? Romantyczna historia o sile marzeń i miłości na wyciągnięcie ręki. "Znam już dobrze pióro autorki i wiedziałam, czego się spodziewać,dlatego z ogromną chęcią sięgnęłam po jej najnowsze dzieło. I cóż mogę napisać? Kolejny raz jestem zadowolona, bowiem otrzymałam fascynującą, romantyczną historię, która z miejsca wciągnęła mnie w swój świat." LITERACKI ŚWIAT CYRYSI Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Lucky
  • miękka
Mniej Więcej
  • Agnieszka Rusin
  • 2016
  • 2
  • 304
  • 195
  • 125
  • 9788365351-07-4
  • 9788365351074
  • ZD9EZ

Recenzje czytelników

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com

Ocena:
Autor:
Data:
"Otóż dla prawdziwej miłości warto zrobić wszystko,
wszystko, by jej zaznać i przeżyć, choćby tylko przez chwilę,
bowiem jej moc i siła daje podwaliny już na resztę życia, jakie by ono nie było."


Ostatnio mam przyjemność czytania samych pięknych i życiowych książek. I tak też było w przypadku powieści "Miłość w spadku", którą chciałam przeczytać i mieć w swojej biblioteczce już od momentu jej ujrzenia ... Przede wszystkim mnie osobiście urzekła cudna i niepowtarzalna okładka, sugerująca wolność i początek nowego życia. Ponadto spodobał mi się tytuł, z którego można wywnioskować w jakimś stopniu, o czym opowiada książka. Jest to opowieść o pięknej przyjaźni, porzuceniu dotychczasowego życia, poszukiwaniu własnej drogi, mającej pomóc w znalezieniu szczęścia i wewnętrznego spokoju, a także o miłości, tej prawdziwej.

Marina to trzydziestoletnia kobieta, mieszkająca z rodzicami i siostrami : Weroniką i Leną w Górczynie - małej miejscowości. Pracuje w urzędzie pocztowym, w którym na co dzień musi znosić ciągłe uwagi i okazywane na każdym kroku niezadowolenie swojej szefowej. Ponadto stresuje ją zbliżający się wielkimi krokami ślub z Mateuszem - najlepszą partią w mieście. Jej wybranek wraz ze swoim ojcem prowadzą jedyną w okolicy kancelarię prawniczą. Marina nie jest do końca przekonana, czy dobrze postępuje, wychodząc za mąż za Mateusza, mimo, iż znają się od dziesięciu lat. Jedyną zadowoloną z tego powodu osobą jest matka kobiety - Róża, której marzeniem jest, aby każda z córek założyła rodzinę, miała męża i dzieci. Najbardziej jednak zależy jej na wydaniu za mąż Mariny, ponieważ jest najstarsza, a poza tym - jak twierdzi Róża - niezbyt piękna, ani dobrze wykształcona. A Mateusz jest idealnym kandydatem na męża i zięcia, tym bardziej, że jest inteligentny, mądry i oczywiście bogaty. Pewnego dnia Marina nie wytrzymuje napiętej sytuacji w pracy i postanawia ją rzucić. Po tym zdarzeniu dowiaduje się również, że jej przyszły mąż od dłuższego czasu ją okłamuje. Nagle dociera do niej, że Mateusz tak naprawdę chyba nigdy jej nie kochał. Następnego dnia ubrana w cudowną suknię i pięknie uczesana, udaje się na swój własny ślub. Przed ołtarzem oraz zgromadzonymi w kościele gośćmi informuje Mateusza, że nie zostanie jego żoną i wybiega ze świątyni. Kobieta wraca do domu, pakuje swoje rzeczy i udaje się na dworzec kolejowy z zamiarem wyjazdu nad morze, a dokładniej do miejscowości Nadmorskie.

Jak zachowa się porzucony przez Marinę Mateusz ? Dlaczego Marina wyrusza w podróż akurat do miejscowości Nadmorskie ? Co wydarzy się, kiedy będzie już na miejscu ? Czy znajdzie pracę, która ją usatysfakcjonuje ? Jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki ? Czy ktoś odmieni jej życie ? Czy zazna szczęścia i odnajdzie prawdziwą miłość ? A może wróci do rodzinnego miasta ?

Od początku bardzo polubiłam główną bohaterkę - Marinę. Podziwiam ją przede wszystkim za odwagę i podjęcie niełatwej decyzji zmiany swojego życia. Porzucenie pracy, a następnie pozostawienie ukochanego przed ołtarzem było dla niej bardzo trudne, ale była zdeterminowana. Dokładnie przemyślała podjęte przez nią kroki. Nie mogła już dłużej znieść ciągłych uwag jej matki, która dążyła tylko do wydania córki za mąż, nie zważając na jej uczucia. Od dawna matka Mariny jej dokuczała, twierdząc, że to ostatni dzwonek na założenie rodziny. Przecież Marina ma już trzydzieści lat, na dodatek według niej nie należy do najpiękniejszych i najlepiej wykształconych kobiet. Ponadto, co ludzie w mieście powiedzą, jak zostanie starą panną. Jedynym wsparciem dla Mariny były jej siostry, które od początku w nią wierzyły i kibicowały jej nawet wtedy, gdy postanowiła wyjechać z rodzinnego miasta. Kobieta chciała się odciąć od dotychczasowego życia i zacząć od nowa, pomimo obaw i niepewności, jak dalej potoczy się jej życie. Nie była jednak do końca pewna, czy dobrze postępuje. Kiedy stanęła na peronie w miejscowości Nadmorskie, nie wierzyła, że jej się uda. Ale wzięła się w garść, miała bowiem swój plan - musiała znaleźć pracę i wynająć mieszkanie. Nie sądziła, że przyjazd nad morze odmieni jej życie na zawsze.

"Wreszcie czuła się jak wyzwolony ptak - uwolniona spod skrzydeł zaborczej matki
i od destrukcyjnej pracy, stała się samodzielną kobietą.
Dojrzewała do prawdziwej niezależności, mając jednocześnie świadomość tego,
że zbyt długo pozwalała sobą sterować.
Wiedziała, że wreszcie nadszedł jej czas; musiała poznać prawdziwy smak życia."

Uwielbiam książki, których czytanie wywołuje mnóstwo ciepłych uczuć. "Miłość w spadku" wzrusza, skłania do myślenia, sprawia, że na twarzy pojawia się uśmiech, a także daje wiarę i nadzieję na lepsze jutro. Pokazuje, że czasem warto zaryzykować i zacząć wszystko od nowa. Tym bardziej, jeśli prowadzone dotąd życie nie było szczęśliwe, nie sprawiało radości, nie dawało satysfakcji. Udowadnia, że marzenia się spełniają, jeżeli tylko się tego pragnie i głęboko w to wierzy. Każdy ma w sobie siłę, aby zawalczyć o swój dalszy los, tylko trzeba ją w sobie odnaleźć. Warto podjąć walkę z przeciwnościami losu, zmierzyć się z samym sobą, żeby w końcu dostrzec ścieżkę prowadzącą do pełni szczęścia i miłości.

Reasumując, powieść "Miłość w spadku" jest skarbnicą pięknych i emocjonalnych wątków, ciekawych i fascynujących osób oraz wspaniałych nadmorskich widoków. Przedstawiona w książce historia zachwyca, porusza, dostarcza wspaniałych emocji i sprawia, że robi się cieplej na sercu. Czytanie tej powieści było ogromną przyjemnością i cudownym oderwaniem od rzeczywistości. Książka zawiera głęboki przekaz, skłania do refleksji nad życiem, daje wiarę w lepsze jutro, a także obdarza nadzieją na odnalezienie własnej drogi oraz prawdziwej miłości.

"Marina każdą wolna chwilę spędzała na samotnych spacerach i rozmyślaniach.
Przeważnie szła w stronę starej latarni, która urzekała ją swoją siłą i pięknem.
Zastanawiała się nad sobą, swoim życiem, nad tym, co straciła.
Wiedziała, że ma dość wymuszonych kompromisów,
godzenia się na niesatysfakcjonujące rozwiązania.
Do tej pory układała się ze swoim życiem, nie wymagała wiele od siebie i innych,
ale teraz rozumiała, że to był błąd, bo jest wyjątkowa jak każdy człowiek
i ma prawo do swojego szczęścia, gdziekolwiek by ono nie było.
Przebywanie w tym miejscu pozwoliło jej nabrać życiowych sił,
a częste rozmowy z panią Rozalią odmieniły jej serce i postrzeganie świata."

Serdecznie polecam !
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zawalcz o siebie!

Ocena:
Autor:
Data:
Śmierć osoby z naszego otoczenia zawsze oznacza kres pewnego etapu w życiu. Uświadamiamy sobie, że już nigdy nie będziemy mogli ze zmarłym porozmawiać, pójść na spacer, podzielić się najgłębszymi sekretami. Śmierć to również czas, by wybaczyć zmarłemu doznane krzywdy, przykrości, by uwolnić się z krępujących więzów i ograniczeń. Rzadko jednak bywa tak, że z odejściem bliskiej osoby związany jest tak wspaniały prezent od losu, jakim jest nowa miłość ...
Taka jednak niespodzianka przypadła w udziale trzydziestodwuletniej Marnie, mieszkance małej miejscowości na wschodnich rubieżach kraju. Wychowana przez despotyczną matkę, dla której życiowym celem było wydać bogato za mąż wszystkie swoje córki, nigdy nie odważyła się na jakikolwiek sprzeciw czy zaznaczenie swojej indywidualności. Z pokorą znosiła zarówno rozkazy matki, jak i znienawidzoną pracę w urzędzie pocztowym i niekompetentne kierownictwo, uległą postawę prezentowała również wobec narzeczonego Mateusza. Już same ich zaręczyny świadczyły o tym, że Marina w tym związku jest na gorszej pozycji, bowiem propozycję zalegalizowania wieloletniej znajomości tylko dlatego, że tak wypada, trudno nazwać romantycznym zrywem. Przychodzi jednak taki moment, kiedy kumulowana przez lata frustracja i setki niewypowiedzianych słów muszą znaleźć ujście – u Mariny ten moment jest na tyle spektakularny, że ma miejsce … na jej zaślubinach. W efekcie tego dziewczyna zostawia Mateusza przed ołtarzem, sama zaś ucieka przed gniewem rodzicielki nad morze, gdzie ma nadzieję rozpocząć nowe życie. Wbrew pozorom to nie koniec, a zaledwie początek wciągającej powieści „Miłość w spadku”, autorstwa Agnieszki Rusin. Opublikowana nakładem wydawnictwa Lucky książka jest lekką i barwną opowieścią o cieniach i blaskach codziennego życia, idealną na nadchodzące wakacje – kto wie, może lektura historii Mariki zainspiruje nas do zmian, a my wykorzystamy urlop, by się zakochać?
Już w pociągu jadącym do miejscowości Nadmorskie, Marina spotyka swoją dawną miłość, Pawła. Pochodzący z bogatej rodziny, rozpuszczony jedynak, niegdyś porzucił ją wybierając pod wpływem rodziców, wyjazd do Warszawy. Dziewczyna długo leczyła złamane serce, nic zatem dziwnego, że teraz nie potrafi zaufać Pawłowi, mimo deklaracji nieprzerwanej miłości z jego strony. Dlatego też korzysta z pomocy mężczyzny tylko przez pewien czas, intensywnie szukając pracy. Jak pokazuje jednak jej historia, uroda może być przekleństwem. Odrzucony adorator w centrum uzdrowiskowo-rekreacyjnym, gdzie Marina dostaje prace kelnerki mści się, doprowadzając do jej rychłego zwolnienia.
Tylko przypadek (a może przeznaczenie) sprawia, że kierowana przez jedną z mieszkanek nadmorskiej miejscowości, zdesperowana Marina trafia do starego domu na skarpie. Poszukują tu opiekunki do starszej osoby, a nagląca potrzeba zapewnienia towarzystwa staruszce sprawia, że dziewczyna zostaje zatrudniona mimo braku doświadczenia. Zgodnie z wytycznymi antypatycznej córki podopiecznej Mariny, staruszka jest zamkniętą w sobie niemową, tymczasem okazuje się być przemiłą damą, noszącą w sercu ogromną tęsknotę. Opiekunka i starsza pani nawiązują silną więź, a Marina odkrywa w sobie niezwykłe pokłady cierpliwości i empatii. Może właśnie delikatność i wrażliwość dziewczyny skłaniają staruszkę do zdradzenia jej wielkiej tajemnicy, dotyczącej wydarzeń sprzed lat, których konsekwencje sięgają czasów współczesnych.
Jednak nawet Marina nie spodziewała się takiego obrotu sprawy, jaki miał miejsce po śmierci starszej pani – otóż dziewczyna dziedziczy po opiekunce pamiętnik, na podstawie którego będzie mogła nareszcie napisać swoja upragnioną powieść. To jednak nie wszystkie niespodzianki, jakie pani Rozalia zawarła w testamencie. Otóż ukochany wnuk, który przez ostatnie kilka zapominał o istnieniu babci, otrzymać ma w spadku wspaniały dom w którym się wychował. Warunek jest tylko jeden – ma on poślubić Marinę i wytrwać w tym małżeństwie co najmniej rok…
Czy Marina zgodzi się pomóc Damianowi w przejęciu domu? Czy pewny siebie i arogancki mężczyzna zdobędzie jej sympatię? A może dziewczyna wybierze Piotra, który wciąż stara się być blisko niej? Pytania mnożą się w trakcie lektury, czytelnik zaś z zainteresowaniem i z napięciem śledzi rozwój wydarzeń, nieustannie zastanawiając się, którego z mężczyzn wybierze Marina i czy w końcu dostanie od życia to, czego pragnie – miłości.
Powieść „Miłość w spadku” nie jest może powieścią wybitną, nie zostaje w naszej pamięci na dłużej, trwałe jest jednak jej przesłanie – szczęścia trzeba szukać w sobie i każdy zasługuje na miłość. Plastyczne opisy Rusin oraz wartka akcja nie pozwalają nam się nudzić, zaś wyzwania stawiane przed bohaterką sprawiają, że gorąco pragniemy, by życie spojrzało wreszcie na Marinę łaskawym okiem. Co więcej, jej historia pokazuje, że niekiedy nasze prośby zostają wysłuchane, jednak tylko wówczas, gdy to my sami zrobimy ten pierwszy, najważniejszy krok.

Justyna Gul
www.qulturaslowa.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.